|
|
angela Prawda. |
|
|
angela P.Staniszkis pracuje na konto córci, wie doskonale, że jej to uchodzi płazem jako babci,a arterioskleroza, zrobiła już duże postępy.
Każda wypowiedź rządzących skierowana jest do co najmniej trzech odbiorców,
Społeczeństwa,opozycji i Unii.
P.prof.to dobrze wie. RZAD jest mlody panstwo slabe i rozkradzione, a "opozycja" nie konstruktywną, a wroga.Tylko czychaja na upadek. |
|
|
Z tą suwerennością i z tym co to jest to trzeba odwołać się do historii. O ile dobrze sobie kojarzę, a nie jestem historykiem, to pojecie to zostało po raz pierwszy zdefiniowane przez francuskiego prawnika Jean Bodin w XVI wieku. Później inni prawnicy i politycy, czy raczej demagodzy, zrobili z tego nie wiadomo co, a wszystko po to by namieszać w głowie maluczkim.
Historia może nam to wyjaśnić bowiem ta definicja została ułożona przez inteligentnego człowieka a wynikała z potrzeb. Tak w wielkim skrócie (brak miejsca) suwerennośc to jest atrybut suwerena. O suwerenie natomiast Bodin mówił że jest źródłem prawa, czyli, innymi słowy, jest to ktoś kto stoi ponad prawem.
Wszyscy prawnicy, nawet dzisiejsi, zgadzają się ze nie można napisać idealnego prawa które ujmowałoby wszelkie aspekty życia. Musi ono być cały czas zmieniane i aktualizowane. Ten kto je zmienia musi stać ponad prawem no bo jak można zmieniać prawo podlegając mu? Stąd pojęcie suwerena. Kiedyś był nim król ale że za bardzo korzystał na tym że jest ponad prawem i za dużo sobie pozwalał zastąpiono go później zgromadzeniem narodowym i dlatego mówimy że dzisiaj to ono jest suwerenem chociaż to pojęcie wywodzi się z feudalizmu.
Z tego atrybutu suwerena wynika i inny, mianowicie prawo do apelacji. W feudaliźmie każdy poddany podlegal sądownictwu swego seniora, czyli wasala władcy. Kiedy nie chciał uznać jego wyroku to wówczas odwoływał się do władcy. Miało to oczywiście znaczenie polityczne bowiem zdarzało się że władca posiadający prawo do apelacji nie pozwalał skazać poddanego który wystąpił przeciwko krnąbrnemu wasalowi. |
|
|
NASZ_HENRY Staniszkis POdryguje jak niedźwiedz na węglach ;-) |
|
|
mada Im szybciej zawali się ten kołchoz - tym mniejsze będą straty dla Europy. |
|
|
Gdy o mnie chodzi, to dziś faktycznie nie, ale jeżeli sprawy nadal toczyć się będą w tym tempie i kierunku, to nie będzie wyjścia tylko dać drapaka. |
|
|
Pani elig, pani to wie i my to wiemy, że była to fantastyczna zagrywa Kaczyńskiego po to, by zamknąć gęby tym judaszom z PO coraz częściej wykrzykującym o PIS-owskim planie wyjścia z UE. Wiemy, że od czasu do czasu trzeba te parszywe gęby zatkać. Natomiast co PIS zrobi np. po wprowadzeniu kar za emigrantów to sprawa przyszłości, i jeśli będzie konkretny i poważny argument to wszyscy poprzemy wyjście Polski z UE. |
|
|
Przepraszam, a Pani to by chciała, aby Jarosław Kaczyński dziś ogłosił, że, upraszczając, mamy gdzieś UE i jutro z niej wychodzimy. Tak? na pewno by Pani tego chciała? |
|
|
xena2012 no cóż ,nasza suwerenność zaczyna być mierzona ,,kwotami uchodźców ekonomicznych''. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Szkoda czasu na Sztaniskis. Kto ją czyta sam sobie winny. Zacytuję niejakiego M, Twaina - nie trzeba rozbijać jajka by stwierdzić,że śmierdzi. Pozdrawiam ro z m |
|
|
Kompromitacja tej Pani postepuje. Jak rdza na golej blasze ... piszac rdza nie mam na mysli wieku tej Pani ... chyba. |
|
|
"czym jest dzisiaj suwerenność"
Ależ ta pani ma swoją definicję, która najwyraźniej jest zupełnie inna! - stąd twierdzenie, że kilka tylko ona wie, "czym jest dzisiaj", a ze skromności tylko dopuszcza do tej wiedzy jeszcze jedną lub dwie osoby ...
Zapewne ma też swoją definicję zdrowego rozsądku, też inną niż znana przez wszystkich prócz tych kilku; podobnie z przyzwoitością itd. Cóż, starość nie radość. Ale to przykre tak źle się starzeć. |
|
|
Jabe Gdy wchodził w życie któryś z unijnych traktatów, niemiecki trybunał konstytucyjny doszukał się jego niezgodności z konstytucją (chodziło chyba o prawo UE do jednostronnej zmiany jego postanowień). Zostało milcząco przyjęte do wiadomości, że Niemcy nie będą tej części traktatu respektować. Niemcy są suwerenne.
Gdy wchodził w życie europejski nakaz aresztowania, polski trybunał konstytucyjny był zmuszony rozstrzygnąć jego zgodność z konstytucyjnym zakazem ekstradycji obywatela polskiego. No i, przy milczącej zgodzie ogółu (w tym tak dziś broniących konstytucji autorytetów), zawiesił na jakiś czas obowiązywanie tego zakazu, dając sposobność do jego zniesienia (poprawkę podpisał chyba śp. Lech Kaczyński). Polska nie jest suwerenna. |