Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy warto rozmawiać z Timmermansem? Plan Trzaskowskiego
Data Autor
Trzeba bylo przyjac z 200 tysiecy " uchodzcow " i nikt by nie mial pretensji do polskiego rzadu o brak demokracji w Polsce. Poki co sa to " dzieciece harce " KE wobec Polski, powaznie zacznie byc gdy przyjdzie opracowywac unijny budzet, patrz podzial unijnych dotacji.
NASZ_HENRY
Z tymi komisarzami z eurokołchozu to trzeba po bolszewicku ;-)
elig
Nie zgadzam się. Sąd to sąd. Jego wyroki muszą mieć jakąś podstawę prawną. A jeśli KE działa bez niej? To ona musi się wtedy tłumaczyć.
"Trzeba pozwać KE do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości za przekroczenie swoich kompetencji". Podobnie, ponoć, miał się wyrazić Waszczykowski (m.zd. koszmarny misio-minister). Jakie można mieć rozpaczliwie błędne rozpoznanie otoczenia, jaką dziecięcą naiwnością się trzeba wykazać, aby sadzić, że ETS to coś innego niż KE (!!!) - taki "niezawisły i niezależny" sąd, jakich mamy bez liku w Polsce. Jeżeli w to wierzy blogerka - komentatorka, to "pół biedy" - nie jest decyzyjna (elig) i zaszkodzić komentarzem nie może. Ale jeśli konstytucyjny minister, od kontaktów ze światem, ma takie pojęcie, o tym właśnie świecie i o jego mechanizmach, i nie reformuje się nawet po "weneckim" strzale w stopę, to ręce opadają ...
Anonymous
@autor Delegat BruksRewKomu na Polskę wie co mówi. Nie po to wywierano naciski na PiS by przyjął Traktat Lizboński, by teraz nie konsumować go w dogodny sposób i jednocześnie nie dyskredytować (zasłużenie) za ten fakt. To samo z socjalem, którym PiS szasta (nie wiadomo z jakiego opętania), a za który międzynarodowi hipokryci będą go sądzić (również zasłużenie). Tak trzymać czy tak się puszczać?
Do wpisu: Prawo do używania pseudonimów przysługiwało wszystkim
Data Autor
Z bliskich kontaktów z POprzednią władzą (order od Komorowskiego) wynika, że jej informacje, którymi szpanowała na blogu, "pochodziły z pierwszej ręki", może nawet pierwszej (lewej) ręki pierwszej damy ... nic więc dziwnego, że czuje się teraz zawiedziona, gdyż owa dama nie dysponuje już POtrzebnymi informacjami - to jak teraz ma szpanować?
Każdy może mieć poglądy, jakie mu się podoba, ale twierdzenia typu, że się rozczarował rządami PIS po sześciu miesiącach (w tym bagnie, co zastaliśmy po ośmiu latach rządów PO, jest niepoważne, a co najmniej budzące podejrzenia.
Do wpisu: Naród i Endecja - prof. Marek Jan Chodakiewicz w Hybrydach
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
Bardzo sobie cenię prof. Chodakiewicza, ale z tym pomysłem przekazywania feudalizmu na wschód, to moim zdaniem kompletnie chybił. W ogóle w Polsce to, co na Zachodzie nazwano feudalizmem, było bardzo specyficzne i bardzo odległe od teorii prawa lennego, jaką wypracowały średniowieczne włoskie uniwersytety. To historiografia rosyjska, najpierw na gruncie XIX-wiecznego wielkoruskiego nacjonalizmu, a potem marksizmu, stworzyła sobie własne pojęcie "feudalizmu", a nawet "średniowiecza", które służyło głównie podkreślaniu różnicy między Świętą Rusią a resztą świata, i tu "polski feudał" znakomicie pasował. Bez wątpienia natomiast Polska przekazywała na wschód i północ wszelkie zdobycze cywilizacyjne świata śródziemnomorskiego, co w przypadku Rusi, kompletnie zdemolowanej cywilizacyjnie przez Mongołów, miało zasadnicze i pozytywne znaczenie. Dlatego zresztą Rosjanie nas tak nienawidzą, bo swym istnieniem im o tym przypominamy. Dla mnie w polskim dziedzictwie najpiękniejszy jest własnie umiar. To dzięki niemu nigdy nie daliśmy się zwariować: nie dało się u nas wprowadzić ani hardkorowego feudalizmu, ani komunizmu, ani kapitalizmu. Nie napuszczono nas na krucjaty ani na eksport rewolucji. Dlatego, żeby nakręcać do histerii naszych współziomków, usiłuje się w nas zniszczyć przywiązanie do polskości. Ci, którzy to robią, powinni się modlić, by im się nie udało, bo pókiśmy właśnie tacy, lekko rozmamłani i zdystansowani, zwykliśmy przebaczać zdrajcom.
Do wpisu: "Młyn i krzyż" - film Lecha Majewskiego w TVP
Data Autor
Piotr Pietrasz
Ciekawostka - w 2010 Lech Majewski i jego żona byli członkami komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta RP. Na zaproszenie Wojciecha Kilara.
ecsmedia.pl Piratom obwieszczam, że legalnie można ten film dostać na DVD, za kilka zaledwie piw, co przyczyni się też zdrowiu.
Do wpisu: Kto komu ufa? - dane o Grupie Wyszehradzkiej
Data Autor
mmisiek
Sprawę trzeba raczej postawić zupełnie inaczej. Otóż przystępując do zacieśniania regionalnej wspólnoty, a to właśnie chyba chcemy obecnie robić, to takie badania (własne!) należy mieć już dawno zrobione i przeanalizowane pod każdym możliwym kątem. Obawiam się, że u nas jednak dominuje podejście typu "jakoś to będzie".
Es
Należało by najpierw zapytać o metodologię badań,a nastepnie o proweniencję badaczy.Patrząc na wyniki nasuwa się podejrzenie,że to jakiś ichni onet albo gazeta..,a wkażdym razie coś Fico-watego.
Jabe
Ze Słowacją mamy niesnaski terytorialne – Spisz i Orawa.
laesir
Pełna zgoda, z tym, że do pary USA/Rosja dodałbym jeszcze Niemcy. Stosunek do naszych zachodnich sąsiadów także dzieli V4. Węgrzy najbardziej ufają Niemcom. Bardziej niż Polakom. Biorąc pod uwagę także wysokie notowania Austrii, jasno widać, iż na antygermaniźmie nic nie zbudujemy. Wśród pozostałych państw V4 silne są ciągoty Habsburskie. Co do zaufania pomiędzy Czechami i Słowakami to wydaje mi się ono jak najbardziej naturalne. Mówią praktycznie tym samym językiem, przeprowadzili aksamitny rozwód bez darcia kotów, a obecność w UE tylko umocniła w nich poczucie wzajemnych więzów.
mmisiek
"Dlaczego takich badań nie prowadzi się w Polsce?" * Bo nikogo to nie interesuje? Najwyraźniej decydenci nie odczuwają u nas potrzeby aby zawracać sobie głowę jakimiś analizami i badaniami. A z tych badań (oczywiście zakładając, że są rzetelne) widać, że próba cementowania wspólnoty V4 na bazie stosunku do USA/Rosji to nieporozumienie i prosta droga do fiaska tego projektu.
Do wpisu: Wyścig kolarski 2016 Giro d'Italia przeszedł do historii
Data Autor
NASZ_HENRY
Majka był liderem zespołu i dlatego mógł się wozić na kółku. We Francji już tak nie będzie ;-)
smieciu
Również oglądałem. Majka jak się wydaje nie trafił z treningiem. Zabrakło w nim pobytu na wysokościach powyżej 2 tys. metrów. Poza tym wyścig znakomity chociaż żal mi Kruijswijka, który otarł się o zwycięstwo. Miał pecha. Szkoda, ponieważ byłoby to zaskakujące i w sumie takie budujące. Że zwycięża ktoś z drugiego szeregu, ze słabszej drużyny. A poza tym to mam wątpliwości co do zaskakującego wzrostu formy Nibalego. Czego wcześniej nic nie zapowiadało. Ale takie jest kolarstwo. Nigdy się nie wie czy te wszystkie ataki to naturalna czy sztuczna moc kolarza...
Do wpisu: Jaja jak berety, czyli przylot Lewandowskiego do Arłamowa
Data Autor
Zofia
Ale się uśmiałam! Robiąc z piłkarskich kopaczy wielkich ludzi to totalna głupota.
NASZ_HENRY
Aktualna aranżacja agentów arłageddon arłamowski ;-)
zabawne? Toż to perła literatury! Szkoda, że przy okazji nie kropnięto kilku byków gramatycznych, co by przydało kraśnej barwy temu wodolejstwu.
Czesław2
Jak można przeczytać, Lewandowski miał przylot, niektórzy mieli odlot.
Do wpisu: Prowokacje, spiski oraz efekty różnych knowań
Data Autor
Czy szanowny autor jest za tezą że tychże spisków nie było i faktycznie są one rzekome? Ukrywanie motywacji i celów swoich działań istnieje od początku ludzkości, a powszechne jest w przyrodzie. Gdyby lew paradował w podskokach po sawannie miast się skradać, to nigdy by nie upolował obiadu. I czy ktoś snuje dywagacje o tym czy antylopy są ofiarami spisku i knowań lwów a inni to obalają nazywając ich "paranoikami" i głosicielami "teorii spiskowych"? Jest cel i akcja, po czym jest reakcja strony przeciwnej. I nie ma tu żadnej liniowości od motyla do cyklonu. A z tej opowieści o knowaniach i obrotach spraw przeciwko knowającym nasuwa się wniosek że właściwie te spiski i prowokacje to przereklamowane strachy na lachy. - Przecież Ribbentrop i Mołotow spiskowali przeciwko Polsce, no i popatrzmy jak to się skończyło, wredne Niemce i tak dostały a bolszewia też się trochę sparzyła, no to przecież co to tam za spisek był. (?!) NIE. Cele spiskowców zostały osiągnięte ! I to jest potwierdzeniem że knowania były. I przeciwdziałania im nie są "snuciem teorii spiskowych" tylko NORMALNĄ REAKCJĄ na to że ktoś chce mnie zabić lub zabrać mi coś. Mamy prawo mówi o tym głośno aby zło ujrzało światło dzienne. Niestety ale cały post szanownego blogera w miękki sposób ale negatywnie obciąża wszelkie próby wyjaśnienia rzeczywistości, które ponieważ są próbami wyjaśnienia tajemnicy lub akcji niezrozumiałych (pozornie), są skazane na niedoskonałości, na metody prób i błędów ale są uzasadnioną i słuszną reakcją na działania które wprost lub pośredni godzą w interes osób, grup, narodu. Niby to historycznie o Leninie, niby to "wszystko wskazuje na to, że...", niby to profesor Nowak nawet się przewija ale te spiski to nie taki straszny diabeł jak go ich ofiary malują. Sprytnie napisane. Ale stanowczo protestuję przeciwko takiej trywializacji. Z poważaniem ps. Zupełnie inny obraz tychże spisków i oceniania ich rzekomości wyłoniłby się gdyby dodać do tych teorii aspekt kto zawsze korzysta na każdym "obrocie spraw", bez względu na to czy i w jakim odstępie czasu następuje reakcja na akcję. Wszak wszystkich trzeba finansować i dostarczać środków do spiskowania albo odkrywania spisków. Niech se goje myślą że są super spiskowcami a inni goje myślą że odkryli tamtych. Dla jeszcze innych "nadspiskowców" to jeden i ten sza geszeft. n'est pa?
Ptr
Efekt motyla zakłada wytworzenie się w czasie i przestrzeni jednej deterministycznej linii od A do B - od przyczyny do skutku. Gdyby wyładowanie atmosferyczne rozpatrywać w ten sposób, zaczynałoby się ono przypadkowo od pojedynczej cząstki. Z obiektywnego punktu widzenia wzrastający potencjał chmury implikuje jednak konieczność wystąpienia wyładowania zaczynającego się od czegoś drobnego. A więc pozorność przypadku. ( Jeżeli w fizyce, to tylko klasycznej, w kwantowej jest to zapętlone w przestrzeni i czasie ).Osobiście nie lubię efekciarstwa w postaci ucieczki przyczynowości w mały wymiar. Jeżeli ktoś wierzy w determinizm nie może dopuszczać drobnych modyfikacji znikąd i tłumaczyć to mikrozmianami bez przyczyny. Czy w zjawiskach społecznych spisek jest koniecznością ? Raczej decydują o nim zakumulowane i przenikające się "potencjały" społeczne, które można rozeznać z perspektywy czasu. A jednak te prawidłowości występują i przybierają całkiem konkretne kształty. Najłatwiej je opisać przez kluczowe wydarzenia, w co się właśnie bawimy.
jazgdyni
Masz bardzo dużo racji. Umysły proste, aczkolwiek inteligentne zapalają się do wagi i znaczenia spisku i prowokacji w polityce. Z blogerów i publicystów mamy tu Brauna, Michalkiewicza, Coryllusa, czy Toyaha i Parola. Robią jeden zasadniczy błąd, który należy wyjaśnić matematycznie. Rozwój i trwanie społeczeństw jest procesem dynamicznym. Tak, jak wszystko w przyrodzie i w kosmosie. Tylko, że od czasów Karezjusza i Newtona przyzwyczailiśmy się, a konkretnie nasz umysł przyzwyczaił się, że jak to się mówi w matematyce i fizyce, są to procesy liniowe. Dynamika liniowa. Jednakże od dobrych paru lat badania wskazują, że mało co jest tak proste. Że przyczyna A rodzi skutek B. Ze znacznie dokładniejszymi rezultatami zaczęto stosować dynamikę nieliniową, która jest oparta na matematyce chaosu. Muszę zaznaczyć, że w nauce chaos nie jest kompletnym bałaganem, tylko ma również swoje ściśle określone reguły i metody obliczeń. Rezultat zazwyczaj jest pewnym niedookreślonym prawdopodobieństwem zdarzeń (często przedstawiany, jako tzw. atraktor, czyli zamknieta nieliniowa figura geometryczna, do której proces się zbliża i co ważne, nigdy nie jest to proces w pełni cykliczny. Przybliżony tak, ale nie dokładnie). Nie można więc stosować starej prawdy, że w"historii wszystko się powtarza". Bo powtarza się tylko z przybliżeniem. Równie istotnym w dynamice nieliniowej jest kolosalne znaczenie wpływu drobnych przypadków (słynne ruchy motyla w Amazonii, które powodują huragan w Tokio). Tak więc w dynamice społecznej nigdy nie możemy być pewni rezultatu. Jak w pogodzie. Jeżeli przyjmiemy, ze smoleńscy zamachowcy, chcieli za jednym zamachem pozbyć się polskiej prawicowej elity z braćmi Kaczyńskimi, to im się nie do końca udało, bo choroba mamy braci spowodowała, że Jarosław nie poleciał i w rezultacie mamy dzisiaj zwycięstwo PISu. Czyli rezultat kompletnie odwrotny do ewntualnych zamierzeń spiskowców. Pozdrawiam
Anonymous
@autor Spiski i prowokacje, nawet jeśli nie dokonują ich nieudacznicy, obarczone są zwykłym ryzykiem, że jeśli coś może pójść nie tak to pójdzie: czynnik ludzki, opór materii i nieprzewidywalność zdarzeń.