|
|
elig Polskie Radio postąpiło głupio poddając Zimocha represjom. Ułatwiło mu to przejście do TVN, czyniąc przy okazji "męczennikiem wolności słowa". Co wiecej, jesli sąd uzna, że zwolnienie nastapiło z winy pracodawcy, to PR będzie jeszcze płacić Zimochowi odszkodowanie. W efekcie PR osłabiło siebie, a wzmocniło TVN. Zimoch ma wielu fanów wśród kibiców. Zamiast słuchać PR, będą oni teraz nabijać oglądalność TVN24. |
|
|
Kwestia uczciwości, nie jestem niewolnikiem i nie byłem, w PRL'u nie pracowałem.
Pisałem o warunkach stawianych mnie jako pracownikowi, na które się godzę. Pan Zimoch też się godził przez wiele lat.
Prowadził Pan Dziennikarz serwis sportowy 38 lat ? To jak by prowadził dalej to by nic nie było.
Nie oczywiście MUSIAŁ się ekstra odezwać, bo komuna taka, że za stanu wojennego było lepiej.
Pani pamięta ? Jak było ? Ja nie pamiętam, za mały byłem. Mówią że przewalone i chwała za Wolność i nie zgodną z konstytucją Suwerenność.*
To jak jest dziś ? No jak ? Gorzej ? Lepiej ? Tak samo ?
Czemu się odezwał właśnie teraz po 38 latach ? Kto mu płaci ? Albo za co się rewanżuje ? No i uczciwość tyczy wszystkich czy tylko tych których nie lubimy ?
*ta wcześniej była nielegalna, niezgodna z konstytucją suwerenność prawda ?
skoro teraz uchwalamy suwerenność zgodnie z konstytucją ? To logicznie tamta suwerenność była niezgodna czyli nielegalna czy jak ? |
|
|
elig To była wypowiedź dziennikarki!!! Najpierw mówiła dziennikarka, potem Zimoch, potem krótko dziennikarka, a następnie znów Zimoch. |
|
|
"Bez samooczyszczenia z tej posowieckiej gangreny ..drugiej grubej kreski Polska nie przezyje". Świeta Prawda! Dlatego mamy tu, na NB, blogerow próbujacych usprawiedliwiać -bronic ta "gangrenę" w mysl zasady: by bylo tak ,jak bylo |
|
|
"Jeśli wejdzie ustawa medialna, to oficjalnie nie będzie przeprowadzana weryfikacja dziennikarzy, ale nieoficjalnie taka weryfikacja już się odbywa". To z wypowiedzi p.Zimocha, który nie mówi o hipotetycznej (jak Pani sufluje) weryfikacji tylko sugeruje, że rzeczywiście się ona odbywa aczkolwiek nieoficjalnie. Być może p.Zimoch, który tak ostentacyjnie popierał p.Komorowskiego i PO źle poczuł się w Polskim Radio i przedłożył swoje polityczne sympatie nad obowiązki dziennikarza SPORTOWEGO. Pan Zimoch jest prawnikiem po aplikacji sędziowskiej trudno więc oczekiwać, że dał się p.Rigamonti wpuścić w maliny. Nie, nie, on to zrobił całkowicie świadomie bo z nowym Polskim Radio nie jest mu po drodze. Nie może przecież dawać twarzy reżimowemu, pisowskiemu Radiu. No więc, podobnie jak niegdyś p.Jakubowska, z tupotem odszedł. Krzyż na drogę. To, że GW na tym żeruje to nic szczególnego. Oni zawsze coś znajdą. To dla nich kroplówka. Konkludując - nie podzielam Pani żalu za odejściem p.Zimocha. |
|
|
NASZ_HENRY Zimoch faulował to go z boiska wykopali. Jak dziennikarz sPOrtowy powinien to rozumieć ;-) |
|
|
Nie zdarza mi się nie przychylać do Pani opinii ale w tym przypadku... Stary, z 38 letnim stażem dziennikarz, kuty na cztery nogi co to z niejednego pieca... itd. Redaktor, który tak długo ślizgał się między koteriami, układzikami, dał się wpuścić w maliny Pani redaktor Magdalenie Rigamonti. Dla mnie( może w ten sposób sam sobie "wbijam nóż w plecy", bo jak można nie wiedzieć kto to p.red. M.R.)dziennikarki mało znanej i zastanawiam się kto komu był bardziej potrzebny. Red. Zimoch, p. red. Rigamonti do "wpuszczenia go w maliny", żeby wykazać, że nawet tak "olbrzymi" dziennikarz "też jest przeciw" czy też red. Rigamonti, red. Zimochowi aby móc wygłosić swoje, niestety imaginacje (stan wojenny) w sposób "to nie ja to kolega" i znaleźć, dzięki temu, po każdej stronie sceny, przychylnych mu interpretacji tego zdarzenia. |
|
|
"Problem w tym, że to, co napisałem na temat Sądu Najwyższego, powiedziałbym na antenie."
prosze czytac ze zrozumieniem co Pani sama pisze
"Porównuje z nim wizję weryfikacji,"... jasne ... zadnej weryfikacji .. te wszystkie " kuby wojewodzkie , zimochy ( czy schnepfy) " i pochodne sieroty PRLu maja zostac i
krecic lody ...bo sa znani
Ma Pani bardzo "pożyteczną" wizje swiata
Bez samooczyszczenia z tej posowieckiej gangreny ....drugiej grubej kreski Polska nie przezyje ..... |
|
|
elig Pan uważa się za niewolnika pracodawcy i chce by inni też byli tacy sami. |
|
|
elig On nie porównuje obecnej sytuacji do stanu wojennego. Porównuje z nim wizję weryfikacji, którą straszy go dziennikarka. Proszę uważnie przeczytać cytowany przeze mnie fragment wywiadu. |
|
|
Puścić blogowego bąka zdarza się również Pani…
Każdy kto ma wystarczająco dużo lat na karku wie, że porównywanie Stanu wojennego do dzisiejszej sytuacji jest ordynarnym kłamstwem.
Zwłaszcza jeśli ma to na celu dotarcie jedynie do wyborców młodego pokolenia kore Stanu wojennego nie przeżyło… to jednak jest to nadal wierutne kłamstwo i demagogia. Powielanie takich kłamliwych porównań przez osoby medialne jest nie do zaakceptowania… I tylko bezdennie naiwni ( albo pożyteczni) mogą stawać w obronie osoby utwierdzającej dzisiejsza młodzież, że tak właśnie wyglądał stan wojenny. |
|
|
No i trudno niech żerują. Dość opuszczania głowy. Pan Zimoch nie jest niezastąpiony.
A reszta niech się nauczy. Ja nie mogę na Twitterze nic kontrowersyjnego napisać bo mój pracodawca czyta profile.
Jak coś mu się nie spodoba to mnie wywali. Niech się święte krowy nauczą że nie są nietykalne. Kropka. |