|
|
Andrzej Wolak Trafne. Lecz to jest dramat, jak wielu daje się zwieść idei fałszywego miłosierdzia, które ma być zaledwie TOLERANCJĄ.
A oto, co ujawnił z rozmowy z Franciszkiem Abp Gądecki:
"Przewodniczący KEP pytany był także o kwestię przystępowania do Komunii świętej przez osoby rozwiedzione, o której to kwestii papież wspomina w adhortacji „Amoris laetitia”. Abp Gądecki powiedział, że Ojciec Święty wychodzi z założenia, że prawa generalne są trudne do egzekwowania w każdym kraju, dlatego rzuca myśl o decentralizacji, by poszczególne episkopaty mogły z własnej perspektywy podejmować się aplikacji tych papieskich wskazań, ale też, by patrząc na swoją sytuację religijną i kulturową mogły odnosić się do zagadnień, które dotyczą szczegółowych spraw."
Czyli "róbta w tej sprawie, co chceta, ja umywam ręce" - powiada Franciszek.
I jeszcze jeden przykład w jakiej sytuacji znajduje się obecnie Kościół.
Abp Gądecki powiedział dalej:
"Hierarcha zauważył, że to, co zostało zawarte w posynodalnej adhortacji, a odnosi się do tej sprawy, jest dużym krokiem naprzód, bo uwzględniono, jak powiedział, „nasze głosy”, które chciały zachować prawdę Ewangelii, to znaczy fakt, że nie można przekroczyć w sposób świadomy i dobrowolny nakazu Chrystusa, który dotyczy rozwodu."
Rozumiemy? Jest sukces! Łaskawie "uwzględniono nasze głosy"! Moderniści, zwłaszcza niemiecka awangarda, a także podążający za nią Franciszek, łaskawie nie odrzucili Dekalogu, Ewangelii, Sakramentów w całości i wszędzie. Pozwolili, aby np. w polskim Kościele Ewangelia (oraz Sakramenty) mogła jeszcze (do czasu)obowiązywać.
Naprawdę jest się z czego cieszyć!
episkopat.pl |
|
|
OLI Od wierności do śmieszności tylko krok.
Na tym zaś poziomie nie dyskutuję.
Co do tajności konklawe - po jego zakończeniu wiadomo wszystko. I o broszurach podrzucanych kardynałom, co "spaliło" dwie kandydatury w 1976 roku i ostatecznie zupełnie niechcący wyniosło Wojtyłę.
I o "przeciąganiu" na swoją stronę kardynałów a to południowo-amerykańskich, a to zachodnioeuropejskich, a to dowolnych innych. Czyli o "układaniu" się elektorów i budowaniu poparcia dla konkretnych kandydatur w dwóch ostatnich konklawe.
Człowieku, ty poczekaj z dyskutowaniem, ty najpierw trochę poczytaj. |
|
|
mmisiek Z tego prostego powodu, że nie każde mówienie jest pożyteczne.
A czasem można nawet niechcący spowodować zamęt i posiać zwątpienie u maluczkich.
Najlepiej zresztą sięgnąć do zaleceń u samego źródła:
"A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu."
(Mt.12,36)
Natomiast co do tego czy obecny papież był czy nie był kontrkandydatem Ratzingera to są to zdaje się głównie gazetowe rewelacje. Biorąc pod uwagę tajność konklawe pod groźbą ekskomuniki należy do nich podchodzić z dużą ostrożnością. |
|
|
mmisiek Nie należy mieszać zbyt wielu rzeczy na raz - bo np. desakralizacja Komunii św. akurat wcale dobrze na przyszłość nie wróży. |
|
|
3rdOf9 Chodzi tu po prostu o prawicowy odpowiednik Leminga... |
|
|
Andrzej Wolak A wczoraj wieczorem, już na pokładzie samolotu...:
"Zapytany w kontekście niedawnego mordu francuskiego kapłana, dlaczego odmawia łączenia terroryzmu z islamem, Papież po raz kolejny dał wyraz swemu przekonaniu, że nie powinno się mówić o islamskiej przemocy, bo, jak stwierdził, trzeba by też mówić o przemocy katolickiej, kiedy we Włoszech na przykład jakiś katolik zabije narzeczoną czy teściową."
pl.radiovaticana.va
Znajdzie się zapewne (nawet tu, na NB) całkiem liczne stadko owieczek, którym takie traktowanie ich, jak idiotów absolutnie przeszkadzać nie będzie .
A może rzeczywiście nimi są ? |
|
|
@Stoczniowiec
Jednym slowem nie wszystko musimy ogarniac naszym umyslem I wymadrzac sie,ze wszystko wiemy I rozumiemy,bo tak nie jest I nie bedzie.
Pan Ziemkiewicz I inni nie sa w glowie Franciszka,a przeciez pisanie przychodzi z taka latwoscia,kwestionowanie z jeszcze milsza lekkoscia,niech sie nieco wysili I w swojej empatii postara sie zrozumiec choc w malutkim promilu...bedzie ciezko,gdyz niestety Ojciec sw. nadaje na innych "falach".
Coz oni chcieliby uslyszec...czyzby wlasna interpretacje!!To oni musza dorosnac,bo nie wiedza o czym mowia,funkcjonuja raczej na plytkim poziomie. |
|
|
Ach, Ziemkiewicz zdaje sie nic nie rozumiec,zatrzymal sie duchowo na poziomie chlopca zaraz po Komunii sw.kolorowe obrazeczki I Bozia I Jezusik taki lagodniutki,czysciuki.W swoim niezrozmieniu plecie androny(to zdaje sie jest jego powiedzenie).
Z uwagi ,chociazby, na szacunek do Ojca sw. swojego, bylo nie bylo,Glowy kosciola,bo zdaje sie jest katolikiem...po prostu moglby sie wstrzymac ze swoimi infantylnymi wypowiedziami I zamilczec.Czy on naprawde uwaza,ze na wszystkim sie zna,...nawet na teologii,NA duchowosci naszego Papieza, starego Papieza.
Prosze sie nie lekac,P Ziemkiewicz.Zawierzyc I UFAC,..UFAC..UGRYZC sie w jezyk!Zamilczec kiedy trzeba I nie lansowac sie kosztem Ojca sw.
Pan Winnicki- to juz w ogole zenada.
Facet,zdaje sie dwudziesto kilku letni ma czelnosc pouczac dojrzalego,starego czlowieka--Papieza.Czy on w ogole wie,na czym polega zycie duchowe?On znajduje sie jeszcze w owym cielecym,zdradliwym,naiwnym wieku,ze gdy pozniej czlowiek spojrzy z perspektywy lat ,to przyznaje,ze nie chcialby znowu miec owych 20 lat. |
|
|
Mind Service To oczywiste, że do młodych można trafić prostym i bezpośrednim przesłaniem, które jest tak proste jak Dobra Nowina. Ale za tymi głosami malkontentów kryje się tęsknota za przeintelektualizowanymi spekulacjami zazwyczaj oderwanymi od rzeczywistości Kościoła i samej wiary skupionymi na zewnętrznych formach, płytkiej religijności podsyconej ksenofobią i wydumanym mesjanizmem. Nie tak dawno jeszcze toczono u nas jałowe debaty o rzekomych wypaczeniach Soboru Watykańskiego II-go i ile było głosów oburzenia na przyjmowanie komunii na stojąco i na ręce. Na szczęście Kościół jest inny i coraz bardziej będzie inny, tak różny od moherowych wyobrażeń, bo młodzież jest inna i na szczęście bardziej świadoma i zaangażowana w wiarę niż różnym pseudointelektualistom mogło by się wydawać. Co bardzo dobrze wróży na przyszłość. |
|
|
3rdOf9 gdy tymczasem jest to jedynie mała grupka tradycjonalistów, popularnie określanych "moherami", którzy są tzw. niedzielnymi katolikami, i nie za bardzo rozumieją sensu chrześcijaństwa,
Tych zadufanych w sobie i przemądrzałych malkontentów(...)
Mamy tu rasowy przykład katolickiej miłości do bliźnich, jakże zgodny z nauczaniem Franciszka.
Jest to też przy okazji rasowy przykład realizacji przykazania "Nie sądźcie", zgodny z kolei z nauczaniem Chrystusa.
Ciekawe: głupota, czy też może cynizm i obłuda? |
|
|
Mikołaj Kwibuzda No i tak zdemaskowano Panią Elig... Któżby sie spodziewał.
Autorkę pozdrawiam serdecznie. |
|
|
xena2012 nie zgadzam się ani z Żakowskim ani Ziemkiewiczem.Papież Franciszek pozostał Bertoglio,ale to nie wynik intelektualnych braków tylko charasteryczny rys Kościoła latynoamerykańskiego,gdzie nacisk kładzie sie na działalność wśród wśród ludzi.To co tak razi Ziemkiewicza i wielu katolików to prostota,której nie można jednak kojarzyc z prostactwem.Papież nie sili się na wysmakowane intelektualnie kazania tak ulubione i powszechnie stosowane przez naszych hierarchów.Przecież teraz przemawiał do młodzieży do której bardziej trafią jasne a nie uduchowione przesłania.Można mieć zastrzeżenia do zbyt czesto dość nieporadnie podkreślanej sprawy przyjmowania muzułmanów.Podejrzewam że to wynik nacisków wizyt Merkel i unijnych oficeli wcześniej w Watykanie. |
|
|
Mind Service Przykre to, że blogerka Elig jest tak bardzo zaangażowana w walkę z Kościołem i Papieżem. Nie od dziś, bo to jej kolejna tego typu notka... |
|
|
A może papież Franciszek kieruje się dużą roztropnością nie oskarżając islamu, którego znaczna, 'letnia' część nie jest nam wroga. Może ma na względzie postawę papieża Piusa XII w czasie 2 w.św. który widząc że po otwartej, radykalnej postawie biskupów holenderskich nastąpiły gwałtowne prześladowania, działał politycznie i humanitarnie aktywnie, lecz skrycie?
Daj Bóg by robił coś o czym nie wiemy, a kwaterowanie muzułmanów w Watykanie było 'zasłoną dymną'. |
|
|
NASZ_HENRY Pomyślałem, że Żakowskiego i Ziemkiewicza w maglu pani spotkała ;-) |
|
|
OLI A niby czemu gryźć się w język, skoro to jest prawda, bijąca w oczy prawda.
W dodatku to nie jakiś splot dziwnych okoliczności wyniósł Jorge Bergoglio do godności papieskiej, ale jego własne ambicje (wszak był już kontrkandydatem Ratzingera, z którym przegrał).
Prywatne ambicje i silne lobby modernistycznych biskupów, z niemieckimi na czele.
Po JPII I BXVI można śmiało powiedzieć, że nie na niego były szyte te buty, ale ich chciał, i byli też tacy, którzy go w nie obuli. |
|
|
angela Cytowanie p.Zakowskiego i Ziemkiewicza, przypomina mi, działanie plotki.
Ktoś wypuszcza wiadomość, ale ta wiadomość żyje i działa, tylko dzięki jej nosnikiom. |
|
|
mmisiek Porównanie do proboszcza faktycznie trochę nie bardzo, czasem lepiej ugryźć się w język... |
|
|
Mind Service Jacek Żakowski w swym felietonie bardzo nieładnie dokonuje manipulacji generalizując "polscy katolicy", gdy tymczasem jest to jedynie mała grupka tradycjonalistów, popularnie określanych "moherami", którzy są tzw. niedzielnymi katolikami, i nie za bardzo rozumieją sensu chrześcijaństwa, za to lubią kontestować prawdy wiary i papieskie nauczanie i pouczać innych sącząc im swoje wydumane nieprawdziwe wyobrażenia.
Tych zadufanych w sobie i przemądrzałych malkontentów nie wolno pokazywać ich jako przykład i tym bardziej stawiać za wzór do naśladowania.
ŚDM w Krakowie ukazały zupełnie inny rodzaj powszechnego, a więc polskiego i światowego katolicyzmu. Przede wszystkim autentycznego, otwartego, rozmodlonego i głęboko zaangażowanego w głoszenie i przeżywanie Ewangelii.
Podobnej generalizacji dokonuje też Ziemkiewicz zawłaszczając katolicyzm dla swoich celów i swoich fałszywych wyobrażeń. Ale tu jest jeszcze gorzej niż u Żakowskiego i żeby wyprostować brednie jakie wypisuje trzeba by prostować wręcz każde zdanie... |
|
|
Żakowskiego nie będę komentował. Szkoda czasu na komentowanie dobierania faktów do ideologii. Ziemkiewicz (którego cenię i lubię) spłyca problem. Jeżeli Franciszek "wie", czego my nie wiemy, to właśnie podsuwa rozwiązanie. To zejście z kanapy, czyli aktywność, przewartościowanie życia i stanięcie w prawdzie wobec zagrożeń. AKTYWNEGO DZIAŁANIA EWANGELICZNEGO. Czy nie tego trzeba Europie? To jedyna droga do ocalenia. Mocna chrześcijańska Europa nie pozwoli sobie na klęskę totalną. Czy miał Franciszek wezwać do krwawej rozprawy, krucjaty!!! Sprowadzanie Franciszka do poziomu proboszcza, droga Elig, to trochę żenada... Pozdrawiam.Też emeryt. |
|
|
3rdOf9 Fakt wyrażenia aprobaty przez agenta żakowskiego odnotowałem. |