|
|
3rdOf9 Ani nie żartuję, ani mi nie do śmiechu...
Jedyna nadzieja w tym, że konserwatywne wartości przeżywają obecnie odrodzenie. Jeśli bowiem panświnizm miałby dalej władać naszą cywilizacją, to ta cywilizacja się nie ostoi, no bo "gdzie jest strażnik, który pilnuje strażników"? Sędziowie, politycy, policjanci, żołnierze - muszą rozumieć odpowiedzialność i misję, która przed nimi stoi, inaczej będą to wszystko ludzie do wynajęcia. Ale aby oni rozumieli, to również wyborcy muszą rozumieć, by po pierwsze dobrze wybrać a po drugie wywierać nacisk w tę stronę co trzeba. |
|
|
3rdOf9 "Przeintelektualizowana" to jest doktryna, która się plącze we własne nogi.
Kościół "inny", to znaczy jaki? Wąchający wonne kwiatki, podczas gdy wokoło po prostu mordują chrześcijan... Co do młodzieży, to na razie łatwo ją zwieść, bo kiedy człowiek jest młody, to jest podatny na emocje. Z czasem jednak przynajmniej część z tych ludzi zmądrzeje i zacznie zauważać także i to, czego papież im nie mówi. |
|
|
Andrzej Wolak "Gdzie dzisiaj jest przyjaźń między ludźmi, honor, poszanowanie godności swojej i cudzej, uczciwość?
Jeśli te podstawowe braki nie zostaną nadrobione (...)"
Niech pan nie żartuje :) |
|
|
3rdOf9 Oj, ja tam pozostanę przy swoim, bo czemu się niby nie dałoby odkręcić, skoro nawet Galileusza można był zrehabilitować? Swoją drogą doktryna Kościoła wymaga moim zdaniem reformy: odejścia od sztywnego, kodeksowego traktowania wiary, będącego w gruncie rzeczy nowym-starym prawem i przesunięcia akcentów wiary w kierunku rzeczy najważniejszych.
Prawda jest taka, że walkę prowadzi się dzisiaj z rozwodami, antykoncepcją, eutanazją i aborcją a to są tylko skutki znacznie poważniejszego problemu: braku autentycznej miłości w sercach ludzi i upadku zasad moralnych przeżywanych wewnętrznie: tak, jak przeżywali je żołnierze naszego niepodległościowego podziemia.
Gdzie dzisiaj jest przyjaźń między ludźmi, honor, poszanowanie godności swojej i cudzej, uczciwość?
Jeśli te podstawowe braki nie zostaną nadrobione, to żadna, choćby nie wiem jak skrupulatnie przestrzegana doktryna sprawy nie uratuje.
Chodziłem już trochę wokół tego tematu - naszeblogi.pl - ale chyba muszę jeszcze coś napisać. |
|
|
Andrzej Wolak Oczywiście, że wcześniej. Ale przecież widać, jak na dłoni, że własnie ten Papież temu sprzyja, więc niestety, jest to "kwestia Franciszka" jak najbardziej.
Nie znam jego intencji, tych nie osądzam, ale ślepota na fakty to chyba kara Boża.
Po tych peanach na rzecz Franciszka wygłaszanych przy okazji ŚDM przez katolickie media i w ogóle część katolików widać jakiś amok; jak tu teraz wypada zwracać uwagę na jego błędy lub zamierzone fatalne decyzje.Trzeba się spodziewać posądzenia o wrogość do KK w ogóle.
Uważam, że próba wiary, także dla kapłanów, w tym naszych Pasterzy, przyjdzie już jesienią. |
|
|
mmisiek No to się pochwal jakie źródła uważasz za wiarygodne i na jakiej podstawie.
A przy okazji - czy jednym z autorytetów jest może pan Socci? |
|
|
mmisiek Dla porządku - ta (kolejna już w historii) hucpa niemieckiego Kościoła zaczęła się dużo wcześniej, to nie kwestia Franciszka.
Dramat polega na tym, że żaden z papieży nie odważył się postawić tej sprawy jasno i formalnie oddzielić ziarno od plew wyżej ceniąc fikcyjną jedność. W ten sposób niemiecka gangrena swobodnie infekuje cały Kościół, a tu potrzeba miecza aby odciąć zagangrenowane członki dla ratowania reszty. |
|
|
OLI To nie trzeba było czytać bzdur, trzeba było korzystać z wiarygodnych i dobrze poinformowanych źródeł.
Jak nie umiesz takich źródeł odróżniać - twoja rzecz.
Ale się nie bierz za pouczanie w materii, o której nie masz pojęcia. Bo to i śmieszna, i obraźliwe. |
|
|
Andrzej Wolak Odkręcić już się nie da. A sądzi Pan, że w Polsce nie podniosą się głosy modernistów, że skoro tuz za granicą można, to czemu nie u nas? To jest otworzenie puszki Pandory.
Niemcy mogliby sobie iść, gdzie chcą; tak naprawdę już dawno poszli; cały dramat polega na tym, że Franciszek ciągnie za nimi KK.
Zachwyceni Franciszkiem niech się już przygotowują do kolejnych hucznych obchodów. Już za niecały rok Papież będzie w Lund świętował 500- lecie reformacji. Kto wie, może nawet będzie koncelebrował razem z jakąś biskup-lesbijką?
Jak "miłosierdzie" to "miłosierdzie"! |
|
|
mmisiek Takich internetowych sensacyjnych bzdur to ja się naczytałem wystarczająco aby nabrać do nich krytycyzmu.
Ty, jeśli naiwnie w nie wszystkie wierzysz to faktycznie nie ma o czym gadać, a jeśli słowa Ewangelii są Ciebie śmiesznością to tym bardziej.
Można zaobserwować, że wraz z rozwojem mediów pojawił się specyficzny typ katolików, dla których największymi autorytetami są pismaki goniące za sensacją - to skądinąd pokazuje jak potrzebną i pożyteczną instytucją była kiedyś Św.Inkwizycja broniąca prosty lud przed mąceniem w głowach. |
|
|
3rdOf9 Tutaj akurat ja bym nie był zbyt pesymistyczny: bo jeśli Franciszek nadal ma robić rozmaite błędy, to może i lepiej, żeby za jego pontyfikatu taka "decentralizacja" obowiązywała: dzięki niej autorytet Watykanu zostanie osłabiony a dzięki temu skutki niektórych błędów papieża będzie łatwiej neutralizować, przynajmniej w Polsce (Niemcy niech sobie idą, gdzie im się podoba).
A następny papież może sprawę odkręcić. |