Otrzymane komantarze

Do wpisu: "Księżyc na Maderze
Data Autor
Czesław2
Można się śmiać, lub nie, proszę jednak pamiętać, że w terenie sukcesywnie powstają struktury KOD-u i Niezależnej. Jest wiele miejsc, gdzie o PIS-ie nikt nie słyszał. Ludziom oderwanym ( lub bojących się oderwania ) od koryta naprawdę zależy. Pamiętajmy o samorządach.
Do wpisu: Kraina perfekcyjnego kuszenia, czyli III RP
Data Autor
Jabe
Hmm, ja to bym chciał, żeby mnie kuszono wspólnym, narodowym celem, żeby roztaczano wizje lepiej urządzonego państwa, żeby na horyzoncie już majaczyła duma z „tego kraju”. Nie z heroicznej, pełnej klęsk przeszłości bynajmniej, tylko z tu i teraz. Zamiast tego jest zakalec cynicznej prozy życia. Nie kusi się obietnicami, tylko kupuje spokój darmową kasą, która jest dyskretnie odsysana z gospodarki czy kombinowana rządowymi chwilówkami. Jest nudna już wojna na górze, którą niektórzy, nie bacząc na śmieszność, nazywają jednocześnie puczem i „ciamajdanem”. Wtedy prysły iluzje, tym co je jeszcze mieli. Teraz zwyczajnie jest więcej tego samego.
Do wpisu: Oby Nowy Rok 2017 był lepszy od poprzedniego
Data Autor
Jabe
No to jaka jest (była?) powszechnie przyjęta treść pojęcia Naród Polski (w 1876 roku)? Sam Pan zmieszał kwestie prawne z słusznością i godziwością, więc teraz proszę na mnie tego nie zwalać.
Mikołaj Kwibuzda
Gdyby Szanowny Pan choć trochę orientował się w najsławniejszych muzeach światowych, nie domagałby się Pan objaśnienia nazwisk Fitzwilliam i Ashmole. Niestety, tak jak się obawiałem, jest to świat tak całkowicie Panu obcy, że nie wpadł Pan nawet na pomysł zajrzenia do Wikipedii. Obce są Panu bez wątpienia również zawarte w nim zagadnienia fundacji publicznych i tego, do kogo należą, oraz kwestii prawnego statusu i powszechnie przyjętej treści pojęcia Naród Polski w 1876 roku. Rozumie Pan przynajmniej, mam nadzieję, że rozmowa ze ślepym o kolorach, zwłaszcza w wieczór oferujący inne przyjemności, nie jest przesadnie interesująca. Nie podejmuję się też Panu wyjaśniać takich reguł, jak ta, że nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest słuszne i godziwe. To wymagałoby pewnego podglebia cywilizacyjnego. Szczęśliwego Nowego Roku. Ale zawsze ma Pan szansę. Gdyby chciał Pan z niej skorzystać, przynajmniej w zakresie muzeów, wśród lektur noworocznych proponowałbym zacząć od Pomiana "Zbieraczy i osobliwości", bo w sprawie pojęcia słuszności chyba trzeba by do jakiegoś filozofa. Z ukłonami.
Jabe
W 1876 roku Czartoryscy przekazali miastu swą bibliotekę, nie zbiory muzealne. Tak czy owak, sprawa jest źle postawiona. Jeśli to było Czartoryskich, to mogli swoją własnością władać, kropka. Jeśli nie było – problemem jest zawłaszczenie, nie rozporządzanie. Byłby Pan łaskaw naświetlić, co mają do tego hrabiowie o dziwnych nazwiskach?
Mikołaj Kwibuzda
A czy słyszał Pan, by wicehrabiowie Fitzwilliam albo potomkowie Eliasa Ashmole'a wywozili w poczcie dyplomatycznej obiekty, które ich przodkowie złożyli w sławnych muzeach ich imienia? Albo i dary publiczności, które te muzea zgromadziły następnie? Bo ja nie. I myślę, że dlatego to właśnie "najnormalniejsze w świecie dysponowanie swoją własnością nazywają procederem". Gdyby zechciał Pan przeczytać to, co napisałem powyżej, być może zrozumiałby Pan, że książę Władysław Czartoryski ufundował Polakom muzeum, a jego późny wnuk, wykorzystując postkomunistyczny bałagan prawny, usiłował to muzeum... rozdysponować. Nie będę używał bardziej adekwatnych czasowników ze wzgl. na ostrożność procesową.
Jabe
Takich to czasów dożyliśmy, że najnormalniejsze w świecie dysponowanie swoją własnością nazywają procederem. Szczęśliwego Nowego Roku.
angela
Obawiam się tylko, ze ta banda, co teraz rozrabia w Sejmie, jak dorwie się do władzy, to wszystko rozgrabia. Gdzie jest Gesiarka, co dzieje się z tym obrazem, ktoś wie?
elig
Jeśli książe Adam Karol wysyłał gdzieś część zbiorów pocztą dyplomatyczną - to wykupienie kolekcji ukróci ów proceder.
Mikołaj Kwibuzda
Oczywiście rząd zrobił najlepiej, jak było można. Ale dziwię się, że w tej sprawie pisze się tylko o niektórych elementach sytuacji. Przede wszystkim po 1945 roku muzealnicy krakowscy z dużym trudem uratowali zbiory Czartoryskich przed wpisaniem do inwentarza Muzeum Narodowego i zachowanie ich jako depozytu prywatnego. A były wtedy pomysły przenoszenia różnych rzeczy z muzeum do muzeum w myśl tworzonych wówczas "specjalizacji". Gdyby im się nie udało, Muzeum Czartoryskich (które wszak zostało już raz oddane Narodowi Polskiemu przez księcia Władysława bodaj w roku 1876) zostałoby po prostu upaństwowione i rozparcelowane, jak zbiory Zamoyskich z Kozłówki czy Branickich z Wilanowa i teraz Cz. najwyżej mogliby uprzejmie prosić o ich zwrot lub częściową rekompensatę. Nie pamiętam szczegółów, ale gdy po 1990 roku muzealnicy uwierzyli, że teraz już będzie normalnie, i zawiadomili księcia Adama Karola, że jest fundatorem jednego z najważniejszych muzeów polskich, ten się bardzo ucieszył, że może sfinansować różne jakieś swoje potrzeby. Ten pan to klasyczny arystokratyczny celebryta, jego jedyne sukcesy życiowe, to jakieś pasy w karate. Żadnej działalności publicznej, charytatywnej, kulturalnej, nic. Jego pozycja zasadza się wyłącznie na tym, że jest blisko spowinowacony z królem Hiszpanii. Nawet nie próbował nauczyć się choć trochę polskiego. I potem następnych lat kilkanaście to było WYKUPYWANIE za publiczne pieniądze wybranych zabytków od "księcia pana". Niewykupione wyjeżdżały w poczcie dyplomatycznej i tyle. Nie pamiętam teraz, czy te wykupione zabytki trafiały do zbiorów Fundacji - jeśli tak, to w tej chwili wykupiono je po raz drugi. Warto popytać w Muzeum Czartoryskich.
Do wpisu: Sędziowie w służbie układów III RP
Data Autor
Jabe
Liczyłem na odrobinę konkretów, które Pan rzekomo słyszy i widzi. Trudno mi zaakceptować tłumaczenie, że premier Beata Szydło, miast płakać po kątach z powodu nieustannego jazgotu, dzielnie staje na ostatniej reducie polskości. Dla mnie to tragikomiczne przerysowanie. Szczęśliwego Nowego Roku.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jabe 2016-12-30 [12:31] Było podsumowanie roku - poszczególni ministrowie przedstawiali swoją pracę - na stronach rządowych można, podejrzewam, przeglądać jeśli ktoś przeoczył, gdy były publicznie prezentowane. Szczerze mówiąc dech zapiera nawet jeśli nie pamięta się o tym nieustającym jazgocie we wszystkich sferach publicznych, nieustającej obstrukcji wszędzie gdzie się da, o gaszeniu pożarów w UE, w innych ośrodkach władzy na Zachodzie, w tamtejszych mediach, wzniecanych przez gorszy sort, o krajowych i zagranicznych alfonsach "brzydkiej panny bez posagu" jaką usiłowano robić z Polski. Najwyraźniej ma pan problem ze wzrokiem i słuchem, albo NIE CHCE pan tego wszystkiego widzieć.
Jabe
Ma Pan tu blog. Proszę nam opowiedzieć o tej heroicznej walce z „UBekistanem”. Co właściwie się dzieje? Inni blogerzy wyraźnie nie wiedzą, bo zajęci są sprawami pobocznymi. Jakież to działania są „na granicy utraty gruntu” „w nierównej walce”? Proszę te plasterki salami jeden po drugim opisać. Konkretnie. Rad bym się też dowiedział, jaki jest tego wszystkiego cel – też konkretnie, bez górnolotnych haseł.
Falęta nie jest skazany za nagrywanie !!! Falęta jest skazany za robienie biznesu za pomocą nielegalnego nagrywania !!! Gdyby Falęta nagrywał tych gnojków dla ujawnienia ich dealów opinii publicznej czy policji, byłby bochaterem. Ale nie, on chciał zrobić kasę na sprzedarzy lub szantażu tymi nagraniami. Przestańcie już tak płakać nad tym Falętą, i nie robi tego "Dobra zmiana" panie Darski jak pan nienawistnie powtarza, ale postkomusza szajka sędziowska, która już od 25 lat czeka na "reformę" - i doczeka się wkrótce !
Józef Darski
1. Rząd niczego nie piłuje 2. Chrystus tu ni pri czom 3. Właśnie fakt, że Prezydent i rząd udają głuchych i ślepych wobec sądów troszczących się o dobro bezpieki i złodziei i nie interweniują, choć mogą, dowodzi, że a) nie chcą b) wysyłają bezpiece jasne przesłanie - nic wam nie zrobimy 4. O Rolniku mam zdanie od dawna wyrobione (inteligentny ruski intox), czemu dałem wyraz pod jego przedostatnim wpisem. Dyskusja z jego ruską propagandą jest bezcelowa. 5. Jak rząd padnie też będą wszyscy ślepcy tłumaczyli, że przeciwnik był silny, a nie że rząd nie chciał i nie potrafił. Jak ktoś nie chce i nie potrafi rządzić, to niech weźmie się za coś co potrafi. Bo ofiarami będziemy my, a oni jakoś sobie radę dadzą.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
To "po trzecie" najważniejsze jest w chwili obecnej, obok postępującej równolegle odbudowy kory mózgowej elicie postępowej dzięki świeżemu powietrzu dochodzącemu przez wyłom w murze kłamstwa. W przeciwieństwie do gorących głów, które tu reprezentuje pan Targalski (którego trudno nie cenić za wszystko inne co robi), objawiających się co rusz nawet w najmniejszych dziurach Ciemnogrodu, a czasami wysypujących się wysypką na dupie "dobrej zmiany", jeśli miałbym obawy, to czy nie padną w nierównej walce, gdy zbyt wiele rękawic rzucą UBekistanowi. Przy tak nierównej walce przyjętą bolszewicką strategię salami uważam za optymalną, by w miarę umacniania pozycji Polski odkrajane kawałki UBekisanu były coraz większe. Mam wrażenie, że centrum operacyjne Polski dość precyzyjnie tym razem waży działania na granicy utraty gruntu: odcina UBekistanu tyle, ile się w danej chwili da. Panie Jerzy, mój spór z Panem dotyczący postulowanej przez Pana radykalizacji działań ciągnie się drugi rok. Proszę spojrzeć na historię swoich zniecierpliwień.
Dark Regis
Proszę Pana, a Chrystusa też by Pan oskarżył o zdradę stanu? Jak będziemy się tak przebijać niskimi treflami, to nigdy nie dojdziemy do żadnego konstruktywnego wniosku. Celem naprawy państwa jest uczynienie z wymiaru sprawiedliwości instytucji przewidywalnej i transparentnej. Z tego co ja wiem, a prasa szeroko się na ten temat rozpisywała, to na Kwietnia było nawet mniej haków niż na Sawicką, a za to dużo więcej "tomkowania". Jednakowoż rozgrzane sądy III PR stanęły na wysokości zadania i zrobiły z igły widły. Dopóki analogiczne czyny będą w sądach tłumaczone zupełnie inaczej, dopóty będą nici z odbudowy państwa. Vide nawoływania do użycia zakitranej broni przez starych bezpieczniaków wobec posłów partii rządzącej. A na marginesie. Piłował Pan kiedyś w życiu stal hartowaną albo z domieszkami twardszych metali, żeby np. ze Skota zrobić ... no właśnie co zrobić? Chyba dmuchałko-piszczałkę dziurami, bo raczej nawozem azotowym pan tego nie rozerwie. Co można popiłować dla sportu i przykładu: blok silnika gumówką Bosha. Dodam na koniec, że podrzuciłem Panu i Rolnikowi materiał, który pokazuje, że jednak jest coś na rzeczy w związku z stałym i nachalnym wyciąganiem przez Rolnika wątków o tych "którzy wiedzą z której strony kromki leży śledź". Co prawda materiał bodaj został zwinięty przez cenzurę, ale ja na szczęście mam jego kopię.
Ależ pan jesteś upierdliwy !!!! Po pierwsze, do pana nie dociera, że to co zrobił Falenta jest nielegalne, a więc karalne. Po drugie, jeśli pan uważa, że czyn Miernika nie podlega karze, to wyobraź sobie pan, że we wszystkich urzędach, a także w sejmie obrzucanoby się tortami. Kto jak kto, ale pan powinien najlepiej to wiedzieć, że za czyn karalny ani prezydent ani minister sprawiedliwości nie może się wstawić ! To byłoby działanie bezprawne !!! I po trzecie, poczekajmy jeszcze trochę, bo reforma sądownictwa prędzej czy później musi nastąpić. Obecnie przygotowywany jest grunt po to, aby udowodnić i pokazać, że to rzeczywiście mafia przestępcza . CBA jest już w sądzie w Krakowie, a obecnie w innych 7 sądach. Poczekajmy zatem trochę. Co się odwlecze to nie uciecze. Nie da się wszystkiego zrobić w ciągu jednego roku, co miało być zrobione w ciągu ostatnich 25 lat !!!
Józef Darski
Prezydent zareagował. Powiedział kilka miesięcy temu, że się zastanowi i dotrzymał słowa - zastanawia się. Jeszcze 5 miesięcy i będzie mógł przestać się zastanawiać.
Józef Darski
A Kwietnia też posadziłby Pan na 13 lat, bo kręcił.
Dark Regis
Wyrok na Falentę jest wynikiem kręcenia samego Falenty. Jakbym był sędzią i słyszał te jego 5 różnych wersji wydarzeń - od heroicznej po martyrologiczną; od działania na pasku służb, po wyręczanie służb; od przypadkowego uwikłania, po stałą metodę postępowania z partnerami biznesowymi - to też bym na początek przyłożył 14 dni ścisłego dla ochłodzenia umysłu. Zupełnie inną sprawą jest to, że jeśli służby rzeczywiście działają tak, jak to sugerują dykteryjki Falenty, to najwyższy czas na wymianę służb. Drugim dzwonkiem ostrzegawczym była sprawa Brunona Kwietnia. Krótko: Oni zaczynają zabawiać się w drukarzy, jak nieboszczka SB.
Obywatel
Brak reakcji ośrodka prezydenckiego w kwestii Miernika jest smutny. Prezydenta Dudę oceniam surowo.
xena2012
zrobiono to wychowawczo i prewencyjnie.Bo któż teraz osmieli się pokazac prawdę o takich indywiduach jak Sikorski,Sienkiewicz czy Bieńkowska.
Józef Darski
Wyrok na Falentę jest wynikiem prawidłowego odczytania przekazy "Dobrej zmiany" w sprawie Miernika. Zadaniem sądów jest jak zawsze w III RP obrona złodziei i bezpieki czyli tego samego środowiska. Nikt z nich nie usiadł i nie usiądzie. Miernik za nich odsiedzi. A teraz Falenta mu pomoże. Ciekawe kogo #Dobra zmiana" wsadzi jeszcze w tym widowisku pozorów dla maluczkich.
Do wpisu: Kantar Group, czyli sondażownie
Data Autor
elig
Dlatego właśnie taki jest tytuł tej notki :)))