Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ratowanie uchodźców, czyli praca dla mafii
Data Autor
Jabe
Próbuje?
Mam nadzieję, że Kolega już wytrzeźwiał?
mmisiek
Te niemieckie "organizacje pozarządowe" są tak samo niezależne od niemieckiego rządu jak niemieckie "wolne media". A wypowiedź pana Błaszczaka jest wysoce niepokojąca - zamiast jak dotąd stanowczych stwierdzeń o nieprzyjmowaniu imigrantów mamy zmianę tonu i przygotowania na jakieś tajemnicze "scenariusze awaryjne". Czyżby coś się zmieniło za kulisami? Bo chyba nie dla Ukraińców te kontenery?  
Art
Ktoś z Francji doniósł,że już 50% społeczeństwa żyje na socjalu.Kto,jaki kraj to wytrzyma?W USA Obama też do tego dążył.1/6 budżetu idzie na obamacare.Trump próbuje zatrzymać to bezhołowie.
Pomysl z kontenerami dla islamskich migrantow jest pozyczony od Orbana : theguardian.com Najwazniejsze .ze zdaje egzamin !! UN nakazala Germancom wsrzymac readmisje Islamskich migrantow z odrzuconym azylem do Wegier : aljazeera.com
Nazywa sie to Migrant jihad..Istnieje i jest Aktem Wojennym.Pisal o tym Ayatollah Khomeini juz  w1942.. Orginalny teks ktory posiadam jest niestety w jezyku Francuskim i Angielskim. Zainteresowanym zostawiam tutaj w wersji Angielskiej : “Islam makes it incumbent on all adult males, provided they are not disabled and incapacitated, to prepare themselves for the conquest of [other] countries so that the writ of Islam is obeyed in every country in the world. But those who study Islamic Holy War will understand why Islam wants to conquer the whole world…. Those who know nothing of Islam pretend that Islam counsels against war. Those [who say this] are witless. Islam says Kill all the unbelievers Does this mean that Muslims should sit back until they are devoured by [the unbelievers] Islam says Kill them [the non-Muslims], put them to the sword and scatter [their armies]. Does this mean sitting back until [non-Muslims] overcome us Islam says Kill in the service of Allah those who may want to kill you! Does this mean that we should surrender to the enemy Islam says Whatever good there is exists thanks to the sword and in the shadow of the sword! People cannot be made obedient except with the sword! The sword is the key to Paradise, which can be opened only for Holy Warriors! "...
Anonymous
Zielone ludziki są sprowadzane od 2 lat masowo, wbrew prawu i bezkarnie przez czerwoną agenturę we władzach Niemiec, Grecji i Włoch. I co? Wszyscy politycy i dziennikarze są tak urobieni, że kupują ten "humanizm" jak cegłę. Poprzednia fala zielonych ludzików była sprowadzana na socjal przez 2-3 pokolenia przy zachowaniu pozorów legalizmu. Wojna hybrydowa trwa i nabiera tempa.
Oto odpowiedz :liveleak.com                        youtube.com Sami tego nie moga robic oficjalnie bowiem jest to nielegalne.wiec uzywaja Grecka i Wloska Mafie oraz "prywatny busines" tzw NGO : legalinsurrection.com breitbart.com
xena2012
Pętla na naszych szyjach sie zaciska.Dzisiaj w TV zaproszeni z PO gardłują o wykonaniu zobowiazania pani Kopacz do przyjecia 70000 imigrantów.Rzecz w tym,że wcale nie jest pewne że tak kłamczucha zadeklarowała przyjęcie akurat tej liczby,bo przewijaja się w wypowiedziach nawet dziesieciokrotnie większe ilości.
Do wpisu: Zemsta mechanika w Colorado zainspirowała rosyjski film
Data Autor
..."Głupcy niech połączą się głupkami. Mądrzy z mądrymi."" Wlasciwie postawiona diagnoza.Mowi pan o mechanizmie i potrzebie Polaryzacji. Polaryzacja w Polsce jest empirycznym faktem od kiedy pamietam. Smiesza mnie wieloletnie wysilki i nawolywania z roznych stron patriotycznego spectrum do "zasypywania podzialow" :-)) Zamiast doprowadzic do konfrontacji.przesilenia uzywajac "patriotycznego zywiolu" zadecydowano sie na oklamywanie spoleczenstwa poprzez wmawianie nam ,ze jest mozliwy "dialog" i kompromis z naszymi katami i przesladowcami. Zeby tylko ci Kaci i przesladowcy reprezentowali wlasne interesy i siebie ,mozna by bylo sprobowac. Powszechna jest wiedza ,ze to tylko marionetki na cudzym zoldzie.Wiec z kim tu zawierac ugody i kompromisy ? Zupelny bezsens i zly adres.
gorylisko
a co panu PiS zrobił ? Kaczyński nie chciał panu ręki podać czy Macierewicz nie mianował generałem Obrony Terytorialnej ?
smieciu
Też kiedyś wspomniałem o tym człowieku w dyskusji. Poza innymi rzeczami pokazuje choćby to jak samotni są ludzie w swoich walkach. Czy to ten kolo czy nawet taki Zygmunt Miernik. Nie mówiąc pewnie o setkach tysięcy anonimowych dramatów związanych z przebijaniem się przez urzędniczy mur. To zasadnicza przewaga Systemu. System jest zwarty i zorganizowany. My zaś np. tracimy tu czas na drugorzędne analizy. Nawet jeśli mamy rację to nic z tego nie wynika. Przy czym najgorsza jest łatwość manipulacji i napuszczania jednych na drugich. Niechby ktoś np. zaczął tworzyć coś fajnego. Ale w jakiejś idiotycznej sprawie wdepnął na odcisk PiSowi. Mało kto by się np. przejął jeśliby jakimiś administracyjnymi metodami tą całą fajną robotę rozwalono. Wystarczyłaby np. łatka ruskiego czy jakiegoś ubeckiego agenta i pozamiatane. Niech tam gnoją. Takim ubeckim agentem może być każdy: Kukiz, M. Kowalski, Coryllus czy G. Braun itp. Aż w końcu wszyscy w typowo polskim stylu, zaczynają się kisić w swoich małych bagienkach uprzedzeń podczas gdy obcy robią wszystko na co mają ochotę. I tu właśnie tkwi siła anarchizmu. Po prostu skoro w Polsce, w naszej mentalności niemożliwe jest szersze zaufanie, kompromisy, bo przecież każdy wie lepiej to myślę że zamiast z tym walczyć, nie tylko bez szans na powodzenie ale i wbrew naturze to lepiej rozwalić wszystko, odrzucić wszelką centralną siłę która może jedynie działać na zasadzie oszustw i pozorów, a pójść za wewnętrznym głosem indywidualizmu budując nową wspólnotę opartą na najbardziej fundamentalnych spawach. Głupcy niech połączą się głupkami. Mądrzy z mądrymi. Trzeba pojechać ostro takim buldożerem i sprawdzić kto po czyjej stronie się opowie. Niech wierzący w naprawę Systemu dalej budują swoje zamki na piasku ale z drugiej strony niech ci, których w ogóle to nie interesuje niech dostaną swoją szansę budowy od zera bez potrzeby produkcji dziesiątek tysięcy nowych aktów prawnych i armii ludzi stojących na straży tego absurdu.  
Do wpisu: WikiLeaks kontra CIA - o powszechnym szpiegowaniu
Data Autor
Dark Regis
"cała szpiegowska technika dostarcza, owszem, pierdyliony danych, ale nikt ne umie wyciągnąć z nich sensownych wniosków" - nieprawdaż jakie to zabawne? :))) Z tą skutecznością jest jednak różnie, czyli zależnie od punktu przyłożenia ucha. Programy, które służą do automatycznego wyciągania wniosków z obserwacji i odkrywania sieci powiązań, są niesłychanie wydajne w warunkach, gdy każdy delikwent w świecie jest zakolczykowany, czyli ma prowadzona czarną teczkę od chwili urodzin. Kompletnie nie zdają egzaminu, gdy u wybrzeży Europy krążą tysiące pontonów ciemnych pasterzy kóz bez właściwości. Ogólnie rzecz biorąc trzeba mieć w sobie wiele pokory wobec złożoności obliczeniowej, albo jej się nauczyć licząc problemy NP-trudne. Ci sami ludzie, którym wydaje się iż są w stanie zinwigilować równolegle kilka milionów ludzi, gdzie dane są niejasne, niepełne, zaszumione i czasem sprzeczne, jednocześnie kompletnie nie potrafią ocenić stopnia złożoności prostych w sformułowaniu problemów kombinatorycznych, gdzie dane są ostre jak żyleta, zero-jedynkowe, czyli po prostu rozwiązanie jest kompletne i zaszyte w tych danych, a trzeba je TYLKO JAKOŚ wydobyć. Dla ilustracji podam przykład z książki Victora Bryanta. Jest takie twierdzenie, które mówi, iż każdy kwadrat łaciński NxN, tj. taki, którego każdy wiersz albo kolumna zawiera różne liczby 1,...N, można w taki sposób przekształcić, że otrzymamy w sumie N-1 kwadratów łacińskich wzajemnie ortogonalnych L1,...L(N-1), tj. takich, że gdy dla każdych L(i) i L(j) utworzymy kwadrat z par liczb z nich, to żadna para nie pojawi się dwukrotnie, O ILE oczywiście N jest liczbą pierwszą lub potęgą liczby pierwszej. To twierdzenie implikuje istnienie skończonych płaszczyzn rzutowych rzędu N=2,3,4,5,7,8,9 i 11, bo są to albo liczby pierwsze, albo ich potęgi. Płaszczyzny takie definiuje się za pomocą 4 aksjomatów: A1. Każde 2 punkty leżą na jednej linii A2. Każde 2 linie przecinają się w 1 punkcie B1. Każda linia ma N+1 punktów B2. Każdy punkt leży na N+1 liniach en.wikipedia.org Najprostszy przypadek już kiedyś tu opisałem - to po prostu schemat zależności jednostek urojonych dla oktonionów albo inaczej płaszczyzna Fano. Proszę zauważyć, że sformułowanie jest na poziomie ogólniaka, ale sam problem już nie. Otóż za pomocą komputera ogromnym wysiłkiem po ponad 3000 godzin obliczeń, trójce C. Lam, L. Thiel i S. Swiercz w 1989 r. UDAŁO SIĘ wykazać istnienie płaszczyzny rzutowej dla N=10. en.wikipedia.org To tylko głupia tabelka 10x10, a nie miliony podsłuchów!!!
Jabe
Dodajmy, że mało było podsłuchu na każdym telefonie, trzeba było jeszcze kazać go zarejestrować, żeby służby się nie męczyły. Terrorystom to krzywdy nie robi, ale każdego niewygodnego szaraczka można teraz bez wysiłku śledzić, dowiadując się, z kim się zadaje i czy aby czego nie knuje, na przykład nie prowadzi jakiegoś prywatnego śledztwa. Wesołych Świąt.
Do wpisu: Rafał Ziemkiewicz zwalcza konkurencję ze strony blogerów
Data Autor
Swisspola
Szanowna autorko. Chyba nie do końca tak to wygląda. Oto mój przypadek z blogerem "MatkaKurka". Przed wyborami w 2007 roku, po dymisji rządu PiS nie kto inny jak bloger "MatkaKurka" wyzywał mnie od idiotów, kiedy przestrzegałem przed popieraniem PO. W 2015 roku, kiedy po analizie, moim zdaniem fatalnej opozycji PiS-u, ostrzegałem przed zaślepieniem i radziłem dokładnie patrzyć PiS-owi na ręce, nie kto inny jak "MatkaKurka" znów wyzywał mnie od idiotów. Kiedy zaproponowałem mu więcej dystansu do siebie, bo już raz popełnił ogromną pomyłkę popierając PO, wtedy, mnie zbanował. Dziwne, bo jeśli idzie o ocenę rządów PO i PSL mam identyczne zdanie jak "MatkaKurka". Właśnie wszedłem na blogi dwóch pozostałych blogerów i z przerażeniem stwierdzam, że system banowania jest także ich domena. To nie jest dyskusja a propaganda i towarzystwo wzajemnej adoracji nieprowadzące do niczego poza nakręcaniem spirali wzajemnej nienawiści. Kiedy Polacy zrozumieją, że nie ma drugiej strony. Stojąc na którymkolwiek brzegu Wisły po drugiej stronie, tez jest Polka. Jeśli tego nie zrozumiemy, to czeka nas powtórka z naszej, XVIII wiecznej, tragicznej historii.  
Guildenstern
Odnośnie Coryllusa, to sam kiedyś w swoim zacietrzewieniu podał adres bloga, na którym jego bajkopisarstwo zostało poddane... cóż, nazwijmy to krytyką (nie jestem fanem określenia "zmiażdżyć").  kompromitacje.blogspot.com Teksty są stare ale w jakiś sposób charakteryzują autora "Baśni...". Osobiście przestałem go poważać po tekście, w którym zjechał "Historię Roja..." na długo przed jej dystrybucją, a wręcz ukończeniem - na podstawie trailera. Drażni mnie również jego obśmiewanie patriotyzmu, chamstwo i egocentryzm (np. propozycja by rodzice dzieci szkolnych sponsorowali rynek wydawniczy w Polsce, bo na tym rynku brakuje pieniędzy a on jest pisarzem). Trudno mi również traktować poważnie gościa, który w co drugim akapicie zaczyna w stylu: "To jest w szczególności bardzo ważne...", to wskazuje na braki warsztatowe. Tekst RAZ-a przeczytałem we fragmentach cytowanych przez sympatyków Coryllusa. Ja tam nie znajduję większych błędów. Zadziwia mnie natomiast, po co Ziemkiewiczowi dyskusja z tak niszowymi postaciami jak autor Baśni... i jego kumpel (do obydwu zraziłem się odkąd w jakimś tekście rechotali z piosenki "Rozstrzelana armia" Kołakowskiego). RAZ robi wręcz tym postaciom darmową reklamę, powinni mu być wdzięczni. Po co w ogóle o tym piszę? Bo w notce autorki widzę zapowiedź jakiejś akcji promocyjnej, przygotowanie jakiegoś gruntu pod powrót w/w autora. Ja po nim nie płakałem.
Francik
Jak pamiętam swoje wpisy u Coryllusa, to koronnym argumentem kończącym dyskusję było: Jesteś głupi i na pewno śmierdzi ci z gęby. Zwracającym uwagę na błędy faktograficzne w jego wypocinach odpowiadał na takim właśnie poziomie intelektualnym. Notki pisał codziennie - często o bzdetach - byle na końcu zamieścić wpis reklamujący jego książki. Było to dla mnie żałosne. Nie wiem jak na innych, ale na mnie wpływ Coryllusa był mizerny - nie zmieniłem swoich zwyczajów dotyczących higieny jamy ustnej.
gorylisko
no ja w pracowitość coryllusa nie wątpię... jakby nie patrzeć, sporo jest książek gdzie mowa jest o kosmitach, reptalianach etc. one się niezle sprzedają, czasem nawet bardzo dobrze, ostatnimi czasy pojawia się trochę tekstów o lechii, lechitach, imperium etc. albo opowieści w temacie "płaska ziemia" ale mnie interesuje kwestia prawdy, czy to prawda, że coryllus pracowałw  gw i jak długo  ? drugie pytanie o toyaha, a propos urbanowskiej gadzinówki...prawdo to czy nie ?
Ptr
Ziemkiewicz -to świat wizerunków odmienny od świata faktów. Lekko cyniczny ten świat wizerunków i skrywanych uczuć szerokiej publiki. Ziemkiewicz potrafi patrzeć na świat przez to krzywe zwierciadło populistycznych odczuć, przekonań powszechnych. I trzeba tego przezornie słuchać, ale zdając sobie sprawe , że jest to nie rzeczywistość obiektywna, świat honoru i prawdy lecz świat wizerunku, pozoru i prawd skręconych, tak jakby mógł je rozumieć skręcony umysł przeciętniaka, a nawet poniżej przeciętniaka. Niestety takiej interpretacji nie możemy i nie powinniśmy uważać za opiniotwórczą. Dobrze byłoby rozdzielać pewne głębsze zrozumienie rzeczywistości od tej właśnie interpretacji powierzchownej, która jest ważna wobec ważności każdego demokratycznego głosu. Jest to mały problem tej powszechnej demokracji, ale podobno nie wymyślono niczego lepszego. Dzisiejsza wypowiedź redaktora w TV Republika w sprawie interpretacji smoleńska przez pryzmat ambicji ministra Macierewicza to już opiniotwórczość. I bardzo niepoważna.  Czyli Ziemkiewicz jest interpretatorem pewnych społecznych populistycznych rozumowań, ale nie może być opisem rzeczywistości dla ludzi myślących.  
krzysztofjaw
Panie Krzysztofie No niestety tak jest i od wielu lat nasze teksty są przez tzw. "prawdziwych dziennikarzy" albo krytykowane, albo wręcz są inspiracja ich tekstów z jednoczesnym kopiowaniem nieraz całych akapitów i np. pewnego pomysłu na formę i treść danej notki. Mi już się nawet nie chce dalej zbierać, ale kiedyś zebrałem kilkanaście artykułów prasowych wykorzystujących moje pomysły, treść czy sugestie i konkluzje. Było nawet dwóch naukowców piszących o ekonomii, którzy ordynarnie ściągnęli z moich fachowych tekstów i opublikowali we Wprost i Gazecie Bankowej. Od dawna jednak już tego nie sledzę, ale chyba warto jakoś sie skonsolidować, nieprawdaż? Pozdrawiam
gorylisko
panie kolego, a propos coryllusa i toyaha, ma pan jakieś zrodła, chętnie bym poczytał...
gorylisko
to jest tak samo jak np.  z uniwersytetem marksizmu-leninizmu czy z bodajże towarzystwem krzewienia kultury świckiej... albo jak z mundrościami made in sensyszyn, środa czy jasio hartman...  oni serio głoszą to co głoszą
gorylisko
obydwa punkty są ciągle w użyciu przez moją skromną osobę...co do komentarzy na ich blogach...komentarze,tak pod warunkiem, że uznają ich za proroków mniejszych czy większych... pisałem już, że coryllus szuka wyznawców a nie czytelników...
jazgdyni
Miłośnicy bzdur, pseudofilozoficznych dywagacji i historycznych kłamstw kochają panów C i T, bo niestety są niedouczeni, więc łatwo im kit wcisnąć. Śledzę obu blogerów od dawna i jestem przekonany, że świadomie zrobili buzz w sieci, w tym całe to obrażanie komentatorów, by tylko i wyłącznie osiągnąć sukces komercyjny. Czyli to już nie blogerzy sensu stricte. To zawodowi publicyści. Typu Max Kolonko, czy Korwin Mikke (on też zawsze chciał pieniądze za wpis na portalu).
Jabe
No, no, sporo tego. Mnie interesowało to, co w pierwszym zdaniu – piszą, piszą, piszą.