|
|
Kwestia baterii to głównie sprawa stosowanych materiałów. Wzrost liczby "elektryków" to potężny wzrost zapotrzebowania na kobalt, lit, itd. A do tego kwestia postawienia całej infrastruktury, której dzisiaj jest niewiele. Tu do tego kłania się najnowsza moda na technologię szybkiego ładowania - fajna rzecz, tylko że wymagająca sporych napięć (czytać spore koszty). |
|
|
Czesław2 A na polskich drogach jeżdżą widocznie auta elektryczne produkowane w Bangladeszu, ale przez podrabiane, uznane firmy.
forsal.pl |
|
|
Dark Regis ^^ Właśnie. 90% zawodów "biurowych" nie wymaga ruszania się od komputera. Tymczasem traci się godziny na staniu w korkach i dojazdy do pracy, bo w wielu firmach codziennie jest musztra, która prócz przestraszania nic do działalności i zarabiania pieniędzy nie wnosi. |
|
|
Elektryczne auta to tylko przesunięcie źródła energii.
Czy nie prościej ograniczyć potrzebę przemieszczania?
|
|
|
az Przy tej całej dyskusji o powszechnym użyciu samochodów elektrycznych denerwuje mnie pomijanie "małego drobiazgu". W jaki sposób zaspokoimy skokowo zwiększone zapotrzebowanie na prąd? Czy zainteresował się ktokolwiek z entuzjastów elektrycznych samochodów ile czasu i nakładów wymaga wybudowanie nowej elektrowni? |
|
|
wilk na kacapy Ja na drogach kanadyjskich widze co raz wiecej elektrykow sa juz pojazdy ktore po zaladowaniu moga przejechac 900km tak ze bzdura z tym zasiegiem najczesciej uzywane auta to jazda do pracy do 100km w jedna strone njaczesciej to max 30km w jedna strone tak ze koszt dojazdu to smieszne sumy w porownaniu z kosztem paliwa.Niezawodnosc elektrykow jest niewspolmiernie wieksza od paliwowcow.Duzo mniejszy tez koszt warsztatowych przegladow i napraw zadna wymiana oleju filtrow olejowych czy powietrza,ukladu wydechowego.Jakosc jazdy duzo lepsza -cisza brak wibracji od silnika.Samochod nie smierdzi i nic z niego nie kapie.Niestety dotacje przyzwyczaily kupujacych ze teraz jak ich gdzies nie ma to spada zakup w nadziei ze dotacje powroca.A ceny tych aut wciaz spadaja i bedzie tak jak bylo z telewizorami plazmowymi. |
|
|
Jabe Zwłaszcza marzenia ministrów... |
|
|
Jabe Pan jest zupełnie pewien, że to odpowiedź na mój komentarz? |
|
|
Anonymous Elektryczne auta kiedyś może rzeczywiście będą tanie i użyteczne. Na razie to kwestia nie zasilania a finansowania.
Zakładanie firm, ich dotowanie z kredytu budżetowego i windowanie cen akcji jest pompowaniem pustych form wypełnionych propagandą. Parytet tych balonów jest używany do kreacji pieniądza.
Min.Morawiecki jest trendy. Po to robi się szkolenia, zaprasza na spotkania aby urabiać ludzką świadomość. Potem albo ktoś się nadaje, albo się nie nadaje do delegowania na odpowiedzialne stanowiska.
Projekt na karoserię jest przykładem propagandowej funkcji tej innowacyjności. Epatowanie hubami, trustami, mieszkaniami i socjalem jest elementem niezbędnym. Trudno aby minister wyszedł i powiedział: Wicie, rozumicie... muszę wykreować w najbliższych latach bilion złotych, bo taki jest nasz udział w utrzymaniu finansowego ładu światowego. |
|
|
Czesław2 Autko z napędem elektrycznym to kilka problemów. 1. Baterie, technika poszła ostro do przodu, jednak ich cena to ciągle 30 do 50% autka przy trwałości kilka lat. Ile dokładnie? Nigdzie nie widziałem wiarygodnych danych.2. Napęd. zwykle niezależny silniczek elektryczny z falownikiem na każde koło. Do tego sterownik synchronizujący całość. Trwałość przy ciężkich warunkach jak elektroniki, czyli od roku do 20 lat zależy od wykonania ( byle jakie do wojskowego). Duży koszt wymiany, naprawa wątpliwa.3. Na to wszystko nakłada się zakaz stosowania ołowiu do lutowania w eu. Skutkuje to niską jakością elektroniki.4. Przy masowej produkcji cena elektroniki nie musi znacząco spaść, ze względu na stosowane rzadkie materiały. |
|
|
Czesław2 Panie Jabe. Produkuj Pan sobie w ekowiatrakach prąd sam. Zwłaszcza w zimową, bezwietrzną pogodę, trwa czasem 2 tygodnie. Może też Pan posłużyć się zimą fotowoltaika. Jej sprawność maleje wtedy do 20% zainstalowanej mocy w słoneczny dzień i do zera w pochmurny oraz nocą. Parę lat temu w taką zimę Niemcy o mały włos się nie wyłączyły, przetrwały tylko dzięki francuskim atomówkom. Swoje ktoś im kazał wyłączyć. Za to francuzom brakło prądu, gdyż ratowanie zaprzyjaźnionego rządu było ważniejsze od własnych obywateli.Fajną zaletą was lewaków jest to, że wasze ego nie przyjmuje do wiadomości istnienia osób z wykształceniem wyższym technicznym i o IQ wyższym od szympansa. |
|
|
xena2012 To że jakies pomysły czy inicjatywy się nie sprawdzają dziś nie oznacza,że za iles lat nie będą zdawały egzaminu.Marzenia zawsze wyprzedzają technike,ale ją też nakręcają. |
|
|
Ty jabe, jakby pies zjadł to co tu napisałeś to zdechłby natychmiast !!! Jak widzę pisać cię nauszono, ale myśleć niestety nie ! |
|
|
Jabe Lewicowy obraz świata jest taki, że gdy jest coś dobre, to trzeba do tego dopłacać. Im więcej dobrych rzeczy, tym lepiej. Auta elektryczne były pomysłem ministra Morawieckiego, jak zwiększyć ilość dobra w tym kraju. Mieszkanie+ i dziecko plus to za mało. Prawica dla odmiany uważa, że gdy jest coś dobre, ludzie chętnie to kupują i się na tym zarabia. Dlatego dotowane ekowiatraki czy auta elektryczne w oczach prawicy są złe, podobnie jak Mieszkanie+. |