|
|
Dark Regis No fakt. |
|
|
Jabe Rzuciłem tylko uwagę, a Pan się zabrał za polemizowanie. |
|
|
Dark Regis A czego to niby dotyczy ten Pański pierwotny komentarz? Jak na moje oko, wspierając się przy tym okiem pana Karonia, stosuje Pan wszędzie tutaj teorię krytyczną do "przedstawiania argumentów" własnych i zbijania cudzych "nieargumentów". Proszę mi wybaczyć, ale gdybym ja podobnie napisał, że oto "Bank Światowy szykuje się do zmuszania wszystkich ludzi na całej planecie do wtykania sobie pawich piór w tyłek i tańczenia kankana", to miałoby analogiczny wydźwięk i znaczenie. |
|
|
Jabe Proszę przeczytać mój pierwotny komentarz i się zastanowić, co to wszystko, co Pan wypisuje, ma do rzeczy. |
|
|
Dark Regis To wszystko zależy od tego, co Pan nazywa argumentacją. Jeśli na przykład spodziewa się Pan zobaczyć tu znane wzory matematyczne w moich wypowiedziach, to proszę udać się do Admina, bo rozmowa o MathJaxie odbyła się miesiące temu. Dlatego właśnie teksty z tej dziedziny i pokrewnych muszą być pracowicie opowiadane i wymachiwane rękami. Zresztą, gdybym w takich tekstach użył adekwatnych symboli, to i tak Pan byłby jak ten Janek Himilsbach, co to został z angielskim. Nie oszukujmy się, ale tego, żeby takie teksty czytać, rozumieć i używać, trzeba się w życiu po prostu nauczyć i kompletnemu laikowi nie pomoże żadne kopiowanie i wklejanie, jak sugerują różni forumowi koledzy. Zresztą proszę samemu spróbować powiedzieć coś z sensem z dziedziny matematyki. Kiedy zobaczy Pan kiedyś te tłumy studentów przed drzwiami auli, przed egzaminami z różnych równań, algebr i teorii, posłucha ich tekstów, przejrzy notatki, to szybko Pan zrozumie, że w zasadzie wszystko co oni tam władni są z tą wiedzą zrobić, to jest właśnie to "kopiuj i wklej". Nic więcej. Zakuć, zaliczyć, zapomnieć i ewentualnie zapić, a papier jest cierpliwy i wszystko później zniesie. Nieprawdaż? Metodą kopiuj i wklej zalicza studia w Polsce 99,9% studentów, gdyż albo nie chce im się uczyć, albo ich po prostu nie stać (krótki czas, małe zdolności, mała wiedza ogólna z przedmiotu, cwaniactwo), żeby włożyć w to więcej serca i nauczyć się czego po prostu dla siebie, albo po prostu system na uczelniach tego od nich nie wymaga. I tu dochodzimy do liberałów, których jest Pan nieodrodnym przedstawicielem. Chce Pan mi wmówić, że liberałowie na tych swoich wieczorowych, herbacianych, sekciarskich odczytach broszurek propagandowych Korwinów robią znacznie więcej niż typowy student matematyki? Który musi zaliczyć blok algebraiczno-logiczny, albo analityczno-topologiczny, czyli circa 7 do 10 ciężkich egzaminów? To może porzućmy mrzonki klasycznych studiów matematycznych i wyślijmy wszystkich na komplety liberałów ekonomicznych, a będzie szybciej, taniej, wygodniej, dokładniej i z większą liczbą tych Pańskich argumentów w głowie? Może i ja, biedny żuczek, czegoś się od Pana nauczę w sprawie poprawnej argumentacji? Na razie jednak to Pan skąpi mi tej mitycznej krynicy wiedzy i sam nie wiem czy mam z tego powodu płakać, czy może śmiać się jak głupi.... bezargumentowiec. |
|
|
Jabe Toż w Pańskich wypowiedziach właśnie argumentacji notorycznie brakuje. |
|
|
Dark Regis Nie chodzi o kwestie wiary oraz ideologii, tylko o przedstawienie faktów i argumentację. Ja na przykład nie jestem wyznawcą Platona, a jednak muszę go uwzględniać przy każdym rozumowaniu. |
|
|
Jabe Czy Bank Światowy już zdecydował, czy będzie nas kolczykował, czy może tatuował na przedramionach? |
|
|
Jabe Nie jestem wyznawcą Karonia. |
|
|
Dark Regis Karoń ostatnio wywołał skandal w Lublinie w telewizji IPP. Dokopał on liberalizmowi i wolnemu rynkowi tak, że chyba trzeba być zindoktrynowanym teflonowo jak bolszewik, żeby nie zobaczyć w tym wykładzie sporego sensu ;)
youtube.com
Z tego wynika, że ci którzy byli za liberalizmem i wolnością, już w osiemnastym wieku wprowadziliby nie tylko chipy i kody paskowe na tyłku, ale wręcz kajdany i szubienice dla każdego, kto nie zrozumiał jedynie słusznej wolnorynkowej linii ideologicznej oraz dziejowej konieczności panowania światowego liberalizmu. |