Otrzymane komantarze

Do wpisu: Niepokój
Data Autor
OLI
Dobre pytanie. Szukam w pamięci i nie znajduję ani jednego przypadku, by to Kaczyński inicjował takie wystąpienia dla publiczności. Powątpiewam, by tym razem to miała być jego inicjatywa. Również wcześniejsza wypowiedź "... im szerzej tym lepiej" padła w sytuacji nie przez niego aranżowanej. Gowin od dłuższego czasu był źródłem różnych niepokojów w Zjednoczonej Prawicy, aż się doczekał tego, że jego pozycja przestała być nienaruszalna ( przejęcie kolejnych posłów opozycji przez PiS, co sprawiło, że Gowin przestał być aż tak niezastąpiony, zakwestionowanie jakości jego ustawy reformującej szkoły wyższe). Wykonał więc gorączkowy ruch poszerzając swoje ugrupowanie o kilka w większości nic nie znaczących nazwisk. Prawdopodobnie zaaranżował sytuację przed kamerami, żeby zrobić z tego tzw. "wydarzenie". Więc Kaczyński powiedział parę banałów do kamery, nawet się za bardzo nie przygotowując, bo zapewne uznał, że nie warto. Gowin raczej stracił nadzieję na to, że "przesiądzie się w czasie jazdy" do prezydenckiej lokomotywy, więc wrócił do wylizywania tego słoika, do którego póki co ma dostęp. I to moim zdaniem stanowi wyjaśnienie tej dziwnej konferencji.
Do wpisu: Cicho ostatnio o Chinach. A tymczasem...
Data Autor
paparazzi
A dlaczego to Taiwan ma się słuchać Chin kontynentalnych? Gospodarka Taiwanu, poziom życia jest na wiele wyższym poziomie.
Do wpisu: Dążenia do odbudowy imperiów
Data Autor
smieciu
Dla mnie obecna polityka to teatr. Odbudowa imperiów to fantazja. Gdy się patrzy na różne deklaracje, ogląda jak tam sobie politycy grożą palcem to wydaje się że coś w tym jest. Ale gdy spojrzy się na to jak świat działa pod względem finansowym to obraz wygląda zupełnie inaczej. Ot taki ECB drukuje 60mld € miesięcznie, jeszcze niedawno było to 80mld. Od czasu rozpoczęcia tego programu zdążył już wydrukować prawie 2bln €. Pieniądze poszły generalnie na ratowanie Europy przed bankructwem. Długi były tak wielkie że bez kogoś kto tanio będzie je rolować niektóre państwa, czyli głównie płd Europy już by zdechło. A to pociągnęłoby rozpad Europy, oraz byłoby wielkim ciosem w Niemcy, których gospodarka opiera się na zadłużaniu południa. Oraz wschodu. Gdyby ktoś na świecie faktycznie chciał uziemić Europę, Niemcy i Euro to nie brałby w tym udziału, nie traktowałby serio waluty, którą bank centralny drukuje jak jakieś Zimbabwe. Jednak tak nie jest. Wszyscy, na czele z USA przyglądają się temu ze zrozumieniem. Euro bije rekordy wartości. Podobnie rzecz wygląda na całym świecie gdzie trwa synchroniczne, świetnie skorelowane drukowanie pieniądza wszystkich (łącznie z chińskim) banków centralnych świata. Owe globalnie sterowane drukowanie podtrzymuje obecnie świat przy życiu, daje iluzję poprawnie działającej gospodarki. Tylko że ten stan nie będzie trwać wiecznie. I stąd potrzeba Imperiów. Ponieważ trzeba przebudować System. Trzeba zniszczyć dotychczasowy świat w sposób kontrolowany. Od tego będą imperia. Które wywołają te swoje wojny. Ludzie zostaną rzuceni przeciw sobie, przeciw przykładowo jakiemuś ruskowi oderwanemu z przed ekranu kompa. Dostanie karabin, prikaz i do przodu. U nas będzie podobnie. Ludzie będą mieć wroga. Tą Rosję. Która jest trupem i która została rozkradziona identycznie jak Polska. Przez te wszystkie lata rządów Putin nie zrobił w istocie nic  konkretnego by faktycznie wyprowadzić Rosję na jakąś drogę niezależności. Przeciwnie. Idea polegała na tym by dostać z zachodu dolce i je przechulać. Dopiero ostatnio coś tam zaczęli grzebać w wojsku. Wyciągnęli te resztki sprzętu, które im zostały, zaczęli je modernizować, doprowadzać do sprawności. Ćwiczyć. Kraj zdycha, cała kasa idzie w wojsko. A to oznacza... Że budowa nowego świata powinna zacząć się wkrótce. Wielu na to czeka. Ja też. Choć akurat mnie nie zależy na wojnie z ruskami. Nic do nich nie mam. Na tym polega właśnie problem że trzeba się będzie bić z nimi a nie z Putinem, całą jego kliką i sponsorami, którzy gdzieś tam sobie będą rozstawiać po mapach plastikowe ludzki a ich komputery przeżuwać statystyki zabitych żołnierzy. Nam zostanie tylko mieć nadzieję że rzeczy potoczą się nieco inaczej niż ci rozstawiacze pionków sobie wyobrażają.  
Do wpisu: Ponad miliard niewidzialnych ludzi
Data Autor
Dark Regis
No fakt.
Jabe
Rzuciłem tylko uwagę, a Pan się zabrał za polemizowanie.
Dark Regis
A czego to niby dotyczy ten Pański pierwotny komentarz? Jak na moje oko, wspierając się przy tym okiem pana Karonia, stosuje Pan wszędzie tutaj teorię krytyczną do "przedstawiania argumentów" własnych i zbijania cudzych "nieargumentów". Proszę mi wybaczyć, ale gdybym ja podobnie napisał, że oto "Bank Światowy szykuje się do zmuszania wszystkich ludzi na całej planecie do wtykania sobie pawich piór w tyłek i tańczenia kankana", to miałoby analogiczny wydźwięk i znaczenie.
Jabe
Proszę przeczytać mój pierwotny komentarz i się zastanowić, co to wszystko, co Pan wypisuje, ma do rzeczy.
Dark Regis
To wszystko zależy od tego, co Pan nazywa argumentacją. Jeśli na przykład spodziewa się Pan zobaczyć tu znane wzory matematyczne w moich wypowiedziach, to proszę udać się do Admina, bo rozmowa o MathJaxie odbyła się miesiące temu. Dlatego właśnie teksty z tej dziedziny i pokrewnych muszą być pracowicie opowiadane i wymachiwane rękami. Zresztą, gdybym w takich tekstach użył adekwatnych symboli, to i tak Pan byłby jak ten Janek Himilsbach, co to został z angielskim. Nie oszukujmy się, ale tego, żeby takie teksty czytać, rozumieć i używać, trzeba się w życiu po prostu nauczyć i kompletnemu laikowi nie pomoże żadne kopiowanie i wklejanie, jak sugerują różni forumowi koledzy. Zresztą proszę samemu spróbować powiedzieć coś z sensem z dziedziny matematyki. Kiedy zobaczy Pan kiedyś te tłumy studentów przed drzwiami auli, przed egzaminami z różnych równań, algebr i teorii, posłucha ich tekstów, przejrzy notatki, to szybko Pan zrozumie, że w zasadzie wszystko co oni tam władni są z tą wiedzą zrobić, to jest właśnie to "kopiuj i wklej". Nic więcej. Zakuć, zaliczyć, zapomnieć i ewentualnie zapić, a papier jest cierpliwy i wszystko później zniesie. Nieprawdaż? Metodą kopiuj i wklej zalicza studia w Polsce 99,9% studentów, gdyż albo nie chce im się uczyć, albo ich po prostu nie stać (krótki czas, małe zdolności, mała wiedza ogólna z przedmiotu, cwaniactwo), żeby włożyć w to więcej serca i nauczyć się czego po prostu dla siebie, albo po prostu system na uczelniach tego od nich nie wymaga. I tu dochodzimy do liberałów, których jest Pan nieodrodnym przedstawicielem. Chce Pan mi wmówić, że liberałowie na tych swoich wieczorowych, herbacianych, sekciarskich odczytach broszurek propagandowych Korwinów robią znacznie więcej niż typowy student matematyki? Który musi zaliczyć blok algebraiczno-logiczny, albo analityczno-topologiczny, czyli circa 7 do 10 ciężkich egzaminów? To może porzućmy mrzonki klasycznych studiów matematycznych i wyślijmy wszystkich na komplety liberałów ekonomicznych, a będzie szybciej, taniej, wygodniej, dokładniej i z większą liczbą tych Pańskich argumentów w głowie? Może i ja, biedny żuczek, czegoś się od Pana nauczę w sprawie poprawnej argumentacji? Na razie jednak to Pan skąpi mi tej mitycznej krynicy wiedzy i sam nie wiem czy mam z tego powodu płakać, czy może śmiać się jak głupi.... bezargumentowiec.
Jabe
Toż w Pańskich wypowiedziach właśnie argumentacji notorycznie brakuje.
Dark Regis
Nie chodzi o kwestie wiary oraz ideologii, tylko o przedstawienie faktów i argumentację. Ja na przykład nie jestem wyznawcą Platona, a jednak muszę go uwzględniać przy każdym rozumowaniu.
Jabe
Czy Bank Światowy już zdecydował, czy będzie nas kolczykował, czy może tatuował na przedramionach?
Jabe
Nie jestem wyznawcą Karonia.
Dark Regis
Karoń ostatnio wywołał skandal w Lublinie w telewizji IPP. Dokopał on liberalizmowi i wolnemu rynkowi tak, że chyba trzeba być zindoktrynowanym teflonowo jak bolszewik, żeby nie zobaczyć w tym wykładzie sporego sensu ;) youtube.com Z tego wynika, że ci którzy byli za liberalizmem i wolnością, już w osiemnastym wieku wprowadziliby nie tylko chipy i kody paskowe na tyłku, ale wręcz kajdany i szubienice dla każdego, kto nie zrozumiał jedynie słusznej wolnorynkowej linii ideologicznej oraz dziejowej konieczności panowania światowego liberalizmu.
Do wpisu: Wybory w roku 2017
Data Autor
" Europa Zachodnia potrzebuje bowiem radykalnej zmiany swej polityki. " ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tak to prawda, w panstwach Europy zachodniej, a glownie w Niemczech i Francji musi nastapic zmiana polityki czyli nalezy odejsc od polityki dominowanej przez tzw. " Willkommenskultur " polaczona z ideea internacjonalizmu i powrocic do polityki nacjonalnej w ktorej dobro wlasnych obywateli bedzie stalo na pierwszym miejscu. Aktualnie po zwyciestwie wyborczym ÖVP pod wodza  Sebastiana Kurz´a ( Austriacka Partia Ludowa / Österreichische Volkspartei ) zaistniala mozliwosc zawiazania klubu panstw preferujacych unie wolnych panstw narodowych jako przeciwwage do ideei europejskiego " super " panstwa, ktorego zwolennikami jest Francja wraz z Niemcami. Piszac o klubie wolnych panstw narodowych, mam na mysli takie kraje jak: Polska, Litwa, Lotwa, Estonia, Slowacja, Czechy, Austria i Wegry, a w przyszlosci takze Bulgaria i Romunia.
Jabe
albo OVP z SPO albo OVP z SPO
mmisiek
"Od paru lat sadziłam, że rok 2017 będzie przełomowy.  Miałam nadzieję, że w Rosji dojdzie do załamania gospodarczego i przesilenia, a seria wyborów parlamentarnych w krajach Europy Zachodniej zmieni oblicze Unii Europejskiej." Mogę się pod tym oburącz podpisać bo miałem identyczne nadzieje. Niestety eurobolszewia po pierwszych porażkach błyskawicznie się pozbierała i na jakieś kolejne wypadki przy "wyborczej pracy" i liczeniu głosów nie ma co liczyć. Co gorsza zanosi się raczej na kontratak i aplikację lekarstwa w postaci "więcej europy". Francuski kogucik co chwilę o tym pieje. Czerwoni, jak to mają w zwyczaju, raz zdobytej w UE władzy po dobroci już nie oddadzą - coraz bardziej skłaniam się do przekonania, że jednak musi tam nastąpić prawdziwy i głęboki realny kolaps aby pojawiła się szansa na jakąkolwiek pozytywną zmianę.  
elig
Pierwsza to koalicja z prawicowcami z dawnej partii Haidera.  Może ona doprowadzić do zmiany polityki Austrii na mniej politycznie poprawną.  Druga to ta, co była poprzednio [koalicja z socjalistami].  Ona nic nie zmieni.
Jabe
Czym się różnią te dwa warianty koalicyjne?
Do wpisu: Rozmowa z Józefem Orłem w Krakowskim Klubie Wtorkowym
Data Autor
xena2012
Jarosław Kaczyński nie umiera jeszcze i czuje się dobrze wiec nie wiem dlaczego wciąż się mówi o sukcesji.
Art
Kto pamięta spotkanie w Klubie Ronina Brauna,młodego Wildsteina,Terlikowskiego....przed paru laty,ten wie,że Orzeł to nikt inny jak intelektualny oszust(Herbert o Michniku),manipulator polityczny,czyli ktoś,któremu w żaden sposób nie można wierzyć.No,ale w poniedziałek o 3:30 w TV Karnowskich będzie miał drugie już spotkanie z Coryllusem.Więc jutro zobaczymy,czy Orzeł potwierdzi to co wyżej napisalem,czy też pozwoli Coryllusowi mówić.
Do wpisu: Po linii i na bazie
Data Autor
Tym zajdlej będzie pan Warzecha komentował tę decyzję, w telewizji Republika. Tam ma nieograniczony dostęp. Kilka razy złapałam osobiście pana Warzechę, na powtarzaniu w "Saloniku Politycznym" red. Ziemkiewicza, kłamstwa puszczanego w obieg przez TVN, jako podbudówki do hejtu. Krytykować mozna i trzeba, lecz nie posiłkując się fałszywymi tezami. Dotyczy to także wszystkich gości "Saloniku..." poza panem Janeckim. który nawet krytykując posunięcia rządu, lub poszczególnych posłów partii rządzącej, nie opiera swojej wypowiedzi na kłamstwie. Poza tym styl krytyki też jest ważny.
xena2012
W zasadzie nie mam nic do ,,obecnego'' Warzechy ale utkwił mi w pamięci jego występ w Superstacji za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego.Superstacja przeprowadziła wtedy krótki sondaż na temat szans kandydatów na prezydenta w nastepnej kadencji.Oczywiście prezydent Lech Kaczyński miał niewiele głosów co w wyjątkowo niesmaczny sposób komentował Warzecha.Do dziś pamietam te perły jego dowcipu,że na procenty głosów prezydenta Kaczyńskiego składały się głosy tylko jego rodziny i zaśmiewanie sie do rozpuku z ego powodu.
michnikuremek
Jednym słowem w TVP zapanował fa...fa.....faaaaaaaaaaaaaaaaszyzm!  :D
Mikołaj Kwibuzda
Pan Warzecha przez wiele lat był jednym z błyskotliwszych i odważniejszych komentatorów politycznych. Aczkolwiek często się mylił w ocenach, a zwłaszcza w przewidywaniach, jednak sporo zasłużył się przede wszystkim celną krytyką Partii Oszustów z przybudówkami, a także bezlitosnym wyszydzaniem jej propagandystów. Sposób,. w jaki zdemaskował p. Wielowiejską, jedną z bardziej pretensjonalnych i obłudnych propagandystek z GW, przejdzie do historii radia. Trudno powiedzieć, ile procent głosów nieoddanych na Oszustów to jego zasługa, ale na pewno była to liczba niezerowa. Jednak po przełomie 2015 roku p. Warzecha postanowił zasłużyć na wszystkie te epitety, którymi obrzucali go w bezsilnej złości ośmieszeni wrogowie. Został kierownikiem jeziora i markizem ze Zgierza wedle najlepszych kabaretowych wzorców. Zrobił się nie do zniesienia nie dlatego, że krytykował PiS, tylko ze względu na nieumiejętność prowadzenia polemik, nadętość, ośli upór i - niestety - również chamstwo (mam na myśli bezrozumną napaść na panią poseł Szczypińską). Sądzę że te jego cechy, widoczne w mediach społecznościowych, przejawiać się musiały także w bezpośrednim obcowaniu. I one to, a nie krytyka PiS, sprawiły, że współpracownicy po prostu mają go dość. A że najwygodniej zwalić to na anonimowe szefostwo - to i taka wersja poszła w świat.
Jabe
Na to się zanosiło. Było to doskonale widoczne na przykładzie tutejszych blogerów i komentatorów, jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Pamiętam, że niejaki Nowak profesor wychylił się z szeregu i miał czelność mieć własne zdanie. Oj, oberwało mu się tu za to. Nie wiadomo było tylko, czy to akurat tu się zlazł taki, nazwijmy to, kwiat patriotyzmu polskiego, czy tak jest generalnie. Teraz już jasne, że prawdziwy jest ten drugi wariant.