Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pogróżki Putina
Data Autor
Norweska prasa pisze ,że w pobliżu gdzie ma stacjonować 40 tys żołnierzy NATO budowana jest przez Rosjan fabryka  bitcoina aftenposten.no
Do wpisu: Prezydent Andrzej Duda pogodził PiS z Antypisem [na chwilę]
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Czeski film..nikt nic nie wie..za nic nie odpowiada...pozdrawiam ro z m.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Orban dziala w interesie Węgrow i twardo negocjuje. Nie widzę w Pl żadnego polityka jego pokroju. U nas sami mądrzy ludzie ...a każdy mądrzejszy od drugiego tylko jak przyjdzie na ostro to kładą uszy po sobie...Jak za obecność US army musimy płacic to moze lepiej ta konstytucję ulomna zostawić w spokoju i poczekać na lepsze czasy. Pozdrawiam ro z m.
Dark Regis
Niekoniecznie. Orban zrobił co zrobił i się nie przejmował jakimiś sztucznymi usztywnieniami. Tak samo UK. Wniosek z tego, że trzeba coś robić, a jak w Brukseli zaczynają drzeć mordy, to zbywać ich klasycznym "Beret!", "Jaki beret?", "Jakie łamanie i jakiej praworządności?"
xena2012
,,Prezydent w roli kierownika w naszym priwislańskim obszarze'.........Dlaczego nie ,przecież najlepiej zarzadza się chaosem!'
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Słuszny zapewne ale jako pobożne zyczenie Prawo unijne jest bowiem zrodlem prawa.Pozdtawiam ro ro z m.P
Dark Regis
Akurat ten punkt jest jak najbardziej słuszny i do przedyskutowania w związku z olewaniem traktatów przez KE oraz lewaków z Unii. To byłoby coś na zasadzie anty-"w Polsce panuje dyktatura i niszczone są media!" charczanych w koło przez polskie lewactwo. Krzyczelibyśmy "u nas panuje konstytucja!" i te rzeczy ;)
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
To raczej nie istotne kto te pytania układał- tylko kto je zaakceptował. Równie dobrze mogła je ułożyć jakaś studentka praktykantka wydziału gier i zabaw.  Prezydent je firmuje i to świadczy o tym, że do roli kierownika zamieszania w naszym "  przywiślańskim obszarze strategicznym "   doskonale się nadaje.  Tu więc raczej chodzi o uwalenie i ośmieszenie  pomysłu nowej konstytucji. Mnie osobiście najbardziej rozśmieszyło pytanie o postawienie prawa polskiego nad prawem unijnym - ktos chyba kompletnie nie zna traktatów akcesyjnych. Żle to wygląda...Pozdrawiam ro z m.
OLI
Chwile największej grozy w polskiej polityce następują - jak dla mnie - w momencie, kiedy PiS wspina się na poziom "wyższej mądrości politycznej", co się objawia obdarowywaniem wrogów, obściskiwaniem tych, co przyszli, aby nas zabić, kopaniem tych, na których można by się jeszcze oprzeć oraz kasowaniem własnych krwawo zapłaconych zwycięstw. To taka uwaga w ogóle i w szczególe, pasuje do wielu sytuacji z dalszej oraz tej bliższej przeszłości, a nawet teraźniejszości. PAD właśnie przemierza Polskę zanęcając elektorat populistycznymi pytaniami referendalnymi oraz frazesami politycznymi (500+, wiek emerytalny, prawa rodziny, wartości chrześcijańskie, prawa nabyte, ochrona pracy, rolnictwo, opieka zdrowotna, utrzymanie liczebności biurokracji samorządowej i administracyjnej itd.), licząc na zaktywizowanie najróżniejszych grup interesu zainteresowanych państwową kasą. I to zaktywizowanie może mu się udać w takiej skali, że referendum nie będzie jednoznaczną jego porażka ani pod względem frekwencji, ani uzyskanych odpowiedzi. Powiedzmy np. jakieś 15- 18- 20 %. I odpowiedzi na TAK w tej grupie pytań. Można by snuć domysły, do czego takie referendum sprawni macherzy mogą potem użyć - bo możliwości są. Np. rozbudowywać szeregi i dociskać tematy kolanem, tak jak dociśnięto je w czasie słynnych negocjacji z Kaczyńskim. A co robi w tym czasie PiS? A drepcze w miejscu, od ponad roku drepcze. Jak wreszcie zdecyduje się na udzielenie odpowiedzi - może być za późno, żeby się postawić i powiedzieć NIE - bo przeciwnik zdążył go wyprzedzić i okrążyć. W takiej sytuacji należałoby sobie odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy PiS miał genialnego stratega, czy może nigdy go nie było.
Drogi PIS-ie razem z Kukizem daj prezydentowi władzę absolutną, to wszyscy nasi wrogowie umrą ze śmiechu, po czym będziemy mieli święty spokój. 
OLI
Obwinianie Romaszewskiej o wszystkie numery, jakie PAD i jego zaplecze wykręcają suwerenowi zaczyna zakrawać na opowieść o Rumpelsztyku, albo podobnym złośliwym gnomie z ludowych bajek. Jeśli wolno mi powiedzieć, że coś wiem o polityce (a przynajmniej małe co nieco wiem) - towarzysze pana Andrzejowych knowań są chronieni, coby się za szybko nie zużywali. Przy okazji różnych akcji powychodzili na chwilę z cienia (Soloch, Mucha, Łapiński, Kolarski i im podobni),- po czym przekonano się, że ujawniając się muszą przyjąć na siebie całe odium, wywołane niepopularnymi posunięciami prezydenta. Być może pani Zofia na ochotnika wzięła na siebie niepopularną rolę prezydenckiej tuby, bo w końcu za coś bierze pieniądze i zapewne jako osoba nad wyraz przywiązana do zasad - pragnie je jakoś odpracować. Lubo też dworzanie prezydenta jako to kwiczołami za młodu karmieni wypychają ją przed szereg "pani Zofio, pani to najlepiej zrobi, niech pani wystąpi i powali wszystkich swoja powagą i autorytetem". Czy pani Zofia gra swoją rolę dobrowolnie, czy też po niewoli - nie ma to większego znaczenia. Na pewno jest za krótka, by mieć poza tą rolą coś więcej do powiedzenia. W efekcie mamy jednak irytujący żeński autorytet na miarę matrony krakowskiej ze znanego wiersza T. Boya - Żeleńskiego: "Coraz ciaśniej, coraz duszniej, Coraz bardziej smutni, słabi W takt kręcimy się posłuszni, Jak nam zagra chochoł babi; I tylko w tęsknocie żyjem, Czy nie wstanie jaki Wandal, Co przepędzi babę kijem i zakończy raz ten skandal!…"  
xena2012
Romaszewska jest autorką tych wszystkich pytań więc trudno oczekiwać żeby sama siebie krytykowała,a babsko jest wybitnie zarozumiałe i łase na pochwały.
Jabe
Śmieszne by było to wszystko, gdyby nie chodziło o Polskę.
Do wpisu: Rozmowy Trump - Kim w Singapurze. Czyj sukces?
Data Autor
Biuro prasowe Białego Domu dostało sraczki i zaczęli się pakować po przeczytaniu tego co napisał niejaki górzyński na portalu wp.pl a jego opinia jako "wybitnego" się liczy jak mało kogo. Próby wyjaśniania tego napisanego zbioru plugastw to jak przekładanie z ręki do reki niemiecko-lewackiego gówna.
Anonymous
A w 1972r. Ryszard Nixon odwiedził Chiny co było przełomem wówczas, a obecnie znamy konsekwencje w skali świata z prawie półwiecznej perspektywy. Efekty nie od razu były widoczne. Nawet biorąc pod uwagę proporcje USA-Chiny/USA-Korea to dzisiejsze spotkanie ma wagę.
paparazzi
I z tym ostatnim zdaniem się tylko zgadzam, reszta to papka. Uczciwie trzeba było napisać o Obamie co uczynił w tym kierunku.
Do wpisu: Szczyty, szczyty...
Data Autor
Tramp jak prawdziwy biznesmen dba o interesy USA, nie pozwala na okradanie amerykanów przez oszukańcze niemcy czy lewacki zachód, bilans jest ujemny dla stanów więc należy go zmienić, tyle i aż tyle, żeby to rozumieli nasi politycy, cieszymy się, że z makrelą mamy dużą wymianę tylko kto pyta czy ona jest korzystna dla Polski. .
xena2012
Szczyty,szczyty...... Ten ostatni chyba najbardziej znamienny i pozostanie na długo w pamieci,bo premierowi Kanady podczas przemówienia odkleiły się sztuczne brwi I to chyba jedyny wniosek z tego szczytu.
smieciu
Coś w ten deseń. Chodzi o to że najwyraźniej w końcu ma nadejść typowe czyszczenie ludzi z kasy po dość długim okresie produkcji pieniądza. Banki Centralne już zaczęły redukować a nawet odkręcać kreację co musi doprowadzić do typowego krachu i przejmowania wytworów pracy zwykłych głupków. By jednak wyglądało to naturalnie do dzieła przystąpiły eksponowane marionetki w rodzaju Trumpa. Tworzone jest widowisko gdzie to politycy zostaną obarczeni winą za nadchodzące bankowe żniwa. W dodatku winna będzie tzw. nacjonalistyczna i izolacjonistyczna polityka. Czyli jakieś tam nieśmiałe i fikcyjne przejawy antyglobalizmu reprezentowanego przez Trumpa. Typowe i setki razy przerabiane: stwórz problem, pokaż rozwiązanie. Rozwiązaniem będzie wielka miłość do globalizmu pod ojcowskim okiem kreatorów pieniądza. Aczkolwiek sprawy mogą potoczyć się bardziej skomplikowanie jeśli siły wyższe (czyli takie naprawdę wyższe) uznają że na Ziemi nastało już wystarczająco dużo gówna by przystąpić do radykalniejszych działań. Ale to trudno ocenić gdyż ludzie łatwo się przystosowują. Tak czy siak pewnie będzie rozrywkowo aczkolwiek rozrywka może być z gatunku tych ciężkich. Ewentualne Katharsis choć dogłębne może dla wielu skończyć się ... tragicznie.
RinoCeronte
Będzie zatem wojenka?
Do wpisu: Cenzura Internetu - kolejne podejście
Data Autor
Na własnej stronce to może i będzie można zamieszczać co się chce. Ale może się okazać, że NB będą zmuszone wprowadzić system sprawdzania publikowanych treści. A ten może generować fałszywe alerty i nawet najbardziej oryginalne teksty nie przejdą ponieważ "computer says NO".
xena2012
,Tym razem zagrożenie wolności słowa przychodzi z Brukseli''.Owszem ,ale nalezy uściślić i wskazać komu w UE zależy na położeniu łapy na wolności słowa? I czy tylko w internecie! 
Witam Szanowną Gospodynię jak i Szanownych Gości Jak rozumiem, umieszczanie własnych, oryginalnych treści nie napotka na przeszkody. Może wreszcie powstaną strony z GOŁYMI FAKTAMI, które będzie można komentować - każdy u siebie i na własny rachunek. A co do dostępu do cudzych treści - wystarczy ich miejsce zasłonić usuwalnym banerem/reklamą. Naturalną śmiercią umrą te portale/serwisy, które "przesadzą" z reklamami i wywołają gniew i bojkot internautów. Jeśli uruchomi się naturalne procesy selekcji i eliminacji to dojdzie ustalenia równowagi dynamicznej. Najgorzej będzie gdy regulator będzie chciał regulować, bo znając życie wyreguluje trupa. Pozdrawiam MiniMax
Nie takie zwykłe. To wprowadzenie cenzury na poziomie UE z batem kary i obciążeń finansowych. Bo literalnie patrząc na proponowane zapisy na przykładzie NB każdy wpis będzie musiał być sprawdzany pod kątem naruszenia prawa autorskiego. To samo z każdym komentarzem. Do sprawdzania będzie wszystko. Trzeba będzie przed publikacją udowodnić, że nie jest się złodziejem. Już widzę te numery, gdy fotka ze chrzcin dziecka zostanie zablokowana przy próbie zamieszczenia jej na rodzinnym blogu prowadzonym na jakimś serwisie blogowym, bo wcześniej ją wrzuciliśmy na FB. I FB twierdzi, że ma do niej wyłączne prawa... Albo blokada fotki pokazującej stan okładki płyty, którą chcemy sprzedać na portalu aukcyjnym... Normalnie ręce opadają jakie to pomysły lęgną się w UE.
Anonymous
To zwykłe rozszerzenie praw autorskich, które zostały sprowadzone do cenzury i lichwy.