Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kapelusze
Data Autor
sake2020
Czyżby zachowanie chamsko i idiotycznie zachowującego się Budki wynikało z braku kapelusza na łysym czerepie i przegrzaniu?
angela
Kapelusze były przywilejem panów,  inteligencji,  a naszą inteligencję notorycznie "przyjaciele" ze  wschodu i zachodu morduja, ostatnio Smoleńsk. Nic dziwnego,  ze kapelusze 'zanikly', bo POzostala w Polsce  większość gminu,  a gmin wiadomo, kapeluszy nie nosi.
RinoCeronte
Zamiast zbawiać i cierpieć za miliony, w czasie upału lepiej zabawiać i zrobić małe variete... Taką już mamy naturę zanim spadnie descz.
Do wpisu: Czy wciąż mamy do czynienia z groźną epidemią?
Data Autor
Zofia
@sake3.. mój wpis dotyczył wyłącznie zachowania ludzi w przypadku wypełniania zaleceń w sytuacjach zagrożenia i nie miałam innej intencji. Ale pani/a wpis uświadomił mi ,że każde zalecenie obecnie rządzących jest wykorzystywane aby mieć pretekst do antypolskiej roboty,którą tym hejtującym i doszukującym się zniewolenia ludziom ktoś zleca. Nie czuję się zniewolona nosząc maseczkę czy myjąc często ręce. A i ci pożyteczni idioci robiący z siebie błaznów pod sejmem czy pałacem prezydenckim też mają pełną wolność. Każdy może wszystko powiedzieć i wszystko pokazać. A czy to jest mądre czy głupie to ocenia większość społeczeństwa.
sake2020
@Zofia.....Temat maseczek podobno odbierajacych nam godność,rzekomo uderzających w prawa człowieka ,zbrodnicza'' działalność ministra to typowe tematy zastępcze..Krzycząc o obrożach które rząd chce nam założyć,o dostosowywaniu się bez powodu do poleceń i zaleceń,każdemu kto ma odmienne w tej materii zdanie zarzuca się głupotę.Tyle że pewnego dnia obudzimy się bez praw człowieka ,bez wolności słowa,bo w wewnetrznej niepotrzebnej walce o maseczki zapomnieliśmy o tym co najwazniejsze,-o narodzie.Wrzaskiem o maseczki,awanturami o ministra,wyzywaniem na blogach maskuje się antypolską robotę.
Pani Anna
@Zofia jak to miło dostać kulturalną odpowiedź mimo, że się różnimy... Pani Zofio, proszę pamietać o gotowaniu żaby, ona też na poczatku nie czuje dyskomfortu. Kiedy poczuje, będzie już za późno.
Zofia
Pani Anno,pamiętam te czasy z przed pandemii. Ale teraz mamy tak jak mamy i trzeba się do tego dostosować,czy nam się podoba czy nie a nie tylko krytykować czy lekceważyć.Lepiej dmuchać na zimne. Czy to tak trudno utrzymać dystans w sklepie czy w kościele? W innych państwach na takie obostrzenia nie ma tyle hejtu co u nas. Zastanawiam się dlaczego przychodnie pracują zdalnie.A no dlatego,że lekarze są świadomi zagrożenia. Minister zdrowia jest światłym człowiekiem i wie co robi.
Pani Anna
@Studentka jak mnie jest taich jak Pani szczerze żal... Ale też nie dziwcie sie, jak PIS w końcu przegra, albo przeczołga się ledwie o włos, a wy będziecie szczerze zdziwieni dlaczego. Żeby prowadzic walkę, to trzeba chociaż umieć odróżnić wroga - tyle na początek.
Pani Anna
@Zofia może i Pani coś czyta, ale czy rozumie? Kto tu kiedyś napisał, że wirusa nie ma? Jest, jak najbardziej, podobnie jak co najmniej 300 innych, ktore towarzyszyły ludzkości od zawsze i od zawsze ludzie z tym żyli. Bez maseczek i  "sojszjal dystansu" w kościołach.
Zofia
Z przykrością się czyta te wszystkie teorie "spiskowe" czy wirus jest czy go nie ma. On faktycznie jest,bo co dzień mamy ofiary wirusa. Niech każdy z nas przestrzega zaleceń min.zdrowia a nie wyśmiewa Go. Weźmy pod lupę sklepy. Już co niektórych nie obowiązują maseczki,rękawiczki czy odległości. Ile agresji jest na zwrócenie komuś uwagi,żeby nie wisiał nam na plecach. Teraz kościoły. Księża apelują o odstępy,ale wierni mają to w nosie. Siedzą w ławkach jeden za drugim w odległości 60-70 cm. Maseczki też co niektórych nie obowiązują.A msza św.trwa 1 godzinę ze śpiewem i wyznawaniem wiary. I czyja to wina? Ministra,sklepowej,kasjerki czy księdza?
Anonymous
Otóż to.
mmisiek
Minister ma przykazane dociągnąć z "pandemią" do jesieni to ciągnie. Potem się zacznie kolejny sezon grypowy.  
angela
@Sake3,  z bełkotem się nie dyskutuje, bo bełkot ma jeden cel, zrobić zamęt.  A męty traktuje się tak, jak na to zasługują.   
@ sake3, @ Rino Ceronte I tak nasza  blogowa nieprzymierzając jak " Ruda z KODu" , Pani Anna , odwinęła się i przyłożyła z wielką " kodowską gracją"  naszym blogerom, będących jednymi z bardziej kulturalnych.
Pani Anna
@RinoCeronte Nie ma przymusu czytać.
Pani Anna
@Sake3 Nie ma dla Pani ratunku, powtórzę to jeszcze raz. Zero myslenia, zero refleksji, płytkie trącanie różnych tematów w duchu absolutnego uwielbienia dla swojej partii, chyba ze strachu, że jakakolwiek refleksja natychmiast mogłaby te partię pogrążyć. Według mnie pogrąży ją kiedyś właśnie brak refleksji i brak konstruktywnej krytyki, tak potrzebnej do trzymania polityków w ryzach. Samo zestawienie na jednym wydechu dżumy i bezobjawowego wirusowego katarku jest tak kuriozalne, że powinna się Pani trochę zreflektować, albo chociaż zasiegnąć podstawowych informacji. Informacja (w obecnych czasach przynajmniej z kilku niezależnych źródeł) i rzetelna wiedza jest zreszta najlepszym lekarstwem na wszelka propagandę. Epidemia dżumy nie wygasła tak sobie "jak każda inna epidemia" po pewnym czasie, tylko zebrawszy poprzedno  śmiertelne żniwo w niektórych krajach takich jak Francja sięgające nawet 70% ludności. Te straty w ludności z XIV wieku Francja odrobiła dopiero w wieku XIX. Czy jeżeli nastepnym razem w TVP powiedzą, że mamy "pandemię" spowodowaną uporczywa bezobjawową czkawką, to też pozwoli się Pani z wdzięcznością i w śmiertelnym strachu zamknąć w domu, w namordniku na twarzy na nieokreślony czas? To pytanie uważam za całkiem retoryczne, poniewaz uważam, że zarówno Pani, jak i 80% społeczeństwa owszem tak, właśnie na to pozwoli i podporządkuje się najbardziej absurdalnym ograniczeniom. Ja jednak zawsze powiem szczerze co o tym sądzę, bez względu na to, jaka partia akurat będzie wówczas u władzy. Pani po prostu takiej postawy nie ogarnia. Moja ironia jest skierowana tylko i wyłącznie przeciwko tym zabawnym szmatom na twarz zwanych przez niektórych całkiem celnie "szumowinkami", nigdy ani na NB, ani w realnym życiu nie naśmiewałam się ani z niczyjego inwalidztwa, ani z żadnej naprawdę poważnej choroby. Bez względu na to, kto miałby byc tym "inwalidą", swój, czy wróg. Potrafi Pani przytoczyć jakikolwiek mój wpis, który by temu przeczył?   
RinoCeronte
Anno nie mów nic...
sake2020
Kobieto ,po co ta idiotyczna ironia.Napomknęłam jedynie ogólnie że każda epidemia po pewnym czasie wygasa.Nie oznacza to,że jej już definitywnie nie ma a przypadki dżumy czy cholery mamy do dzisiaj,oczywiście nie w Polsce.Nie napisałam zresztą że te choroby mają takie samo podłoże i czym są wywołane.Pieniactwo i zacietrzewienie to doprawdy zły doradca a silenie się na dowcipy w stylu jak ubrana wychodze z domu i czy w ogóle wychodzę sa po prostu na żałosnym poziomie.Jesteśmy w sieci,nie znamy się,nic o sobie nie wiemy,czy gdybym np.była inwalidą miło byłoby mi znosić te perełki Pani ironii?
Pani Anna
@Sake3  dla Pani nie ma już nadziei. Samo porównanie dżumy, choroby bakteryjnej, śmiertelnej w 80% z bezobjawoym katarem o tym świadczy. Mam nadzieję, że "z tej ostrożności" nie wychodzi Pani jeszcze z domu, a jeżeli już, to w kostiumie astronauty.
sake2020
Przecież każda epidemia kończąc się zaczyna przybierać łagodniejsze formy dając zakażonym nadzieję na przetrwanie.Tak było przed wiekami z cholerą i dżumą czy grypą hiszpanką.Jednak te epidemie całkiem nie wygasły i nadal choć w mniejszym stopniu nękają ludzi pomimo znanych na nie leków.MInister Szumowski prawidłowo więc uważa,że to jeszcze nie koniec i ostrozności nigdy za wiele.No ale w Polsce zaczęła się jazda po ministrze i oczywiście każdy występuje tu w roli eksperta byle tylko go zgnoić.
Anonymous
Link do medonet medonet.pl
Admin Naszeblogi.pl
Ta jest panie psorze epidemiologii 
Admin Naszeblogi.pl
Bezobjawowy może ten komentarz był Pani Anno.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Ci bezobjawowi to najgorsi. Nie wiadomo co sie z nich wylęgnie. Rewulacyjna czujność nie zaszkodzi wszystkich pod stienku. Pzdr
Pani Anna
No prosze, znowu przepadł mi komentarz. A taki niewinny był.