Otrzymane komantarze

Do wpisu: Przykro mi, Panie Prezesie!
Data Autor
sam niewiele wiedziałem na jego temat. Dołączam się zatem do Pańskiego wyrażenia żalu, że żaden z polityków korzystających z przychylności kardynała Nagyego nie okazał dziś wdzięczności temu wielkiemu człowiekowi. Niestety panowie politycy nie znają przypowieści o jednym sprawiedliwym wśród dziesięciu. Czyli w tym wypadku prezes (którego bardzo cenię) Prawa i Sprawiedliwości stanął po stronie niesprawiedliwości gdyż nieokazanie wdzięczności jest niesprawiedliwością. Bardzo się cieszę Panie Krzysztofie, że znalazłem na Niezależnej Pański blog. Pańskie wpisy trafiają dokładnie w moje wyczucie rzeczywistości i nawet Pańska uwaga o tym, że nie zamierza Pan nikomu dowalać ale tylko głośno myśli, jest znakomita i na czasie. Widać, skoro jest Pan atakowany za rzekome "dowalanie", że porusza się Pan po pewnej granicy, której Pan nie chce przekroczyć. Tą granicą jest szalenie niebezpieczne kolesiostwo - że skoro ktoś jest nasz to go nie ruszamy. Pan "rusza" nawet swoich, jednak starając się robić to w sposób chirurgiczny czyli w sposób zdecydowany ale jak najbardziej bezbolesny. I tu jest ta trudna granica: na ile ma być bezboleśnie (bezbolesność to kolesiostwo) a na ile ma być zdecydowanie (taki jest wymóg prawdy i uczciwości). Grisza D. Warszawa
NASZ_HENRY
to raczej Tuska POpierał i to tam odbywały się [mało skuteczne]rekolekcje polityków PO, o ile mnie pamięć nie myli ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz
Z całym szacunkiem, ale chyba Pani pomyliła blogi. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
wielu katolików modliło się wczoraj i dziś na uroczystościach pogrzebowych w Krakowie, oraz miliony katolików w Polsce i na świecie- za pośrednictwem Radia Maryja i TV Trwam. Myślę, że czasem nie mamy odwagi powiedzieć ani słowa więcej, a milczenie jest wyrazem ogromnego szacunku dla zmarłej Osoby.
Jak Pan moze pisać ,że nie było ani jednego komentarza. Godzinę temu zastanawiałem się ,jaki zwiazek mają ataki na PiS z zwyzkujacymi sondazami.Naturalnie Pan takze dolączyl do tych ataków .Mam pytanie do Pana -dlaczego pominął Pan moj komentarz ,a do tego pisze Pan nieprawdę
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowni Państwo, Jest już tysiąc wejść na moją notkę i nie ma ani jednego komentarza. Jak myślicie Pańswo - dlaczego??? Nie wiecie kim był kardynał profesor Nagy??? Nie wątpię, że wiecie Państwo kim był Jan Pawet II. Mam już jednak pewne wątpliwości, czy Państwo wiecie, co to jest namaszczone prze JP2 Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, ale jeśli Państwo nie wiecie, nie mam o to do Państwa żalu, bo nikt Wam prawdopodobnie o tym nie powiedział. Mam natomiast żal do tych, którzy Wam o tym nie powiedzieli. Czyli do prominentów PIS i pana Sakiewicza, którzy do Auli tego Sanktuarium ściągali wielokrotnie rzesze uczciwych i kochających Polskę sympatyków PIS-u, którzy mogli tam słuchać historycznych wystąpień kardynała Nagy'ego. Ci ludzie kardynała profesora uwielbiali, gdyż jego mowy, na miarę naszych czasów, były podobne kazaniom Piotra Skargi. Przychodzili tam dla niego. Bo to był człowiek największego formatu. Patriota dający tym ludziom nadzieję na życie w przyzwoitej Polsce. Mowy kardynała profesora Nagy to były wyrafinowane w swym brzmieniu symfonie polskiego snu o wolności, godności i życiu w prawdzie. W tym leżała wielkośc tego niezwykłego człowieka. I niestety dla uczczenia o nim pamięci nie wystarczy suchy nekrolod podpisany przez Jarosława Kaczyńskiego. Ja liczyłem na więcej. Bo takie klejnoty polskości rodzą się bardzo rzadko. Mam nadzieję, że Państwo rozumiecie o czym ja w ogóle mówię. Pozdrawiam Państwa serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz  
Do wpisu: Manifest rewolucyjny kardynała Nagy'ego
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Troll, niejaki Kaczorowski przerzucił się na Salon24 - w iście kuriozalnej notce pisze też o Panu bhkaczorowski.salon24.pl Jak Pan widzi SZTAB wziął się na serio do roboty.
jk7
tak szlachetnych Ludzi jest ciągle brak, odchodzą. ze mnie tylko mgr, szkoda iż nie mogłem być na Pana wykładach. Poproszę o kolejny esej, o przyzwoitości i dumie. Pozdrawiam i dziękuję, jk
Krzysztof Pasierbiewicz
Byle by tylko te słowa Polacy chcieli zapamiętać. Ja wierzę, że zapamiętają i wcześniej, czy później będą tego owoce. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
To przypomnienie uznałem za swój obowiązek. Jeszcze dwa tygodnie temu widziałem go w krakowskim Sokole. Odszedł w ciszy, więc pomyślałem, że trzeba przypomnieć jego historyczne słowa. Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz  
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękuję, ale tu nie ma czego podziwiać. Robię to, czego mnie w domu nauczono, a serce nakazuje. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Trollowi już dziękujemy. Krzysztof Pasierbiewicz
Paweł Chojecki
Podziwiam Pańskie zacięcie pedagogiczne! Paweł Chojecki
Dziękuję za przypomnienie słów wielkiego Polaka i patrioty.
jk7
Dziękuję Panu Profesorowi, Opowiem o darze komunikacji - technicznej, te słowa są zapisane i będą żyć! Dobrem dzielmy się, Pozdrawiam, i szacun oddaję, jk
Krzysztof Pasierbiewicz
Proszę Pana, Dzisiaj rozpoczęły się obchody pogrzebowe wielkiego Polaka i walczącego o Polskę odważnego kapłana. Nawet tego Pan nie potrafi uszanować. Pana interesuje tylko jak upokorzyć Panią Daf jedynie za to, że myśli inaczej niż Pan. Pan jest na tym portalu jedynie po to, żeby innym dowalać, żeby się na kimś odegrać. Pan jest obłąkany nienawiścią do wszystkich, którzy myślą odmiennie od Pana. Pan nie ma poczucia wstydu i krztyny krytycyzmu. Pan jest po prostu małym, człowiekiem zaślepionym nienawiścią. Myślę, że Jarosław Kaczyński się za Pana wstydzi. Nic Pan nie zrozumiał z manifestu kardynała Nagy'ego. Więc Panu jeszcze raz przypomnę fragment z manifestu kardynała, cytuję: "Rodzi się oczywiście pytanie, czy my, ludzie określonego pokroju, związani z Kościołem, nastawieni patriotycznie, odwołujący się ciągle do tradycji, czy my nie mamy czasem skrzywionego widzenia? Może widzimy sprawy tak, jak chcemy widzieć, a nie tak, jak wyglądają w rzeczywistości? Czy na pewno jesteśmy obiektywni? Czy nie dorabiamy do tego Marszu jakichś innych znaczeń, których ten Marsz nie miał? Musimy sobie postawić krytycznie wszystkie te pytania..." Myślę, że ten fragment manifestu kardynała był adresowany do ludzi Pańskiego pokroju. Proszę się nad tym łaskawie zastanowić. Krzysztof Pasierbiewicz  
gorylisko
pewnikiem u niej w hitlerowie jest zupełnie inaczej...stabilna demokracja i spokój w którym świstak spokojnie zawija sreberka
Do wpisu: Komuno wróć!
Data Autor
tagore
naszej obecności w unii to wcale niemała grupa względnie młodych ludzi działających głównie w szeroko pojętych usługach, jako właściciele małych firm ale również średniego szczebla zarządzacze na cudzym garnuszku. Ci ludzie nie widzą istotnej różnicy ,w tym czy Polska jest suwerenna, czy nie ,przynależność do Nato i UE w ich oczach całkowicie zabezpiecza bezpieczeństwo ich egzystencji. Sterowanie polską gospodarką przez np. Niemcy nie jest postrzegane jako zagrożenie.Nie widzą tego co nastąpiło w innych działach gospodarki ,podmioty ,które dobrze zorganizowały swój kawałek rynku były przejmowane lub w razie oporu eliminowane z rynku. Korporacje nie będą ich potrzebowały ,zaznacza się tez tendencja do obsadzania stanowisk kierowniczych również średniego szczebla przez obcokrajowców. Barierę językową pokonują w prosty sposób ,cała załoga ma znać język szefa, rzecz potencjalnie przydatna dla pracowników ,lecz konsekwencją takiej polityki zatrudnienia jest utrata kontroli nad coraz większą częścią gospodarki przez polski rząd. Nasi rozsądni i dopasowani to bierny filar dzisiejszej władzy. Dla rządu Tuska nieistotna jest jakakolwiek idea ważna jest władza w dowolnej formie ,a dla dopasowanych możliwość odcinania prowizji od płynącego obok pieniądza. tagore
poruszanych przez Pana o' leniwych POLAKACH' ,z ktora goraco polemizowalem , przytocze opinie prof. SADOWSKIEGO--SZEFA cENTRUM im.Adama Smitha .Cyt:"Jak zauwazyl wybitny praktyk gospodarki ,ekonomista Fernando deSoto, ludzie na calym swiecie sa tacy sami.Chca zyc,pracowac.oszczedzac, tworzyc rodziny.Tym co powoduje roznice , jest system.On decyduje o tym ,ile srodkow zabieranych jest z kieszeni obywateli.Nie jestesmy wiec gorsi.Wrecz przeciwnie.Polacy sa TRZECIA NACJA NA SWIECIE POD WZGLEDEM PRACOWITOSCI PO AMERYKANACH I kOREANCZYKACH.jESTESMY NAJBARDZIEJ PRZEDSIEBIORCZYM NARODEM W EUROPIE I NAJBARDZIEJ MOBILNYM SPOLECZENSTWEM.TYM CZEGO NAM BRAKUJE, BY ZYC W DOBROBYCIE, SA DOBRE RZADZENIE I DOBRY SYSTEM". Wiec moje uwagi, znajduja tu potwierdzenie.
POtrzebna mu byla przed wyborami partyjnymi, juz ma policzone szable niechetne koalicji z komuchami w POlszewii.Nie sa to zachecajace dane.PO prostu platforma moze sie rozejchac i bedzie tylko prezystawka dl nygusow komuszych.To studzi zapal entuzjastow.W sumie takie zagrywki graja na korzysc PiS, UKAZUJAC JEGO TRWALA NIECHEC DO BRATANIA SIE Z KOMUCHAMI I ICH MUTACJMI.PARTIA JAWI SIE MOCNA IDEOWO --JEST GWARANTEM DAZEN NARODOWYCYCH, NIEPODLEGLOSCIOWYCH...przy jednoczesnym zdroworozsadkowym, wolnosciowym podejsciu gospodarczym .
Zgadzam sie całkowicie z Panem pomimo, że urodziłem sie w latach pięćdziesiątych. Trzeba po prostu wywrócić "Okragły Stół" raz na zawsze. Duża rola w tym powinna przypaść młodym ludziom. Trzeba im konsekwentnie mówic prawdę o współczesnej Polsce. Bóg, Honor i Ojczyzna! To hasło powinno stać się hasłem młodych ludzi.
jak cos napisze to znowu bedzie zle. Wiec tylko z luboscia cie czytam i ciesze sie ze rozumiesz.Mialem tu nie komentowac ale ..... jeszcze niejednej ciekawej "gry" bedziemy doswiadczac . A swoja droga jaki wysyp nowych ...
Propozycja aby "wystawić" niedoświadczoną młodzież przeciw starym wygom z PO i SLD jest zastanawiająca.
krzysztofjaw
Niestety... ma Pan całkowitą rację przestrzegając nas przed tym lewackim tworem PO-SLD. Mam tylko nadzieję, że jeszcze w narodzie jest jakiś instynkt samozachowawczy i nie pozwolimy im na rządzenie. Oby! Za notkę, trochę przerażającą, dziękuję... trzeba własnie tak: bezpośrednio wskazywać co nas może czekać... Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Pasierbiewicz
Specjalnie napisałem kawa na ławę, co nas może spotkać by opornych sproweokować do myślenia. Serdecznie Panią pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz