Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trzeba bezzwłocznie odebrać Polskę tym łobuzom!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Chyba wiem dlaczego Panie Bolesławie. Powiem Panu po wyborach. Serdecznie pozdrawiam, KP
Ja też nie wiem co myśleć.Byłem zdziwiony, że przy tylu odsłonach nie ma komentarzy. Ja po dzisiejszych wojażach dopiero wróciłem "pomieszkać", przeczytałem i natychmiast wpisu dokonałem. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Krzysztof Pasierbiewicz
Notkę powiesiłem o godzinie osiemnastej. Pierwszy (Pański) komentarz pojawia się o godzinie 22.51. Co mam o tym myśleć Panie Bolesławie??? Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Łobuzy i dranie żyją już na kroplówce.Tak żyć długo się nie da. Jesienią kroplówka zostanie odłączona i to będzie ich koniec. Dzięki Bogu, że tak się stanie. Dzięki za przypomnienie Konrada modlitwy. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Rany Boskie! Kto takim imbecylom nadał tytuł profesora ???
Data Autor
Celarent
nawet to, że wyniki tego sondażu są "sprosyuowane", znaczy  - ustalone, na zamówienie. Szczególnie, że to GW jest zamawiającym, jak rozumiem. Pamiętam taki moment sprzed "pierwszej" wygranej Tuska , gdy pojawiła się nagle tendencja spadkowa poparcia dla PO z nagłym wypchnieciem PiS wyjątkowo wysoko w sondażach. Miał to być element motywujący wyborców PO, taki kubeł zimnej wody na przebudzenie: czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny - Kaczyński wciąż się podstępnie czai i wystarczy chwila nieuwagi, by wygrał a wówczas... pożoga! Po tym faktycznie (niby) wyborcy PO obudzili się i wzięli się w garść - najpierw w sondażach a potem w wyborach. Podobno też tamte sondaże uśpiły przy okazji czujność "pisowców". Sondażownie, badania, wyniki - są jak te ruskie serwery, które obsługiwaały wybory i które podobno znów mają obsługiwać nadchodzące, ...są na usługach. Ktoś gdzieś wygrał jakiś przetarg. Bo wiadomo: sondaże zwykle robi się na zamówienie... Takie newsy cieszą, "ich" komentarze śmieszą, ale mogą eż mówić wiele prawdy: ich wyniki są oznaką budzenia  PO i jej wyborców, ktoś wziął się do roboty i zaczął kubłem im łby polewać.... a ma roboty...ho, ho.
Przecież większość polskojęzycznych mediów została niestety już dawno przejęta przez antypolską kloakę gebelsowsko-stalinowsko-banderowsko-szechterowskich prowokatorów i kłamców. hartcham, zak.ski, kuczynski, i cała plejada z UW i UJ itd., itp.
Nie podniecajmy się nadmiernie. W tym sondażu wyeliminowani zostali niezdecydowani i ci, którzy nie pójdą na wybory. Dlatego PiS ma 40%. W rzeczywistości do 40% jeszcze trochę brakuje... No ale wszystko na dobrej drodze. Pozdrawiam L
stwierdzila, ze sondaze spelniaja role edukacyjna, zapytana o olbrzymie rozbieznosci. Innymi slowy, sa manipulowane w celach edukacyjnych, kiedy herr Tusk porazajaco wygrywal. Teraz tez wychowuje prof. na swoj sposob. Co do wynikow: nie ma sie co cieszyc za bardzo dopoty nie nastapi zalamanie poparcia dla herr Tuska do poziomu na dobrze ponizej 20%.
Józef Darski
Granice prostytuowania się, zwłaszcza świata akademickiego, NIE ISTNIEJą
Krótko lecz treściwie i rzeczywiście z niespotykaną u Pana ekspresją. Ci ludzie nie mają krzty godności osobistej, profesorskim autorytetem firmują bzdety. Wbrew logice usiłują wmówic,że czarne jest białe i na odwrót. bulsara-krakuska
Pewnie Żakowski nagabywał Środę we środę :)
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
i zgadzam się z grubsza. Także z umieszczonym tam rysunkiem laureata nagrody głównej Kongresu Mediów Niezależnych Józefa Wieczorka. Środowiska akademicko-naukowe są chore. Choroba rozpoczęła się ostrą infekcją czerwonki w 1968 roku, która przemieniła uniwersytety w tkanki nowotworowe. Mówił o tym św. prof. Przystawa w niedokończonej rozmowie ze mną. Na rocznicę odejścia od nas tego odważnego dysydenta, społecznika, polityka i wybitnego fizyka przygotowuję ciąg dalszy wypowiedzi Profesora na ten ważny temat, do wysłuchania której już teraz zapraszam.
Już kilka razy pisałem, że jesień tego roku będzie NASZA!!! Widać, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ale przestrzegam, trzeba bardzo uważać aby obranego planu nie zepsuć. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
To tylko polityczny PR ! Trzymają fason poprostu, a innymi slowy - "robią dobrą mine do złej gry". Bo gdyby powiedzieli prawde, straciliby kolejne procenty. Tak czy inaczej reżim upada i z tego należy sie cieszyc .
Do wpisu: Jasna Góra, Duda Gracz i bezrozumne zacietrzewienie
Data Autor
Witam! Jestem tutaj po raz pierwszy i postanowiłem dodać swoje przemyślenia o kulturze dialogu między Polakami. Podobnie jak Pan to opisał, obserwuję spadający poziom rozmów o polityce. Mam również znajomych, którzy niby są "dobrymi chrześcijanami", chodzą na mszę co niedzielę, ale bardzo źle wypowiadają się o Jarosławie Kaczyńskim i PIS. Zauważam, że są pod wpływem wszechogarniającej, nachalnej, propagandy jaką mamy w TV, powtarzając tam zasłyszane argumenty. Trudno znaleźć w telewizji, czy to państwowej czy prywatnej, rozsądne, wyważone opinie. Obowiązuje zasada walenia w opozycję jak w bęben. Jak wyglądają dyskusje w telewizji? Jeden wielki chaos, przekrzykiwanie, przerywanie wypowiedzi oponentów. Moderatorzy nie panują nad tokiem dyskusji, zresztą nie zasługują na określenie "moderator". Przemądrzałe paniusie i chłoptasie, zamiast dać się wypowiedzieć zaproszonym gościom, narzucają swoje zdanie. Zresztą goście wciąż ci sami: Kalisz, Niesiołowski itp. itd., jakby w tym kraju brakowało mądrych ludzi mających coś do powiedzenia. Tak źle jak obecnie dawno nie było. Pozytywnie w tym wszystkim wyróżnia się jedynie Telewizja Trwam. Pozdrawiam
Przepraszam, za moją nieudolność w logowaniu się. Robię to po raz pierwszy. Obrazy Drogi Krzyżowej są trudne, dla tych którzy przyzwyczajeni są do przedstawień tradycyjnych. Duda Gracz w swoich obrazach przedstawił drogę człowieka, Polaka, Ojczyzny, Jest to Jego i nas wszystkich rachunek sumienia a także przypomnienie że z nami idzie Pan Jezus. Dziękuję wszystkim blogerom. Dziś tak trudno o partnera do sensownych rozmów.
Krzysztof Pasierbiewicz
Ja jednak wciąż wierzę, że się nauczyli. W przeciwnym razie zrezygnuję chyba z blogowania. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Pyta Pan: "Co ma wspólnego Duda Gracz z PiS?..." Odpowiadam: W tym właśnie sęk, że Pan nie rozumie. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz  
Krzysztof Pasierbiewicz
Życzę samych udanych serwisów, banhandów, forehandów, smeczy o drop shotów. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
"Wiele osób reprezentowało opinię, że w przyszłosci losami Polski będą kierować młodzi Polacy, którzy wrocą do Polski po skończeniu studiow na uniwersytetach np. w Niemczech lub USA...." ---------------------------------------------- Wie Pani przecież, że od dłuższego czasu stawiam na ludzi młodych, którzy nie są zaifekowani komuną. Pisałem również o katastrofalnej degradacji pozimu szkolnictwa wyższego w Polsce. Reszta jest milczeniem. Pozdrawiam Panią serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz  
Krzysztof Pasierbiewicz
"Tak, chamstwo ortodoksyjnych pisowców , jest głowna przeszkodą w naprawieniu Polski..." --------------------- Nie główną, ale jedną z wielu. Krytykujemy słusznie chamstwo, butę, wynaturzenie, brak wrażliwości i demoralizację peowców, więc na litość Boską nie zachowujmy się tak samo jak oni. Ta uwaga tyczy się na szczęście małej części elektoratu PIS. Małej, lecz niestety bardzo dla ciężkiej pracy Jarosława Kaczyńskiego szkodliwej. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękuję Pani / Panu za ten komentarz uzupełniający istotnie przekaz mojej notki. Miałem o tym napisać w notce, ale doświadczenie blogerskie mnie nauczyło, że ludzi długich tekstów nie czytają. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Paradoksem jest, że "ortodoksyjni" pisowcy walcząc słusznie z butą obecnej władzy popełniają ów niczym nie uzasadniony grzech pychy, o czym Pan tak ładnie napisał. Jeśli mamy przejąć władzę nie możemy popełniać tych samych błędów, co ci, z którymi walczymy. Co do drugiej części komentarza z mojej strony pełna zgoda. "Dudę plebs czyta bezbłędnie" - jeśli Pan pozwoli zachowam tę sentencję w moim prywatnym archiwum. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
Doskonale zrozumiałem, o co Panu chodzi. Teraz Panu nie odpowiem na zadane pytania, bo musiałbym dokonać generalnej krytyki PIS w okresie dochodzenia do władzy, co byłoby błędem z politycznego punktu widzenia - nie mogę przecież przed wyborami podcinać skrzydeł partii, której sprzyjam. Natomiast mogę Pana zapewnić, że krytyki takiej dokonam po dojściu PIS do władzy. W tym widzę sens blogowania.  Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
zawsze z zaciekawieniem czytam Pańskie wypowiedzi, podobnie zresztą jak teksty kata albo goryla. Wprawiają mnie one w dobry nastrój. Ich tonacja, głębokość przemyśleń, bijąca z nich troska o losy ojczyzny i stan mojej kieszeni pozwala twierdzić że non omnis moriar ja i moja nadzieja na lata tłuste w niepodległej Polsce. Aczkolwiek zadaję sobie w trakcie lektury pytania na które nie znajduje odpowiedzi. bo np. taki kat wiele sobie obiecuje po dojściu PiS do władzy, mam na myśli uczynienie kęsim znienawidzonemu Tuskowi i jego otoczeniu. A na kim się skupi ten gniew gdy Tusk wraz z swą koterią okaże się ewentualnym partnerem PiS do jakiś gierek ekonomiczno politycznych. Gdzieś ten gniew boży skumulowany w sercu kata ujście znaleźć musi, ale oczywiście to tak na całkowitym poboczu. Swojego czasu, napisał Pan tekst o Posłance Pawłowicz, w którym radził Pan Prezesowi schowanie na jakiś czas tej miłej Pani. Mógłby mi Pan zdradzić jakie to okoliczności uważałby Pan za "dedykowane" wyjęciu Pani Pawłowicz z milczącego niebytu. Jakieś konsultacje koalicyjne? może rozmowy na temat pozyskania większej kasy z budżetu UE? A ci Pańscy znajomi kiedy ma nadejść czas, ten właściwy by mogli oni bluzgać sobie do woli? Jakie to okoliczności uznaje Pan za odpowiednie bluzgom?