|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Ustawka nie ustawka. Ale jak dotąd nikt, powtarzam nikt się nie odważył potraktować kapusia tak, jak na to zasłużył. Do dzisiaj żadnemu konfidentowi włos nie spadł z głowy. A pan Michał Boni będzie miał emeryturę o jakiej pan może sobie pod kołdra pomarzyć.
Więc niech mi Pan z łaski swojej nie pitoli o jakiejś ustawce.
A notka nie jest o Korwinie Mikke tylko o bezkarności konfidentów, którzy nami rządzą! Pan kuma, o czym mówię??? |
|
|
Takich zabezpieczeń w monopolowych sklepach jakie są w Chicago albo Nowym Jorku w murzyńskich dzielnicach, możliwe że w innych dużych miastach, też to jeszcze nikt nie widział. Oczywiście oprócz mieszkańców tych dzielnic i spragnionych przejezdnych.
PS. W jednym z takich sklepów w piątek późnym wieczorem sam sprzedawca ostrzegał abym nie wstępował do takich przybytków bo może skończyć się dla mnie tragicznie.
Pozdrowienia |
|
|
Pan tak na serio z tym aplauzem dla Korwina? Z opóźnieniem przeczytałem (i z dezaprobatą skomentowałem) Pana tekst "Dąsy na bok. Kaczyński i Mikke muszą się ułożyć." Co zaś do dzisiejszej sensacyjki z JKM to pozwolę sobie zacytować mój wpis pod informacją o niej na Niezależnej pt. "Boni: Korwin-Mikke uderzył mnie w twarz". Jest może nieco frywolny, ale najkrócej oddaje mój pogląd na sprawę:
felek | 11.07.2014 [15:48]
to czysta farsa. JKM - ten śmieszny pajac robi już za supermana.:) taki z niego superman jak i intelektualista, czyli z koziej... itd. zresztą nie jest wykluczone, że to mistyfikacja, zwykła lipa, że to jeden agent - Boni, robi reklamę drugiemu agentowi - JKM. a wy tu, naiwniaki, cały ten kit kupujecie.
A ktoś jeszcze inny skomentował rzecz jeszcze krócej:
olo | 11.07.2014 [16:14]
Ustawka dla lemingów. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "On nie wie! Bo w jego naturze wszystko było OK..."
--------------------
Myśli Pan, że on w ogóle ma naturę?
Choć bym miał stać dwanaście godzin, nie usiadłbym z takim w jednym przedziale. Nawet w pierwszej klasie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Czcigodna małżonka ma obawy, że zostanę alkoholikiem..."
----------------------------
Wszystkie czcigodne małżonki tak mówią, bo same by w takiej sytuacji dały w szyję, ale fason muszą trzymać.
Najserdeczniej pozdrawiam Pańską Połowicę, a w razie czego murem za Panem stanę.
No to na drugą nóżkę!
Najserdeczniej pozdrawiam. |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
I jak tu w tym kraju być abstynentem.
Choć by się chciało, nie da rady.
Czcigodna małżonka ma obawy, że zostanę alkoholikiem.
A fotka Juliopicery, jej mina przedniej marki.
Pozdrawiam i łykam co trzeba,
bolesław |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Spoko! Mój całonocny ma nalepkę na szybie z logo firmy ochroniarskiej, świetlisty neon, alarm dotykowy, a po 22-giej opuszczaną metalową kratę, z maleńkim otworkiem na wydanie towaru i przyjęcie pieniędzy. Niejeden szwajcarski bank mógłby pozazdrościć.
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
xena2012 no proszę tak nie szarżować z tym całonocnym.Różni ludzie się tam kręcą,mogą pozbawić portfela i poczęstowac plaskiem siarczystym i dodatkowo kopem.Swoją drogą pani Pitera ciekawie ujmuje pojęcie ,,dostał w pysk''. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Jednakże zapunktował u mnie ogromnie tym plaskaczem z otwartej dłoni w pysk chama..."
----------------------
Przecież obydwaj dobrze wiemy, że moja notka nie jest o Korwinie Mikke.
A nahajka by się teraz przydała!
Serdecznie pozdrawiam i słońca na weekend życzę, bo w Krakowie leje. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Może to zrozumie jak usłyszy tę balladę Nurka Bożyka, znanego krakowskiego barda drugiego obiegu:
youtube.com
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
jazgdyni Cybie!ł
Cham bity i ;poniewierany będzie tyko krzyczał - za co???!!!
On nie wie! Bo w jego naturze wszystko było OK.
To właśnie nasza swołocz. |
|
|
jazgdyni Krzysztofie Panie Szanowny!
Nie lecę do całodobowego, tylko schodzę do kazamatów po Tempranillo z 1998.
Korwin, to typek, co shańbił muszkę. Jako senior officer, kiedyś na wycieczkowcach, na Karaibach, miałem obowiązek występować w tuxedo oficerskim, z pasem i własnie muszką. Były to okazje typu black tie. Pan Korwin muszkę bezcześci.
Jednakże zapunktował u mnie ogromnie tym plaskaczem z otwartej dłoni w pysk chama.
Tradycja rodzinna mówi, ze tak się załatwiało kiedyś sprawy, chociaż w stosunku do indywiduum bez zdolnosci honorowej używało się nahajki, albo zwykłego kopniaka.
Tudzież, pan JKM w stosunku do pana Boniego nie wykazał się naszym szlacheckim regulaminem.
O tempora, o more.
Serdeczności |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Proszę przyjąć ode mnie piosenkę:
youtube.com
Pasuje?
Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Sz.P.Profesorze...
obawiam się ze to nie koniec..przecież mamy czekac na wyjaśnienia do...."po wakacjach"...a po wakacjach jest JESIEN...a na jesieni liscie leca gęściej...taka ta specyfika tej jesieni...CHYBA ZE!!?? liscie zaczna leciec częściej...z drzew chyba tez.(tu wrzuce fraze z jednego z kabaretow jak to dzieci poszly na wycieczke jesienna do parku..a jakiś tam marcin w zamysle artystow kabaretowych ..znalazł cyt..MARCIN..ZNALAZL TYLKO LISCIA POL.kto będzie w realu wtedy opiekunem w parku..kto bedzie tym malym Marcinem??jak media na paskach będą komentować ta wycieczke do parku w czasie lekcyjnym..czy będą jakies oburzenia z " Kuratorium"???...przyroda..(i polityka) nie stoi w miejscu.. i rzadzi się swoimi niezmiennymi prawami od zawsze..to chyba nieuchronne.. |