Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trzymam za słowo Jego Ekscelencję Biskupa Tadeusza Pieronka
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Choć rozumiem Pańskie wzburzenie, to uważam, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie jak Pan sobie poszuka innych blogów, gdzie będzie Pan mógł do woli "pohasać". Pozdrawiam.
Ty felek czy jak się tam wabisz, ty naprawdę jesteś śmierdząco upierdliwy. Pamiętasz audiencje Tuska u Papierza Franciszka w Watykanie ? Kilka słów o tym wydarzeniu: Było miło i sympatycznie. Benedykt pyta: -A jak tam u Was po wyborach? -Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze Święty odpowiada Donek. Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli. Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców. A jak tam u Was z bezrobociem ? -Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia. Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców. -A co w szkolnictwie ? -Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone z nowego elementarza, chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły. Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał 6 palców. Wizyta sie zakończyła Tusk wrócił do Polski i do swoich obowiązków. Jednak sprawa pokazywania 6 palców nie dawała mu spokoju. Wybrał się więc do Prymasa Polski i pyta; Księże Prymasie byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedź pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy? -Jak to ? Ty katolik i nie wiesz, że chodzi o 6 przykazanie: nie cudzołóż ?! -Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie? -A co miał ci powiedzieć? Nie p.i.e.r.d.o.l ?!!
chatar Leon
No cóż... Jeżeli Szanowny Pan potrafi szarmanckim aparatem pojęciowym opisywać zjawiska takie jak sowieci, michnikowszczyzna, Putin, majchrowszczyzna, postkomuna, Platforma Obywatelska, GW, to ja od razu przyznaję się, że tego to ja akurat nie potrafię. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Znaczy Krakówek w parafii Czerskiej jest już POłożony ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz
Tyle już razy pisałem, że bardzo dbam o szarmancki charakter mojego blogu. Więc mam do Pana prośbę. Proszę jeszcze raz napisać to samo, ale w eleganckiej formie, a przekona się Pan, że będzie lepiej i skuteczniej. Pozdrawiam.
Szanowny Panie Krzysztofie. "Nie ukrywam, że umieram z ciekawości czy, a jeśli tak to, co powie na ten temat dzisiejszy Laureat." Panie Krzysztofie ja jestem pewien, że Laureat nic w tym temacie nie powie.Koniec,Kropka. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
chatar Leon
Niezła szopka na tym zdjęciu! Przypadkowy facet będący jakimś przypadkiem katolickim biskupem i trzymający jakiś kiczowaty gadżet z cyrklem i węgielnicą (nie wiem, czy to zdjęcie bardziej symbolicznie opisuje stan umysłów Kościoła krakowskiego czy też stan umysłów masonerii krakowskiej...). No i obok ten skrajnie niekompetentny, arogancki, patologiczny zapijaczony komuch o wyglądzie menela, który przez paręnaście lat utrzymuje się na stołku dzięki tępocie lokalnego PiS-u i nieistnieniu w Krakowie poważnej opozycji. Czy na prawdę Podwawelski Gród jest skazany na toto?
Krzysztof Pasierbiewicz
Chyba się Państwo domyślacie, kto się kryje pod nickiem "felek". Serdecznie Państwa pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
cd. mojego komentarza poniżej. I wreszcie sprawa najważniejsza. Do swojego napastliwego tekstu dołącza Pasierbiewicz niedobrą, niekorzystną fotografię prof. Terleckiego. Nawiasem mówiąc, tak sfotografować można każdego. Taki załącznik to jest, oczywiście, wyjątkowo obrzydliwy chwyt poniżej pasa. To co zrobił Pasierbiewicz to jest szkoła TVN (WSI) 24, gdzie jeśli pokazują Jarosława Kaczyńskiego, to najlepiej z przekrzywionym krawatem, albo tak, by wydawał się niższy niż jest w rzeczywistości. Ale wśród stadka blogowych wielbicieli Pasierbiewicza nikt nie odniósł się jednym choćby słowem do tej metody "polemicznej" "nauczyciela akademickiego, naukowca, tłumacza" itd. lansującego się tutaj nachalnie i całodobowo, w dni powszednie, niedziele i święta, jako wzór z Krakowa cnót wszelakich. Wszelako znalazł się ktoś, kto pokazał prawdę. I nazwał ją po imieniu. Komentator "wandaherbert" napisał: "ten kto zamieścił tę fotografię to wyjątkowy bydlak." Nic dodać, nic ująć. c.d.n.
Zgodnie z zapowiedzią zamieszczam ciąg dalszy mojego komentarza spod tekstu K. Pasierbiewicza pt. "Szuja....". Pytanie, które postawiłem na końcu tego komentarza autor blogu zbywa milczeniem. Zamiast odpowiedzi Pasierbiewicz ucieka w kiepskie dowcipaski, czyli tzw. rżnięcie głupa. I w tej akurat roli nie musi się specjalnie wysilać. Wróćmy więc do tekstu "Przedwyborczy lans profesora", którego obrzydliwość sprowokowała mnie do zabrania głosu. Pisze w nim Pasierbiewicz: " Nigdy też nie zapomnę lęku w Pańskich oczach, pośle profesorze, jak przyszedłem do Pańskiego Biura Poselskiego by się z Panem podzielić nowiną, że prezes Jarosław Kaczyński zaproponował mi kandydowanie do sejmu z list PiSu (...)." Są tu dwie sprawy. Pierwsza to ta, że tekst powyższy został napisany w sposób dający wrażenie, iż Jarosław Kaczyński wysłał do Pasierbiewicza list osobiście. A było zapewne inaczej: list miał po prostu charakter oficjalnego pisma, rozesłanego w tysiącu jednobrzmiących egzemplarzy, do wszystkich kandydatów na kandydatów w całej Polsce. (Pisał o tym także JW Hertrich). Mamy więc do czynienia, owszem, z lansem, ale lansem Pasierbiewicza. Cytat powyższy pokazuje również do czego prowadzić może niezdrowa wyobraźnia: oto Pasierbiewicz ma "widzenia". Widział mianowicie lęk w oczach prof. Terleckiego. I to jego" niezapomniane widzenie" stanowić ma dowód niezbity, konieczny i wystarczający, by orzec przewagę Pasierbiewicza nad prof. Terleckim . C.b.d.o! To jest poziom "niezależnej publicystyki" "naukowca" Pasierbiewicza, w której jego chorobliwe "widzenia" stają się bytami obiektywnymi i na dodatek argumentami na rzecz jego najzupełniej subiektywnych, mitomańskich wyobrażeń. Takie są skutki niekończącego się snu o potędze śnionego w głowie liliputa.
Do wpisu: Tylko nie mówcie, że jestem antysemitą i znów jątrzę!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękuję za komentarz i cenny głos w dyskusji, jaką chciałem "sprowokować" moją notką. Serdecznie pozdrawiam.
ant.an
Bóg zapłać za dobre słowo.
Panie Krzysztofie, to już do tego doszło, że jeśli ktoś mowi o Żydach to zaraz jest antysemitą ? Jeśli tak to oświadczam, że nie jątrzymy, a rozmawiamy jak na każdy inny temat. Jestem oczywiście za muzeum, chociaż uważam, że koszty jego budowy winne być przynajmniej podzielone w stosunku 50/50% dla obu stron. Jeśli popatrzymy na listę Polaków pomagających Żydom w czasie II W Św., i jeżeli uświadomimy sobie ilu z nich zostało za tą pomoc zamordowanych przez hitlerowców, to już bez grzebania w historii Europy możemy powiedzieć, że nigdzie i w żadnym innym europejskim państwie Żydzi nie mieli takiej pomocy. To są fakty !!! Ja już abstrachuję od tego ile oni złego wyrządzili Polakom (najlepszym przykładem jest tutaj pański przypadek). Ale jeżeli to, że jakaś grupa młodych ludzi po wojnie krzyczała „precz z żydami”, a Gomułka zrobił tak a nie inaczej, że jakieś „mity i wspomnienia” doprowadziły i doprowadzają ich do głębokiego antypolonizmu (a nie antyfaszyzmu) , to jakiś paradoks. Jeśli te, powyższe przykłady, są dla nich ważniejszymi niż dramat wielu Polaków (w tym dzieci) mordowanych przez faszystów za pomoc Żydom, i doprowadzają ich do głębokiego antypolonizmu, to zrozumiałym jest że nas to boli ! No to co ? Powinniśmy ich jeszcze błagać, aby nas „pokochali” ? Myślę sobie czasem, a może to i dobrze, że są anty. Niech sobie tkwią w takich przekonaniach, jakie utrwalają im ich „mity i wspomnienia”. I niech nie emigrują do Polski !!! My ich tutaj zresztą nie chcemy. Niech pozostaną w tym miejscu, które wskazał im ich Bóg jako jego narodowi wybranemu.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Pytanie, czy te Fejginy i Bystrygiery to de facto Żydzi..." ----------------- Tak. Podobnie jak Dzierżyński i Rokossowski to de facto Polacy. Ale pragnę zauważyć, że moja notka nie traktuje o tym, kto był Żydem, a kto nie był, lecz jej przekaz skupia się na problemie rzetelności w przedstawianiu prawdy historycznej. Pozdrawiam serdecznie.
Pytanie, czy te Fejginy i Bystrygiery to de facto Żydzi. Bo poza pochodzeniem nic z nimi wspólnego raczej nie mieli, ani z ich kulturą, ani tradycją. Chyba też sami nawet nie uważali się za Żydów. Układamy, dajmy na to, listę Polaków, którzy najbardziej odcisnęli się w historii XX wieku. I pytanie, czy powinni się na niej znaleźć Dzierżyński albo Rokossowski?
Krzysztof Pasierbiewicz
"Obawiam się, że Żydzi wyznania mojżeszowego i wyznania bolszewickiego, to nie to samo. Chyba ci pierwsi nie bardzo przyznają się do tych drugich..." ---------------------- Dziękuję za tę nad wyraz celną uwagę i pozdrawiam serdecznie.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Proszę mi wskazać ilu Polaków uratowali Żydzi w czasie wojny gdy Polskę zdradziecko zaatakowała od tyłu Sowiecka Rosja..." -------------------- W związku z tym komentarzem wniosłem do tekstu drobną poprawkę. Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
" A jak już Pan opisze to co zobaczył, to i ja może się tam wybiorę. Po co mamy dwaj kasę tracić na przejazd i bilet wstępu..." ------------------------- Słowem grosik do grosika... Pozdrawiam.
gorylisko
wypełniał czy nie wypełniał...podobnie jak przewraca się w grobie... pański tekst jest prostu jak konstrukcja cepa...a myśl w nim zawarta lotna jak w/w cep kiedy wali o klepisko... proszę Nowy Testament... fakt, ze np. w niemczech hitlerowskich też kekano o tym, że do podły Żyd św. Paweł zupełnie przeinaczył naukę samego Jezusa...no i powstało troche aryjskich wymysłów...
Obywatel
Na punkowca to mi Pan nie wygląda.
ant.an
Obawiam się, że Zydzi wyznania mojżeszowego i wyznania bolszewickiego, to nie to samo. Chyba ci pierwsi nie bardzo przyznają się do tych drugich.
Szanowny Panie (pomijam tytuł zgodnie z Pana sugestią) myślałem że jest Pan racjonalistą.Polacy w czasie II wojny światowej uratowali dziesiątki tysięcy swoich sąsiadów Żydów za co po wojnie zostali wyróżnieni prez rząd Izraela Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata (coś ponad 6tys co stanowi około 26% wszystkich wyróżnionych).Proszę mi wskazać ilu Polaków uratowali Żydzi w czasie wojny gdy Polskę zdradziecko zaatakowała od tyłu Sowiecka Rosja.Takie rzeczy jak Jedwabne Pan znajdzie na pewno ale o katach żydowskiego pochodzenia Żołnierzy Niezłomnych i stawianiu bram powitalnych dla armii bolszewickiej na wschodzie Polski nic.
ant.an
Bełkot, panie kolego.
smieciu
Oj, obawiam się że to Pan nie przeczytał i nie zrozumiał... Zwłaszcza tego co napisałem. Byłbym naprawdę ostrożny z twierdzeniami typu "że Jezus wypełniał". Bo jeśli tak to może to Pana zaprowadzić tam gdzie ... chcieliby Żydzi?
xena2012
niepotrzebne to upewnianie się,szkoda drogi.Na blogu ,,stoję z boku i patrzę'' na S24 jest wzmianka ,że o działalności Rożańskiego,Bermana,Brystygierowej nie ma nawet śladu.