Otrzymane komantarze

Do wpisu: Magia namiętności - odcinek (8)
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@mjk1 "Szanowny Panie Krzysztofie. Ponieważ urodziłem się w sierpniu 1953 r. nie znam realiów tamtego okresu z autopsji..." ------------------ No właśnie. Pozdrawiam Pana
mjk1
Proszę sobie wyobrazić, że jak po wojnie przyszli przedstawiciele kolejnego okupanta z propozycją współpracy, też wała im pokazał i jakoś włos mu z głowy nie spadł, choć wokół głowy spadały. Pamiętam też dokładnie, jak w którejś z pierwszych klas szkoły podstawowej wróciłem ze szkoły do domu z nowiną, że Związek Radziecki to nasz największy przyjaciel. Dowiedziałem się wtedy, od ojca, co to znaczy wpakować, komuś nóż w plecy i że na pewno nie robi tego przyjaciel a bandyta. Powiedział też, że z bandytami nie należy wchodzić w układy. Żadne układy. Proszę sobie wyobrazić, że trzymałem się tego do końca komuny i studia na politechnice skończyłem, i nawet w kierownictwie dużego zakładu przemysłowego byłem i po 1989 r. żadnej legitymacji zeżreć nie musiałem, bo jej po prostu nigdy nie miałem. Proszę mi więc nie wmawiać, że nie można było. Jedyne co może usprawiedliwić Pana matkę to tylko to, że jest kobietą Proszę mi więc wybaczyć, ale dla Pana, jako mężczyzny, nie widzę usprawiedliwienia. Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
mjk1
Szanowny Panie Krzysztofie. Ponieważ urodziłem się w sierpniu 1953 r. nie znam realiów tamtego okresu z autopsji. Miałem jednak ojca Maksymiliana rocznik 1923. Proszę sobie wyobrazić, że do września 1939 r. mieszkał ok. kilometra od granicy z tysiącletnią rzeszą i miastem o nazwie Beuthen OS. Po 1 września 1939 r. przeniósł się do Reichu nie zmieniając wcale miejsca zamieszkania. Gdy skończył 18 lat ówczesne władze oznajmiły mu, że już nie jest Maksymilianem a Maxem, nie Polakiem, ale też nie Niemcem, chociaż na tyle zdolnym, aby na mocy odpowiedniej ustawy, móc zginąć w obronie socjalistycznej ojczyzny. Ponieważ za odmowę, tego zaszczytnego obowiązku, nie tylko jemu, ale całej rodzinie, groził pobyt w ówczesnym sanatorium pod nazwą K.L.Auschwitz, musiał się zaciągnąć. Do tego czasu słuchał jednak po kryjomu audycji, które zaczynały się sygnałem: bum, bum, bum, bum. Tam mówiono co robić w takich przypadkach. Jak już po szkoleniu wysłano go na front, odmówił wykonania rozkazu powołując się na fakt, że nie ma obywatelstwa nienieckiego i jak tylko je dostanie zaraz z ochotą rzuci się w wir walki za nową socjalistyczną ojczyznę. Wiadomo, że władze do takiego precedensu dopuścić nie mogły, więc sąd polowy, żądanie przez prokuratora podwójnej, czy nawet potrójnej kary śmierci, zamienionej ostatecznie na dożywocie w jakimś KL na holenderskiej granicy. Odchudzono go tam wprawdzie do 38 kilogramów, ale nie tylko wojnę przeżył, ale i tysiącletnia rzeszę o ponad 60 lat. cdn. (powyżej 2500 znaków)
Krzysztof Pasierbiewicz
@mjk1 Szanowny Panie, Wtedy, kiedy pisałem Gurdzielowi wypracowania z polskiego chodziłem do liceum i polityka obchodziła mnie mniej więcej tyle, co zeszłoroczny śnieg. Żyła jeszcze wtedy moja mama, która jak sobie przypominam sama mnie prosiła, żebym dla dobra stosunków sąsiedzkich pisał mu te wypracowania, gdyż była człowiekiem zaszczutym przez ludzi, którzy nam wykończyli Ojca. Matka wiedziała. co oni potrafią. Miała na świeżo w pamięci bezustanne przesłuchania, rewizje w domu w ciągu dnia i nocy, donosy na Tatę, ubeków węszących wokół domu i tak dalej. A więc to nie była żadna pomoc, lecz obawa przed szykanami ludzi, którzy wtedy mogli wszystko. Łatwo Panu grać Kozaka i rzucać oskarżenia, ale proszę sobie wyobrazić, że los Pana rzucił w szczycie komuny do ubeckiego bloku. Daję głowę, że siedziałby Pan cicho jak mysz pod miotłą. Proszę się nad tym na poważnie zastanowić i na drugi raz pomyśleć, zanim napisze komentarz. Pozdrawiam. PS. Pańska nieznajomość ówczesnych realiów utwierdza mnie w przekonaniu, że wartością "Magii namiętności" jest właśnie przypominanie o bezkarnym i do dziś nie rozliczonym draństwie tamtych czasów. Bo ludzie, którzy się o prześladowania milicji i bezpieki w tamtych czasach nie otarli bezpośrednio, a jest ich wcale nie mało, nie mają bladego pojęcia jak to wtedy było. Dlatego między innymi Wydawnictwo ARCANA wydało mi tę książkę, jako zapis fragmentu historii PRL-u.
mjk1
Szanowny Panie Krzysztofie. Zauważyłem w Pana tekście sprzeczność. Proszę wiec wytłumaczyć, czy należało pomagać tym najgłupszym zrobić zaoczne matury czy nie? Pozdrawiam Michał Kaczmarczyk.
Do wpisu: Baltic frutti di mare, słowem cymesy nad cymesami głupcze!
Data Autor
xena2012
a dlaczego to głupcze w tytule? Co ma do wspomnień wakacyjno-kulinarnych ta sztuczna,idiotyczna wstawka wymyślona przez Clintona i używana przez Lisa?
Szanowny Panie Krzysztofie. Witam pana po czasie nieobecności. Mam nadzieję, że w odpowiedni sposób czas został wykorzystany. Mam też nadzieję, że pewną panią,która pewną ziemię w 2010 roku przekopywała obecne upały i tę panią wyko.... My sobie poradzimy bo do jesieni już niewiele zostało, a na chwilę obecną: "......jeszcze raz po pięćdziesiątce! (oleiście zamrożonej oczywiście) " Zdrówka życzę i upalnie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Zgredy na Madagaskar! Rzecz o potrzebie wymiany pokoleń.
Data Autor
Jeśli ktoś mieszka w Krakowie od urodzenia to nie widzi właśnie tej jego specyfiki. Bardzo dobrze by było, abyśmy nie odnosili się do postaci, które znamy z ekranów telewizora, czy monitora z emocjami, tylko odnosili się do danego tekstu. A niestety w Polsce tak nie jest. Według mnie to błąd. Mówi się, że ktoś lubi jakiegoś polityka, blogera. A tego nie powinno być. Tak samo jest tutaj. Ma pani rację, że ja znając go osobiście przed laty mogę mieć jakiś sentyment. Tak mogło by być, bo znałam człowieka osobiście, choć przed wielu laty. Jednak ja sentymentu do niego nie mam, może tylko to, że skończyliśmy tę samą uczelnię. Dlatego nie mogę zrozumieć dlaczego tutaj jest tutaj tyle negatywnych komentarzy. Mogę zrozumieć, że jeśli tekst jest kontrowersyjny to można się nie zgadzać i polemizować. A w najbardziej neutralnych jego tekstach? Nie rozumiem tych negatywnych emocji wobec blogera.
Nie rozumiem tego wcale. Każdy, kto napisze coś pozytywnego na temat dr. Pasierbiewicza jest od razu nim samym? Muszę Was rozczarować. Wielu osobom podoba się ten blog, czytają Jego wpisy. Jednak nie komentują, bo nie mają takiej potrzeby. Ja też tego nie robiłam. Jednak postanowiłam właśnie tutaj założyć konto i napisać. Napisać o tym, że ludzie czytają ten blog, popierają Autora. Po to, aby on o tym wiedział. Zapraszam na swój blog legendtitanic.blogspot.com. Może to rozjaśni wątpliwości :)
Do wpisu: Ja pitolę! Złodzieje!!! - krzyczą na rząd policjanci!
Data Autor
Spontanicznie dolaczam sie do zyczen pieknych wszystkim z okazji wakacji. Jak to sie stalo, ze polwyspu Helskiego jeszcze nie widzialem? Na pustyni kolo Leby tak sie nawalilem, ze krazylem w kolko. Slady z rana widzialem. A tak blisko Helu. Coz, namowil mnie Pan na wizyte w trybie niemal natychmiastowym. Dziekuje naprawde! Piotr Nowik Pampeluna 2015
Zastanowmy sie przez chwile.. Kto rzadzi Polska? Na pewno nie Polacy. Ci co neokolonizuja ekonomicznie Nasz Kraj maja juz obcykane co i jak nalezy robic. PraTwde mowiac, pozostaje nam tylko czekac bo nikt w tych czasach na ulice nie wyjdzie. To jest tak przygotowane, po wielu latach korygowane, ze nikt prawie juz nic nie czai. Socjotechnika. Tresura. Na szczescie coraz mniej sie oglada telewizje, a i na internet nalezy szczegolnie uwazac. Telefony? Ja je powylaczalem pare dni temu. Przyznaje, ze czuje sie o wiele lepiej i bede to robic czesciej! Pozdrawiam z prawdziwym Polskim akcentem, Piotr Nowik Aquitaine 2015
Ach, pomylilem troszke temat z ta kopacz, jednak ta akcja policji to nic innego jak czysty efekt destrukcji panstwa Polskiego. Cos mi sie zdaje, ze bez masowych protestow sie nie obedzie..
Dzien Dobry Panie Krzysztofie! Lacze sie emocjami z wakacji bo i tez na nich jestem. To jest tak, ze ta ladowana malpe koparke specjalnie wkroili na owa pozycje. Wszystko po to by jak najskuteczniej, nieustannie kompromitowac Polske na arenie miedzynarodowej. To ma byc kraj smieszny, slaby itd.itp. Jest pewne ale. Czy te zeszpecone mentalnie qrwy nie potrafia sobie wbic w chore, nawet juz nie chore, raczej zidiociale mozgi, ze Polska znikala juz 3 razy z mapy a jednak dalej istnieje! . Taka historia, ze sam juz nie wiem ile razy ale mniejsza z tym. Wazne jest to, nawet gdy im sie uda (wiadomo komu), rozbebeszyc Nasz Kraj to przeciez chyba juz kazdy na swiecie wiedziec co najmniej powinien, ze Polacy i tak przejma swoj teren. Nie ma bata na Polaka! hough! Tym razem z Pampeluny, Piotr Nowik
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek "po robocie wolne to łyknę malucha za zdrowie Pana i córeczki..." ---------------- A propos córeczki to popatrz, co Cię już niebawem czeka: live.beatport.com Moja córka tam wczoraj balowała, a ja oglądałem w internecie na żywo. To jeden z najsłynniejszych koncertów na świecie z muzyką elektroniczną. Nazywa się Tomorrowland i odbywa się w Brukseli. Zwróć uwagę na choreografię, a muzyka, choć młodzieżowa moim zdaniem porywająca. I tylko pomyśleć, że tak bawią się ludzie na świecie! A u nas? Owsiak, Jarocin i taplanie w błocie! Z Panem Bogiem, Krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław "Z całonocnego właśnie wróciłem i jutro na Pana zdrówko dobry trunek wypiję..." ------------------- Wielce Szanowny Panie Bolesławie! Dziękuję za pamięć i piękne życzenia. Będę o Panu myślał ciepło i serdecznie dziś wieczorem. Pozdrawiam serdecznie Pana i Pańskich bliskich, krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 :-))) Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie!
Krzysztof Pasierbiewicz
@Zofia "Zbliżają się pańskie imieniny i z tej okazji życzę Panu dużo spokojnych dni wśród przyrody ,wśród przyjaciół i wśród prawdziwych Polaków. Wszystkiego najlepszego!..." ---------------- Wielce Szanowna Pani Zofio! Dziękuję za pamięć i piękne życzenia, szczególnie te, żebyśmy doczekali Polski naszych marzeń. Pozdrawiam Panią serdecznie
Krzysztof Pasierbiewicz
@pietrek Witaj Pietrek! Jak zawsze przed wyjazdem zwala się człowiekowi wszystko na głowę. Musiałem opóźnić wyjazd, ale już siedzę na walizkach. Następny odcinek Magii dopiero około 14-go sierpnia. Wieczorem też łyknę za Twoje zdrowie! Z Panem Bogiem!
Szanowny Panie Krzysztofie. "Sorry, ale ja pieprzę tę władzę i uciekam na Półwysep Helski! " I masz Pan, Panie Krzysztofie rację. Tyle na dziś mego komentarza. A na tegoroczne (jutrzejsze) imieniny życzę zdrowia, życzę aby następne imieniny obchodził Pan (hucznie!)też na Półwyspie Helskim ale już w całkowicie wolnym kraju. Z całonocnego właśnie wróciłem i jutro na Pana zdrówko dobry trunek wypiję. Życząc udanego urlopu serdecznie pozdrawiam, bolesław.
Dzięki Domasuł .Jak to było w piątek po robocie to widocznie byłem już po spożyciu...i zapomniałżem Pozdrowienia
xena2012
czy tekścik o pani z sowim spojrzeniem dotyczy fotografii umieszczonej wyżej? Jeśli tak pełna zgoda.Ale nie ma się co dziwić,w takim upale liczyć kazdą złotówkę na cel naprawczy to nawet przy pomocy innych psiapsiółek wielka sztuka.Chylimy czoła przed tą szlachetną misją która zapewne jest obliczona na naiwnych lemingów a jej żywot krótki.
Zofia
Panie Krzysztofie ucieka Pan na Półwysep Helski na 2-3 tygodnie i po tym czasie trzeba będzie wrócić do tego "naszego szamba". Zbliżają się pańskie imieniny i z tej okazji życzę Panu dużo spokojnych dni wśród przyrody ,wśród przyjaciół i wśród prawdziwych Polaków. Wszystkiego najlepszego! Pozdrawiam serdecznie.
Witam Zawsze we czwartki Magia szła a tu budze się dziś z ranka noi niema teleranka hehe Zapewne przez Hel Pan zapomniał zarzucić odcinka No nic to ,czas się szykować.Dziś robimy do trzeciej a po robocie wolne to łyknę malucha za zdrowie Pana i córeczki Z Panem bogiem Pietrek
Do wpisu: Są chwile, gdy życie potrafi być piękne!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@angela "Niech Pan pochlebia sobie,nie mnie..." ----------- Wielce Szanowna Pani Angelo! Wiedziałem, że Pani kupi te moje "pochlebstwa". Jak dotąd jeszcze mnie Pani nie zawiodła. Powiem więcej. Już wiem, że mnie Pani nigdy nie zawiedzie i da się pod sznurek prowadzić. Adios Muchacho!
Leszek Smyrski
Niech Rysiek Panu śpiewa w te wakacje. Udanego wypoczynku życzę. Pozdrawiam serdecznie.