Otrzymane komantarze

Do wpisu: A mówi się, że Polacy to antysemici
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tarantoga Niech nas Pan nie rozśmiesza panie profesorze!
Szanowny Panie Krzysztofie. Odnośnie tekstu i filmu, nic dodać nic ująć. Gratuluję, że miał Pan takiego Ojca. Przykre, że wrogowie Polski Go wykończyli. A swoją drogą zastanawiam się, od umieszczenia notki minęło pięć godzin, odsłon 1427 i "cisza" komentarzy. Pozdrawiam, bolesław
To nie jest lansowanie stereotypu. To świadoma, zmasowana, już kilkudziesięcioletnia, zaplanowana, międzynarodowa (ostatnio ambasador Norwegii), antypolska, gebelsowsko-stalinowska propaganda, realizowana przez haniebną sektę, amerykańsko-niemiecko-żydowskich nazistowskichkłamców spod znaku grabogrosowskich i szechterobermanowskich nazipigs, Die Welt, The Washington Post, New York Times, haaretz, El Pais, itd, itp. A takich jak śp. Michał Pasierbiewicz i jego koledzy było w Polsce setki tysięcy. Tysiące z nich zamordowali żydowscy ludobójcy z nkwd.
Do wpisu: Buc buca bucem pogania!
Data Autor
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Jeśli już mielibyśmy sięgać do (u)tworów powszechnie znanych to program powinien nazywać się raczej "Wielkie żarcie" albo w wersji bardziej zrozumiałej dla "inteligentów" "Niezbędnikiem inteligenta" tworzonych, "Rzyganie na ekranie". Jeden i drugi zwraca uwagę na to co wpierdalali, że się posłużę językiem Autora tej przywracającej nazywanie rzeczy po imieniu notki. Wstrzymałbym się jedynie ze słowem "przeinteletktulizowane", bo ja tam śladów intelektu nie widzę, tylko pozy kabotynów.
Kazimierz Koziorowski
permanentny zamach na prezydenta w wykonaniu polglowkow z mediow masowego oglupinia nie jest az taki grozny dla tej klasy polityka bo ten ich kij ma dwa konce i kto mieczem wojuje od miecza ginie. ale obawiajmy sie ze srodowisko olkolokomoruskie napewno knuje nad zamachem fizycznym a rozgrzany przemysl pogardy wraz ze swoimi idiotami przygotowuja atmosfere. czy obecnie po 6 sierpnia sluzacy w bor poddani zostali jakiejs weryfikacji? zagrozenie jest wielkie a ta sluzba juz pokazala wielokrotnie czego nie potrafi. jak nie znajda innego sposobu to znajda dojscie przez bor wzorem indii czy pakistanu. chronmy naszego prezydenta! jezeli znow damy ciala to kolejnej szansy w tym pokoleniu nie bedzie
Trafnie i tyle mojego komentarza w tym śniadaniu(a raczej rzyganiu).
Krzysztof Pasierbiewicz
@terminator1965 "W porównaniu z tą intelektualną i estetyczną chałą Made in TVN, to programy PRL-owskie Ireny Dziedzic "Teleecho" były perłami publicystyki..." -------------- Nieprawdaż? Serdecznie pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław Szanowny Panie Bolesławie! Trochę mi głupio, ale faktycznie zagotowałem. Serdeczności! Krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
"intelekt dzisiaj nie jest do niczego potrzebny,chamski spryt i parcie na szklo owszem..." ------------------ Niestety muszę Panu przyznać rację. Pozdrawiam.
Terminator
Szanowny Panie Krzysztofie! W całości podpisuję się pod Pana opinią. Tzw "Śniadanie mistrzów" M.Mellera to zwykły humbuk i pseudointeligenckie judzenie. W porównaniu z tą intelektualną i estetyczną chałą Made in TVN, to programy PRL-owskie Ireny Dziedzic "Teleecho" były perłami publicystyki. Całe szczęście to już niedługo:) Tylko dwa miesiące!!! Pozdrawiam Z Jeleniej Góry!
Szanowny Panie Krzysztofie. Quźwa widzę, że tym razem Pan nie wytrzymał. I dobrze. Czasem tak trzeba. Pozdrawiam serdecznie, bolesław
angela
..... i pitoli o paraleli miedzy platfusizmem i nazizmem. Skad się u pana drr taka perfidia bierze, niech czytelnicy pana bloga sami sobie na to odpowiedza.
xena2012
do wyborów jeszcze nieco się zostało więc proszę być przygotowanym na kolejne medialne występy naszych ,,miszczów''intelektu.Przecież oni robią świetny interes:wyrwanie nielichej kasy za godzinę kretyńskiego bełkotu,taka omiejętność naprawdę zasługuje na uznanie.,,Miszczowie'' zresztą naukowo wręcz udowodnili,że intelekt dzisiaj nie jest do niczego potrzebny,chamski spryt i parcie na szklo owszem.
Do wpisu: Magia namiętności - odcinek (8)
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@minimax Wielka to nagroda dla piszącego, gdy to jego pisanie daje asumpt do stosownej refleksji czytelnika. Cieszę się tedy, że ósmy odcinek "Magii namiętności" zdopingował Pana do napisania pięknego komentarza, w którym przypomniał Pan sposoby walki społeczeństwa z dziejącym się za komuny złem wymieniając nazwiska wspaniałych Polaków, które należy przypominać przy każdej nadarzającej się okazji. Serdecznie Pana pozdrawiam i pięknej niedzieli życzę.
"przypominanie o bezkarnym i do dziś nie rozliczonym draństwie" Wydaje mi się że to jest motto tych wpisów i podobnych. Wielu ludzi rzeczywiście usiłowało coś zdziałać za komuny przeciw komunie, ale sukcesy osiągali na miare narzędzi, jakie mieli do dyspozycji, mówiąc najoględniej. Efekt był taki że albo sami ze sobą kończyli [vide Ryszard Siwiec na Stadionie XXlecia, Walenty Badylak na krakowskim Rynku], albo wykańczała ich ubecja [Stanisław Pyjas, Grzegorz Przemyk, księża Sylwester Zych, Stefan Niedzielak, Stanisław Suchowolec, Jerzy POPIEŁUSZKO] albo sami się marginalizowali, uchodząc na emigrację wewnętrzną [Zbigniew Herbert]. Były to czasy zakwitu i rozkwitu sowieckiej swołoczy, zawleczonej na polską ziemię razem z wszami KrasnejArmii. Pamiętam, że największa część z nas po prostu stosowała akcję-negację. NIE należeliśmy do ZHP, TPPR, ZSMP, PZPR. NIE uczyliśmy się ani ruskiego, ani historii ruchu robotniczego, ani propedeutyki. NIE donosiliśmy. NIE utrzymywaliśmy kontaktów towarzyskich z dziećmi partyjnych. NIE chodziliśmy na pochody/wiece/kiermasze 1-szomajowe. Na u licy NIE klanialismy sie partyjnym profesorom. NIE ogladalismy dziennika TV. NIE respektowalismy godziny policyjnej. NIE rozchodzilismy sie na wezwanie milicji w stanie wojennym. Stosowalismy grupowy ostracyzm wobec tych, ktorzy sie z tej demonstracyjnej niechęci do wszystkiego co sowieckie wyłamywali. Były to czasy gdy jednak można było wiele dokonać NIC, zdawałoby się, NIE ROBIĄC. Nie kradliśmy, nie piliśmy, nie donosiliśmy. Pogardzaliśmy WSZYSTKIM, co sowieckie i/lub od-sowieckie. Tak wyglądała nasza walka i nasz azyl przed inwazją homosowietikusa
mjk1
I czego to niby ma być dowodem, Holmesie?
Krzysztof Pasierbiewicz
@mjk1 Szanowny Panie, Sprawdziłem, że posiada Pan konto na Naszych Blogach przez 17 tygodni 13 godzin. Nie ze mną takie numery Brunner! I to jest już moja ostatnia dla Pana odpowiedź.
mjk1
Szanowny Panie. Nie wydaje mi się, żeby człowiek z Pana dorobkiem naukowym i pozycją społeczną nie potrafił czytać ze zrozumieniem. Uważam więc, że świadomie i z pełną premedytacją, posłużył się Pan manipulacją na poziomie, który Panu nie przystoi, ale po kolei. Na Pana pytanie odpowiedziałem, że kilka inwestycji, które prowadziłem i zrealizowałem, do dzisiaj służy nam wszystkim dla dobra ogółu. Szczegółów oczywiście nie podałem, bo to nieistotne. Założyłem też, że może Pan na sprawach technicznych owych inwestycji się nie znać, więc ich opisu nie zamieściłem. Jeżeli jednak jest Pan zainteresowany, chętnie podam szczegóły. Przykro mi to stwierdzić, ale ostatni pański wpis, nie tylko nie świadczy o Pana inteligencji, ale wręcz dyskwalifikuje Pana jako nauczyciela akademickiego. Zamiast wpajać studentom zasady uczciwości i prawdomówności, uczy ich Pan, uważam, że nieświadomie, cwaniactwa i manipulacji. I nie jest to Pana wina, po prostu tak został Pan wychowany przez matkę, która kierowała się w swoim życiu pragmatyzmem. Gdyby wychowywał Pana ojciec, z pewnością wpoiłby Panu zasady, którymi kierował się we własnym życiu. Wydaje mi się, że skoro zakatowali go ubecy, do końca nie wyrzekł się swoich ideałów i powinien Pan być, nie tylko z niego dumnym, ale w swoim życiu postępować tak samo, jak on. Wybrał Pan inaczej, Pana sprawa i nie mnie to oceniać. Moją wypowiedzią, którą Pan zacytował, chciałem tylko i wyłącznie uświadomić Panu, że przez cały okres komuny, w przeciwieństwie do Pana, nigdy nie upokorzyłem się dla doraźnych korzyści i zawsze potrafiłem bronić własnego zdania. Na żadnego wojującego opozycjonistę nie zamierzałem i nie zamierzam się kreować. Pana zaś postawę, bardzo ładnie opisał Czesław Miłosz w pierwszej części Zniewolonego Umysłu, ale Panu, jako humaniście nie muszę chyba tego tłumaczyć. Pozdrawiam i również miłego weekendu życzę.
Krzysztof Pasierbiewicz
@mjk1 Na moje pytanie: "Czy mógłby mi Pan w skrócie powiedzieć, co konkretnie Pan zrobił dla Polski?" odpowiedział Pan: "W pierwszych wyborach, nawet nie pamiętam do czego, jeszcze przed maturą, wlazłem za zieloną kotarę, czym wywołałem konsternację nie tylko komisji wyborczej. Tak mnie to ubawiło, że robiłem to już do końca komuny..." --------------- Dziękuję. Nie mam więcej pytań. Pozdrawiam i udanego weekendu życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
mjk1
Panie Krzysztofie. Skrót mjk to od Michał Jacek Kaczmarczyk. Prawdopodobnie przy rejestracji, nie mając doświadczenia, to właśnie wpisałem, bo system żądał nicka. W pierwszym dzisiejszym wpisie pozdrowiłem Pana imieniem i nazwiskiem. Naprawdę nie mam nic do ukrycia. Mieszkam, jak mój śp. ojciec w Łagiewnikach, obecnie dzielnicy Bytomia, przed wojną należącej do Świętochłowic. Nie piszę tutaj, aby się chwalić, ale kilka dość dużych budów zrealizowałem, które do dziś są kluczowe dla przemysłu. Niestety dużo też zaorano w III-ciej RP. Potrafiłem też bardzo często sprzeciwiać się bezsensownym pomysłom tzw. socjalistycznej organizacji pracy, co wyszło w rezultacie nam wszystkim na dobre. W pierwszych wyborach, nawet nie pamiętam do czego, jeszcze przed maturą, wlazłem za zieloną kotarę, czym wywołałem konsternację nie tylko komisji wyborczej. Tak mnie to ubawiło, że robiłem to już do końca komuny. Niby nic wielkiego, ale 99.9% społeczeństwa w tamtym okresie nie miało nawet odwagi nie pójść na wybory. Kilku sekretarzy ówczesnej, jedynie słusznej siły przewodniej, też bezczelnych pytań i odpowiedzi do dzisiaj zapomnieć mi nie może. Pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@mjk1 "Jedyne co może usprawiedliwić Pana matkę to tylko to, że jest kobietą Proszę mi więc wybaczyć, ale dla Pana, jako mężczyzny, nie widzę usprawiedliwienia..." ---------------------- Ja tylko dodam, że Pański ojciec jakoś przeżył, a mojego wykończyło UB po tym, jak ujawnił swoją akowską kartę niepodległościową. Zaś między Panem a mną jest taka różnica, że ja piszę pod swoim nazwiskiem, a Pan kryje się za nickiem @mjk1, co mi przypomina serial "07 zgłoś się". Pozdrawiam i równie miłego dnia życzę. PS I jeszcze tylko jedno małe pytanie. Czy mógłby mi Pan w skrócie powiedzieć, co konkretnie Pan zrobił dla Polski?
Do wpisu: Baltic frutti di mare, słowem cymesy nad cymesami głupcze!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@minimax Też Pana serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena1012 "a dlaczego to głupcze w tytule?..." --------------- Dlatego, że leming polski obżera się karmioną chińskim łajnem pangą i hodowlanym norweskim łososiem nie mając pojęcia, jak smakują szlachetne bałtyckie ryby. Lecz cóż, dla takiego prawdziwka jedno i drugie to ryba. Do kultury jedzenia trzeba dojrzeć Droga Pani, podobnie jak do fraka leżącego dopiero w trzecim pokoleniu. Pozdrawiam Panią
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław Szanowny Panie Bolesławie! Też niecierpliwie czekam na jesienne wybory. Ale czuję jakiś dziwny niepokój. Bo oni zrobią wszystko, by nie oddać władzy, gdyż to im zagraża konkretnymi konsekwencjami. Obawiam się, że wymyślą jakąś gigantyczną prowokację, a to potrafią dobrze robić. Obym się mylił. No, to jeszcze raz po pięćdziesiątce! Za powodzenie naszej sprawy! Pozdrawiam Pana jak zawsze serdecznie, krzysztof
Mmm, rozmarzylem sie Znac po tekscie sybaryte, i to zaznajomionego z przybyszewszczyzna :)) "Choc zycie nasze ... warte - evviva l`arte!" Pozdrawiam