|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @ALL
A tu proszę zobaczyć, jak można tę samą notkę komentować:
salonowcy.salon24.pl
Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
@andzia Dziękuję bardzo za wyjaśnienie,przyznam,prowokacyjnie zapytałam w komentarzu o powody,by tą odpowiedzią mogła pani uwypuklić "szczególną rolę" notek "blogera",które o dziwo mają taki a nie inny wydźwięk w okresie przedwyborczym.
pozdrawiam i dziękuję (okazuje się,że wśród komentatorów i czytających jest więcej takich,którzy robią sporo społecznie,przyznam nieskromnie ja też).Dobrze,że ma pani czas i dużo determinacji,by w blogosferze piętnować takie działania,które niweczą pracę bardzo dużej ilości bezimiennych,którym zależy autentycznie na przyszłości naszej Ojczyzny i nie klepiących w klawiaturę "deklaracji"bez pokrycia. |
|
|
bulsara;proszę mi wierzyć,że nie przeczytałam ani jednego słowa tego gniota.Wiadomość o rozbieżności oryginału od tego co pasierbiewicz publikuje na BN otrzymałam na prv z możliwością swobodnego wykorzystania,co też z radością uczyniłam.Czasem przekazuję komentarze Profesora Woleńskiego.Rodzaj męski,to ja jak najbardziej ... :),natomiast autor tego bloga nie ma nic wspólnego z tegoż płcią.Może tak:jestem betonowym PIS-owce,moherem etc.Praca przed każdymi wyborami jest ciężka,często niewdzięczna,a czasem niebezpieczna (nigdy nie wiadomo kogo spotykamy),cieszy dopiero wynik.
Pasierbiewicz to (...)który politycznie uaktywnia się przed każdym wyborami i mąci ludziom w głowach.Tacy jak on niszczą naszą pracę,pracę społeczną.
Stąd moja -nazwijmy to niechęć- do pasierbiewicza. |
|
|
@andzia
Pani Andziu podziwiam panią,kupiła pani tą książkę,by pisać tak wnikliwe uwagi z powodu cichego wielbienia autora czy też jest to wyrazem pani niechęci do całego rodzaju męskiego a pan Pasierbiewicz jest tylko osobą ,która jest adresatem pani pretensji???
Trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia,by tak się torturować czytając tę ramotę.Ja tego nie czytałam,nie czytam i nie mam zamiaru czytać,omijam blog tego pana szerokim łukiem,bo wiem,że nic interesującego na nim nie znajdę.
Dobrej niedzieli życzę. |
|
|
Oryginał z 2010, s. 206/207
"Krzysztof ocknął się we własnym łóżku. [Potem ckliwy opis
cierpień a la młody Werter, około 1 strony]. Przestał jeść [...] I
gdyby nie Adaś, chyba by nie przeżył. [męka została dodana parę lat
później]"
Ale przede wszystkim w oryginale NIE MA WIZYTY W KOŚCIELE !!! Łatwo to
wyjaśnić. Zapewne pasierbiewicz nagle odzyskał pamięć. A wcześniej na
szczęście nie pękło mu serce, bo inaczej ludzkość nie poznałaby
duchowej przemiany pasierbiewicza. |
|
|
@andzia
Droga Pani
szacunku troszeczke dla Autora,prosze.W przeciwnym razie Pani identycznie mysli o sobie ....tacy jestesmy dla innych ,jak sami dla siebie |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @pietrek
Już drugi raz Ci próbuję odpowiedzieć, ale moje komentarze się nie ukazują. Jeśli ten się ukaże, to przeczytaj post scriptum do notki, gdzie Ci odpowiedziałem kim jest Jan Andzia Woleński. |
|
|
@andzia
Droga Pani
szacunku troszeczke dla Autora,prosze.W przeciwnym razie Pani identycznie mysli o sobie ....tacy jestesmy dla innych ,jak sami dla siebie |
|
|
pasierbiewicz ma wypróbowana metodę polemiki. Zapytany o konkrety
nie raczy ich podać, ciągle gaworzy, że góry nie będzie odpowiadał,
aczkolwiek odpowiada z dołu, ale nie na temat. Siedzi w tzw. przez siebie
salonie w lichym dwupokojowym lokalu mieszkalnym (z tandetnymi meblami),
puszcza blagierskie bąki, a potem przekonuje, że go tam nie było. Ma przy
tym właściwego wspomagającego, mianowicie Pietrka, który jedyne, co
trafnie stwierdził, to tyle, że jest cymbałem. I tak Pietrek z dr
pasierbiewiczem gadają jak cymbał z cymbałem. |
|
|
Panie Krzychu
Ja sem zauważył że ilekroć zapodajesz Pan Magię to jest zwiększona ilość komentarzy.Przoduje andzia czyli pan w.Tarantula to raczej tez on...są uczuleni jak jasna cholera na pana i to się czuje.Są uczuleni na prawdę bo zwyczajnie to czuć ze Pan piszesz prawdę i odzwierciedlasz rzeczywistość jaka była i jest dalej.To zwyczajnie ŻYCIE.jAKIM trza być cymbałem by tego nie rozumieć ..proszę mnie nie pytać bo nie odpowiem gdyż zwyczajnie tego nie rozumiem.DLACZEGO ktoś kto Pana nie lubi wchodzi by komentować...ja jak kogoś nie czuje to nie wchodzę na jego bloga.I takich co nie czuje bo to sztuczni ludzie jest 80 procent.Uwierzcie mi ludzie co czytata blogi.Piszeta nie do siebie ale do prostych ludzi jak i ja!
Piszta prosto i jasno bo piszeta nie dla siebie ale właśnie DO NAS!
Czy jesteście to W STANIE ZRZUMIEĆ....Odpowiedzcie sobie SAMI
Przed lustrem
Może i przy goleniu
Widzita twarz...
czy d....u ...pę
Z Panem Bogiem Pietrek
cymbał oczywiście bo gdzie mi do was ...
aha I dzięki za kolejny odcinek .Jest jak zwykle LUDZKI i ciekawy |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @mada
"Niektóre wątki to jak wyjęte z mojego życia. Przypomniał mi je pan. Dziękuję..."
------------------
To ja Pani dziękuję za to świadectwo. Bo nie ma większej nagrody dla autora, jak świadomość, że czytelnicy utożsamiają się z tym, co pisze.
Napisał bym jeszcze więcej, ale nie chcę kusić trolla Andzia Woleńskiego, bo mamy piękną, słoneczną pogodę i nie należy pozwalać, by nam ten uroczy dzień jakiś pozbawiony wspomnień maniak spaskudził.
Pozdrawiam Panią serdecznie. |
|
|
A gdzie prof. G. Matuszek opublikowała rzeczoną recenzję z książki
"Magia namiętności", jeśli wolno zapytać? Niech pan dr
Pasierbiewicz pochwali się. A może dr Pasierbiewicz wskaże przynajmniej
jedno fałszywe zdanie o prof. G. Matuszek znajdujące się w tekście,
którego autora demaskuje. Jest Prezeską SPP? Była Prezeską SPP Oddział
Kraków czy SPP (bez lokalizacji)? Wystąpiła na promocji Pańskiej
książki w Jastarni czy nie? Kontynuuje z Panem wymianę za pośrednictwem
poczty elektronicznej czy nie? Wypowiedziała się na temat Pańskiego
dzieła ponownie czy nie wypowiedziała się? Do dzieła Panie Doktorze, bo
ludzkość czeka na Pańskie wiekopomne wyjaśnienia. Nawiasem mówiąc,
stan nauki polskiej nieco poprawił się odkąd dr Pasierbiewicz znalazł
się na emeryturze i nie obniża średniej wszelakich parametrów
charakteryzujących stan polskiego środowiska naukowego.
J.W. |
|
|
@p.Pasierbiewicz
Znacznie lepiej, przyjmuje I pieknie dziekuje.Przy okazji,warto zaznaczyc,ze wybor gustowny.Chetnie spowrotem siegne po te utwory.
Dziekuje ipozdrawiam |
|
|
mada Niektóre wątki to jak wyjęte z mojego życia. Przypomniał mi je pan. Dziękuję. |