|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @marekagryppa
"Cieszę się że opisuje Pan to z pozycji nauczyciela akademickiego..."
------------------
Jakbym nie znał ludzi ze środowiska akademickiego na wylot to bym się nie wymądrzał. Napisał bym więcej, ale nie lubię się włóczyć po sądach.
Pozdrawiam Pana. |
|
|
Po raz kolejny wsadził Pan kij w mrowisko.Ci "starsi panowie" powinni już dawno odejść
gdyby mieli trochę honoru a nie honorarium z bycia "profesorskim zgredem".
Cieszę się że opisuje Pan to z pozycji nauczyciela akademickiego. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @art1.
"Czy mogę zadzwonić?..."
----------------
Oczywiście. Porozmawiam z Panem z największą przyjemnością. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @xena2012
Pani Xeno, nigdy bym się nie odważył podważać czyjegoś dorobku naukowego, szczególnie jeśli dotyczy dziedzin wiedzy, na których się nie znam. Mnie w notce chodzi nie o dorobek naukowy ale poziom intelektualny "elit" III RP, który wielu Polakom wciąż się, jakże złudnie zdaje nieosiągalny i nieprzekraczalny. |
|
|
Szanowny Panie, rzecz nie w tym, iż zamieszcza Pan powtórki, lecz w tym, że muska Pan problem i tyle. Też jestem emerytem z AGH, w starej książce tel. AGH mam nr do Pana. Czy mogę zadzwonić? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Muni
Serdecznie dziękuję za aprobatę i istotne dopełnienie przekazu mojej notki, z którym zgadzam się w całej rozciągłości
Krzysztof Pasierbiewicz
PS.
Ktoś może mi zarzucić, że powtarzam teksty. Lecz uważam, że ten temat wymaga tego by pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Do znudzenia. Świetny wzór przytoczył w Klubie Dziennikarza Pod Gruszką pan profesor Nowak, który przypomniał setki artykułów w sprawie Jedwabnego zamieszczonych na łamach Gazety Wyborczej w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Bo jajogłowym akademikom w znakomitej większości o PZPR-owskim rodowodzie udało się niestety stworzyć jakże złudną atmosferę i wciąż powszechne mniemanie, iż stanowią intelektualne elity dzisiejszej Rzeczpospolitej. Ten mit należy odkłamać wszystkimi możliwymi sposobami. |
|
|
xena2012 przypuszczam,że wymienieni panowie profesorowie nawet w wieku 40+,czy50+ też nie wyróżniali się charyzmą,osiągnięciami naukowymi ani szczególną wiedzą a ich posady były z nadania partyjnego. Wejście w podeszły wiek nie umiejszyło więc braku potrzebnych zalet których nigdy nie było niesłuszne jest ocenianie po wieku. |
|
|
Muni Brawo! W końcu lat 70-tych miałem okazję zetknąć się z tymi ostojami różowej nauki jako student UJ. Już wtedy dało się zaobserwować jak kształtuje się ten matecznik elit, wtedy jeszcze pięknie wymieszany z doktorami "z klucza" jak p. Jaskiernia, czy starymi utrwalaczami władzy ludu, jak prof. Buchała... Pamiętam nawet, jak dyskretnie instruowano nas, że nazwisko Zoll powinno się wymawiać "po polsku", przez Z, bo przez C to tak niemiło i obco... A ten pan, który dziś do prezydenta pisze żale i chce mu tytuł odbierać to takim był szaraczkiem asystentem, bez charyzmy i żadnego polotu w nauczaniu. To skansen. To ludzie zatrzymani w czasie w roku 1980. Ich cała nowoczesność, to konto mailowe.
Podobnie zresztą jest w innych urzędach, a przykładem na to jest choćby słynna komisja wypadków lotniczych, która nie potrafiła zbadać niczego, zdjęcia brała z internetu, a brzozę mierzyła 3 lata. Tam też sami naukowcy - trepy. |