Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czułem, że coś ważnego się dzieje na Wawelu
Data Autor
Pan juz wielokrotnie obraził a już szczytem pana buty i zakłamania jest występowanie w imieniu ... Idź precz "żałosny kabotynie" , ten dzień nie jest twój ani dla ciebie !!!.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Henryk inny Szanowny Panie Profesorze! Rozumiem Pańskie kompleksy, ale czy byłby Pan tak uprzejmy i zamilkł chociaż dzisiaj? Proszę w imieniu tych, których Pan usiłuje obrazić i upokorzyć. Krzysztof Pasierbiewicz
Kogo "parchem" nazywasz ?! POkomuszy "cyku" !!! Siebie nazwij !!!.
Xena2012 ,już Ci raz pisałem ... ogarnij się i myśl pisząc.
Poziom fałszu , zakłamania , obłudy , nikczemnosci ... no brak mi wyrażeń na tego "typa" , jest porażający !!!. W najbliższym czasie napisze Państwu o tych "powiazaniach" Krakowskich niestety ze względu na ograniczenia komentarza będzie krótko ale postaram się wykazać jak się to POkomusze towarzystwo "przepotwarza". Jak jest to groźne dla odbudowy naszego kraju. Brawo markop , pozdrawiam serdecznie wykonałas wspaniała robote demaskujac tego ... Pozdrawiam jeszcze raz.
Krzysztof Pasierbiewicz
@markop "Panie blagerze - jesteś pan blaszanym kurkiem na wieży !!!..." ------------------ Tak Pani / Pan sądzi? Dziś o godz. 17-tej wraz z delegacją krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO), jak rokrocznie od daty tragedii smoleńskiej, będę składał wiązankę kwiatów na sarkofagu Pary Prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Zapraszam Panią / Pana do wzięcia udziału w tej uroczystości. Nie będzie tam zapewne tłumu, ale ci, którzy dziś tam będą przyjdą tam z potrzeby serca, a nie pokazania się w świetle reflektorów i obiektywów kamer telewizyjnych, jak to ma miejsce w znakomitej większości przypadków. Pozdrawiam Panią / Pana i do zobaczenia o 17-tej u wejścia do Grobów Królewskich na Wawelu, Krzysztof Pasierbiewicz
@ xena ze wszystkimi Pani uwagami zgadzam się w 100% !!! Zamieściłam link dla niedowiarków, którzy na własne oczy mogą przeczytać, że zacytowane fragmenty pochodzą z "notki" chorągiewkowo zmieniającego poglądy blagiera... Żeby zaznaczyć błyskawiczne "tępo" tych zmian - umieściłam stosowne daty... ( półtora miesiąca! ) Moje jest tylko pierwsze zdanie!!!
Lans , lans , lans ... w każdej sytuacji i za każdą cenę. A dzisiaj , wczoraj ... się pan tam gdzieś nie ustawił , nie wepchnął ?!.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Xena Pani Xeno! Prawda jest taka, że dała się Pani podpuścić trollowi. Znakomita większość komentarzy dodanych do tej notki jest napisana przez tego właśnie, od lat piszącego na moim blogu trolla zmieniającego nicki. Jest to aktywny funkcjonariusz władzy, która niedawno przegrała wybory i będzie robić wszystko by tę władzę odzyskać. Napisałbym więcej, ale ten parch to moralno etyczne zero nie warte uwagi. Pozdrawiam Panią PS Zapraszam do lektury mojej notki o jednym z jego kolegów - vide: salonowcy.salon24.pl
xena2012
może gdyby władza zdobyła się na uczciwe zbadanie katastrofy jak w świecie jest to przeprowadzane niepotrzebne byłyby tak śmieszące markopa i jego australijskiego kolegę obchody i rocznice.To nie miesięcznice są obciachem tylko parodia śledztwa, zachowanie władzy i jej kłamstwa,ordynarna amatorszczyzna i zaniechania.Co australijski kolega powiedziałby na zamianę ciał,kopanie metr w głąb,oddanie sledztwa w obce ręce-też byłby taki rozbawiony?
pasierbiewicz, żeby ci nie było żal, ode mnie masz : spieprzaj dziadu !!!
Panie blagerze - jesteś pan blaszanym kurkiem na wieży !!! (...)"czułem, że coś bardzo ważnego się dzieje w Krypcie Prezydenckiej."(...) 01.11.2014 naszeblogi.pl 14.12.2014 (...) "nie wzrusza już demonstrowanie smoleńskiej krzywdy w kolejnych miesięcznicach, a wręcz przeciwnie kontynuowanie tych daremnych „gorzkich żali” z miesiąca na miesiąc coraz bardziej zaczyna się ocierać o obciach stając się działaniem przeciw-skutecznym, bo obecna władza jest wyzuta z sumienia i wrażliwości na krzywdę. Powiem więcej. Gesty desperacji i rozpaczy, które pięć lat temu łapały wszystkich Polaków za serce dziś wielu z nich przyprawiają jedynie o wzruszenie ramion, a nierzadko budzą zdziwienie, lub wręcz niechęć wystarczająco już umęczonych ludzi do ulicznych demonstracji „namolnych” i coraz bardziej tragifarsowych cierpiętników. Bo uczestników smoleńskich miesięcznic co miesiąc ubywa, a najwierniejsi zapaleńcy tej szlachetnej idei w oczach postronnego widza sprawiają wrażenie ludzi nawiedzonych, co sprytnie wykorzystują propagandziści obecnej władzy. Niestety nie widzą tego, albo nie chcą widzieć pan Prezes i organizatorzy smoleńskich miesięcznic, które coraz więcej ludzi, szczególnie młodych odbiera jako zgrane teatralne spektakle „żydowskich płaczków” partii Jarosława Kaczyńskiego."(...) (...) "Pamiętam, jak kilka miesięcy temu zabrałem na krakowską miesięcznicę mojego kolegę z Australii, który przyglądał się bacznie maszerującym i na widok szpicy uformowanej z uduchowionych staruszków zawodzących jakąś pieśń żałobną wspomaganą pretensjonalnym muzycznym podkładem dobywającym się z dwu rzężących głośników zawieszonych na kijach sterczących z plecaka dumnego z siebie żałobnika odezwał się do mnie: „Krzysiek, tylko się nie obrażaj, ale muszę ci powiedzieć, że ten pochód jak żywo mi przypomina ściąganych z rezerwatów Aborygenów, którzy robią za maskotki na obchodach australijskich świąt narodowych."(...)
JJC
Pani Tereniu, dam przykład innej podobnej sytuacji z panem KP. Otóż 13 grudnia 2014 PiS organizował w Warszawie Marsz w Obronie Wolności Słowa. Pan KP wpisał się był, a jakże, na Honorową Listę Poparcia tego Marszu, wśród wielu znanych nazwisk, a potem wymachiwał tym wpisem jako argumentem w polemice na tutejszym forum. Natomiast w dniu Marszu pan Krzysio siedział cicho w domu i nasłuchiwał wieści, a już wieczorem tego samego dnia reklamował na forum NB link do jakiegoś materiału dezawuujacego i wyśmiewającego Marsz. Prawda, że zagadkowa ambiwalencja?
JJC
Fakt, pan Krzysio poszedłby na każdy performance, byle lansjerski. Syrenka byłaby pewnie w jego guście i gabarytowym zasięgu, z tym, że jest warszawska. Pan Krzysio, jako naturalizowany i zamiłowany krakus z Sierszy Wodnej, wolałby pewnie wystąpić jako Smok Wawelski. Musiałby się tylko jakoś mocno nadmuchać. Narazie pozostaje więc liskiem chytruskiem, który wkręcić potrafi się wszędzie gdzie warto, nawet w obcą rodzinę. I do tego jeszcze zadbać o dokumentację fotograficzną.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Tarantoga "A swoją drogą,to chamstwo,wcisnąć się pomiędzy Matkę i Syna...ale dla Krzysia...to normalne..." ----------------- Wiem, że ten komentarz przeczytają wspomniani Matka i Syn, bo Mama pana prezydenta mi mówiła, że czyta regularnie mój blog. Wiem także, co sobie o Panu pomyślą Panie pożal się Boże profesorze. Żal mi Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
@terenia Jak tylko napiszę jakąś znaczniejszą notkę natychmiast pojawiają się trolle, a właściwie troll piszący pod różnymi nickami. Do tej pory pojawiły się komentarze podpisane nickami: @felicjan oraz @terenia. Więc tylko patrzeć, jak pojawią się zawsze te same następne podpisane nickami: @JW; @cdn; @tarantoga, @andzia; @NASZ-HENRY; @HenrykInny; @angela et consortes. Że też się Panu jeszcze nie znudziło, Panie pożal się Boże profesorze?
Krzysztof Pasierbiewicz
Felicjan Szanowny Panie Profesorze! Proszę łaskawie spojrzeć w lusterko i zamilknąć chociaż na czas ważnej dla Polaków jutrzejszej rocznicy: niepoprawni.pl Zaś wszystkich gości zapraszam do lektury mojej notki pt. "Opłakujący Smoleńsk inaczej i kondolencje z Kamerunu" - vide: salonowcy.salon24.pl Bez pozdrowień
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie 1 listopada 2014 "czuł pan,że coś ważnego się dzieje na Wawelu" jednakowoż w grudniu tegoż samego roku nieco inne refleksje pomieścił pan w tym oto wpisie salonowcy.salon24.pl patrioci chcący upamiętniać co miesiąc największą TRAGEDIĘ NARODOWĄ zostali określeni jako "żydowskie płaczki".Mało tego nie zawahał się pan chyba przez moment,by umieścić zdjęcie min.dra M.Boruty,S.Markowskiego,R.Kapuścińskiego,K.Bzdyla,S.Bednarczyk ...niestety pana foty nie ma .Pan jest ponadto,lepiej pochwalić się zdjęciem jak wyżej,bo to pana pewnie nobilituje .A tak przy okazji na jednej z miesięcznic Ojciec prezydenta Andrzeja Dudy,prof.Jan Duda składał kwiaty pod Krzyżem Katyńskim w imieniu krakowskiego AKO ...pan tam nie widziałam.Załączam panu program jutrzejszych uroczystości wpolityce.pl i zastanawiam się czy jutro uda się panu być około godz.ósmej rano,gdy w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu będzie modlił się i składał kwiaty prezydent Duda....byłaby następna fotka,którą mógłby pan zamieszczać na swoim blogu youtube.com ...mam nadzieję,że słowa poety skłonią pana do głębszych refleksji.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "lepsza garstka osób wartościowych szczerze oddających hołd i składających kwiaty niż fałszywcy którzy jedynie strzelaliby oczami w poszukiwaniu kamer,które by ich uwidoczniły..." ---------------- Dlatego pan profesor Nowak mówił, cytuję: "niezależnie od tego ilu ludzi będzie tutaj przychodziło, to ten obowiązek płynący z dzieła życia śp. Prezydenta Kaczyńskiego i jego Małżonki, z dzieła życia tych wszystkich duchów wielkich Polaków, którzy znajdują tutaj na Wawelu swój ziemski spoczynek będzie dla nas siłą, która nie pozwoli Polsce upaść, jak długo będzie tutaj, chociaż jeden Polak przychodził, żeby czerpać siłę do niesienia tego, co Zbigniew Herbert tak pięknie w swoim wierszu nazwał po prostu miastem, państwem miastem, Polską…." Pozdrawiam Panią
xena2012
lepsza garstka osób wartościowych szczerze oddających hołd i składających kwiaty niż fałszywcy którzy jedynie strzelaliby oczami w poszukiwaniu kamer,które by ich uwidoczniły.
JJC
"Przypadek sprawił, że pośród garstki osób zebranych wtenczas w tym kultowym miejscu stanąłem pomiędzy panią prof. Janiną Milewską-Duda i jej synem Andrzejem,..." ................................................ Przypadek... A moze to jednak nie przypadek, Panie Krzysztofie? Jak tak czytam sobie teraz Pańskie przeszłe notki i zaczynam wreszcie, po mojej iluminacji,lepiej późno niż wcale, rozumieć ich głęboki, patriotyczny sens, to budzi się we mnie myśl, iż jest Pan osobą wybitną, predestynowaną do większych jeszcze zadań, niż ta skądinąd ważna działalność blagerska, och, przepraszam, chciałem powiedzieć - działalność blogerska, która Pan tu prowadzi. Może więc to nie przypadek, Panie Krzysiu, że znalazł się Pan obok przyszłego Prezydenta. Może to coś więcej? Może to - znak? Znak, że i Panu jest pisane poczesne miejsce w nawie państwowej?! Wprawdzie Pana wiek już niemłody, a sam Pan stawia, jak pisze - obsesyjnie, na młodzież, ale przecież każda reguła ma wyjątki. A Pana wciąż żywy intelekt, energia ducha, a z pewnością i ciało narciarza i tenisty sprężyste, nie wspominając już o Pana męskiej aparycji i wyszukanej elegancji, artystycznej wyobraźni, fantazji i charyzmie wreszcie - wszystkie te cechy czynią Pana tryskającym witalnością młodzieńcem, drogi Panie Krzysztofie! I proszę skromnie nie zaprzeczać, widzą to wszyscy czytelnicy Pana blogu. No, może z wyjatkiem tych trolli, a właściwie jednego trolla, co tu u Pana pod różnymi nickami wypisuje jakieś bzdury. Ale kto by tam zwracał na niego uwagę! Tak, Panie Krzysztofie, jestem pewien, że dwa lata temu miejsce przy Andrzeju Dudzie to nie był przypadek, to był znak. Historia do Pana nadchodzi. Już niebawem z pewnością zobaczymy Pana w zgoła innej niż bloger, bo państwowej roli. Proszę być gotowym!
Do wpisu: Stary kelner i transformacja legalistów nadwiślańskich
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław Jak Pan widzi drogi Panie Bolesławie zleciały się te same, co zawsze trolle, a właściwie troll piszący pod różnymi nickami, który także bywał na opłatkach u Pollera, choć jest jednym z największych tępicieli polskiego Kościoła. Pozdrawiam serdecznie, krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
@Art Co chatka, to zagadka
JJC
Jak to - nic ciekawego! Czyż nie jest ciekawe, że nawet dotychczasowy uparty oponent Wielce Szanownego Autora tego blogu uznaje swój błąd i wspiera swoim skromnym wpisem Jego bezkompromisową postawę w obronie wartości na drodze swego życia oraz twórczości? Wstyd, że tacy osobnicy jak niejaki JDJ zabieraja tu głos, bo Pan Krzysio z pewnością nie życzy sobie takich zwolenników.
JJC
Racja, Panie Bolesławie, święte słowa! Pan Krzysio może śmiało patrzeć w lustro przy goleniu, bowiem jego sumienie od dziecięcia, kiedy się nawet jeszcze nie golił, po dzisiejszy wiek dojrzały pozostaje krystalicznie czyste. A my, jego wierni czytelnicy, możemy się cieszyć i być mu wdzięczni, że użyję liczby mnogiej, bo jak zadeklarowałem poniżej i ja jestem od dziś w obozie Pana Krzysia, iż tak szczodrze dzieli się z nami na Naszych Blogach zarówno mądrym jak i pięknym słowem, a także szlachetnością swego ducha. Pozdrawiam serdecznie, Panie Bolesławie. Felicjan