Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ciekaw jestem, czy „ortodoksyjni pisowcy”, zwrócą mi honor?
Data Autor
Na Salonie pisze pan notkę i sam sobie pod innymi nickami odpowiada a niewygodne treści banuje. Tu na NB tez się pan od Admina domagał takiego "przywileju" , możliwości ingerowania w komentarze.
Widzę "tuptusiu" ze masz pamięć "wyborcza". To ty się ogarnij bo "ociekasz" ... rozsmaruj a potem pisz. Właściwe fragmenty są do sprawdzenia w historii bloga "ortodoksyjnego becwala". Można to znaleźć tak jak znalazła internautka markop nt. rocznic zamachu Smoleńskiego pisanych przez "onego". Nic nie da spychanie tego na inne tory. Naucz się logicznego myślenia ... jak wróżyl i pokładal takie nadzieje w AD to czemu go nie poparł w wyborach ?!. Spytaj mądrzejszych co to oznacza i jak to należy tłumaczyć. Blog tego "udajacego" prawicowego blogera jest pełen sprzeczności , konfabulacji i zwykłego ordynarnego klamstwa. Możesz się "taplac" w tym blotku , twoja twarz , ale nie staraj się pouczać innych. Są ludzie co pamięć mają nie zniewolona i pamiętają kim czy co reprezentował sobą ten "prawicowy bloger" Jeżeli chcesz za ileś tam lat znów obudzić się z "ręką w nocniku" , tak jak teraz po ... , popieraj dalej takich jak Pasierbiewicz.
terenia
NIE,nie zwrócą...z prostej przyczyny ....nie mogą zwrócić tego czego pan nie posiadał!!!
Krzysztof Pasierbiewicz
@Bolesław Szanowny Panie Bolesławie! Zaczynam się zastanawiać, czy jest sens bym odpowiadał na komentarze na Naszych Blogach, gdyż zaczyna mnie już nudzić czytanie obsesyjnych i zawsze takich samych komentarzy trolla z tytułem profesora (piszącego pod różnymi nickami). Pan profesor udaje teraz prawicowca i polskiego patriotę, na co niestety wielu "naszych" się nabiera. Dlatego na Pańskie ręce przesyłam pozdrowienia dla wszystkich normalnych komentatorów i na jakiś czas wstrzymam się z odpowiedziami na komentarze. Szkoda mi bowiem czasu na użeranie się z post-komuszym aktywistą o szemranym rodowodzie. Serdeczności! Krzysztof Pasierbiewicz PS Zachęcam natomiast do czytania komentarzy dodawanych do moich notek na Salonie24 - vide: salonowcy.salon24.pl
"jeśli PIS mu w tym nie będzie przeszkadzał" dziwne, zdaje mi się, że to PO, .Nowoczesna (z fałszywą kropką na POczątku), PSL i Razem oraz tabuny blogerów Gazety Wyb. przeszkadzają, a nie PiS, więc co to za nos i kwinta?
Pan prezydent się trochę zagalopował w tym przepraszaniu i dlatego II i III pokolenie resortowych ma niezłe używanie na ofiarach terroru komunistycznego a seryjny samobójca działa nie niepokojony przez nikogo.Nie jestem ,,ortodoksyjnym pisowcem,,chociaż głosowałem, ale każdej władzy patrzę na ręce!
)),-"Oby jednak miał Pan rację podobnie jak miał Pan rację kiedy dawno temu wymieniał Pan A.Dudę jako swojego kandydata do wyższych funkcji i stanowisk w PiS"-(( Ale sie usmialem !!! choc to marny zart raczej kolejna "wazelina" i glupawka. Mozna by to zakonczyc tak ... i dlatego widzac ta przyszlosc Pana A.Dudy glosowal na Kukiza.
xena2012
przecież prezydent Duda jest samodzielny,ajego uległość wobec PiS-u jest tylko teorią namolnie lansowana przez media i polityków obecnej opozycji w ramach tzw.,,zlecenia na Dudę''.Nawiązywanie przez Pana do wątków z przynależności przed laty do UW i do Mazowieckiego która miałaby być pomostem porozumienia to chyba jakieś pobozne życzenia.Proponuje Pan ,,grubą kreskę''? Nawet teraz w sytuacji kiedy opozzycja ma wszelkie pojednanie w nosie nazywając siebie ,,totalną opozycją''? A już dlaczego akurat Terlecki,Kuchciński mieliby być odpowiedzialni za trudności w owym pojednaniu?
O jakim honorze pan mowi ?!. Pan jakis posiada ?!.
JJC
Panie Krzysztofie, będę z Panem szczery! Otóż trudno czytać, co Pan tu wypisuje, a co dopiero komentować. To jakieś straszne bzdury rodem z TVN. Widać, że przez lata oglądania Pana świadomość przesiąknęła treścią "szklano-kontaktową" do cna! Ale pisać Pan lubi, wiemy to na NB wszyscy, i do tego pragnie jeszcze być przez czytelników poważnie traktowany. Co tu kryć, proszę Pana, jest Pan w trudnej sytuacji. Ponieważ nie chciałbym jednak odbierać Panu nadziei, więc ze szczerego serca spróbuję coś doradzić. Kuracja będzie radykalna, półśrodki nic tu nie dadzą. Musi Pan zrobić sobie przerwę! To po pierwsze. Następnie proszę wyłączyć w telewizorze kanał TVN - na stałe! Potem dobrze byłoby się wyciszyć, codziennie pospacerować, jeszcze lepiej pobiegać, spocić się solidnie, trucizna tvn owska będzie wyłazić z Pana wraz z potem, dwa razy dziennie wziąć na przemian gorący i zimny prysznic! I tak przez miesiąc. Potem włącza Pan telewizor na TVP Info, od niedawna jest to już niezła stacja. Ponadto prenumeruje Pan i czyta co tydzień jakąś gazetę, np. "GP" albo "wSieci", albo obie razem. Najlepiej na głos, będzie Pan szybciej przyswajał. I tak trzeba ćwiczyć chociaż pół roku. Po pół roku pisze Pan na NB jeden tekst. Jeden, nie wiecej! Przeczytamy wszyscy i powiemy, czy może Pan wracać, czy kurs trzeba powtórzyć. A teraz uszy do góry, Panie Krzysiu - i do dzieła!
Na innym blogu Lektor napisał jakże trafną opinię :" Polaków widzimy dzisiaj przed pałacem prezydenckim, a tych innych nazywam polskojęzycznymi targowiczanami. Dla mnie to nie polacy." Dla mnie też! Skoro na własne życzenie się podzielili to konsekwencje są oczywiste - albo Polak albo antypolak, albo patriota albo zaprzaniec i targowica. Również tych "różowych" i "szarych" trzeba zdefiniować, albo czerwone czy czarne albo białe! Dziś już nie ma chwiejstwa, albo będzie Polska, albo je nie będzie. Do czego to doszło, żeby przekonywać polaków ,żeby chcieli być Polakami ! Takiego dna nie widziałem nawet w PRL.
Szanowny Panie Krzysztofie. "Ciekaw jestem, czy „ortodoksyjni pisowcy”, zwrócą mi honor?" Ja też jestem ciekaw. A właściwie jestem pewien reakcji! Nie po raz pierwszy miał Pan"nosa". Często Pan przewiduje. Pozdrawiam, bolesław. ps. Ja i Pan wiemy swoje a tamten pan niech sobie myśli co chce. Jak zawsze jest w błędzie.
Do wpisu: Czułem, że coś ważnego się dzieje na Wawelu
Data Autor
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie Zdążył się pan poskarżyć na Salonie 24 na komentarze z NB,lecz tak sprytnie wyrwał pan z kontekstu,by przedstawić siebie jako ofiarę napaści.Cóż z tego,że stara się pan uchodzić za prawicowego blogera,mającego szlachetne intencje...gdy niweczy to pan swoimi wpisami,które krótko można określić cytując "klasyka" ..."jestem za a nawet przeciw".Rzetelny bloger stawia na pierwszym miejscu sprawę,którą opisuję (takim wzorcem jest dla mnie śp.SEAWOLF) a nie osobę blogera.Pan wstawiając ciągle różne fotografie czy też linki do swoich wystąpień nie kieruje się powyższą zasadą.Ci zaś ,którzy zauważają te kwestie są przez pana nazywani trollami.Nam leży na sercu dobro Ojczyzny w każdym aspekcie a pańskie przeświadczenie o nas,że jesteśmy trollami,ortodoksyjnymi pisowcami,płaczkami żydowskimi Jarosława Kaczyńskiego świadczy jedynie o tym,iż nie potrafi pan tolerować innych,którzy nie są w stanie bezrefleksyjnie przyjmować pańskich przemyśleń( do których ma pan prawo...lecz nie może pan wymagać,by wszyscy czytający pański blog bezrozumnie temu przyklaskiwali).Nie ma się co obrażać na rzeczywistość i fakty,tylko poważnie je przeanalizować.Jeżeli tego nie potrafi pan uczynić to cóż....musi pan trwać w tym wewnętrznym rozdarciu.
JJC
Pal sześć tych "bezrozumnych", bo nie wie Pan o czym mówi. Ciekawe jest natomiast to, że napisał Pan, zdaje się, że spontanicznie, a więc szczerze, cyt. "jeśli tak jest, to tym gorzej dla Jarosława Kaczyńskiego." Dlaczego nie, że, na przykład, "gorzej dla nas, prawicy"?...
JJC
Trafna diagnoza - niejaki "bolesław" to pan Krzysio we własnej osobie.:) Pozdrawiam!
Obraża dla ludzi rozumnych jest to ze ktoś taki jak pan przedstawia się jako prawicowy bloger !!!.
Krzysztof Pasierbiewicz
@felicjan "Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie..." ------------------ jeśli tak jest, to tym gorzej dla Jarosława Kaczyńskiego, że ma również tak bezrozumnych ludzi w swoich szeregach.
Przestań pan pisać sam do siebie !!! Mam rozumieć ze "prawdziwy Polak" to pan ?!.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie! Za chwilę wyruszam na Wawel i obiecuję, że w czasie modlitwy w Krypcie Prezydenckiej u stóp sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich nie zapomnę zmówić "wieczne odpoczywanie" także w Pańskim imieniu. Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
A czego ten koment ma dowodzić ?!!!. Czy to co przytoczyla markop , tego nie było , nie pisałeś tego "blogerze" Pasierbiewiczu ?!. Lataj dalej po wszystkich blogach i lamentuj...
Krzysztof Pasierbiewicz
@markop Ale celowo opuścił Pan fragment tej notki, gdzie pisałem: "Goście mojego blogu wiedzą, że choć jestem blogerem niezależnym to walcząc z draństwami Platformy siłą rzeczy sprzyjałem partii Jarosława Kaczyńskiego. Do wyborów siedziałem cicho, bo nie chciałem mącić, lecz tym razem miarka się przebrała i muszę poruszyć nad wyraz delikatny temat, którego nikt z „naszych” do tej pory nawet się musnąć nie ważył. Pod względem wizerunkowym zakończone właśnie wybory samorządowe PIS po raz enty z rzędu przerżnął i to jak zwykle na własne życzenie. Dlaczego? Bo od blisko pięciu lat PIS nie zrobił nic, by zmienić wizerunek partii histerycznie rozgoryczonej, zasklepionej i płaczliwej, co odstręczyło wyborców oczekujących radykalnych zmian i konkretnych propozycji na przyszłość. Pamiętam, że jak w dzieciństwie próbowałem coś wymusić płaczem, moja śp. Mama mówiła: „Nie bądź żydowskim płaczkiem, bo cię nie będą szanować!”. Wielokrotnie pisałem, że tragedia smoleńska była dla PIS-u apokaliptycznym nieszczęściem i doskonale rozumiem, że ci pognębieni wtenczas ludzie, którzy stracili wszystkich najwybitniejszych przywódców i jeszcze do tego dobici haniebną współpracą Jerzego Millera i Bogdana Klicha z generał Anodiną czuli nieodpartą potrzebę by wykrzyczeć na ulicy swoją krzywdę na "miesięcznicach smoleńskich"... i tak dalej, koniec cytatu. I na tym polega Pańska parszywa manipulacja. Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Krzysztofie. W tym szczególnym dniu dla Polski i PRAWDZIWYCH POLAKÓW serdecznie Pana pozdrawiam. bolesław. ps. trzymam kciuki za Pana.
JJC
Pozwolę sobie powtórzyć mój wpis zamieszczony poniżej, bo Pan swoim starym i zgranym sposobem, manipulacją postanowił przykryć wszystkie poniższe krytyczne komentarze. Otóż Pan kłamie. Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie. Jednak wygodnie jest Panu tak kłamać, bo to pasuje do granej tu przez Pana roli prawicowego blogera. I ma dawać Panu dwie korzyści. Jedna korzyść to uwiarygodnienie Pana rzekomej prawicowości (skoro atakuje lewicowiec), zaś druga to pretekst, by zamiast odpowiadać na naszą krytykę "załatwiał" Pan nas przyklejeniem lewicowej etykietki. Ale to tandetny koncept i nikt rozsądny na to się nie nabiera. Bo kto umie czytać ze zrozumieniem ten dobrze widzi, że my Pana krytykujemy przede wszystkim za szkodzenie PiS-owi. Gdyby więc przyjąć ten Pana tandetny koncept za dobrą monetę, to musiałoby oznaczać, że ów lewicowy profesor troszczy się o dobro partii PiS. Czyżby wszyscy Pana czytelnicy, jak się Panu zdaje, mieli mieć kłopoty z logiką?
Krzysztof Pasierbiewicz
@J.W. Szanowny Panie Profesorze, Nie uszanował Pan nawet dzisiejszej żałoby narodowej narodu polskiego. No, cóż, wy już tak macie i jeśli to się nie zmieniło od tysięcy lat to już się nie zmieni. Nawet w tym ważnym dla Polaków dniu napaskudził Pan na moim blogu. I przyznaję, że osiągnął Pan sukces, ale tylko połowiczny. Bo, co prawda odstraszył Pan od komentowania u mnie niektórych stałych komentatorów, ale nie, dlatego, że przekonał ich do swoich racji, lecz z tego powodu, że nic paskudniej nie cuchnie, niż… w tym miejscu kończę komentarz z obawy o ewentualne konsekwencje procesowe. Krzysztof Pasierbiewicz
JJC
Pan oczywiście kłamie. Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie. Jednak wygodnie jest Panu tak kłamać, bo to pasuje do granej tu przez Pana roli prawicowego blogera. I ma dawać Panu dwie korzyści. Jedna korzyść to uwiarygodnienie Pana rzekomej prawicowości (skoro atakuje lewicowiec), zaś druga to pretekst, by zamiast odpowiadać na naszą krytykę "załatwiał" Pan nas przyklejeniem lewicowej etykietki. Ale to tandetny koncept i nikt rozsądny na to się nie nabiera. Bo kto umie czytać ze zrozumieniem ten dobrze widzi, że my Pana krytykujemy przede wszystkim za szkodzenie PiS-owi. Gdyby więc przyjąć ten Pana tandetny koncept za dobrą monetę, to musiałoby oznaczać, że ów lewicowy profesor troszczy się o dobro partii PiS. Czyżby wszyscy Pana czytelnicy, jak się Panu zdaje, mieli mieć kłopoty z logiką?