|
|
terenia @Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie
Zdążył się pan poskarżyć na Salonie 24 na komentarze z NB,lecz tak sprytnie wyrwał pan z kontekstu,by przedstawić siebie jako ofiarę napaści.Cóż z tego,że stara się pan uchodzić za prawicowego blogera,mającego szlachetne intencje...gdy niweczy to pan swoimi wpisami,które krótko można określić cytując "klasyka" ..."jestem za a nawet przeciw".Rzetelny bloger stawia na pierwszym miejscu sprawę,którą opisuję (takim wzorcem jest dla mnie śp.SEAWOLF) a nie osobę blogera.Pan wstawiając ciągle różne fotografie czy też linki do swoich wystąpień nie kieruje się powyższą zasadą.Ci zaś ,którzy zauważają te kwestie są przez pana nazywani trollami.Nam leży na sercu dobro Ojczyzny w każdym aspekcie a pańskie przeświadczenie o nas,że jesteśmy trollami,ortodoksyjnymi pisowcami,płaczkami żydowskimi Jarosława Kaczyńskiego świadczy jedynie o tym,iż nie potrafi pan tolerować innych,którzy nie są w stanie bezrefleksyjnie przyjmować pańskich przemyśleń( do których ma pan prawo...lecz nie może pan wymagać,by wszyscy czytający pański blog bezrozumnie temu przyklaskiwali).Nie ma się co obrażać na rzeczywistość i fakty,tylko poważnie je przeanalizować.Jeżeli tego nie potrafi pan uczynić to cóż....musi pan trwać w tym wewnętrznym rozdarciu. |
|
|
JJC Pal sześć tych "bezrozumnych", bo nie wie Pan o czym mówi.
Ciekawe jest natomiast to, że napisał Pan, zdaje się, że spontanicznie, a więc szczerze, cyt. "jeśli tak jest, to tym gorzej dla Jarosława Kaczyńskiego." Dlaczego nie, że, na przykład, "gorzej dla nas, prawicy"?... |
|
|
JJC Trafna diagnoza - niejaki "bolesław" to pan Krzysio we własnej osobie.:)
Pozdrawiam! |
|
|
Obraża dla ludzi rozumnych jest to ze ktoś taki jak pan przedstawia się jako prawicowy bloger !!!. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @felicjan
"Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie..."
------------------
jeśli tak jest, to tym gorzej dla Jarosława Kaczyńskiego, że ma również tak bezrozumnych ludzi w swoich szeregach. |
|
|
Przestań pan pisać sam do siebie !!!
Mam rozumieć ze "prawdziwy Polak" to pan ?!. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie Bolesławie!
Za chwilę wyruszam na Wawel i obiecuję, że w czasie modlitwy w Krypcie Prezydenckiej u stóp sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich nie zapomnę zmówić "wieczne odpoczywanie" także w Pańskim imieniu.
Serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
A czego ten koment ma dowodzić ?!!!. Czy to co przytoczyla markop , tego nie było , nie pisałeś tego "blogerze" Pasierbiewiczu ?!.
Lataj dalej po wszystkich blogach i lamentuj... |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @markop
Ale celowo opuścił Pan fragment tej notki, gdzie pisałem:
"Goście mojego blogu wiedzą, że choć jestem blogerem niezależnym to walcząc z draństwami Platformy siłą rzeczy sprzyjałem partii Jarosława Kaczyńskiego.
Do wyborów siedziałem cicho, bo nie chciałem mącić, lecz tym razem miarka się przebrała i muszę poruszyć nad wyraz delikatny temat, którego nikt z „naszych” do tej pory nawet się musnąć nie ważył.
Pod względem wizerunkowym zakończone właśnie wybory samorządowe PIS po raz enty z rzędu przerżnął i to jak zwykle na własne życzenie.
Dlaczego?
Bo od blisko pięciu lat PIS nie zrobił nic, by zmienić wizerunek partii histerycznie rozgoryczonej, zasklepionej i płaczliwej, co odstręczyło wyborców oczekujących radykalnych zmian i konkretnych propozycji na przyszłość.
Pamiętam, że jak w dzieciństwie próbowałem coś wymusić płaczem, moja śp. Mama mówiła:
„Nie bądź żydowskim płaczkiem, bo cię nie będą szanować!”.
Wielokrotnie pisałem, że tragedia smoleńska była dla PIS-u apokaliptycznym nieszczęściem i doskonale rozumiem, że ci pognębieni wtenczas ludzie, którzy stracili wszystkich najwybitniejszych przywódców i jeszcze do tego dobici haniebną współpracą Jerzego Millera i Bogdana Klicha z generał Anodiną czuli nieodpartą potrzebę by wykrzyczeć na ulicy swoją krzywdę na "miesięcznicach smoleńskich"... i tak dalej, koniec cytatu.
I na tym polega Pańska parszywa manipulacja.
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
W tym szczególnym dniu dla Polski i PRAWDZIWYCH POLAKÓW serdecznie Pana pozdrawiam.
bolesław.
ps. trzymam kciuki za Pana. |
|
|
JJC Pozwolę sobie powtórzyć mój wpis zamieszczony poniżej, bo Pan swoim starym i zgranym sposobem, manipulacją postanowił przykryć wszystkie poniższe krytyczne komentarze.
Otóż Pan kłamie. Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie.
Jednak wygodnie jest Panu tak kłamać, bo to pasuje do granej tu przez Pana roli prawicowego blogera. I ma dawać Panu dwie korzyści. Jedna korzyść to uwiarygodnienie Pana rzekomej prawicowości (skoro atakuje lewicowiec), zaś druga to pretekst, by zamiast odpowiadać na naszą krytykę "załatwiał" Pan nas przyklejeniem lewicowej etykietki.
Ale to tandetny koncept i nikt rozsądny na to się nie nabiera. Bo kto umie czytać ze zrozumieniem ten dobrze widzi, że my Pana krytykujemy przede wszystkim za szkodzenie PiS-owi. Gdyby więc przyjąć ten Pana tandetny koncept za dobrą monetę, to musiałoby oznaczać, że ów lewicowy profesor troszczy się o dobro partii PiS.
Czyżby wszyscy Pana czytelnicy, jak się Panu zdaje, mieli mieć kłopoty z logiką? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @J.W.
Szanowny Panie Profesorze,
Nie uszanował Pan nawet dzisiejszej żałoby narodowej narodu polskiego. No, cóż, wy już tak macie i jeśli to się nie zmieniło od tysięcy lat to już się nie zmieni.
Nawet w tym ważnym dla Polaków dniu napaskudził Pan na moim blogu.
I przyznaję, że osiągnął Pan sukces, ale tylko połowiczny.
Bo, co prawda odstraszył Pan od komentowania u mnie niektórych stałych komentatorów, ale nie, dlatego, że przekonał ich do swoich racji, lecz z tego powodu, że nic paskudniej nie cuchnie, niż… w tym miejscu kończę komentarz z obawy o ewentualne konsekwencje procesowe.
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
JJC Pan oczywiście kłamie. Wszystkie osoby krytykujące tu Pana to nie jest jedna osoba pod różnymi nickami, na dodatek "ten" lewicowy profesor. I Pan o tym dobrze wie.
Jednak wygodnie jest Panu tak kłamać, bo to pasuje do granej tu przez Pana roli prawicowego blogera. I ma dawać Panu dwie korzyści. Jedna korzyść to uwiarygodnienie Pana rzekomej prawicowości (skoro atakuje lewicowiec), zaś druga to pretekst, by zamiast odpowiadać na naszą krytykę "załatwiał" Pan nas przyklejeniem lewicowej etykietki.
Ale to tandetny koncept i nikt rozsądny na to się nie nabiera. Bo kto umie czytać ze zrozumieniem ten dobrze widzi, że my Pana krytykujemy przede wszystkim za szkodzenie PiS-owi. Gdyby więc przyjąć ten Pana tandetny koncept za dobrą monetę, to musiałoby oznaczać, że ów lewicowy profesor troszczy się o dobro partii PiS.
Czyżby wszyscy Pana czytelnicy, jak się Panu zdaje, mieli mieć kłopoty z logiką? |