Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jak ci szujo nie wstyd (!!!)
Data Autor
Ha ha ha ale go Pani "znalazla" !!!
xena2012
o panu Pasierbiewiczu dzis dowiedzeliśmy się z notek Państwa jak zwykle to samo.Ale co Państwo myślą na temat listu otwartego przedstawicieli naszych ,,elyt''? Jakie moralne prawo do krytyki i żądań dymisji mają osobnicy odpowiedzialni za stan polskiej armii,a których życie upływało na spożywaniu ośmiorniczek,kawioru ,pizzy i drogich trunków? Nie macie Państwo zdania na ten temat?
JJC
Ach, jak mogłem przeoczyć! Pan Krzysio jest nauczycielem, autorem, publicystą, narciarzem i tenisistą, ale i najwyraźniej literaturoznawcą.
Nie tylko zeszytów szkolnych. Oto cytat z notki, jeszcze zanim autor poprawi. "Na świat przyszedłem w trzecim dniu Powstania Warszawskiego w roku, któremu Adam Mickiewicz nadał niegdyś symboliczne imię „czterdzieści i cztery”" Mickiewicz wiecznie żywy, jak Lenin?
JJC
Proszę państwa, czas już może przestać tylko krytykować pana Krzysia? Mam wrażenie, że nie wszyscy czytelnicy blogu Echo24 zauważają, że twórczość bl(a)gerska pana dr inż. Pasierbiewicza, mimo wielu słusznych zastrzezeń merytorycznych, ma jednak co najmniej jeden niezaprzeczalny walor. Chodzi mianowicie o specyficzną formę, która kwalifikuje teksty pana Krzysia właściwie w całości do pewnego bardzo sympatycznego gatunku literackiego. Gatunek ten zwie się - humor zeszytów szkolnych. Poniżej zamieszczam przykład. Czyż nie jest ładny? "Kolejny dyshonor przeżyli patrioci polscy, gdy premierem został szkolony na Kremlu aparatczyk Wojciech Jaruzelski, ślepo oddany Związkowi Radzieckiemu oprawca, który, kiedy „Solidarność” zagroziła komunistom wydał narodowi wojnę łamiąc kręgosłupy przyzwoitym i oddanym Polsce ludziom."
ironiczny anglosas
Czy to plagiat swojego własnego tekstu? Znalazłem praktycznie to samo ale o Petru i Schetynie napisane 18 marca. Co prawda nie ma tam nic o rodzinie... ale warto przeczytać. niepoprawni.pl
Czytam ten tytul , reszte czytam po lebkach bo to konfabulacje wymieszane z faktami biezacymi dla dodania sobie wiarygodnosci , czytam i jeszcze raz czytam ten tytul i mysle sobie jakze "wlasciwy" jest ten tytul prosze kogo.
Paaaaaaaanie czy pan naprawdę wstydu nie masz obdzielajac nas tu tymi historyjkami rodzinnymi wyssanymi z palucha. Buduje pan jakiś "sztandar narodowy" na histori swojej rodziny tylko ten sztandar to zwykła "szmata" , nie wyprana. Przestań pan wymyślać bo się ktoś w końcu w q...i i napisze jak to "zamęczenie" w praktyce wyglądało. Od czego jest to odciaganie , co ma sprawic to skupianie na sobie uwagi ...
Do wpisu: Od owych puczystów byłby lepszy nawet kij od szczotki
Data Autor
JJC
Co do mojego portreciku, to jest on ironicznym odniesieniem do niegdysiejszego autorskiego portreciku pana Krzysia. Co niniejszym podpowiadam wszelkiej maści wilniukom, "kumatym" wielbicielom tutejszego wybitnie "kumatego" bl(a)gera.
Jeżeli odróżnia kiedy jest muzyka, a kiedy nie ma muzyki - muzykalny znaczy.
A może czas już jest, aby opracować listę zdrajców Polski po 1989 roku. Listę otwieraliby byli trzej królowie Polski (Wałęsa, Kwaśniewski i Komorowski), potem oficerowie WSI i Prok. Wojskowej razem z byłymi Ministrami MON i politykami PO, następnie pismaki jak Michnik, Lis i inni a skończywszy na obecnych trzech królach w Polsce (Schetyna, Petru i Kosiniak). A listę zamykałby alimenciaż Kijowski.
Wystarczy spojrzeć na portrecik felicjana, czy tam w klapie nie widać znaczka ZMP?
Panie Krzysztofie, styl pisania zdradza goscia . Stary czerwony "wielbiciel" nie odpuszcza . Nie przypuszczalem jednak ,ze znudzony profesorek zna sie rowniez na muzyce :)
xena2012
to jak widać i Radzio wrócił z zaświatów czyli Ameryki i dał głos a raczej szanowny,własnoręczny podpis.Po wykonaniu tego wielkopomnego zadania skieruje pewno swe kroki na zakupione za ciężki pieniądz łoże do masażu bo ulubiony lokal,, Sowa i Przyjaciele'' już nie istnieje,a po drodze wyskanduje tymi swoimi śmiesznymi usteczkami Arlekina swoje oburzenie działaniami Macierewicza.
JJC
"Dzisiejsza notka będzie żartobliwa, chociaż nie do końca." ................... Racja, p.Krzysiu! Bo Pana pisarski talent jest, owszem, komiczny, ale także dramatyczny. A dokładnie mówiąc dramatycznie komiczny! Akurat nasuwa się pewne sugestywne porównanie z dnia wczorajszego. Otóż Pana talent pisarski to jest co do gatunku coś mniej więcej takiego, jak talent reprezentanta naszego kraju na wczorajszym europejskim konkursie piosenki, artysty Michała Szpaka.
Pozdrawiam i dodam że też byłem uczestnikiem takiego cyrku na początku lat 80 tych jako podchorąży. Potwierdzam że rok wyjęty z życiorysu i przekonałem się na własnej skórze, że przygody dzielnego Wojaka Szwejka to nie fikcja. Może kiedyś się zbiorę i napiszę książkę bo jak opowiadam znajomym swoją służbę to nie wiedzieć czemu pokładają się ze śmiechu. Życzę zdrowia jak wiarus wiarusowi.
Pamiętam te szynele - były istotnie dłuuugie, ale co dziwniejsze, pas był na wysokości serca tak, że trudno było oddychać po zapięciu. A do tego buty - u nas były dwie sterty - jedna z lewymi, druga z prawymi, więc zwykle dało się "dobrać" różne numery. Były strasznie ciężkie, bo nikt ich nie skrobał z błota, ale nakładał pastę (towot) mazakiem, ile się dało ...
Do wpisu: Nieznane oblicze Witolda Gadowskiego
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@felicjan Uderz w stół, a nożyce się odezwą
JJC
Zawistnicy? No daj Pan spokój, p.Krzysiu... A jest jakiś powód? Bo wszystko, czym Pan tutaj tak namolnie się zachwala to jest, niestety, imitacja i mitomaństwo. Pan nie może budzić zazdrości. Niech Pan nie marzy, to wykluczone. Pan może budzić najwyżej współczucie lub ironiczny uśmiech. A już chyba najbardziej ta domniemana "jajeczność", którą Pan, gość już bądź co bądź siedemdziesięcioletni, wciąż chełpi się jak niewyżyty smarkacz.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykInny et consortes „Tam proszę Państwa nikt z uczciwych Krakowian nie chodził…” ------------------------------------ Choć jest część prawdy o tamtych czasach i miejscach w Pańskim komentarzu, moim zdaniem najwięcej złego PIS-owi robią właśnie podobni Panu bigoci i bezjajeczni zawistnicy, dla których każdy, kto w młodości napił się na mieście wódki po 22-giej to ubek i skończony degenerat. Mówił o tym także przedwczoraj pod Gruszką pan Witold Gadowski, który polemizował z panującą wśród „cnotliwych” krakowskich mieszczan opinią, że Pod Gruszką przesiadywała i nadal przesiaduje sama ubecja, bo jak powiedział pan Witold na przełomie lat dziewięćdziesiątych w Klubie Dziennikarzy pod Gruszką spotykali się regularnie walczący z komuną opozycjoniści i oddani Polsce bez reszty patrioci. Widziałem, że spotkanie z Witoldem Gadowskim było nagrywane przez krakowski Klub Gazety Polskiej, więc zapewne niebawem będzie z tego spotkania filmowa relacja i będzie sobie Pan mógł sprawdzić, co dokładnie o historii Klubu Dziennikarzy pod Gruszką mówił Autor książki pt. „Lokal dla awanturnych”. A na koniec Panu powiem, iż spodziewałem się Pańskiego komentarza, ale to nie moja wina drogi Panie, że przed laty w umiejących żyć wagantach durzyły się żony nudnych, jak flaki z olejem notabli i profesorów uniwersyteckich. Więc na przyszły raz, jak Pan będzie na mój blog wchodził to z łaski swojej proszę na progu uważać, bo mi pan strasznie futrynę porysował. A na koniec Panu powiem, że choćby Pan na porożu stanął to z Gadowskiego ubeka Pan nie zrobi. Wasz czas drogi Panie już się bezpowrotnie skończył.
Nie moglem poprzednio bo ograniczenia wiec dodaje ... ten tytul ... "Gadowski, nieustraszony dziennikarz, który wygrał z systemem" Taki dla "kumatych" ... cooo ??? Tak to bloger okresla swoje pisanie. Boleslaw pewnie "lyknie" i nawet nie popije ... ale reszta niech pomysli !!!.
Tam do dzisiaj panuje uklad po SBcki. W kolo Rynku , te wszystkie lokale , kamienice ... przyklad kamienica gdzie PAD jadl obiad . Kto jest wlascicielem ??? ... banda oprychow z mafii zw. "Kantor Wielopole". Klub "Dziennikarzy pod Grusza" to sto razy gorsze siedlisko niz "Barany". Tam byl jakby "sztab" i gniazdo UB pozniej SB i wszelkiej "masci" konfidentow skladajacych tam meldunki. Chyba nie przypuszczacie ze oni ta kamienice oddali. Malo tego oni sie jeszcze "rozepchneli" o kolejne ... ktos pamieta ... kamienica obok gdzie byla rest. "Trzy Rybki" ... i jeszcze i jeszcze ... jest troche tych dokonan. Pasierbiewicz dal kolejne swiadectwo ... "who is who" " gdzie w latach 60/70, na przekór draństwu i szpetocie komuny zostawiłem swą nieprzystojnie wartką młodość niebojącego się jutra szaławiły szczęśliwego chwilą, a także spory kawałek wątroby" Tam prosze Panstwa nikt z uczciwych Krakowian nie chodzil. Tam wlasnie tak przyjmowano "konfidentow" z donosami ... wodka i czulymi obietnicami "opieki". Tam zalatwiono , realizowano wszelkie najpodlejsze zamiary. A dorabiano handlem waluta na "scianie". Starsi Krakowianie wiedza co to byla ta "sciana". Dlatego dzis paru zamoznych "biznesmenow" w Krakowie to dawni"cinkciarze z tej "sciany". Jeden z nich to nawet bardzo zamozny ... wymieniany na tej liscie najbogatszych. Moglbym tu paru SBckich funkcjonariuszy po imieniu wymienic ... ale... po co. Dzis to powazni Rajcy miejscy , przedsiebiorcy , kupcy ... A i pelno wtedy i pozniej tam sie krecilo komuchow. B.Miecugow , L.Mazan , "por.Borewicz" , czyli B.Cieslak ... tak , tak ... aktorzy Trela i chyba ten "najznamienitszy" ... Stuhr !!!. Moglbym tu opisac i slynnych prokuratorow komunistycznych stale tam przesiadujacych. Jeden z nich po glosnym skandalu o ... Upsss ... zona zagladajac przez ramie mowi bym nie pisal. Powiedziala mi tak ... Jak zobaczysz ze Tuska prowadza w kajdankach to sobie pisz ...choc nie do konca ... bo ... No wlasnie bo !!! W kazdym razie ta "pepowina" caly czas dziala. Chyba ze my te srodowiska "odetniemy" od wplywu na nasze zycie. Ostatnio mialem o tym pisac w kontekscie zorganizowania jubileuszu wydawnictwa "Arcana" w tym Klubie. Pani Bochwic tak piala z zachwytu . Dzis strasznie "cierpi" ze na wymienionej liscie dziennikarzy inwigilowanych przez "sluzby" nie ma jej nazwiska . Okropnosc. Tak "spartolic". Jakie to wszystko ... symptomatyczne.
Szanowny Panie Krzysztofie. Ja jednak do całonocnego pobiegłem. Pozdrawiam serdecznie, bolesław.
JJC
"a Gadowski, nie wiem, czy z aprobaty dla tego, co powiedziałem, czy ze strachu z lekka wybałuszył gały i gładko przeszedł do innego wątku." .............. Jest jeszcze trzecia możliwość... Zgadnie Pan jaka, p.Krzysiu?
Do wpisu: Ludzie! Włączcie natychmiast telewizory!! Koniecznie!!!
Data Autor
Szanowny Panie Krzysztofie. Z notką się zgadzam.Dziś wielu ministrów wysłuchałem. Normalnie myślący człowiek o wielu sprawach wiedział.Ale to co usłyszałem przerosła moją wyobraźnię.11 maj 2016 roku będzie w przyszłości zapamiętany jako WIELKIE ŚWIĘTO PRAWDY!!! Moja ośmioletnia wnuczka oglądając kątem oka to co ja oglądam powiedziała tak: "dziadek ja z tego co mówią w telewizorze niewiele rozumiem ale oni tam straszne rzeczy gadają". Serdecznie pozdrawiam, bolesław