|
|
Henry - przygłupie dajesz teksty, nająłeś się u .Nowoczesnej? |
|
|
Jak zwykle ... taka wybiorcza prawda pasierbiewicza . To co wygodne i mile lechcze ego ... a odpowiedz na te brednie JacBiel to juz be ...
Jak to ciagnie swoj do swego ... prowadzacy juz daleko ale jego cyngiel pogubiony , to wspiera drugiego manipulatora bo czuje ze on tez od Kukiza. A ze zagubiony bez "wskazowek" przychodzacych to i lapie sie wszystkiego. Ostatnio za jasnowidza robil i wmawial tu wszystkim ze wie o czym Kaczynski mysli. Od razu te mysli przekladal na mowe jego. Tak sie chcial przypodobac "prowadzacemu". Tu to najlepiej mozna zobaczyc ...
naszeblogi.pl...
ten kto sie pochyli (odtworzy i porowna) nad tym jego tekstem , zalinkowanym powyzej , komentarzami pod nim , dostrzeze jak klamliwe to co pisze JacBiel.
Wczesniej "dymal" czytelnikow na JOW-y a w zwiazku z tym ze ta akcja nie przynosila pozadanych rezultatow (ludzie ten falsz dostrzegli) zamilkl przechodzac do innych wskazanych zadan. Tu tez jego manipulacje nie za bardzo maja "cojones". Pogubiony bez wskazowek protektora miota sie i lapie gdzie moze ...
Nie trafia do niego ze czytelnicy go rozszyfrowali ... prosze tu ...
naszeblogi.pl...
Wczesniejszych jego wpisow swiadczacych o wlasciwej mojej ocenie tego blogera moglbym tu przytoczyc ze sto ... kto ciekawy czytac to "g...o" prosze bardzo czytac w histori wpisow JacBiel na NB. Ja mam odruch ... no powiedzmy brzydki. Ale kazda jego manipulacje bede traktowal jako dzialanie na szkode mojej Ojczyzny ,Polski i mojego Prezydenta i ugrupowania czyli Prawa i Sprawiedliwosci. W tym wypadku bede bezlitosnie obnazal tego szkodnika udajacego prawicowego blogera.
Ewa Stankiewicz mowila z mownicy w Sejmie ze pewnych ludzi trzeba nazywac "pelniacych obowiazki Polaka" ... dla mnie JacBiel jest takim pelniacym.
A na koniec ... prosze Panstwa znaczna ilosc wejsc na blog pasierbiewicza nie jest wynikiem jego "doskonalego" tekstu jak to nam wmawia JacBiel i pasierbiewicz ... jest wynikiem zamieszczanych tam komentarzy przez internautow nie godzacych sie z tymi klamstwami tam pisanymi . Jest wynikiem tego ze ludzie szukaja i oczekuja ze ktos da temu odpor. Ta ilosc wejsc to mozna by nazwac , przelozyc na wielkosc poparcia ale dla komentatorow komentujacych u tych "pelniacych obowiazki Polaka" blogerow. |
|
|
Zeby dopelnic obrazu w calosci ... nie , nie wroc , to tylko wycinek tego obrazu p.t. bloger pasierbiewicz , dodam to ...
po spotkaniu w Krakowie z Gadowskim nie mialem czasu zadac mu pewnych pytan wiec poprosilem pewnego znajomego by zadal je przy kolejnej jego prelekcji. W rozmowie znajomy moj zadal Gadowskiemu pytanie o jego wystep w Krakowie i o to co mysli o pytaniach zadanych z sali ... pytaniach od jednego blogera Krzysztofa Pasierbiewicza. Odpowiedz mniej wiecej byla taka ...
pisownia oryginalna listu przeslanego mi na prywat.maila.
Zapytałem o krakowskie "wyczyny" KP na spotkaniu z Gadowskim. Pan Witold określił to jowialnie, że wszyscy znają metody tego pana, promowania siebie kosztem znanych ludzi i już zupełnie nikt nie bierze go poważnie.
Szkoda było czasu na dłuższą rozmowę z gośćmi o KP.
W każdym razie Gadowski nadal nie planuje żadnej funkcji w TV, a przypisywanie mu chęci , jest idiotyzmem.
I to niech starczy !!! |
|
|
Zgadzam się z Panem całkowicie, Prezydent lub jego Kancelaria powinni zdecydowanie reagować na chamskie ekscesy POpaprańców. |
|
|
JJC Ależ oczywiście, a nawet jak najbardziej oczywiście nie podoba mi się! I nie uważam. K. Pasierbiewicz pisze czasem i teksty słuszne, choć raczej nie odkrywcze.
Rzecz jednak w tym, że wszystkie teksty Pasierbiewicza to jest pisanina głównie o samym sobie: ja jako dr inż., naukowiec, nauczyciel akademicki, niezależny publicysta, narciarz i tenisista, a także dysydent, kombatant walki o wolną Polskę, członek AKO, przyjaciel rodziców prezydenta Dudy, bywalec jakichś salonów, imienin u hrabin itp, itd, itp,itd... Poruszane przez pana KP tematy są zaledwie pretekstem do nieustannego przeglądania się i pytania: "lustereczko, powiedz przecie...". I tak wkoło Wojtek.
I niechby tam bajał sobie "mały Krzysio" do woli i do skończenia swiata, gdyby nie to, że ta niekończąca się baśń jest fałszywa. A także, co gorsza, gdy dotyka spraw polskich, najczęściej szkodliwa. To jest wyłączny powód, dla którego bywam i zabieram głos na blogu Echo24.
Jest to, rzecz jasna, moja opinia. I nie spodziewam się, by podzieliła ją Pani lub Pan Bolesław. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz JacBiel
2016-05-18 [12:33]
@Tarantoga i reszta szczujni trollującej blog pana Krzysztofa.
Drodzy trolle i trollice
uczcie się od pana Krzysztofa, zamiast pluć, gdyż to obraca się przeciwko wam - panu Krzysztofofi to nie szkodzi, bo plujecie sami sobie w swoje strollowane gęby i ślipia - dlatego nic nie wiecie i nic nie rozumiecie.
Zlituję się nad wami, bo akurat mi się nudzi w robocie, więc macie ode mnie 2 minuty korepetycji gratis - gamonie spod ciemnej gwiazdy.
1. Jest wolność słowa
2. Nie ma przymusu czytanie nielubianych autorów
3. Pan Krzysztof swoją twórczością zgromadził wielką liczbę osób mu przychylnych - jego czytelników - która to liczba idzie w grube tysiące
4. Gdyby nie twórczość pana Krzysztofa, o was trolliki, nikt by nawet nie wiedział, że istniejecie, wasz potencjał twórczy, jest bowiem zerowy, może za wyjątkiem Tarantogi, który po pół roku blogowanie już powoli wychodzi z tysiąca odsłon - jeśli będzie się uczył od pana Krzysztofa, za jakieś 25 lat może mu dorówna.
5. Z tego wniosek, drogie trolle i trolice, że po prostu pasożytujecie na panu Krzysztofie oraz na jego potencjale twórczym, gdyż sami jesteśście kompletnymi impotentami i to w zakresie napisania czegokolwiek z sensem i na temat, i ogólnie - w wymiarze intelektualnym. Przy pnu Krzysztofie, wyglądacie jak typowe leżące zera z KOD-u hahahahaha
- nie pozdrawiam
-------
panie Krzysztofie - wszystkiego najlepszego - i prosze przyjąć gratulacje za świetnie prowadzony blog.
pozdrawiam JB |
|
|
Felicjanie a gdzie Tarantoga,zgubiłeś go chyba z własnym rozumem. |
|
|
felicjan:
Czemu robisz z siebie cwiercinteligenta i durnia? Ciasno pod sufitem czy tez taboret ma za krotkie nogi....??? |
|
|
xena2012 a czy podoba się Panu wylewanie pomyj na prezydenta Dudę? Czy uważa Pan że nie jest samodzielnym politykiem jak to sugeruje podobno profesor Zimmermann?Bo w Pana nawet długich komentarzach jakos nie ma o tym śladu.No chyba że ja prowincjonalna gąska nie poznałam się na głębi Pańskiego dowcipu i marudzę broniąc prezydenta. |
|
|
Pan profesor Z, nie zdradza tajemnic... po prostu zmyśla. Może powiedzieć wszystko, co mu przyjdzie do głowy, powołując się na długą znajomość z prezydentem. Świadczy to o nim dobitnie; mówiąc elegancko: po prostu flanelka. |
|
|
JJC Ach! i jeszcze coś, Panie Krzysiu. Szedłem sobie teraz do pobliskiego sklepiku po piwko przed dzisiejszym meczem Sevilla - Liverpool i przypomniałem sobie Pana doniosłe osiągnięcie z dziedziny metodologii nauk. Chodzi mianowicie o Pana autorską "metodę analizy w szerokokątnych kategoriach intelektualnych", o której Pan tu na blogu powiadomił onegdaj czytelników. I pomyślałem, iż może dobrze byłoby poszerzyć tytuł Pana dzisiejszej "notki" . Brzmiałby on wówczas tak:
"Etos profesora w świetle naruszania tajemnicy sakramentalnej - analiza w szerokokątnych kategoriach intelektualnych."
Prawda, że dobrze brzmi, Panie Krzysiu? |
|
|
xena2012 dzisiaj pojęcia etos i etyka przegrywają z magia pieniadza i poklaskiem.Szanowny pan Zimmermann w swoim tęgim profesorskim łbie wykalkulował,że nic tak nie pomaga obecnie w Polsce w zrobieniu kariery jak zawód-celebryta.Zapatrzył się na tak znane i charyzmatyczne postaci jak Hołdys,Maleńczuk,Olbrychski jako drogowskaz do stania się autorytetem.Może niedługo zobaczymy go u Wojewódzkiego albo Lisa jak wspólnie z nimi pomstuje na prezydenta,albo skaczącego na marszach KOD-u. |
|
|
JJC Aaa... dziś bardzo ładnie, Panie Krzysiu, bardzo naukowo. Muszę Pana pochwalić, żeby nie było, że tylko krytykuję, do tego niekonstruktywnie. Może tylko trochę zapomniał się Pan i ani razu nie użył swego ulubionego "de facto" i "et consortes". Szkoda, byłoby jeszcze ładniej i jeszcze bardziej naukowo. Proszę to nadrobić w następnej Pana "notce".
Pozdrawiam serdecznie.
PS. Ukłony dla Pana Bolesława. |