Otrzymane komantarze

Do wpisu: Poseł profesor Terlecki też ma swego Franka Kimono!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@janhenryk (Jan Woleński) Pański komentarz nie ma nawet śladowego związku z treścią i przekazem notki. Mimo, że został Pan przez Administratora ostrzeżony i zbanowany na tydzień za trolling na moim blogu kontynuuje pan ten niecny proceder i usiłuje wpływać na czytelników mojego blogu celem szkalowania i ośmieszania mojej osoby poprzez zamieszczanie na moim blogu napastliwych i nieprawdziwych przekazów i informacji, ze stosowaniem zabiegów erystycznych włącznie. Zaś podstawą Pańskiego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości celem zmanipulowania i nastawienie przeciwko mnie Gości mojego blogu, co się Panu w jakiejś cząstce udało gdyż zmanipulował Pan przeciwko mnie garstkę osób, które, zawsze te same, podbijają bębenek pańskim insynuacjom. Więc z mojej strony powtórzę jeszcze raz, że Pan jest zerem Panie Woleński. Zaś odpowiednią procedurę eliminowania takich przypadków powinna wdrożyć Administracja portalu Nasze Blogi ponieważ Pańska działalność w poważnym stopniu nadszarpuje renomę i powagę rzeczonego portalu. Krzysztof Pasierbiewicz
To prawda, że są dumni, ale uważają (nie tylko oni, że jest wyjątkową ohydą moralną, w tym wypadku zademonstrowaną przez p. Pasierbiewicza, upublicznianie tego faktu w jego prywatnym wymiarze, na dodatek w kontekście polemik i manifestów politycznych, P. Pasierbiewicz chyba nie rozumie groteskowej śmieszności jego sformułowania "To zwolennicy Platformy Obywatelskiej popierający in vitro w całej rozciągłości, czego się bynajmniej nie wstydzą." Skądinąd wątpię, aby zwierzali się p. Pasierbiewiczowi w sprawie ich poglądów na in vitro i tego, czego nie wstydzą się. Jan Woleński
Mam jeszcze do wyrównania jedną sprawę. P. dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz wyjaśnia: „[Jan Woleński] doskonale wiedział, że się z własnego wyboru nie habilitowałem, bo moje życie tak się potoczyło, iż samotnie wychowywałem moją dzisiaj dwudziestotrzyletnią córkę,” P. dr inż. KP obronił doktorat w 1980 r. Adiunktem został zapewne w 1981 r. Córka przyszła na świat w 1993 r. (skoro ma 23 lata w 2016 r., aczkolwiek p. dr inż. KP nie jest nadmiernie mocny w odejmowaniu). Wiadomo, że zaczął ją samotnie wychowywać po 2 a może nawet 3 latach, powiedzmy, że od 1995 r.. Tak więc, upłynęło, około 14 lat momentu, gdy p. dr inż. KP został adiunktem do czasu, gdy zaczął samotnie wychowywać swoją córkę. Prawo o szkolnictwie wyższym w owym czasie stanowiło, że należy habilitować się w 6 lat po zostaniu adiunktem, przy czym można było ten okres przedłużyć o kolejne 3 lata. Tak więc, czasokres, w którym p. dr inż. KP winien habilitować się upłynął w 1990 r. , a więc 3 lata prze urodzeniem się owej córki. W latach 1980-2005 p. dr inż. KP opublikował 13 prac, w tym 10 ukazało się w latach 1980-1995 (dane na podstawie sprawozdania o badaniach zespołu, w którym p. dr inż. KP uczestniczył - kgos.agh.edu.pl. Nie mam jakichkolwiek kompetencji do oceny tych dokonań (tym m. in. różnię się od p. dr inż. KP, który swobodnie i autorytatywnie ocenia to, co robią filozofowie, socjologowie, politolodzy, prawnicy czy historycy – prawdziwy człowiek Renesansu). Nie wiem też, czy p. dr inż. KP eksploatował swój doktorat czy też podjął nowe badania. Tak czy inaczej, habilitacji nie zrobił, aczkolwiek 9 lat było wystarczającym czasokresem dla jej zrealizowania przez przeciętnie uzdolnionego naukowca. Ale nie dla p. dr inż. KP. Niewykluczone, że jest ponadprzeciętny. Jan Woleński
Kolejne urojenie (łagodnie mówiąc) p. dr inż. Krzysztofa Wojciecha Pasierbierwicza. Na spotkaniu, o którym wspominam w swoim innym komentarzu, mama owej dziewczynki podeszła do mnie i powiedziała, że dawno nie spotkała się z takim świństwem, jak notka p. Pasierbiewicza o Marysi i Julce, dawno nie spotkała się. A Marysia podziękowała mi, ze napiętnowałem moralnego Katona na sedesie, czyli p. Pasierbiewicza. Jan Woleński
Nie musi Pan odszukiwać, oto fragment owego komentarza: cdn 2015-04-07 [10:08] Chciałbym wrócić do notek p. Pasierbiewicza o A. Dudzie i in vitro. P. Pasierbiewicz opublikował w tych notkach zdjęcie dwóch dziewczynek, przy czym przy jednym jest podany tytuł galerii "Marysia i Julka". W ostatnich dniach uczestniczyłem w spotkaniu, na którym dowiedziałem się, że zdjęcie to zostało rozpoznane jako przedstawiające konkretną osobę, której sposób przyjścia na świat został opisany w pierwszej ze wspomnianych notek p. Pasierbiewicza. P. Pasierbiewicz po pierwsze, bezprawnie (bo bez zgody zainteresowanej) opublikował zdjęcie tej osoby i tym samym naruszył jej prawo do ochrony wizerunku. Po drugie, postąpił niegodziwie, gdyż równocześnie ujawnił intymne informacje, do których upubliczniania nie został upoważniony. A niegodziwość w tym wypadku, jest tym większa, że zarówno zdjęcie jak i treść notki wykorzystał dla usprawiedliwiania własnych fanaberii politycznych. Wprawdzie możliwości intelektualne p. Pasierbiewicza nie są zbyt wysokiej próby, ale trudno przypuścić, aby nie zdawał sobie sprawy, że osoba, o której napisał to, co napisał, zostanie rychło rozpoznane. A to znaczy, że postąpił świadomie. Jan Woleński --------------------------------------- A teraz każdy widzi, ze dopuściłem się straszliwej manipulacji.
Tego nie widziałam. Ciekawe bardzo ciekawe. Bolek grał w totka żeby zarobić.
pasierbiewicz, masz tu paru nowych grotowłazów, więc podrzucam, może coś uzyskasz ; Czemu dziennikarze nie lubią blogerów? 2015-01-31 19:58 "Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe. Nazwa banku PKO Bank Polski SA, Krzysztof Pasierbiewicz, numer konta 34 1020 2892 0000 5502 0065 6579 Ewentualne wpłaty będę archiwizowane. Kontakt – www.pasierbiewicz.com" Wystarczy kliknąć "notkę" (tfuj) wcześniejszą i będzie o bankomacie ekskluzywnym.
Po tym komentarzu wiadomo juz w zasadzie wszystko ... umysl lotny u pana ... gdzies ulecial.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykHenry "i dlatego glosowal pan na Kukiza..." --------- W pierwszej turze tak. Bo gdyby nie wysoki wynik pana Kukiza, pan Andrzej Duda nie zostałby prezydentem. Ale chyba za dużo od Pana wymagam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykHenry Pan @zbieracz śmieci Panu wszystko wyjaśni. Łebski gość. Z pewnością się Panowie dogadacie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@zbieracz śmieci Ma pan rację. na płaszczyźnie intelektualnej nie powinienem się z Panem mierzyć.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Słoń Podwawelski "Panie Krzysiu: Zawsze z Panem..." ---------- Dziękuję i tego będę się trzymał.
Krzysztof Pasierbiewicz
@zbieracz śmieci "Na fobie niestety nie ma..." --------- W tym względzie ma pan moją pełną zgodę. Powód. Pański komentarz.
Słoń a może podwawelska z jadem trupim
a cos o wlasnej ?!
" A piszę o tym, bo jak mało kto chcę, by Polsce się udał projekt o nazwie "Jarosław Kaczyński". ... i dlatego glosowal pan na Kukiza a wczesniej ...
Nie udało się ,jednak są różnice intelektualne pomiędzy zwykłym dryyy a profesorem Terleckim co słychać ,widać i czuć na korzyść prof.Terleckiego. Wkurza nieudaczników bo nie dość ,że profesor to jeszcze Marszałkiem,boli oj boli.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "to trochę by Pan odzyskał w moich oczach..." ----------- Sęk w tym, że mnie na tym kompletnie nie zależy, więc z łaski swojej proszę sobie zbytnio nie pochlebiać.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "Nich mnie Pan nie prowokuje, ja potrafię przywalić znacznie mocniej krótkimi tekścikami..." ------------ Radzę uważać, bo mogę oddać odłamkowym przeciwpancernym jako wykwalifikowany artylerzysta, który na Studium Wojskowym w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie dochrapał się zaszczytnego stopnia bombardiera. A więc proszę baczyć na słowa, bo mogę obliczyć poprawkę na wiatr oraz widły boczne i zniszczyć cel jednym celnym strzałem. Moja specjalność to haubica kalibru 78 mm, a mam jeszcze spory zapas ostrej amunicji polemicznej. bombardier Krzysztof Pasierbiewicz
Wali ci w kaptur pasierbiewicz,poprzednio prześladował cię prof.Woleński a teraz prof.Terlecki.Na fobie niestety nie ma lekarstwa.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "proszę się nie zastanawiać tylko wymienić te ziarnka..." ---------------- Proszę sobie zadać trochę trudu i przestudiować wszystkie wypowiedzi posła profesora z ostatnich trzech miesięcy is próbować coś sensownego z tego wycisnąć. Mnie się nie udało.
Es
Dwie idiotki są i będą traktowane jak idiotki a obrona typu "a u was murzynów biją"była by chyba żałosna.Na takie zachowania trzeba się uodpornić ,bo innej opozycji mieć nie będziemy.Wyciąganie konsekwencji prawnych i dyscyplinarnych,oraz nagłaśnianie powinno być oczywistą regułą,ale to zapowiedż gruntownych zmian standartów w życiu publicznym i traktowania obywatela ,między innymi ,była powodem przekazania władzy tej opcji.Jeśli nowa władza zacznie (tak naprawdę to już zaczęła)udowadniać,że te slogany niesione na przedwyborczych sztandarach są tyle samo warte co u poprzedników to nawet 500+ wkrótce nie pomoże.A spapranie w tej chwili okazji na jakieś zmiany oznacza utratę entuzjazmu i nadziei tych,którym się jeszcze chce i zabetonowanie zgnilizny na kolejne dziesiątki lat.
Słoń Podwawelski
Panie Krzysiu: Zawsze z Panem. Władza ma to do siebie, że odurza jednostki słabsze intelektualnie i mówiąc językiem koszarowym, powoduje, że niektórzy czynownicy mogą och...jeć. Szkoda, że dotyczy to również aktywistów PiS.
Krzysztof Pasierbiewicz
@galiński Miło mi, że Pan zrozumiał właściwy przekaz mojej notki. A jej bohater ewidentnie szuka guza, co potwierdza coraz więcej "naszych".
Krzysztof Pasierbiewicz
HemrykHenry "Przypomne tez panu jak pan sie posluzyl dzieckiem obcej choc znajomej rodziny. Dzieckiem poczetym metoda in vitro..." ------------ Nie posłużyłem się niczyim dzieckiem, tylko zamieściłem zdjęcie dwu czteroletnich anonimowych dziewczynek uszczęśliwionych jazdą na nartach, zadając w mojej notce pytanie, czy ma jakiekolwiek znaczenie, które z tych szczęśliwych dzieci zostało poczęte metodą in vitro. Reszty manipulacji dokonał profesor JW, nie mam czasu szukać w której notce, ale w razie potrzeby znajdę z łatwością.