|
|
zybertowicz.pl |
|
|
To tak jak u posla Terleckiego , nie ...? |
|
|
Pan te spostrzezenia kieruja majac wlasne doswiadczenia z poradni na Kopernika ?.
To raz a dwa tresci pana notek nie da sie komentowac bo pan ta tresc bez przerwy poprawia i zmienia , w zaleznosci od wytykanych przez internautow bledow , przeklaman czy tez insynuacji zawartych w tych "blagierskich" wypocinach. Nie zabieram glosu po kazdym panskim wpisie bo sa one najprawdziwsza ramota. Jezeli jednak atakuje pan mojego Prezydenta , moj Rzad i moja partie czyli PiS ja zabieram ten glos i bede zabieral ...
Juz raz to panu pisalem. Okreslanie sie przez pana jako zwolennika parti rzadzacej czy Rzadu a takze obecnie urzedujacego Prezydenta RP jest ujma dla tych instytucji , osob. Ludzie znaja pana nie od wczoraj i nie tylko z tego co pan "nachachmeci" , tutaj i na kilku innych portalach. Sam pan pisze sam sobie potem odpowiada i zyje w tym swoim samouwielbieniu wielkiego blogera i kreatora zycia w Polsce. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @wangust
"Wie Pan, jesteśmy chyba rówieśnikami, ale ja nie zawierałem nigdy "małżeństwa z rozsądku"..."
---------------
A ja zawarłem kilka i zawsze z miłości.
Wie Pan, w jednej z moich książek napisałem:
W Krakowie, Paryżu, Nowym Jorku...
są otoczeni zawsze gromadą „przyjaciół”
znający wszystkich „wybrańcy”
mający za sobą życie piękniejsze i lżejsze od snu.
Lecz za tę butną fanaberię musieli zapłacić na starość ceną samotności
gdyż ci łakomie zachłanni na życie koryfeusze luzackiej istoty szczęścia
„tracili czas” na tyle szaleńczo, wartko i beztrosko
iż nie zdążyli, a może nie chcieli spostrzec
że lato się kończy, a słońce zaczyna powoli zachodzić
a oni zostali na plaży sami.
Ale ta „samotność”, była ich własnym, świadomym wyborem
bowiem ci z natury krnąbrnie wolni mężczyźni
mieli charaktery zbyt harde by się dać oprawić
w zbyt ciasne dla nich ramy zaściankowych konwenansów
którymi buńczucznie gardzili
i niefrasobliwie, nie bacząc na utarte kanony
czerpali z życia samo piękno i radość.
I choć zawsze wiedzieli
że za to La Dolce vita
trzeba będzie zapłacić
mieli się za bogaczy
gdyż w głębi duszy czuli
że skarbu świadomości życia przebytego pięknie
nikomu odebrać nie sposób.
Dlatego warto pomyśleć
czy owi „samotnicy”
nie byli de facto mniej samotni
niż ci
których w bogobojnych, roztropnych i bezpiecznych stadłach
przez całe życie męczyło
skwapliwie skrywane przed samymi sobą poczucie dokuczliwej duszności...
Pozdrawiam Pana |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @HenrykHenry
Czy zauważył Pan, że od ponad dwóch lat w każdym komentarzu, niezależnie od treści moich notek powtarza Pan w koło Macieju to samo. To jest ewidentny objaw groźnej aberracji. Ja nie żartuję Panie Henryku. Panu ktoś musi pomóc! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @HenrykHenry
"Naturalnie ten "salon" to wokol pasierbiewicza ..."
-----------------
Zastanawiam się, skąd w takich jak Pan zawistnikach bierze się tyle agresywnej zajadłości? Obsesja jakaś? Czy pogłębiające się kompleksy??? |
|
|
Wie Pan, jesteśmy chyba rówieśnikami, ale ja nie zawierałem nigdy "małżeństwa z rozsądku", bo miałbym odruch wymiotny. Więc przeważnie wiało mi w oczy. Za naszych młodych lat nie pozostawiono wiele wyborów, więc by zdobywać wiedzę, a potem eksponowany stołek, trzeba było dawać ciała cichaczem, albo całkiem oficjalnie. Rozumiem, że ci co tego ciała dawali, teraz gorliwie plują na prawo i lewo, bo możliwe, że coś się przylepi. |
|
|
"Kumaci" to znaczy tacy sami "kabotyni" jak pasierbiewicz |
|
|
))); "
A żeby Pan wiedział! Bo wciąż mi się marzy salon prawicowy, który w przeciwieństwie do salonu III RP byłby rzeczywiście salonem. Bez prawdziwych elit PIS nie wiele wskóra" ...
Naturalnie ten "salon" to wokol pasierbiewicza ... |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @HenrykHenry
"Nie da się inaczej odsunąć PiS od władzy innymi "parcianymi" prowokacjami to rozpoczęła się gra..."
---------------
Panie Henryku! Jest Pan wielki! Podziwiam Pańską przenikliwość, która jak mało, co potwierdza słuszność tez, które w notce postawiłem. Kumaci wiedzą, o co chodzi.
Czuj Duch!!! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @GAZOSTAN
"Panie Krzysztofie lepiej niech Pan skończy to bazgrolenie bo od jakiegoś czasu traci Pan kontakt z rzeczywistością lepiej zrobi Pan nic nie mówiąc..."
------------------
Po pierwsze czytanie mojego blogu nie jest obowiązkowe, a po drugie chciałem spytać, w jakiej gazowni Pan pracuje?
Serdeczności! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @henrykHenry
"Na "Salony" caly czas cierpi..."
------------
A żeby Pan wiedział! Bo wciąż mi się marzy salon prawicowy, który w przeciwieństwie do salonu III RP byłby rzeczywiście salonem. Bez prawdziwych elit PIS nie wiele wskóra. Proszę spróbować to zrozumieć. Ale jak będzie Panu trudno to proszę zatrzymać tę pracę myślową, która jak widzę po Pańskim pierwszym komentarzu może u Pana atak wymiotów spowodować.
Serdecznie pozdrawiam |
|
|
Nie da sie inaczej odsunac PiS od wladzy innymi "parcianymi" prowokacjami to rozpoczela sie gra (zreszta ona caly czas byla , teraz tylko ze zdwojona sila) na zniechecenie elektoratu ktory na ta partie glosowal a przede wszystkim by "zamacic" w glowach tym ktorzy sie sklaniaja ku tej parti , przyszlemu mozliwemu elektoratowi , wyborcom. |
|
|
Oj glosowal , glosowal ... ale nie na PiS a do PiSu ma zawsze jakies ale. Zdumiony jestem ze jak zwykle piszac o PiS nie zaatakowal w swoim stylu (taki styl chama) posla Terleckiego , a juz najbardziej ubawil mnie piszac o malzenstwie z PiS. Na "Salony" caly czas cierpi ... |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Ptr
Dziękuję za pierwszy merytoryczny komentarz, który mam nadzieję wywoła owocną dyskusję.
Pozdrawiam Pana |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @BlondiFromEriwan
"a potem dzwoni czarny telefon..."
-------------
Sęk w tym, że mam tylko komórkę.
Pozdrawiam serdecznie i dużo słońca życzę |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @HanrykHenry
"Co za łże fałsz , obłuda i zakłamanie ... do zwymiotowania..."
--------------
Więc polecam niezawodne dwa palce. A potem setę z pieprzem. A przekona się Pan, że życie potrafi być piękne.
Czuj Duch! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @studentka
"A swoją drogą współczuję Pana małżonce, o ile Pan ją ma, w co wątpię..."
---------------
Powiem Pani, jak Pani wreszcie te studia skończy.
Serdeczności! |
|
|
Panie Krzysztofie lepiej niech Pan skończy to bazgrolenie bo od jakiegoś czasu traci Pan kontakt z rzeczywistością lepiej zrobi Pan nic nie mówiąc . |
|
|
Ptr Ma Pan rację. Sądziliśmy , że radość będzie na miarę oczekiwań, a nie była. Sytuacja jest inna, bo poznaliśmy więcej prawdy.
I emocje muszą sie zmierzyć ze świadomością nowych faktów. Już nie żyjemy w matrixie, ale widzimy jak matrix działa.
Dorzucę kilka racjonalnych dołujących faktów dla blogerów.
1.Obywatele państwa polskiego dobrowolnie i lekkomyślnie przez długie lata oddawali Polske i swój los w dzierżawę za kilkaset zł , garść świecidelek i poklepanie po plecach.
2.W przyszłości sytuacja może sie powtórzyć, gdyż niektórzy mogą liczyć na większe premie za sprzedaż Polski, a część wyborców nie lubi żyć w wolności, w wolnej Polsce. Chcą być quasi-kolonią.
3.Od 68. roku cooltura , kontrkultura i "Kultura" uzupełniały się w matrixie, ale z niego wyciągnięte prześcigają się w złorzeczeniu na rzeczywistość. Tylko ,że po kulturę jeszcze ciagle sięgamy do matrixu.
4.Obywatele nie przejęli w Polsce władzy , bo układ w imię wiernopoddaństwa zabarykadował się i czeka na pomoc z zagranicy, a rozmontowanie barykad trochę potrwa.
5.Na zachodzie partie chrześcijańskie to te , które wspierają "demokrację" , a "demokracja" rozmontowuje spuściznę chrześcijańską. Amerykańscy katolicy zwykle głosowali na partię demokratyczną. Świętoszki.
6. Świętoszki nie lubią , gdy ktoś powie coś brzydkiego, bo to niedopuszczalne. Brzydkie rzeczy dzieja się na świecie i w domach dziwnych ludzi , ale jak ktoś ładny o tym ładnie mówi , to znaczy , że lepiej już sie nie da zrobić. I nawet dobrze ,że tak jest. Brzydkie rzeczy to na przykład coś w rodzaju Guerniki. |
|
|
Co za lze falsz , obluda i zaklamanie ... do zwymiotowania.
Nalezy czuc radosc bo to znaczy ze PiS (ma cholernie pod gorke i toczy boj na smierc i zycie) idzie jak taran i ci roznej masci "smoncesy" juz widza swoja kleske i popiskuja . Bo moze na koniec , ich koniec , uda sie jeszcze zaszkodzic albo przynajmniej takie wrazenie pozostawic , wrazenie szkody ...
Zawsze pan byl nieszczery by nie powiedziec zaklamany, falszywy . Dzis sie pan podpisal. |
|
|
"mianowicie coraz częściej coś mnie odpycha od pisania. Po prostu coś mnie odstręcza," sumienie?
a potem dzwoni czarny telefon i znowu " nie chcem ale muszem"
służba nie drużba |
|
|
`Od polityków, od rządzących nie oczekuje się świętości tylko uczciwości i przejrzystości. Widzi Pan lepszych na polskim rynku politycznym to niech pan na nich głosuje i nie opowiada banialuków. A swoją drogą współczuję Pana małżonce, o ile Pan ją ma, w co wątpię. |