|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Wisia
Cóż może być bardziej wiarygodnym świadectwem "szlachetności" profesora UJ Jana Woleńskiego niż opinia o rzeczonym profesorze wyrażona publicznie przez dra Piotra Gontarczyka z Instytutu Pamięci Narodowej - vide: „Słoma stercząca z kalesonów Kadafiego. Rzecz o pożytkach z lektury lustracyjnych opusów prof. Jana Woleńskiego”, GLAUKOPIS”, Nr 28 A.D. 2013, pp. od 289 do 314, cytuję za Gontarczykiem:
„Sięganie po insynuacje i pomówienia – tak pod adresem poszczególnych osób, jak i całych zbiorowości – jest immanentną częścią „toków argumentacji” profesora Jana Woleńskiego”, koniec cytatu. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Wisia
Książka wybitna pt. "Ja Woleński" cena: 17.24 zł, - przeceniona z 35,00 - vide:
inbook.pl
Serdeczności!
|
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Wisia
Celem dopasowania się do Pani poziomu powiem krótko: Wiśta! Wio! Pani Wisiu! |
|
|
"Niegdysiejszy pieszczoszek i guru "intelektualny" intelektualnie nowobogackiego salonu podwawelskiego Krakówka." (...)
Przecież i pan był jego wielbicielem, ... o względy zabiegał,... do Jastarni zabierał.... w "Helskiej balandze" wychwalał... w Piwnicy razem wódkę pił... (wtedy pan nie pamiętał, kto panu ojca wykończył ???!!!)
Odmieniło się panu o 180 stopni po sławetnej scysji o której "cały Krkówek plotkował...
Teraz dawne zalety profesora są dla pana wadami
fuj, fuj, fuj |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Biedronka
Tym razem nie odpowiem Pani przez wzgląd na konsekwencje procesowe.
Serdeczności! |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Biedronka
Ten Woleński?
---------------
Tak. We własnej osobie. Niegdysiejszy pieszczoszek i guru "intelektualny" intelektualnie nowobogackiego salonu podwawelskiego Krakówka. Obecnie emerytowany profesor UJ, o którym poza garstką prowincjonalnych filozofów o zacięciu epistemologicznym już nikt nic znaczącego nie wie. Słowem jest to uczony schodzący z niwy naukowej w niepamięć, który rozpaczliwie próbuje w jakiś sposób zaistnieć na forum publicznym. Może to środowiskowi zawistnicy, ale na UJ krąży opinia, że oprócz jego monografii o szkole lwowsko-warszawskiej, rzeczony nic trwałego po sobie nie zostawił.
Ponieważ jego napisana rzutem na taśmę książka autobiograficzna pt. "Ja Woleński" kiepsko się sprzedaje i nie została zauważona, rzeczony desperat postanowił zaistnieć na moich poczytnych blogach.
I to jest prawdziwa przyczyna jego trollingu na moich witrynach internetowych, który już przybiera znamiona stalkingu, co skutkuje tym, iż rzeczony profesor staje się w Krakowie kawiarnianym pośmiewiskiem i przedmiotem zakłopotania środowiska Uniwersytetu Jagiellońskiego.
A, jak Goście moich blogów wiedzą, ja już już od kilku lat ignoruję te jego pretensjonalne prowokacje i na jego komentarze konsekwentnie nie odpowiadam.
Dziękuję za cenne komentarze oraz linki i serdecznie Panią pozdrawiam. |
|
|
"Niestety cały nakład tej powieści się już wyczerpał," - nieprawda !!!! Ten gniot dalej można kupić np. w "taniej książce" lubimyczytac.pl |
|
|
- Jaka jest różnica między kiełbasą a kalesonami?
- Żadna. Ani tym, ani tym nie można się ogolić!
Poza tym życzę dalszej owocnej wymiany poglądów. |
|
|
Biedronka Jeszcze to znalazłam no i mam dylemat w redagowanej informacji z wikipedii jest nationality - Jewish
w tej drugiej
0-www.worldcat.org.novacat.nova.edu
Jest wciąż o "warszawsko-lwowskiej" szkole co brzmi zupełnie jak mariaż słów "komunizm" - i "dla ludzi" przed czym przestrzegał Herbert.
Jest wreszcie wpis z wiki po polsku
pl.wikipedia.org
I tu skrzętnie brak rubryki: "nationality" rozumiem, że na potrzeby "tubylców" ale chyba tylko to w tym wszystkim jest ciekawe i warte pokazania, |
|
|
Biedronka Ten Woleński?
en.wikipedia.org
Szczerze mówiać nie znam, nie słyszałam... Chyba Pan nie popularyzuje?
Najbardziej podoba mi się to:
goodreads.com
to tak w kwestii "austriackich łączników" via Wrocław.
|
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @ALL
Miło poczytać, jak super detektyw @HanrykHenry prowadzi śledztwo gadając sam ze sobą. Sherlock Holmes mógłby u niego zaledwie terminować.
W oczekiwaniu na następne odcinki tego thrillera,
słonecznego dnia Państwu życzę,
Agent Niniununk, pseudonim J-23 |
|
|
paparazzi Who is Who to proste, kumate mikrofilm jacket. |
|
|
Kto jest kto to ja od dawna wiedziałem ale niestety książki nie czytałem i jeśli w niej nie było czystej martyrologii krzysia a polegającej na małym obiciu mordy przez nieznanych ,gdzieś pod knajpą i szczęśliwym pojawieniu się tego co ma brud za paznokciem małego palca który ratuje krzysia z rąk oprawców to ta rzewna powieść byłaby niepełna.
Gdyby jeszcze esbek powiedział krzysiowi ,że dziecko ewy to także jego dziecko to byłoby ciekawie. |
|
|
PS. Powoli zaczyna się wyjaśniać, who i who na Naszych Blogach.
No to od dawno bylo wiadome |
|
|
Pisale w poprzednim koment.o Ewaryscie ... prosze zobaczyc co napisal inny blogier o nim i jak to pasuje , jak jest adekwatne do pasierbiewicza ...
02-03-2015 [22:31] - alchymista | Link: Pan Ewaryst Fedorowicz
Pan Ewaryst Fedorowicz sprawiał wrażenie człowieka całkowicie obrażonego na rzeczywistość, a co gorsza także na innych blogerów, którzy tak lub owak komentowali jego teksty ("trollowali", jak twierdził). Ja dawno już przestałem czytać jego wyniosłe i pogardliwe opinie, bo nie tyle punktowały błędy PiS, ile zwyczajnie zniechęcały do tej partii - frontalnie i w całości.
W kwestii rozmaitych "błędów PiS". Prawo i Sprawiedliwość wbrew pozorom jest emanacją konserwatywnej części naszego społeczeństwa, które jest, jakie jest. Konserwatyści z natury rzeczy są odtwórcami, więc trudno oczekiwać, że ich elity - elity partyjne - będą o wiele lepsze, niż "lud pisowski". Trzeba pracować nad tym, aby wokół PiS było więcej ludzi twórczych, może nawet z iskrą szaleństwa w oku, może niekoniecznie konserwatywnych, grzecznych i poukładanych, ale z gorącym sercem dla Polski, jak Józef Piłsudski, jak Gustaw Orlicz-Dreszer, jak Walery Sławek, jak Kazimierz Świtalski. Ale sądząc po treści wpisów, pan Ewaryst do takich ludzi nie należy.
Dziwnym trafem najwięksi krytycy PiS nie chcą wziąć sprawy w swoje ręce, nie biorą się za politykę, obrażają się - ich wola. A przecież wystarczy naprawdę drobne zaangażowanie, takie choćby jak praca w komisji wyborczej, w dodatku za pieniądze wypłacane z budżetu. Pracujesz dla sprawy - masz prawo do słów krytyki i do wywierania nacisku na kierownictwo partii. Nie pracujesz dla sprawy - zamknij dziób!
Nie mamy poczty wew. wiec nie moglem zapytac alchymisty o zgode na przytoczenie tego koment. Mysle ze mi wybaczy. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Tarantoga
"Jestem gotów uwierzyć prof. Woleńskiemu..."
----------------------------
I tego proszę się trzymać, choć nie zdziwił bym się, gdyby się okazało, że nick @Tarantoga to jeden z wielu nicków pod, jakimi trolluje na moich blogach "profesor" Jan Woleński, albo osoba z nim ściśle współpracująca.
Bez odbioru |
|
|
Prosze pomyslec ... jak to mozliwe ?!
czlowiek co niby tak piekna karte opozycyjna zapisal w swoim zyciorysie , opisywal jak dzielnie walczyl w Nowej Hucie , jak czynnie bral udzial w strajkach uczelnianych , protestach i tylu innych szkodzacych komunistom , zeby je wszystkie opisac braklo by tu miejsca .
Wiemy jak konczyli prawdziwi opozycjonisci , nagroda byla i jest bieda ...
A tu pan nauczyciel dostaje piekny lukratywny kontrakt ... bedzie tlumaczem przy prywatyzacji ... geolog z AGH , tlumaczem jednego z najwiekszych Koncernow Tytoniowych na swiecie. Kontrakt co trwal jak dobrze pamietam gdzies 10 lat.
Sam sposob w jaki gosc zostal obdarowany w ten kontrakt to historia ... ho ho ho , ale i to w jaki sposob gosc dopasowywal sie by sprostac wymogom , pozorom nie bylo konca , to juz byl kabaret ...
Z cala stanowczoscia oswiadczam ze takie "cukierki" nie wpadaly w tym okresie w rece osob przypadkowych.
Jest jeszcze wiecej zastanawiajacych wydarzen z zycia "rzeczonego niuniunka". Wolenski zaczal ... ale mu nie dano ...
Dziewczyny z "Mody Polskiej" ... "niuniuniek" je wozil , niby na imprezy towarzyskie ... jedna z takich imprez odbyla sie w W-wie w w gronie dyplomatow pewnego "duzego" mocarstwa ... he he he czy mozna wierzyc ze odbylo sie to bez wiedzy , oslony odpowiednich sluzb PRL ?!.
Zreszta tych "okolicznosci" byla cala masa ... moglbym tu setki wymienic.
Przypominam sobie tez tu jednego blogera ... Ewaryst mu bylo ... wiecie juz kto ?!
Strasznie byl prawicowy i tez strasznie doradzal , naprawial , troska tryskal i dobrze zyczyl ...
Gosc za PRL pracowal jako pilot wycieczek z ORBIS-u do Wiednia , czyli za zelazna kurtyne ... ci mlodsi co nie wiedza czym bylo PRL , kto mogl byc takim "Pilotem" niech spytaja starszych ...
Ba ten nawet w-ce ministrem byl ... ale chyba po poltora miesiaca sie zorientowano i pogoniono dziada ... dobry byl widac w "maskowaniu".
Maskowaniu ...
dlaczego o tym pisze ?!. Bo chce w jakis sposob przestrzec ... sluzby dzialaja na wielu plaszczyznach ... moze tak , Dzierzynski kiedys wyrazil taki poglad ... jezeli nie ma opozycji to my ja stworzymy ... jakos tak ...
Anglicy mawiaja ze jezeli nie mozesz pokonac wroga przylacz sie do niego ... a Kuron dal dokladna wykladnie co robic ... wskakujemy na przywodce stada i galopujemy razem ze wszystkimi ... by w odpowiednim momencie delikatnie sciagac cugle ... przytoczylem niedokladnie , ad hoc , ale mysle ze Panstwo zrozumiecie.
W tych historyjkach tego blogera jest moze 10 % prawdy ... reszta to konfabulacje dopasowujace sie do potrzeb autora. Te namolne podpieranie , uwiarygadnianie sie historyjkami o Ojcu sa zenujace. Nawet pamiec Ojca ... do swoich konfabulacji . Tylko ta pamiec ...
|
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @zbieracz śmieci
A ja byłem prawie pewien, że to Pan napisze pierwszy komentarz, a dopiero drugi, po niejakim @Tarantodze
Bez odbioru.
PS. Powoli zaczyna się wyjaśniać, who i who na Naszych Blogach. |