Otrzymane komantarze

Do wpisu: W co się bawić, gdy prawnicy robią nas w capa ciurkiem?
Data Autor
PS.Czy zawsze w tym szczególnym związku muszą towarzyszyć ból ,krew i łzy!?
Chciałbym wiedzieć jakie to szczególne zażyłości do bólu szczerości łączyły drrr.pasierbiewicza ze swoim promotorem ? Czy to otwarcie aby zostało spełnione musi być poprzedzone bólem jak twierdza co niektórzy...!?
Ten profesor co spowodował ,że pasiebiewicz cierpi na manie przesladowczą i w każdym nicku wietrzy swojego prześladowcę to prof.Woleński z UJ który jak mało kto zna dokonania pasierbiewicza i to na każdej niwie a wie dużo i czasami wcześniej się dzielił.
Chcesz to masz,Lec"Nie śmiejcie się dziatki z ojca ani matki bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy".
Admin Naszeblogi.pl
Powtórzę - nie jest. I nie trzeba być Adminem, żeby to wiedzieć..
Admin Naszeblogi.pl
Spełniam prośbę zbanowanego komentatora i cytuję za mailem, jaki od niego otrzymałem: >>..proszę o sprostowanie z Pańskiej strony (wystarczy napisać) "Jan Woleński, do którego p.. Pasierbiewicz czyni aluzje, nie jest blogerem o pseudonimie Florentyna." Może Pan też usunąć wpis p. Pasierbiewicza, ale to byłaby niepowetowana strata. Jan Woleński<<
spike
"Jak Pani myśli? Dlaczego to na NB nie ma takich komentarzy?" dlaczego Pan stosuje komuszą manipulację? na S24 praktycznie jeden bloger wypowiedział się w temacie, bo ma stosowną wiedzę i doświadczenie, a kto na NB oprócz Pana jest, był akademikiem ? Jakby ktokolwiek napisał tekst o fuzji termojądrowej, też by Pan milczał jak zaklęty, co sam też czynił, odnosząc się do wypowiedzi sędziego TK, zaznaczając, że innych kwestii nie komentuje, bo się nie zna na prawie, podobnie było w wielu innych sprawach i słusznie. Tak więc jak można mieć pretensje do blogerów, że nie znają dobrze środowiska akademickiego ??? Niech Pan będzie poważny, tu są poważniejsze teksty niż Pański, a mało kto komentuje, klikalność już nie wystarcza ?
...Dlaczego profesorów nie obowiązuje ustawa emerytalna???...Czy tym dziadom d.... POprzyrastały do katedralnych krzeseł???...A dać  im PO 2000 zł. i ....POdziękować to najdelikatniejsze ze sPOsobów  POżegnania się z nimi!!!...Gdyby IPN tylko zechciał...to te dziadygi na wyścigi same by się POzwalniały!!!...No, IPN na co czekacie???...
spike
Kolego blogerze, z tym wiekiem różnie bywa, moja była prof. ma ponad 90 lat, a jakby Pan porozmawiał przez telefon, to by nie poznał, że to tak wiekowa kobieta :) Moja ś.p. babcia do ostatniego dnia swego życia, a zmarła mając ponad 80 lat, prowadziła (z tylnego fotela) sporą firmę dziadka, który prowadził ją do blisko 90 lat, zmarł mając 95. Jak się można domyślić, ich umysł musiał być "jasny", by nie zrujnować firmy i nie zrujnować życie ludzi tam pracujących. By zachować sprawność umysłu, trzeba go ciągle ćwiczyć, Pan Krzysiu trzyma się całkiem dobrze, ale wrodzony despotyzm, utrudnia kontakt, cała tajemnica. Zaznaczę, że ludzie starsi mają nie tylko wiedzę, choć często przestarzałą, ale zdobywają "mądrość życiową", chyba ważniejszą od nabytej wiedzy, pozwala to na skuteczną analizę skutków decyzji w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym, nie darmo różne cywilizacje miały swoje rady mędrców. Mnie np. śmieszą nasi senatorowie, ludzie którzy mają "mleko pod nosem". Ktoś pisał, że np. sędzią w USA i to nie tylko najwyższego szczebla, zostają ludzie mający określony wiek i doświadczenie, tam "młokosy" nie mają dostępu, muszą czekać na swoją kolej i wykazać się wysokim morale. Pzdr.
xena2012
ja rozumiem,ze to może być kamuflaż ale czy taki ,,wielki profesor'' zniżałby się do dyskusji z takim małym robaczkiem jak ja?
xena2012
myślę jednak ,że to dobrze,że ktoś wreszcie realistycznie spojrzał  i ocenił luminarzy naszej nauki.Myśląc ,,profesor'' najczęściej sądzimy że to osoba pokroju Marii Curie -Skłodowskiej i jej męża Piotra Curie bez reszty zajętych pracą naukową dla dobra tej nauki właśnie. Tymczasem dzisiaj widzimy jak wielu naukowców wdaje się w politykę,jak ich zwyczajne słabości ,złośliwości i zwykła zawiść bierze górę nad wypracowanymi przez lata tytułami.Prof.Zimmermann to właśnie taki zawistny człowieczek -duży tytułem a mały zachowaniem. Wspomnę jeszcze o złosliwościach i szykanach jakie spotykają ze strony tegoż środowiska krakowskiego córkę prezydenta Dudy  studiujacą w Krakowie.
spike
"...doświadczony bloger to taki, który „prowokuje” to Pańskie słowa, więc proszę nie odwracać kota ogonem, a z tym się zgadzam. Panie kochany, jak się komuś sprzyja, chce się pomóc poprzez zwrócenie uwagi, to nie robi się tego agresywnie, jak Pan to często czyni. Jest wielu blogerów, którym też się nie podoba to i owo w poczynaniach rządu, ale robią to na poziomie polemiki, bo może się okazać, że się myli, wtedy jest ciekawa dyskusja, nikt nikogo nie obraża i nie banuje za odmienne zdanie, a tym bardziej nie nazywa "niekumatymi" "ortodoksyjnymi" itp. określeniami. Pzdr. PS Z tekstem się zgadzam, mam podobny pogląd, jak z wieloma Pańskimi tekstami, ale forma mi się nie podoba i to próbuje od dłuższego czasu, bezskutecznie Panu powiedzieć, a Pan jak ten przysłowiowy obraz.
xena2012
wypowiedź doprawdy rozczulająca.Czyzby autor/autorka tego komentarza zapomniał o donosach za granicę niejakiego Rzeplińskiego ? 
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "Bo sądząc po niezbornych i usianych błędami komentarzach (choćby z poprzednich blogów) owej Florentyny można przypuszczać,że edukację zakończyła/zakończył na niższych klasach szkoły podstawowej..." ----------------------- Proszę zważyć, iż rzeczony profesor jest dość sprytny, jak chodzi o zacieranie śladów jego tożsamości.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Florentyna Kiepsko Pan wypadł wczoraj w TVN24. Czuło się, że nie wierzył Pan w to, co mówił domagając się bezwzględnej kary dla prof. Morawskiego, a Pańskie wywody natury etycznej były niezborne i gubił Pan wątki. Czas odpocząć, panie profesorze! PS. Dawno Pan nie cytował Leca.
xena2012
Dlaczego Pan uważa,że pod wdziecznym pseudo Florentyna kryje się jakiś profesor? Bo sądząc po niezbornych i usianych błędami komentarzach (choćby z poprzednich blogów) owej Florentyny można przypuszczać,że edukację zakończyła/zakończył na niższych klasach szkoły podstawowej . 
Krzysztof Pasierbiewicz
@Spike "Jak sam Pan pisze, jest prowokatorem..." ------------------------- Nie prowokatorem, lecz motywatorem. Proszę jeszcze raz przeczytać zacytowany przez Pana fragment mojego tekstu. Pozdrawiam
spike
Faktem jest, że źle się dzieje w polskiej nauce, znajoma studiująca w Niemczech, doktoryzowała się korzystając ze współpracy z polską uczelnią. To co opisała, jak to wygląda w Polsce w porównaniu z Niemcami, to nie dziwię się, że polskie uczelnie są tak nisko oceniane, gdzie "państwo profesorowie" są jak  "uczelniane pawie ", pełnią rolę tylko ozdoby, co często jest atrybutem prywatnych uczelni, nieważna jest jakość prof. dr , ważne by był, jako warunek istnienia uczelni nie dla krzewienia wiedzy, a robienia pieniędzy. ---------------------------- Pisze Pan: "...niektórym uniwersyteckim profesorom prawa polityka odbiera rozum,.." tylko profesorom? "przygadał kocioł garnkowi" Pan też się specjalnie od nich pod wieloma względami nie różni, wystarczy Pana skrytykować, a już można spodziewać się zbanowania, skoro w tak banalnej sprawie jak blogowanie, Pan skrajnie reaguje, to można się spodziewać podobnej reakcji w stosunku do studentów nielubianego profesora, jest Pan podobnie jak ci krytykowani mściwy, sam reaguje emocjonalnie na krytykę, obojętnie jaką, słuszną czy nie, nie potrafi stanąć ponad podziałami. ------------------- S24: "...doświadczony bloger to taki, który „prowokuje” nie tylko komentatorów opcji, którą zwalcza, ale także komentatorów sympatyzujących z partią którą faworyzuje. To jest właśnie ten komfort blogera, na który nie mogą sobie pozwolić politycy. Mówiąc wprost, w przeciwieństwie do polityka, bloger może skrytykować partię, której sprzyja, pod warunkiem, że jest to krytyka konstruktywna. Więcej, bloger sprzyjający określonej partii może wywoływać niezręczne i niepopularne tematy, których poruszać politykowi nie wypada. Pójdę jeszcze dalej i powiem, że w przeciwieństwie do polityka, prowokujący bloger może, nie narażając na uszczerbek partii, za którą się opowiada, jak się to mówi „wziąć na klatę” huraganowe i często niewybredne ataki jej zwolenników, łącznie z posądzeniem o zdradę i prowokatorstwo przez mniej wyrobionych internautów. Natomiast takie emocjonalne wypowiedzi sprowokowanych przez blogera komentatorów doświadczonemu politykowi mogą powiedzieć wiele na temat rzeczywistych nastrojów elektoratu i związanych z tym ewentualnych zagrożeń. Oczywiście pod warunkiem, że ten materiał odpowiednio wyselekcjonuje i przeanalizuje wyciągając odpowiednie wnioski. Na tym moim zdaniem polega współpraca dobrego blogera z doświadczonymi politykami partii, z którą się solidaryzuje. Póki co moi stali komentatorzy milczą. Więc albo notka za trudna na ich percepcyjne możliwości, albo kłócąca się z ich myśleniem życzeniowym, albo przekaz notki ich w ogóle nie obchodzi. We wszystkich trzech przypadkach wniosek jest złowróżbny." --- Jak sam Pan pisze, jest prowokatorem, potem się dziwi krytyce, tym bardziej, że krytyka ma charakter ataku.Pzdr
Florentyna
Po wyborach 2015 profesor prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego Jan Zimmermann urażony do żywego, że miast ktoś z profesorskich celebrytów Wydziału Prawa i Administracji UJ, prezydentem został jego doktorant Andrzej Duda popadł w zawistną frustrację. A Pan Krzysio znowu tego samego, czyli powtarzanko po słynnej  "profesor"  Krystynie P.: Więc Panu Krzysiowi znowu trza uświadomić, że prof.Zimmermann oceniał swojego byłego doktoranta jako pełniącego urząd prezydenta RP (i trafnie oceniał, jak to teraz widać), a nie jako swojego wychowanka naukowego. A dowodzenie, że rzekoma zawiść, iż to nie profesor został prezydentem RP Pana Krzysia niestety  ośmiesza i kompromituje. jako nauczyciel akademicki z blisko czterdziestoletnim stażem uważam wypowiedzi prof. Jana Zimmermanna za gorsząco nieodpowiedzialne, gdyż moim zdaniem promotor, który puszcza doktorat, a później w kilku wywiadach z rzędu szkaluje swego doktoranta jest człowiekiem emocjonalnie niedojrzałym, a jego z gruntu nieetyczne postępowanie motywowane powodami politycznymi świadczy o degradacji statusu profesora uniwersyteckiego. Przypisując prof. Zimmermanowi szkalowanie A.Dudy pan Krzysio  jako nauczyciel akademicki z blisko czterdziestoletnim stażem (co każdorazowo podkreśla, iżby kto nie zapomniał) sam się dopuszcza szkalowania tego profesora. Co można  tłumaczyć jego zapiekłą nienawiścią do wszystkich profesorów prawa UJ, z którymi rzekomo był kiedyś za pan brat, a którzy już podziękowali mu za towarzystwo.   Bojkot dokonany przez grupę kilku akademickich szaleńców pałających patologiczną nienawiścią do swego kolegi, który sprzeniewierzył się rygorowi poprawności politycznej popierając władzę Prawa i Sprawiedliwości. To Pan Krzysio  uważa, że sędzia TK Morawski jedynie sprzeniewierzył się rygorowi poprawności politycznej, a nie oczernił, spotwarzył i pomówił o poważne przestępstwa swoich kolegów z TK, a także wiele innych prominentnych osób w Państwie? I Pan Krzysio naprawdę uważa, że sędzia TK ma oficjalnie popierać rząd (jakikolwiek)? I donosić na swoje państwo za granicę przedstawiając je jako siedlisko korupcji, głupoty i zła?  A konstytucję, której ma strzec, na którą przysięgał, określać mianem nic niewartego kawałka papieru? Przykre to, ż wypisując takie horrendalne bzdety Pan Krzysio podpiera się jeszcze Młynarskim...  
Do wpisu: Wojna na styl pierwszych dam Polski, USA i Francji
Data Autor
Florentyna
To Pani Xena taka mondra i uczona, a nie wi,że się pisze "tą razą"? Fstyd, doprawdy fstyd!
xena2012
tą razą ? Alez prosze Pani ! Nawet anty Pana Krzysiowa  knajacka druzyna  wie ,że pisze się ,,tym razem''.No o śmiechu mamy co niemiara.
spike
"ale o so chodzy?"
Florentyna
Ale się wywiązała pyskówka na quasi entelktualnem poziomie! I to tą razą nie na tematy polityczne, ale mody kobiet na najwyższych szczytach. Chociaż ktoś niezwykle przenikliwie zauważył, że szpileczki wtykane naszej First Damie czyli Pierwszej Lady, to dalszy ciąg atakowania PAD-a. I tak anty Pana Krzysiowa knajacka drużyna znowu stawiła się w komplecie. No i śmiechu mamy co niemiara! Ale można go jeszcze pogłębić oglądając np.: youtube.com youtube.com A co do marzenia Pana Krzysia, żeby jego przestroga o knajackości dotarła aż do "naczelnika Państwa" , to obawiam się, że wątpię aby dotarła, a jeśli tak, to żeby wywołała na adresacie jakiekolwiek wrażenie. On już to zna...  
mada
do komentowania zleciały się wszystkie złośnice i zazdrośnice
spike
Pan zaskakuje, nie potrafi odróżnić ogólnej mowy o jakichś środowiskach, od bezpośredniej rozmowy z obcą osobą, mówiąc wprost że "łże", to nie język inteligenta, a prostaka, do Pana nie dociera, że nie powinien posługiwać się takim językiem jako dr wykładowca, swoim językiem już wielu obraził i zraził i nie o poglądy czy inne zdanie tu chodzi. Ja jeszcze nie słyszałem, by Prezes do kogokolwiek powiedział ,że "pan, pani łże", czy "pitoli" itp. podwórkowym slangiem. Jaki z Pana "inteligent", skoro takich oczywistości nie pojmuje, Panie nauczycielu akademicki dr Pasierbiewicz. Pzdr.