Otrzymane komantarze

Do wpisu: Ogłaszam, że nie jestem już blogerem prawicowym!
Data Autor
paparazzi
Florentynka , wy Wasilewska?
Florentyna
Jagżesz ja sie ciesze, że Pani Poprawiaczka Błenduw  Moich nadal tu bendzie grasowała i mię pożądnej ortografji nauczała!
spike
"Stopniowo jednak zmieniał sie styl pisania, wkradła się jednostronność........." zgadzam się, też o tym wielokrotnie pisałem, można powiedzieć, że ogólnie nie "czepiałem" się samej krytyki , ale głownie czasu jej czasu, gdy trwa ostra nagonka na rząd i Prezydenta,  jak i samej istoty, jak choćby te ostanie notki o bluzkach, spódnicach czy innych butach, więc się dowiedziałem wielokrotnie żem nie kumaty, ortodoks i inne epitety :)))  Pomyśleć, że stosunkowo niedawno Pan Krzysiu serdecznie mnie pozdrawiał, nawet umawialiśmy się na okazyjną kawę :)) wystarczyło się nie zgodzić z Panem Krzysiem i po "przyjaźni" i to z wieloma blogerami, blogerkami. Pzdr.
Xena2012: 16:58. Droga Pani podpisuję się pod Pani opinią i serdecznie pozdrawiam.
xena2012
Jak widać w Post scripum przybylo jeszcze jedno ,,autorskie'' po ortodoksyjnych pisowcach określenie (złota myśl')' ortodoksyjni pisowscy komentatorzy''. I po raz kolejny nie zgodze się,że komentatorzy oczekiwali od Pana pisania pod publiczkę czyli tego co chcą,bo niby po co? Ja czytałam Pańskie blogi niemal od początku.Co mnie w nich pociagało? Właśnie inność,nowiny i charakterystyki krakowskiego środowiska którego nie znam, dowcip i lekkość pisania, ciekawy wybór tematów.Moje zdanie podzielała ciotka,która spojrzawszy na ekran powiedziała ,,przeciez to Krzysiek ,ja z nim byłam na roku , kapitalny gość'' .Stopniowo jednak zmieniał sie styl pisania, wkradła się jednostronność ,całkowicie wykluczona została dyskusja,a kto się nie zgodził z autorem zostawał właśnie nazywany ortodoksyjnym pisowcem ,oszolomem czy knajacka drużyną.Trudno się więc dziwić,że komentatorzy również nie ustępowali złosliwością. Odnoszę  wrażenie,że tą jednostronną krytyką chce Pan zblizyć się do ,,salonów'' .
"Wiem, że się Pan na mnie obraził..." A skąd Pan wie, co najwyżej może Pan przypuszczać, że się obraziłem. Chyba, że Pan wszystko wie. Wtedy to już inna sprawa. Informuję Pana, że się nie obraziłem !!! Nie komentuję dlatego, że czytając Pan "pyskówki" z blogerami i komentatorami ( oczywiście w/g mnie) są na takim poziomie, że mnie to nie interesuje. Pozdrawiam, bolesław.
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL UWAGA! Dodałem jeszcze do notki stosowne post scriptum. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
spike
"Nur fur Deutsche" brakuje." tak jak na Pańskim blogu NB czy S24: także nieformalnie obowiązuje "Nur für Pasierbiewitz" :)))))))  
spike
"A co do sprawy nieuważnie Pan przeczytał mój komentarz, w którym pisałem, że od 6 rano oglądałem....." a tak wygląda Pański komentarz: "Dziś od rana blogerskim zwyczajem ........ble, ble, ble,ble, ble, ble.,ble, ble, ble. Natomiast w TVP Info i TVP1 nie podano na ten temat ani słowa. Tak jakby Wodecki nie istniał." od 6 rano miano transmitować relacje z pogrzebu ?? Pańskie oglądanie wiadomości jest specyficzne, bo jednak wszyscy wiedzieli, kiedy się pogrzeb odbędzie i była relacja w tych reżimowych mediach. Kwintylian by Panu napisał :"Mendacem memorem esse oportet"
Krzysztof Pasierbiewicz
@wilniuk "Ostatnio HenrykHenry nazwał mnie Pana klonem..." ---------------------- I to jest właśnie jeden z tysięcy przykładów, jakie określają mentalność "ortodoksyjnego pisowca" czego pan HenrykHenry jest przykładem modelowym. Proszę pamiętać, że z ortodoksyjnym pisowcem racjonalna rozmowa jest niemożliwa. Pozdrawiam Pana serdecznie
Krzysztof Pasierbiewicz
@Xena "Niemniej jak widzę z wpisów na NB na blogu Jazgdyni  TVP! i TVP Info  wiadomość z pogrzebu podały..." ---------------------------- Nieuważnie Pani czyta moje komentarze. Ja pisałem o rozpoczynających dzień wiadomościach porannych. Pozdrawiam Panią
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł "Kurde, Pan to ma szczęście do tych pisowskich ortodoksów. Gdzie Pan nie pojdzie to Pan ich spotyka. A może tylko w Krakowie oni tak grasują calymi hordami?..." ------------------- Może mi Pan wierzyć, lub nie. Ale w Krakowie są kawiarnie, gdzie spotykają się albo "ortodoksyjni pisowcy", albo "ortodoksyjni platformersi", albo mieszanka ortodoksów ubecko eseldowskich. I jest prawo niepisane, że pisowcom nie wypada wejść do tych kawiarni, gdzie spotykają się platformersi i vice versa. Ja nie żartuję. Polska choruje! I tylko napisów w rodzaju "Nur fur Deutsche" brakuje. Pozdrawiam Pana
Krzysztof Pasierbiewicz
@florentyna Każdy kumaty wie, kto pisze.
Krzysztof Pasierbiewicz
Wielce Szanowny Panie Bolesławie! Po pierwsze ogromnie się cieszę, że Pan się znowu pojawił na moim blogu. A co do sprawy nieuważnie Pan przeczytał mój komentarz, w którym pisałem, że od 6 rano oglądałem... a więc chodziło mi o poranne doniesienia, powtarzam poranne!!!. "Przez kilka lat z Pana opiniami często się zgadzałem. Nawet w komentarzach wielu twierdziło, że podpisując "bolesław" pisze je Pan sam..." --------------------------- Wiem, że się Pan na mnie obraził za konstruktywną krytykę nowej władzy Prawa i Sprawiedliwości. Ale zobaczy Pan, że przyjdzie czas, kiedy mi Pan za tę krytykę będzie dziękował.  Pozdrawiam Pana, jak zawsze serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz  
Do wpisu: "Terror poprawności politycznej" w wydaniu prawicowym!
Data Autor
Dark Regis
Po prawdzie, to w tym kawałku nie widzę jakichś rażących rymów częstochowskich. Te nie są częstochowskie, ale proste lub dokładne: zeżera-oficera, drzemie-plemię, taty-szmaty, podeście-wreszcie, wolę-pole, gromu-komu, trwoga-wroga, historia-euforia,... Do klasy częstochowskich można podciągnąć: opluje-negocjuje, konsensusy-Rusy, Osetyńczyk-karabińczyk, choć co do ostatniego nie mam pewności. Jak będziemy podchodzili w tak nieprofesjonalny sposób do poezji polskiej, to obrzydzimy wreszcie dzieciom nawet Słowackiego i Mickiewicza. Niemce i Rusy tylko na to czekają. Myślę, że rymy częstochowskie są raczej takie: siała-latała, będący-smagający, śmieję-podleję, przybywszy-uradziwszy, czyli rymy charakteryzujące się zgodnością końcówki gramatycznej, rodzaju, liczby, osoby, czasu. Mickiewicz też od nich nie stronił, ale z wypowiedzi autora wynikałoby, że Mickiewicz tylko i wyłącznie ich używał. Choć np. pisał: rozdalmy-rozpalmy, wzrosłem-wzniosłem, uderzy-zmierzy, to pałało-działo w kontekście armaty już chyba nie pasuje. Pieśni ma, tyś jest gwiazdą za granicą świata! I wzrok ziemski, do ciebie wysłany za gońca, Choć szklanne weźmie skrzydła, ciebie nie dolata, Tylko o twoję mleczną drogę się uderzy;     Domyśla się, że to słońca,     Lecz ich nie zliczy, nie zmierzy. Kolejnym podejrzanym byłby Norwid: Ja zaś jakoś niechcący ku niebu spojrzałem, A niebo było gwiaździste; W gwiazdach więc tajemnicę tych słów wyczytałem, Bo one tam wyraźne były, oczywiste; Potem, gdy dusza swego skosztowała chleba, Nie mogłem się już więcej oderwać od nieba, Które mnie wciąż ciągnęło silnym, wonnym tchnieniem. I wtedy to ja, wziąwszy mój łzawy różaniec, Zmówiłem na nim pacierz - potężnym milczeniem. Narażeni na częstochowski ostracyzm są Asnyk, Staff, nawet starusieńki Kochanowski. Co by nam wtedy zostało? Goethe z wiejskimi rymami niemieckimi? Jak rymy są już niemieckie, to nie mogą być wiejskie? Wkurza mnie po prostu takie samobiczowanie się dla poklepania po karczychu przez obcych, cieszących się z naszej głębokiej głupoty. Liberum Veto! Na odtrutkę przeczytam sobie Leopolda Staffa "Ars Poetica": Echo z dna serca, nieuchwytne, Woła mi: "Schwyć mnie, nim przepadnę, Nim zblednę, stanę się błękitne, Srebrzyste, przezroczyste, żadne!" Łowię je spiesznie jak motyla, Nie, abym świat dziwnością zdumiał, Lecz by się kształtem stała chwila I abyś, bracie, mnie zrozumiał. I niech wiersz, co ze strun się toczy, Będzie, przybrawszy rytm i dźwięki, Tak jasny jak spojrzenie w oczy I prosty jak podanie ręki.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykHenry Panie HenrykuHenry! Pan sam ze sobą gada!
Jeszcze jedno pana kumpel sie wyrazil ... wpolityce.pl
Usmialem sie tak ze ... "Krzysztof Pasierbiewicz (niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla państwa, w którym żyje)"  Smok przestal popuszczac ... ?! No i to , ekspert , autorytet , impoderabilie ??? ... "Zaś zawsze wiedzącym lepiej „ortodoksyjnym pisowcom” dedykuję wypowiedziane przed paroma dniami świetne i wzruszająco odważne wystąpienie pani Doroty Rabczewskiej (Dody) wygłoszone na „Wielkiej Gali Gwiazd Plejady 2017” ... sic !.  Posluchajcie tego .... a moze jeszcze pan wspomni ojca Dody , funkcjonariusza Rabczewskiego ... wiecie kim byl Ojciec Dody ?!. No ,to mniej wiecej  wyjasnia ta kariere ...  "Ortodoksyjny becwal" naturalnie skorzystal ... "I proszę się nie uprzedzać, że to Doda, a nie Duda." ... "slicznie" , prawda ?! Na koniec tez jest "cycus"... o Wolskim  , pisze  "zawstydzające produkcje częstochowskiego wierszoklety"  A pamietacie jak opisywal na swoim blogu ?!. Bedac na spotkaniu autorskim w Krakowie ze znanym dziennikarzem sledczym dopytywal. Chodzily wtedy pogloski ze Wolski ma isc w ministry. Co to sie dzialo , jak doradzal , jak szukal potwierdzenia u goscia , jak przekonywal by tego nie robil Wolski bo to ryzykowna funkcja i mozna stracic ...sic ! Ta placzliwa troska o reputacje Wolskiego byla taka dominujaca w zadawanych pytaniach przez Pasierbiewicza gosciowi spotkania. Dzis pisze o Wolskim ...  "zawstydzające produkcje częstochowskiego wierszoklety"  i konczy ... " To jest po prostu masakra odbierająca ochotę do życia i działania, a także dotkliwie kalecząca elementarne poczucie estetyki i nieznośnie drażniąca intelekt."  To wszystko o Wolskim !!!. Panie Pasierbiewicz ... ty wiesz co !!! ale nie napisze ci co bo to co o tobie bym napisal jest ... dotkliwie kalecząca elementarne poczucie estetyki i nieznośnie drażniąca intelekt."
spike
ale się ubawiłem :))))) "...jako bloger uważam się za niezależnego publicystę społecznościowego, który nigdy się nie ugnie pod batogiem poprawności politycznej w czyimkolwiek wydaniu. Takie zasady wyniosłem z domu i będę im wierny do samego końca. I to właśnie było zasadniczą przyczyną, dlaczego odstąpiłem od nazywania siebie „blogerem prawicowym”. Pański infantylizm połączony z megalomanią i przyprawiony despotyzmem aż kipi ! Pan Pasierbiewicz uwierzył w swój mesjanizm, uważa siebie za trzecią, a może pierwszą osobę w Polsce, która ma wpływ na polską politykę ! którą powinni słuchać wszyscy politycy obecnej władzy, wszystkie "złote wersety" konstruktywnej krytyki", powinno odczytywać przed każdym posiedzeniem rządu, by się poprawić lub przyrzec poprawę, bo inaczej dymisja, albo rozwiązanie rządu i pewna przegrana w następnych wyborach !! Pisze Pan że panuje tu "swoisty terror poprawności politycznej, w tym przypadku prawicowej.", samemu będąc terrorystą poprawności Pasierbiewiczowskiej ! Czy Pańska pycha tak już zaślepiła, że nie widzi swojej śmieszności ? Już którąś notkę pisze Pan tylko o sobie, a dzieją się rzeczy ważne i istotne dla Polski, a Pan tylko o sobie, ręce opadają. Powiem Panu, dlaczego ma tyle wejść i komentarzy, bo mimo wszystko rozmawia z blogerami, co jest dość istotne, milczących blogerów każdy pomija, rzuci okiem co napisane i się wynosi, np. do Pana, to jest Pański chyba jedyny PLUS, choć teksty są już praktycznie o niczym, oprócz własnego ego. Pzdr. PS Znając z Pańskich opowieści rodzinną historię, twierdzę że rodziców miał prawicowych, a sam z domu niewiele wyniósł. Doda autorytetem !!! pewnie też Nergal :))))))
"Więc przy okazji zwracam się do owych gderaczy ultraprawicowych:" Bez komentarza,
Krzysztof Pasierbiewicz
@Xena2012 "No cóż, wajcha przestawiona..." -------------------- Wielce Szanowna Pani Xeno! Nie wiedziałem, że jest Pani wajchową, co wiele wyjaśnia. Serdeczności!
Nigdy się nie ugnę ,całe życie byłeś zgięty czapkując komuchom...!
xena2012
No cóż ,wajcha przestawiona a treść notki jak poprzednie.O ile znajdzie Pan chwilę czasu proszę zerknąć na swój poprzedni blog gdzie komentarzem odniosłam się do Post Scriptum.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykHenry No to mamy pierwszy krótki, ale jakże wymowny komentarz ilustrujący, jak w pigułce "dzień po" - mentalność i klasę "ortodoksyjnego pisowca"
W Krakowuie jest takie powiedzenie swietnie oddajace ... idze , idze , bucu. Kup se cucu.