Otrzymane komantarze

Do wpisu: Słów kilka w obronie twardych rządów Prawa i Sprawiedliwości
Data Autor
Dobry tekst.pozdrawiam Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
@wilniuk "U nas może zadziałać tylko ostra chirurgia..." --------------------- No właśnie. Pozdrawiam Pana
Krzysztof Pasierbiewicz
@Skrzetuski "wreszcie coś pozytywnego..." ------------------- Dziękuję cenzorowi za wspaniałomyślność.
U nas może zadziałać tylko ostra chirurgia.  Perswazja, przekonywanie i prezentacja oczywistych faktów nie pomoże - (niewolniczy syndrom społeczeństwa oraz twardy antypolski charakter politycznej opozycji).       Pozdrowienia + 
Skrzetuski
wreszcie coś pozytywnego
Do wpisu: Czy Jarosław Kaczyński powinien na mecze chodzić?
Data Autor
angela
Podobno,dziad niie wychodzi z lat, tylko ze,  juz umysl nie ten.
PS.Co do wzrostu Prezesa ,przy tobie to Goliat a ty i tak jeszcze mniejszy niż Dawidek!
Twoja fobia dotycząca braci Kaczyńskich całkowicie zawładnęła twoim umysłem i chyba już nawet ordynator nie da już rady.Teraz fakty dotyczące ich zamiłowania do sportu w którym aktywnie brali udział w szkole a dotyczy piłki ręczne i którą obaj uprawiali a Lech jako bramkarz miał spore sukcesy a Jarosław w polu. Szczypiorniak to gra gdzie wymagana jest duża szybkość i kondycja u zawodnika ale co najważniejsze to każdy zawodnik musi  myśleć podczas gry ,mieć oczy dookoła głowy aby widzieć nie tylko piłkę ale przeciwników i swoich i wybrać komu najlepiej podać . To nie kopana gdzie są takie przestoje,że barany mogą się pasać ale szybka gra strategiczna wyrabiająca jak najszybsze i jak najlepsze podejmowanie decyzji i to Jarosław opanował znakomicie i co procentuje po dziś dzień. Szczypiorniak to gra na granicy brutalności co jak widać przydało się Panu Prezesowi w polityce i nie ma w niej miejsca dla takich metroseksualnych zawodników jakim był Nawałka,Kmiecik i kilku innych co dał krakówek i wisełka! Co może wiedzieć o męskich sportach taki co chwali się ,że jest byłym narciarzem a z byle oślej łączki nie zjechał inaczej jak pługiem a dla pewności aby i tak za szybko nie zjechać rozpinał kurtkę a tenis uprawiał jak Benny Hill stojąc w miejscu i pyk ,pyk,żałosna postać!
Panie Krzysztofie, jest mi niezmiernie miło, że też jestem ortodoksyjnym pisowcem. Dla mnie to honor mieć taki przydomek, w odróżnieniu od pana, którego nazywamy lewacką łajzą, zacietrzewionym lemingiem, lub po prostu komuchem. Rozumniem, że pan to zrozumniał ?!  A jeśli nie to podpowiadam, że tylko 5% polskiego społeczeństwa potrafi myśleć analitycznie. Nie, nie, pan do nich nie należysz, podobnie jak i cała ta chołota lewacka w Polsce. To zacietrzewione przygłupy lub błazny w obu przypadkach toksyczni dla naszej ojczyzny.   Pisze pan:  "w przypadku tej notki uda mi się" ....  Panu się jeszcze nic nie udało, i już się nic nie uda, tak samo jak tym palantom z totalnej opozycji. Jak PIS zakończy reformę sądownictwa i repolonizację mediów to pańskimi czytelnikami będą wyłęcznie ci czerwoni.  My ortodoksyjni pisowcy przestaniemy się zajmować odpadami.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł "A najwięcej co PiS może zyskac poprzez pilke, jeśli już o tym mówimy, to dobre wyniki druzyny Nawalki..." ---------------------- O tym właśnie jest moja notka, której intencji Pan nie zrozumiał dlatego, że się już na wstępie zacietrzewił. Jest cudowna wiosna, Zielone Świątki, więc proszę odrobinę wyluzować, a przekona się Pan, że świat jest piękny, zaś ludzie nie tacy źli, jak Pan sądzi. Pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
@Lektor "Kochany panie Krzysztofie, jeszcze raz krótko, bo pan chyba już nigdy tego nie zrozumie. Otóż, ja nie neguję tego, że jakaś część czytelników pisze, że pańskie notki są przefajne. Rozumię, że takie komentarze piszą głupki z totalnej opozycji lub polskie lewactwo..." --------------------- Drogi Panie Lektorze, myślałem, że chociaż w przypadku tej notki uda mi się uniknąć pisania o "ortodoksyjnych pisowcach". Niestety daje Pan dowód, że jest ich modelowym przykładem. A definicję "ortodoksyjnego pisowca" wielokrotnie już podawałem. Na szczęście "ortodoksyjni pisowcy" to tylko około 5% normalnych pisowców, którzy się tak, jak Pan nie zachowują. PS. I proszę pamiętać, że piszemy "rozumiem", a nie "rozumię"
Krzysztof Pasierbiewicz
@Lektor "Pan już tak nisko upadł, że to czy Kaczyński chodzi na mecze jest sprawą ważną dla państwa..." ----------------------- To jest Pański osąd. Ale proszę pamiętać, że w Polsce są ludzie mający odmienne od Pańskiego zdanie, a w dowód, że tak jest zacytuję Panu jeden z komentarzy do tej notki z Salonu24 vide: salonowcy.salon24.pl, cytuję: kolumb855 20 Przefajna notka, dawno nie czytałem tekstu w którym tak bardzo zgadzałbym się z każdym słowem czy nawet przecinkiem. Gratuluję i pozdrawiam...", koniec cytatu. Więc proszę z łaski swojej nie marudzić i wypowiadać się wyłącznie we własnym imieniu. "Czy jeżeli nie ma pan porządnego tematu do napisania notki, nie może pan odpocząć i dać nam odpocząć. Przecież my nie żądamy od pana pańskich notek pisanych systematycznie raz czy dwa razy w tygodniu, raczej odwrotnie..." --------------------- Jeszcze raz Pana proszę o wypowiadanie się we własnym imieniu, a poza tym pytam. Jeśli moje notki tak Pana mierżą, to po jaką cholerę Pan bez przerwy na mój blog włazi? Pytam, bo to już pachnie sadomasochizmem. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Kochany panie Krzysztofie, jeszcze raz krótko, bo pan chyba już nigdy tego nie zrozumie. Otóż, ja nie neguję tego, że jakaś część czytelników pisze, że pańskie notki są przefajne. Rozumię, że takie komentarze piszą głupki z totalnej opozycji lub polskie lewactwo, kiedy krytykujesz pan PIS lub wogóle piszesz pan cokolwiek na temat PIS-u, źgając  tą partię, manipulując i upierdliwie pod każdym względem ją krytykując. Jestem, wraz z moimi przyjaciółmi,  czytelnikiem NB (a nie wyłącznie pańskich notek), i  jeśli pańska notka jest dobra, to uważamy, że jest dobra, i odwrotnie.  I nie pieprz pan, że w Polsce są ludzie o odmiennym zdaniu, bo to już każde dziecko wie, szczególnie odmienne zdania mają: totalna opozycja, lewactwo, postkomuna, resortowe dzieci i inne michniki, lisy, obywatele RP, SB, SN itd. Pisze pan, po co na pański blog włażę. Otóż tak samo jak pan ma prawo pisać głupoty, tak samo ja mam prawo pańskie głupoty komentować. Chodzi o to by pan nie prał mózgów czytelnikom, którzy po przeczytaniu kilku komentarzy zorientują się natychmiast w czym rzecz.  
Krzysztof Pasierbiewicz
@Spike "a nam pozostaje podziwiać i krytykować Jego tu twórczość, pomimo wielu powtórzeń z minionych lat :)..." -------------------- Ważne, że mam, co wspominać, zaś Pan może tylko paznokcie obgryzać. Więc otworzyłem butelkę wina i Pańskie zdrowie piję: youtube.com Pzdr.
spike
Już nie przesadzajmy, Pan Krzysiu jako nieliczny na NB ma talent do pisania, więc niech pisze. Ktoś kiedyś powiedział, że każdy ma nałogi i suma nałogów musi być stała, tak więc jeden nałóg Pana Krzysia odpadł, więc musiał go zastąpić blogowaniem, po tamtym nałogu zostały tylko wspomnienia spisane w książkach, a nam pozostaje podziwiać i krytykować Jego tu twórczość, pomimo wielu powtórzeń z minionych lat :) Pzdr.
Oj panie Krzysztofie - co się z panem stało ?! "em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla państwa, w którym żyje", a właściwie "oddany prawdzie i sprawom ważnym dla państwa" Pan już tak nisko upadł, że to czy Kaczyński chodzi na mecze jest sprawą ważną dla państwa. No po co pan to robi ? Czy jeżeli nie ma pan porządnego tematu do napisania notki, nie może pan odpocząć i dać nam odpocząć. Przecież my nie żądamy od pana pańskich notek pisanych systematycznie raz czy dwa razy w tygodniu, raczej odwrotnie.  
Do wpisu: "Terror poprawności politycznej" w wydaniu prawicowym!
Data Autor
Ziomal Ojczyźniany
Czy nie jest zastanawiającym takie zjawisko, że  wprowadzanie tzw. dobrej zmiany dotknęło ujemnie niektórych  znanych ze swej wieloletniej działalności i nawet pewnych  osiągnięć twórców artystycznych, zwłaszcza estradowych? Przykłady kompletnej ich degrengolady, to postaci w rodzaju Marcina Wolskiego czy Jana Pietrzaka, czy takich wykonawców jak Rosiewicz.
Dark Regis
Gwoli ścisłości, nie miałem na myśli wypocin pana Wolskiego, tylko nadużycie terminu "rymy częstochowskie". Porównanie dotyczy więc tylko i jedynie rymów używanych przez polskich poetów na przestrzeni dziejów. Pan Wolski nie należy do ludzi, których czytam, tak samo jak ŚP. Zbigniew Wodecki nie należał do wokalistów, których słuchałem z wypiekami na twarzy. Jednakowoż wiem, że są takowi i ja nie dyskutuję z ich gustami, dopóki nie wkraczają z nimi w sferę polityki. Zwłaszcza w sferę, którą staram się zazdrośnie chronić przez obcymi i kontrolować, czyli moją sferę prywatnych doznań, wrażeń, tudzież pomniejszych przyjemności czerpanych z obcowania ze sztuką. To było całkiem na poważnie, więc teraz czas na mały żart. Powinien Pan zwracać większa uwagę na niebezpieczne sofizmaty ;)
spike
"Nie wiem, czy Pan pamięta jak mi naubliżano no Naszych Blogach......" Panie kochany, proszę podać przykłady tego naubliżania, a także proszę podać jak Pan naubliżał blogerom. Proszę skończyć z tym użalaniem się nad sobą, zachowuje się Pan jak przysłowiowa "baba". nadmienię, że u Pana na blogu nikt nie używa wulgaryzmów, jak na wielu innych portalach, jak np. Republika, czy Niezależna, a że się Pana czepiają, mają takie samo prawo, jak Pan czepiać się innych. Co do Pani Ogórek, podobnie jak Pan, widząc jej wystąpienia, preferencje, też stwierdziłem, że bardziej pasuje do PiS, niż SLD, tylko że łaziłem po blogach chwaląc się tym, Pani Ogórek w najmniejszym stopniu nie reprezentuje rządu czy PiS, a że występuje w TVP? cóż, jest inteligentna, łagodna, i szczególnie życzliwa dla każdego, nawet dla totalnej opozycji, Pan powinien u Niej terminować. Oczywiście pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@ruisdael "Panie Krzysztofie. Dosyć już tych przepychanek. Przerost formy nad treścią..." ---------------------------- To jest Pańskie zdanie, które szanuję. Ale proszę pozwolić, że przytoczę Panu komentarz jednego z najlepszych blogerów piszących na Salonie24 pod nickiem @Marek Różycki jr Oto ten komentarz: "Trudno się nie zgodzić z Tobą, Krzysztofie, że bycie świętszym od papieża, wykazywanie nadgorliwości (przesadnej gorliwości) w ocenach, sprawach, działaniach, przekazach, zapisach -- szkodzi wizerunkowi każdej Sprawy. "ORTODOKSI" -- nie mają (nie znają) umiaru i w takim ujęciu ich "pomoc" jest pozorna, ba wręcz -- szkodliwa! Podpisuję się pod Twoją diagnozą: "Toksyczni, zacietrzewieni i nieprzyjaźni ludziom zgorzknialcy, których charakteryzuje fanatycznie nienawistna agresja w stosunku do każdego, kto ośmieli się choćby jednym słowem Prawo i Sprawiedliwość skrytykować." Rzecz jasna chodzi tu o rzetelne, obiektywne, 'cywilizowane' RECENZOWANIE, a nie krytykowanie dla samego krytykowania. Określam to jako ZDROWE, TERAPEUTYCZNE 'stańczykowanie' przy królu, w trosce o jego samego zdolność krytyczną, by uniknąć błędów wynikających z 'zacudowania się sobą' i własnymi decyzjami, poczynaniami. "W otoczeniu samych klakierów każdy władca narażony jest na utratę zdrowych zmysłów." -- Veblen Pozdrawiam Pogodnie.... 01.06.2017 03:53..., koniec cytatu. Jak Pan widzi, ludzie moją notkę różnie postrzegają. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz PS. A notkę tę napisałem, bym nie musiał potem płakać z Jarosławem Kaczyńskim powtarzając sobie słowa: "Miałeś chamie złoty róg!..." PPS. A teraz konkretny przykład. Nie wiem, czy Pan pamięta jak mi naubliżano no Naszych Blogach po tym, jak o pani Magdalenie Ogórek napisałem, że to mądra i do tego atrakcyjna kobieta. Jeśli Pan nie pamięta, to proszę sobie przeczytać komentarze - vide: naszeblogi.pl I co? Nie minęło jeszcze dwa lata i pani Magdalena stała się twarzą Prawa i Sprawiedliwości i naczelną gwiazdą programu "W tyle wizji". A więc jak Pan sam widzi nie mam się co przejmować nienawistnymi komentarzami oszołomionych "ortodoksów pisowskich", bo i tak, wcześniej, czy później wychodzi na moje. Przytoczyłem pierwszy z brzegu przykład, a mógłbym podać takich przykładów  dziesiątki, jeśli nie setki.  
Krzysztof Pasierbiewicz
@Spike Wielce szanowny Panie! Tyle już razy Pana prosiłem, by mnie nie rozśmieszał. Serdeczności!
Krzysztof Pasierbiewicz
@bolesław Szanowny Panie Bolesławie! Rozumiem, że to co piszę jest dla Pana bolesne. Ale ktoś to musiał powiedzieć, póki nie jest za późno. I zobaczy Pan, że za parę lat jeszcze mi Pan za te notki podziękuje, albo przynajmniej zwróci honor. Po stokroć więksi ode mnie, nie byli przez współczesnych rozumiani i czasem zwracano im honor na długo po ich śmierci. I dlatego, choć mi przykro czytać to, co Pan do mnie pisze, nie mam do Pana o to pretensji. Pozdrawiam Pana, jak zawsze serdecznie i kłaniam się z najwyższym szacunkiem, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@Domasuł Wielce Szanowny Panie! Pan chce być mądrzejszy od zacytowanego w motto Thorsteina Veblena. Pozostaje mi tedy nadzieja, że się Pan na mnie nie obrazi, jak powiem, że małe są Pańskie na to szanse. Z wyrazami szacunku, Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz
@Imć Waszeć Porównanie Marcina Wolskiego do Mickiewicza, Norwida i Staffa, z największym dla Pana szacunkiem świadczy, iż mam nadzieję chwilowo postradał Pan zmysły. A już na poważnie, ja nie po to głosowałem na Prawo i Sprawiedliwość, żeby estetykę doznań poetyckich Polaków kształtował pan Marcin Wolski. Pozdrawiam, jak zawsze serdecznie, Krzysztof Pasierbiewicz
Panie Krzysztofie. Dosyć już tych przepychanek. Przerost formy nad treścią.