Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co Jarosław Kaczyński winien jeszcze zrobić?
Data Autor
Byc głuchym jak pień gdy usłyszy dr,być głuchym jak pień gdy usłyszy dr a nade wszystko unikać jak zarazy!
Krzysztof Pasierbiewicz
@Gorylisko Chciało by się powiedzieć paszoł won zakompleksiony tłumoku, ale w dbałości o szarmancką formułę mojego blogu odpowiadam, że uprzejmie Panu dziękuję za ten jakże wiele mówiący komentarz, z którego Jarosław Kaczyński powinien wyciągnąć stosowne wnioski.
Witam Panie Krzysztofie!  Z Panem Kaczyńskim by Pan poważnie porozmawiał, a ze mną nie? Nie tak dawno odwiedziłam Pana blog i wpisałam się, a Pan do tej pory mi nie odpowiedział. Co się stało? Kiedyś tak miło mi Pan odpisywał, byłam nawet Pana Białym Aniołem, a teraz co - cisza? Ani słowa? Mam nadzieję, że to z Pana strony tylko przeoczenie, tak Pan tu jest zaabsorbowany sprawami wagi państwowej, naprawą kraju, że może mógł Pan nie zauważyć mojego wpisu. Pozdrawiam serdecznie i czekam na miłe  słówko.  PS. I, jakzwykle, przesyłam Panu piękną piosenkę: youtube.com
Dark Regis
Mi nie chodziło o gusta i zamiłowania, tylko o kompetencje i poziom rozumowania. Jeśli ktoś uważa się za człowieka wykształconego z dyplomem to poświadczającym i aspiruje za pomocą tego do sfery polskiej inteligencji (mówię ogólnie o postawach), ten powinien wstydzić się wygłaszania takich humbugów, że "ponieważ sam nie interesuje się polityką, to MA poglądy na to i siamto". Przecież to wstyd i hańba. Poziom gospodyni domowej, która rozwiązanie kilku krzyżówek, "basiek" i Sudoku po kolacji, traktuje jako poziom, którego osiągnięcie daje już kompetencje do bycia lepszą inteligentką niż "somsiadka". Nie tędy droga, żeby prawdziwa inteligencja miała się dostosowywać do czerni, bo powinno być raczej odwrotnie. To ciemna komuna nauczyła ludzi takiej pogardy dla zasad, wiedzy, prawdy, gdy zastąpiła realnego fachowca, papierem potwierdzającym bycie fachowcem. To jest taka różnica, jak informatyk programista (nie wiem skąd, choćby z odległego kosmosu), który pisał realnie programy, a informatyk magister, który żadnego programu w życiu nie napisał, ale zaliczył z wyróżnieniem egzaminy, testy i ma papier. Tak więc jeśli ktoś uważa się za inteligenta, a nie umie przeanalizować faktów, albo własnych buraków myślowych w tzw. poglądach, to jest jak żonaty kawaler, piernik do wiatraka i pięść do nosa. Nie wolno zniżać się z argumentacją do poziomu marksisty, bo stajemy się krok za krokiem tacy sami. Trudno tu zresztą mówić w ogóle o argumentach, bo oni głównie wykorzystują emocje i wrzask.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Imć Waszeć "Dlaczego niby nie można winić ludzi za to, że nie analizują swoich "własnych" poglądów politycznych..." ----------------------- Bo wcale nie mało ludzi po prostu nie interesuje się polityką, a to z tej przyczyny, że klasa polityczna nie potrafiła ich do tego zachęcić.
Dark Regis
Ad rem: youtube.com
Dark Regis
Dlaczego niby nie można winić ludzi za to, że nie analizują swoich "własnych" poglądów politycznych, a jednocześnie wymaga się od studentów, by zaliczali przedmiot w najwyżej dwóch podejściach? Przecież to się kłóci ze sobą rażąco. Czyżby przedmioty polityki były mniej ważne w życiu niż rachunek całkowy na pierwszym roku studiów albo testy statystyczne na trzecim? Mam poważne wątpliwości. Albo ktoś jest w stanie skutecznie przeanalizować swoje poglądy polityczne, albo w życiu nie nadaje się do zaliczenia mu jakiegokolwiek przedmiotu z pierwszego roku studiów (Czytaj: niech lepiej pasie krowy). W ten sposób można będzie wreszcie zacząć likwidować kasty kretynów w polityce, bo głównie jadą na "papierach eksperta" z jakiejś pipidówy, a dopiero gdy otwierają dziób na mównicy, jak posłowie .N lub PO, wychodzi, że nie zdaliby żadnego egzaminu na poważnych studiach z braku kwalifikacji logicznych i wiedzy z przedmiotu. Mało nam jeszcze zarabiających miliony "doradców" finansowych POkroju Petru i Rzońcy, którzy blokują stołki dla zdolnych, ambitnych i przede wszystkim uczciwych Polaków?
gorylisko
trzy rzeczy powinien zrobić Jaroslaw Kaczyński... primo po pierwsze, słuchać dobrych rad draaaa, primo po drugie, sluchać dobrych rad draaaa, primo po trzecie, słuchac dobrych rad draaaa... a najlepiej zrobić go najmłodszym premierem RP w XXI wieku... ;-)
Do wpisu: "Chcesz iść do Starego na Klatę?"
Data Autor
OLI
Z wielkiego zadęcia wyszło cieniusieńkie piiii. Dobrze się czuję w swojej skórze, z własnym JA, z moimi prawdziwymi poglądami. Jako osoba zadowolona z tego stanu rzeczy pomocy nie potrzebuję. Czego i panu życzę. Nie będzie łatwo, ale może pan chociaż spróbuje.
Nie przeszkadzało ci pisanie do Neou,do Nowego Neonu wiec nie przeszkadza ci pisanie i do sraloonu 24 bo kiedyś to chociaż udawał salon. Tam pozostał tak zwany element patologiczny i mocne koło rewizjonistów ,rasiowców z amsternem na czele i oni są nie ruszenia.Kidys i dzis to większośc komentarzy sam sobie pisałeś i dalej piszesz i merytoryka nie ma nic wspólnego .Tutaj i tak się komentujący łagodnie obchodża z tobą bo nawet tam nikt nie zbierał tyle wyzwisk i tyle darcia łacha. Tartanoga zebrał od Admnina ale gdyby wiedział ile w tobie chama w stosunku do kobiet i na NB i w sraloonie to może by podjął inną decyzję. Nie tylko on on wie,ze nie ma powodu do przepraszania inni też jak on wiedzą jaki smród za tobą się wlecze.
Krzysztof Pasierbiewicz
@OLI "Tylko pomogłam panu dokonać coming outu..." -------------------- Droga Pani @OLI, --------------------- Wzruszyła mnie Pani chęć pomocy, ale radziłbym, by chęć pomagania innym poprzedziła Pani próbą pomocy samej sobie. Z poważaniem, Krzysztof Pasierbiewicz  
Tam sobie pan sam moderuje komentarze ... tu przeszkadza ?!  Jaki problem pisac tylko tam
Florentyna Pasierbiewicz w innej odslonie. "Podziwiam" ten blysk inteligencji ...
OLI
Tylko pomogłam panu dokonać coming outu. Podaje pan na forum link z tym wulgarnym utworem i co - jest pan zażenowany, że wrzuciłam jego tekst?  No to do litanii dodajemy jeszcze hipokryzję.  
Krzysztof Pasierbiewicz
@Oli Pragnę zauważyć, że to nie ja, lecz Pan odsłonił i zacytował ten tekst "maleńczukowy". Krzysztof Pasierbiewicz
Florentyna
A tymczasem szczytuje dziadzio HenryczekHenryczek, tyle że w inną stronę. No, bo cóż mu jeszcze pozostało...
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Zapraszam na Salon24 - tam jest prawdziwa dyskusja nad tą notką, już dodano blisko 120 komentarzy, w większości merytorycznych w przeciwieństwie do tego, co tutaj czytamy - vide: salon24.pl
Stary lubaszenko prawie na golasa ale dlaczego tylko prawie ale to i tak wskazuje ,że momenty jednak były.
spike
Jakoś jestem pewien, że Pan by się nieźle bawił przy dźwiękach piosenki "Czerwone maki na Monte Casino" w wykonaniu disco polo.
paparazzi
To  dopiero bohaterski wyczyn, jak wam nie wstyd PiS-owcy trzeba ryzykować jak za komuny. Do teatru nie chodzicie  choćby nie tak bohaterskiego. Gratulacje, Krzysiu główeczka.
OLI
Kiepska odpowiedź i poniżej aspiracji. Pańskich aspiracji. Od krakowskiego snoba z pretensjami do kultury jeśli nawet nie wysokiej, ale przecież nie do aż tak niskiej, spodziewałabym bardziej konsekwentnej autokreacji. Maleńczukowe : "Byłem w Ryjo, byłem w Bajo, miałem bilet na Hawajo Byłem na wsi, byłem w mieście, byłem nawet w Budapeszcie Wszystko chuj, o ja wam mówię wszystko chuj, o Może czasem trochę mniejszy, ale potem jeszcze większy" zwalnia mnie z udowadniania tego, co zostało powyższym cytatem udowodnione. scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net Jan z Czarnolasu w czasach, kiedy grzeczni synowie AK-owców chadzali do szkół, był w programie szkoły podstawowej i średniej. On by to powiedział tak: "Gdziem potym nie był? Czegom nie skosztował? Jażem przez morze głębokie żeglował, Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy, Jażem nawiedził Sybilline lochy." Tata, tata, sprawa sie rypła...  
zdaniem tego blogera to tacy jak Klata budza czy obudzili w Polakach mlodego pokolenia patriotyzm. Co za kretynizm !!! No i naturalnie musialo to byc powiazane ... a jakze. Jeszcze tym razem sie nie powazyl bloger "uszczypac" bezposrednio  PJK ... ale jest na dobrej drodze. Juz prawie "szczytuje".  
Krzysztof Pasierbiewicz
Pan Zygmunt Konieczny to już dzisiaj elitarna Sztuka, trafiająca tylko do starannie oddestylowanej czołówki koneserów, która póki, co jest sztuką niszową, że nie powiem piwniczną. Natomiast nadające do szeroko pojętego odbiorcy Elektryczne Gitary wyraziły to w znacznie bardziej gładko przyswajalnej formie (ponad 3 miliony odsłuchań) - vide: youtube.com
Do wpisu: A jajogłowi pisowcy mówili, że Terlecki to moja obsesja
Data Autor
A jak sie bawi "kapusciarnia" ?! ... tak jak ty ....
Trollowi Domasul cos by nalezalo "podsunac" ... ale to zadaniowy "kretyn" wiec nie zrozumie ... Dla innych to robie ...naszeblogi.pl