|
|
Migalski i jego "ludzie",Wesoły Kazimierz i jego "ludzieczę",jaja sobie robisz pasierbiewicz jedynym "ludziem"jakiego znam to jesteś ty uczycielu i na tym zakończę.
Bloger oddany prawdzie-nie używaj słów których znaczenia nie pojmujesz! |
|
|
Francik Nooo, Migaloman to baaaardzo poważne źródło, wręcz krynica prawdy i niestrudzony, lojalny do bólu obrońca zasad. W kabotyństwie przebijają go tylko Zdradek i Kazio od Ajzabel. A drrr za cienki, żeby stawać w szranki z takimi tuzami kabotyństwa. Może tylko pomarzyć. |
|
|
Jabe Ja bym się skłaniał ku zdaniu Smiecia. Mechanizm nie nawalił, taka jest „mądrość etapu”. Można to poznać po próbach walki z owym mechanizmem, a raczej po braku prób. Zatem jeśli były fałszerstwa, to są nadal i tak ma pozostać. |
|
|
spike sacrebleu, albo dosadniej k..........mać!
owszem mówiło się to i owo o PO, ale w tej partii było wielu przyzwoitych ludzi, nie do końca zorientowanych kim są naprawdę, przypomnę że najlepszą w tym czasie minister finansów w rządzie PiS była prof. Gilowska z PO !!!
Skoro Beata Szydło, dopiero zaczynała swoją karierę polityczną, chcąc wstąpić do PO, więc mogła nie wiedzieć, z kim może mieć do czynienia, przypomnę tylko posła Płażyńskiego, założyciela PO, który z hukiem odszedł, jak wiele lewizny się ujawniło.
Tak więc czepianie się Szydło, że miała ochotę wstąpić do PO, to zwyczajne świństwo, tym bardziej że czyny naszej Premier dowodzą, że by uciekła z tej mafijnej organizacji szybciej niż wstąpiła.
Czarneckiemu do dziś wypominają Samoobronę, a to przyzwoity człowiek, ostatnio słynny już Saryusz-Wolski, też był w PO, a jednak nie mógł firmować i tolerować dalej "szmaty" Tuska.
Tak więc co, przynależność partyjna, czy czyny powinny decydować kto kim jest.
Panie Pasierbiewicz, pan to się idealnie nadaje do PO, poziom merytoryczny i moralny ten sam, świetnie pasuje do zespołu Trzaskowski, Budka, Szczerba...... |
|
|
paparazzi A Wy towarzyszu po setce i agurcu. Mechanizm wam nawalił czy kie licho? |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @mmisiek
"Niech Pan nie żartuje, w owym czasie wszyscy pili sobie z dzióbków aż do granicy niesmaku..."
------------------
W roku 1995, na drugi dzień po wyborze Aleksandra Kwaśniewskiego na Prezydenta, kiedy rankiem ogłoszono oficjalne wyniki, w odruchu desperacji napisałem coś w rodzaju listu otwartego, który wręczyłem wybranym znajomym z krakowskich kręgów biznesowych, artystycznych i naukowych.
Oto jego tekst:
„W dniu zwycięstwa „Olka” pragnę pogratulować bezspornego sukcesu wszystkim zwolennikom grubej kreski, którzy pozostawili postkomunistów u władzy de facto na kilka pokoleń.
Gratuluję również elitom naszej partii inteligenckiej, która przez kilka lat wmawiała Polakom, że to już nie ci sami komuniści. Największe gratulacje należą się jednak panu Adamowi Michnikowi i jego gazecie za to, że nawołując razem z panem Cimoszewiczem do pojednania przekonali ludzi do głosowania na postkomunistów.
To nie naród należy winić za to, co się stało z polską 19-go listopada 1995
Krzysztof Pasierbiewicz Kraków, 20 listopada 1995”
Reakcją na ten list był graniczący z furią ostracyzm krakowskiego salonu wpływu Unii Wolności, a także wynaturzona nienawiść ze strony moich przyjaciół bojących się temu salonowi narazić.
Już wtedy krakowski salon wydał na mnie wyrok śmierci obkładając mnie klątwą ostracyzmu i zmowy milczenia.
Oj! naiwny Pan jest, Panie Miśku |
|
|
Jabe Przecież manipulacje przy ordynacji wyborczej mają na celu dostosowanie państwa do partii, a nie uniknięcie fałszerstw. Żeby zwalczać fałszerstwa trzeba by wpierw rzetelnie ich mechanizm naświeltić. To się nie stało. A skoro się nie stało, skoro ważniejszy był jakiś marginalny AmberGold, to znaczy, że żadnych fałszerstw nie było. |
|
|
paparazzi Nic dodać, nic ująć. Manipulacja nadal trwa w głowach i apanażach "elity polskiej". A struga płyną ataki na blogach więcej i mniej inteligentne na Rzad, nie przedstawiając alternatywy. Zresztą jej nie ma bo na te czasy nie ma lepszej partii. Pol Polski to wie na pewno stad te manipulacje i wierzganie. |
|
|
Anonymous Kongres się nie zmienił w UD, on się z UD zlał. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Imć Waszeć
"Nie dziwi mnie więc, że pani Beata również uwierzyła w te kolorowe esy floresy i figo fago..."
----------------------
A mnie dziwi, bo to nie byle, kto, lecz premier naszego państwa. |
|
|
mmisiek Niech Pan nie żartuje, w owym czasie wszyscy pili sobie z dzióbków aż do granicy niesmaku.
|
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Imć Waszeć
"Nie dziwi mnie więc, że pani Beata również uwierzyła w te kolorowe esy floresy i figo fago..."
-------------------
Mnie też nie dziwi, ale sęk w tym, że to jest premier naszego państwa. I stąd moja dzisiejsza notka. |
|
|
Zygmunt Korus Samoformatowanie się polityka zależy chyba od tego, gdzie pierwszy raz wdepnie i dostanie legitymację. Być może nie przyjęto PBS z powodu jej morale i katolicyzmu, bo PO to była od początku immanentna sodoma i gomora oraz szubrawcy i złodzieje. PAD się być może pokapował w co wdepnął. Po czynach ich wkrótce osądzimy. Na razie PBS wygląda lepiej, PAD waniajet dobrze kamuflowaną zdradą ideałów. Należy jeszcze brać pod uwagę, że Polacy mają złą samoocenę z powodu nietrafionych przywódców i rządów w latach minionych. A ja sądzę, że wyglądało to i wygląda (teraz to widać jak na dłoni w sondażach) dużo lepiej niż nam się wydaje, gdyż wszechobecne polactwo i lemingrad stworzyli oszuści przy urnach. Wybory były fałszowane po stalinowsku niemal do ostatnich, gdzie w końcu skuteczniej przypilnowano macherów i omal cudem się udało złapać przyczółki władzy. Klęska Kaczyńskiego, gdy się poddał woli narodu, a wygrana wtedy POsrańców, czy zwycięstwo somnambulika KomoRuskiego (po tak wielkiej nadwiślańskiej traumie smoleńskiej i empatii do ocalonego bliźniaka) nijak się nie przekłada(ły) na uczciwy wynik wyborczy. Dlatego ta swołocz tak teraz wierzga, toczy pianę i wyje, gdy się chce coś zrobić w sprawie wyborów, żeby można było oddać kartki faktycznie i policzyć głosy rzetelnie. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Smieciu
"Już wtedy dla myślącego człowieka było jasne czym jest PO..."
---------------------
I właśnie dlatego napisałem tę notkę. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @mmisiek
"Ja tylko przypomnę, bo widać Autor nie pamięta, że w 2005 roku do ujawnienia całego draństwa i zaprzaństwa PeO było jeszcze daleko..."
-----------------
Niech mnie Pan nie rozśmiesza. |
|
|
"o ile PO było dość wyraźnie kojarzone wśród zwykłego wyborczego motłochu jako kolejna partyjna mutacja złodziejskiej prywatyzacji itd to PiS zdołał zbudować swój wizerunek ludzi którzy chcą z tym zerwać, postawić na uczciwość, patriotyzm itp. Co zapewniło im sukces."
PiS zdołał zbudować swój wizerunek ludzi którzy chcą z tym zerwać, postawić na uczciwość, patriotyzm wśród zwykłego wyborczego motłochu ??? |
|
|
mmisiek Ja tylko przypomnę, bo widać Autor nie pamięta, że w 2005 roku do ujawnienia całego draństwa i zaprzaństwa PeO było jeszcze daleko.
Ale przywalić w najpopularniejszą obecnie osobę w rządzie zawsze warto, prawda?
|
|
|
smieciu Owszem były to inne czasy, nie było wtedy wielkiego podziału PO vs PiS. Przeciwnie, komentarze sugerowały że dojdzie do POPiSu. Obie partie wydawały się nawet mieć podobne korzenie czy też raczej okresy wspólnego działania. Mimo wszystko jednak było widać pewne oczywiste różnice. Dzisiaj to nawet w sumie jest ciekawe że wiele negatywnego wizerunku PO zawdzięczało ówczesnej polityce wielkich mediów. Tusk z początku nie miał ani poparcia GW ani TV. Jak tam pamiętam te dowcipy o Platformie Ratunkowej, wizerunek kolesi, dla których PO była zwykła szansą na dalsze funkcjonowanie w polityce po tym jak ludzie naprawdę się zmęczyli aferami w wykonaniu KLD, UW i AWS. Nadal pamiętano że oni, ludzie PO odgrywali w tym dużą rolę. Postkomunistyczne media lubiły to przypominać gdyż wygodnie im było wyżywać się na tej ówczesnej „prawicy”. Było tak ponieważ po kolejnych przekręciarskich rządach SLD jasne było że Polskę czeka kolejny zwrot i rząd trafi do tejże „prawicy”. Tak wtedy przebiegała linia podziału.
Teraz jak na to patrzę to w sumie ciekawe z jakim spokojem patrzyli na to władcy polskich marionetek. Nie przejmowali się tym kto ma dojść do władzy. I nie chodzi tylko o to że nie przejmowali się PO i Tuskiem ale także nie przejmowali się PiSem. Tak jakby mieli także to ugrupowanie pod kontrolą.
W każdym razie z pewnością nie można mówić że ludzie nie wiedzieli kto jest kto. Ok, większość była zmęczona, także tym że przyjdzie im znów głosować na coś w rodzaju AWSu. I starych cwaniaków. Patrząc na to pod tym względem PiS prezentował się zdecydowanie lepiej i dlatego wygrał. Po prostu o ile PO było dość wyraźnie kojarzone wśród zwykłego wyborczego motłochu jako kolejna partyjna mutacja złodziejskiej prywatyzacji itd to PiS zdołał zbudować swój wizerunek ludzi którzy chcą z tym zerwać, postawić na uczciwość, patriotyzm itp. Co zapewniło im sukces.
Tak więc nie można dzisiaj twierdzić że PO to była wtedy taka „inteligencka” odmiana PiS. Ludzie, zwykli ludzie, większość ludzi czuła i widziała różnicę. Tym bardziej więc powinni czuć to i rozumieć ci, którzy zamierzali w tym uczestniczyć. Jeśli ktoś wtedy wstępował do PO to albo był młody i głupi albo liczył na zwykłą przyziemną karierę, na zwykłe dojście do koryta.
Już wtedy dla myślącego człowieka było jasne czym jest PO. Potem sprawy potoczyły się jak się potoczyły. Według mnie bracia Kaczyńscy popełnili ten sam błąd co kiedyś bracia Kennedy. Uwierzyli że wolno im rządzić. Tzn. uwierzyli że skoro wygrali wybory to jest to oczywiste. A przecież nie jest.
I jedni i drudzy należeli w jakiś sposób do układu władzy. I jedni i drudzy zlekceważyli ten Układ.
Gdy w 1987 żyjący z braci Kennedy, Ted przyjechał do Polski wspierać „demokrację” wręczył nagrodę Praw Człowieka Michnikowi i Bujakowi. Był już w Systemie.
Dzisiaj PiS powrócił do władzy. Żyje brat Lecha. Premierem jest Szydło a prezydentem Duda. A pytanie brzmi: mogą rządzić bo też są w Systemie? |
|
|
gorylisko jaaasneeee, że pan panie drrrrrr zachowal wianuszek w tym całym burdelu i nie dał sie nabrać na fałszywe monety peeełooo ;-) |
|
|
Dark Regis Widać nie widział Pan Platformy w 2005 roku. Ja Panu przypomnę jak to było. W mojej szkole nauczyciele byli zachwyceni Platformą i nie tylko wstępowali do niej ochoczo, ale nawet z jej ramienia startowali do samorządów i do Sejmu. Pamiętam takiego młodego nauczyciela angielskiego, który właśnie dał się złapać na ten lep i za namową PO sfinansował "częściowo" sam swoja kampanię wyborczą. To znaczy częściowo MIAŁ sfinansować, a w efekcie PO się wypięła na takich jak on i musieli oni ponieść wszystkie koszty drukowania ulotek itp. rzeczy. Rozmowa moja dotyczyła tego, jak założyć PO sprawę sądową o złamanie umowy. Widziałem całą korespondencje tego młodego naiwnego człowieka z komitetem wojewódzkim PO w Warszawie. Inną osoba, która została przez PO uszczęśliwiona startem w wyborach, był nasz osiedlowy listonosz. Po prostu nagle zniknął i okazało się, że startuje go władz gminy z ramienia PO. Tak właśnie oni wtedy działali. Przekonywali ludzi do siebie, wabili i uzależniali. Po prostu to była taka faza legendowania politycznego. Nie dziwi mnie więc, że pani Beata również uwierzyła w te kolorowe esy floresy i figo fago. Ja byłem sceptyczny tylko dlatego, że patrzyłem na problem oczami oszukanego młodego nauczyciela. W gruncie rzeczy nic innego nie zapowiadało tego późniejszego krańcowego świństwa i zdrady. Każdy za to patrzył wtedy na tę lśniącą pasażową liberalną organizację niemal jako na inkarnację jedynie słusznego ruchu antykomunistycznego NZS:
tygodnikprzeglad.pl
gosc.pl
Naszym problemem jest dziś to, że tego czyraka zdrady narodowej nie możemy po prostu przebić jakąś szpilą i wycisnąć do sracza całej germańskiej i marksistowskiej ropy, bo na fundamencie NZS nasz PIS jest ściśle zblatowany z PO. Wniosku najpewniej wyciągnie Pan sobie sam na podstawie zalinkowanej lektury. Koniec dowodu. |
|
|
paparazzi Wychodzi na to ze nasza Premier Beata Szydło to za"kłamana cyniczka". Dziękuję panie Krzysiu. |