Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wierzę, że tym razem red. Wildstein nie wymięknie
Data Autor
Kto zna , wie jaka "dzialalnosc" prowadzil w Paryzu Wildstein w czasie jego rzekomej "emigracji" ... po prostu wie jaki bedzie wynik tej wyprawy ... 
Zygmunt Korus
Zapewne, na razie jest tzw. kopcowanie: wpisy z frontu znikają w głąb. naszeblogi.pl
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 "Wymięknie,wymięknie razem z całą delegacją jak przytrzymają ich nieco w przedpokoju,bo akurat strona izraelska nie będzie miała czasu. A może jaki trzeci czy czwarty sekretarz wreczy im gotowy tekst ustawy i zdażą do Warszawy na kolację..." -------------------- Nie wykluczam, że po raz pierwszy będę Pani musiał przyznać pełną rację.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Zygmunt Korus "Panie Krzysztofie - zadam brutalnie pytanie, które aż dzwoni spod Pana tekstu: po co tam jechać?..." ----------------------- Panie Zygmuncie - a jak Pan myśli, po co na napisałem tę notkę? "Wczoraj u Pospieszalskiego "dyskurs" pana Wildsteina z agentem Mosadu Danielsem pokazał, gdzie jesteśmy; przygrywka do jakiegoś hołdu (wcale nie quantité négligeable) aż zanadto widoczna, ale wróżąca nam jak najgorsze..." --------------------- O cholera! szkoda, że nie oglądałem wczoraj Pospieszalskiego. Ale spróbuję znaleźć relację filmową w Internecie. "Mam wymieniać...?..." ------------------- Lepiej nie, bo nas jeszcze z portalu wyrzucą.
xena2012
Wymięknie,wymięknie razem z całą delegacją jak przytrzymają ich nieco w przedpokoju,bo akurat strona izraelska nie będzie miała czasuA może jakitrzeci czy czwarty sekretarz wreczy im gotowy tekst ustawy i zdażą do Warszawy na kolację.
Zygmunt Korus
Panie Krzysztofie - zadam brutalnie pytanie, które aż dzwoni spod Pana tekstu: po co tam jechać? Abdykacja pełna. Ogłoszona przez premiera MM przy zupie u Ciegielszczaków, że jedziemy do "naszych braci". My piszemy ustawę i tam lecimy (lecimy w sensie potocznym też: zadzieram kiecę i ...) się tłumaczyć. Wczoraj u Pospieszalskiego "dyskurs" pana Wildsteina z agentem Mosadu Danielsem pokazał, gdzie jesteśmy; przygrywka do jakiegoś hołdu (wcale nie quantité négligeable) aż zanadto widoczna, ale wróżąca nam jak najgorsze. Z charakterem Przewodniczącego na czele. Takie wyjazdy patriotów do zdrajców zawsze się dla Polski źle kończyły. Mam wymieniać...?
Jabe
Sprawa jest prosta: Trzeba patrzeć, gdy będą wracać. Jeśli redaktor Wildstein będzie miał wytarcia na kolanach, jak pozostali, to znaczy, że patriota.
Do wpisu: Szumna impreza w Stołecznym Królewskim Mieście Krakowie
Data Autor
spike
"„Vis a Vis” to Mekka wiodących postaci krakowskiej bohemy. Dla mnie zaś to także przywołanie czasu cudownie grzesznej młodości. Bo ilekroć tam wchodzę wieczorową porą powraca wspomnienie egzotycznej rewii kobiecych osobliwości, jaką można było w latach 70. zobaczyć jedynie w tym zaczarowanym miejscu,...." a to komentarz odnośnie tej "mekki znanych postaci", równie znanego doktorowi blogera": "Przez lata wszystko to tonęło w skisłej atmosferze podłego piwska i taniej wódy. Miejsce straszne, w którym najlepiej czuli się znani i zupełnie nieznani krakowscy alkoholicy, topiąc w nim swoje leki, kompleksy oraz marzenia." Kto by pomyślał, dwóch Krakusów, a tak różne zdania o tym samym miejscu, mnie osobiście przekonuje cytowany komentarz, to środowisko przykładem nie miało prawa świecić, tak jest też i obecnie. ........................................................... Pozostaje jednak inna sprawa, na zakończenie swoich tekstów, jak zwykle musi Pan na koniec postawić Post-kloca, wtrącając "ni z gruszki ni z pietruszki" swoje kompleksy względem komentarzy swoich adwersarzy, widać taka prostacka już Pana natura, którą cytowany bloger odpowiednio skomentował: "Dla mnie, sprawa jest szczególnie przykrą, bo planowaliśmy swego czasu (pokrywając wszelkie koszty podróży i oferując gościnę) zaproszenie tego blogera do USA. Nie muszę chyba Panu pisać, jak dobrze się stało, że zanim nasze plany zostały zrealizowane, maska opadła - ukazując zarówno tego blogera naturę, charakter = prawdziwą twarz." ........................................................... PS widać, że na tym przyjęciu Pan nie cieszył się zbytnim powodzeniem, co mnie nie dziwi, wszyscy boją się, że wszystko co powiedzą, może być wykorzystanie przeciw nim, zostaną obsmarowani w kolejnym tekście.
Serdecznie Panu dziękuję za miłe słowa. Ja również życzę Panu dużo zdrowia i wszystkiego najlepszego. Jeśli dojdzie do mojego przyjazdu do USA to kto wie, może będzie okazja do spotkania. Poczekajmy. Serdecznie Pana pozdrawiam.  
Ależ Pan małostkowy i podejrzliwy, Panie Krzysztofie. A nie dopuszcza Pan myśli o zwykłej tzw. literówce? Czyżby był Pan już tak zawiedziony i zgorzkniały, że nie dowierza Pan drugiemu człowiekowi? To smutne.
@Teresa W. Droga Pani Tereso! 500/100! Bardzo sie ciesze ze pani mnie zauwazyla i nawet zdecydowala sie odpowiedziec takiemu amerykanskiemu "szaraczkowi" i przeslala specjalnie dla mnie tak melodyjny i pelen niesamowitych chyba poludniowo europejskich (moze Chorwacja) widokow "krajobrazowych" tudziez samej pani. Wyglada pani SUPER! Wszystko mi sie bardzo podoba! Z tego clipu widac wyraznie jakby dla pani czas sie zatrzymal bo od momentu uslyszenia pani piosenek bardzo je polubilem! Takie proste, melodyjne, bezpretensjonalne a trafiaja do serca szybko. Przynajmniej mojego! Gratuluje stylu ktory mi tez odpowiada. Dlatego postanowilem zalozyc sobie "biblioteczke" z pani filmikami i rozpropaguje je wsrod wielu moich polskich znajomych co mieszkaja na wschodnim wybrzezu USA. Bardzo chetnie ogladne kazdy pani filmik z piosenka, tylko nie wiem jak sie z pania skontaktowac prywatnie powiedzmy na e-mailu ktorego nie chce podac tutaj publicznie ze zrozumialych wzgledow. Bardzo mnie cieszy perspektywa pani przyjazdu do USA !!! Pozdrawiam pania serdecznie i zycze duzo ZDROWIA tudziez wszelkiej pomyslnosci oraz sukcesow na estradzie i w zyciu prywatnym  ExWroclawianin New Jersey, USA  
Krzysztof Pasierbiewicz
@Teresa.W "Ach, byłbym zapomniała..." ------------------ To "byłbym" Pana zdemaskowało Panie ... kumaci wiedzą, o kogo chodzi.
Ach, byłbym zapomniała, więc poprawiam się i , jak zwykle, przesyłam także piosenkę. Choć tym razem wyłącznie Panu ExWrocławianinowi. A Pan Krzysztof niech nie słucha i nie ogląda, skoro dla mnie taki niemiły.:) youtube.com
Witam Panie Krzysztofie, przeczytalam to, co Pan napisał do mnie pod poprzednią Pana notką i muszę powiedzieć, że jestem zawiedziona. Wciąż snuje Pan wobec mnie jakieś bezpodstawne podejrzenia, wciąż pozwala sobie Pan na jakieś insynuacje wobec kobiety, która okazuje Panu sympatię. Tak nie postępuje prawdziwy dżentelmen, a za takiego Pana dotąd miałam, Panie Krzysztofie. Czy okaże się, że mam przeżywać kolejne rozczarowanie w moim życiu? Tak, tak, patrząc na mój sceniczny wizerunek może się wydawać, że moje życie to wyłącznie pasmo sukcesów, w tym także sercowych, ale  w rzeczywistości jest jednak inaczej. Świat jest na ogół bardzo interesowny i  trudno jest znależć prawdziwą przyjaźń, nie mówiąc już o głębszym uczuciu. Niech Pan to rozważy, Panie Krzysztofie, nim po raz kolejny tak nieładnie będzie się do mnie odnosił. PS. A bardzo miłemu dla mnie Panu ExWrocławianinowi chcę podziękować za życzliwe zainteresowanie moją osobą  i odpowiedzieć, że mój pobyt za oceanem nie jest wykluczony. Kto wie, może to nastąpić już za kilka miesięcy, bo w październiku tego roku, rozmowy w tej sprawie trwają. Co zaś do moich politycznych zainteresowań to przyznam szczerze, iż mam na to bardzo mało czasu. Natomiast moje osobiste poglądy na świat i życie  opierają się na tradycyjnych, polskich wartościach. Pozdrawiam Pana serdecznie.
paparazzi
Pięknie napisane, dostałem flash back z mojego życia w siermiężności PRL u ale jakżeż pięknego i prawdziwego bo innego nie mieliśmy.
Do wpisu: Konfuzja i politowanie
Data Autor
spike
"Na s24 jest szanowny,u Lisa też,u Michnika oklaski,nawet Dębski go poleca.." Na S24 wiem, że pisze, tam poznałem Echo, ale u Lisa, Michnika też ???
Dark Regis
Ale to już jest prawie zasada w Polsce. Żeby dzieci AKowców mogły pokończyć studia po wojnie, a wnuki dostać tytuły naukowe, to rodzice musieli gorąco POkochać komunę. Teraz już nie muszą, ale jeśli to dalej robią, to kiepska sprawa.
spike
Zygmunt Korus "Pan Pasierbiewicz, jak wielu innych, przejrzał na oczy i się zaktywizował. To źle, że podaje o sobie takie "samooceny"?" źle by nie było, tylko że Dr takie fakty z "namiętnością" wypomina innym, jak choćby znanemu już prok.Piotrowskiemu i nie tylko, czyli mimo grzechu, "rzuca kamieniem", a to już nie jest godne, tym bardziej akademika. "A o poglądach (bez pomówień) można spokojnie dyskutować - tzn. spierać się z Autorem." W tym problem, co już powinien Pan dawno zauważyć, że taki spór wywołuje u naszego Gospodarza furię i nie panowanie nad językiem, a co najśmieszniejsze, wszystkim innym zarzuca brak kindersztuby, sameu jej nie posiadając :)))) "Bo czasem błyśnie LITERATURĄ, a mnie to "jara" to chyba jedyny "plus", co wielokrotnie tu pisałem, zachwalając "pióro" Gospodarza, ale to nie robi na Nim wrażenia, On od dawna tak o sobie myśli, co też powinien Pan zauważyć :)))) Pzdr.
Zygmunt Korus
Co Pan chce? Pan Pasierbiewicz, jak wielu innych, przejrzał na oczy i się zaktywizował. To źle, że podaje o sobie takie "samooceny"? Po co to mu wypominać? Jeśli kogoś skrzywdził wcześniej, to inna sprawa. Ale jakoś nie ma na razie kompromitujących go faktów z PRL-u. A o poglądach (bez pomówień) można spokojnie dyskutować - tzn. spierać się z Autorem. Który ma wiele przywar, co sam widzę, ale spuszczam na to zasłonę... wyrozumienia. Bo czasem błyśnie LITERATURĄ, a mnie to "jara". Pozdrawiam.
spike
Zygmunt Korus "Zresztą słabo siedzę w tutejszych zasobach kartotekowych i archiwaliach." Jakby Pan prześledził te zasoby, to by sam zauważył, że Pan dr najzwyczajniej mija się z prawdą, jak sam już zwykł często mawiać, "łże jak bura suka", ale to tylko jeden przykład, już o szubrawcach itp. epitetach nie wspomnę, a których to epitetów nikt z komentujących nie użył względem dr. Pan dr wspomina że jest "atakowany" przez tych samych blogerów, ja np. znalazłem się tu właśnie dzięki rekomendacji samego Doktora, a znamy się od dłuższego czasu z S24, gdzie do pewnego momentu byliśmy w dobrej komitywie, do czasu, jak orientacja dr uległa zmianie i zaczęły się wyzwiska pod adresem każdego blogera, mającego odmienne zdanie, tak trwa do dziś.
spike
Krzysztof Pasierbiewicz  (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany trzeciej prawdzie...) "Gdy po tragedii smoleńskiej założyłem konserwatywny blog w kontrze do zwijających Polskę rządów Platformy Obywatelskiej, salon podwawelskiego Krakówka, z którym do roku 1989 byłem blisko zaprzyjaźniony - vide: salonowcy.salon24.pl , uznał to za niewybaczalną zdradę i wydał na mnie środowiskowy „wyrok śmierci”, zaś moi dawni koledzy za sprzeniewierzenie się sakramentowi lewackiej poprawności politycznej obłożyli mnie klątwą ostracyzmu i zmowy milczenia." no i widać jak na dłoni, kim Pan był, a w głębi "duszy" dalej jest. Dzięki tej bliskiej przyjaźni z tym środowiskiem, czerpał do siebie i "pod siebie" całymi garściami, a innym tak wiele zarzuca. Gdyby nie tragedia smoleńska, to dalej by był Pan oddany salonowi podwawelskiego Krakówka, a teraz nastąpiła zmiana, szpak dziobał bociana.
Słucha ,słucha bo wychowany na programach radiowych "Wieś tańczy i śpiewa z Kolbergiem po kraju"ale go za to nie potępiam,kultura wsi jest kulturą 99 % naszej populacji. Jak już trochę podrósł....to wyrobienie muzyczne pozyskiwał słuchając klezmerów po mordowniach.
Jak współmieszkańcy domu starców w którym przebywasz zapłacą za przelot,pobyt,bilety to oczywiście tam zawita bo to jej target.Musicie sobie zapamiętać ,że jak kamerka nie zakryta to mogę sobie spokojnie popatrzeć jak się obaj ślinicie a może nawet majstrujecie .
@Pasierbiewicz Tym razem pudlo czyli 0/100 @xena2012 Pani wpis to strzal w 10-tke czyli 200/100 !!!!!! Pozdrawiam serdecznie.....
@Pasierbiewicz 100/100 Tym razem strzal w 10-tke !!! Choc nie moge patrzec na tego ulizanego na Adolfcia "zarozumialka" i bufona na zdjeciu! A tym bardziej NIE MOGE sluchac ..................gosciu za "caloksztal" swojej dzialalnosci juz dawno powinien znalezc sie na "dolku". To przyklad czlowieka ktory nie ma szacunku ani dla Polski ani dla nikogo. Niech uwaza, bo jego "ego" jak sprezyna ktoregos dnia go BARDZO skrzywdzi!