Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wszyscy jesteśmy faszystami
Data Autor
jak rotmistrz Pilecki, gen. Fieldorf-Nil, mjr Łupaszko i jego żołnierze, Zaporczycy majora Hieronima Dekutowskiego, Konspiracyjne Wojsko Polskie dowodzone przez mjr Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, mjr Józef Kuraś „Ogień”[..]." Często zdarzało się, że Akowcy siedzieli w tej samej celi razem z gestapowcami. Oto fragm. z wywiadu z Panem Jerzym Sienkiewiczem, Powstańcem Warszawskim: "J.S.: Było to w 1951 roku. Siedziałem na Mokotowie, dostałem wrzodów i zostałem skierowany do więziennego szpitala. Okazało się, że moim sąsiadem na łóżku obok był pewien Niemiec z którym mogłem rozmawiać, gdyż znałem dobrze niemiecki.. Był to Jacob Sporenberg, SS Obergruppenführer, który był po wojnie sądzony i skazany na śmierć za rozstrzelanie na Majdanku 18 tysięcy Żydów, w listopadzie 1943 roku." sppw1944.org
Dlatego też w opcji patriotycznej główną potrzebą jest jedność z PIS i eliminacja esbeckich wtyk. Pozdrawiam.
Do wpisu: „A jego kolor jest czerwony…”, czyli Michnik po stronie ZOMO
Data Autor
Jaruzel ma tyle wspólnego z PPS, co... a Żeromski z moskalikami... koszmar.
NASZ_HENRY
tylko "maskirowkę" mieli z imPOrtu ;-)
Do wpisu: „Warszawska Gazeta” przypomina
Data Autor
To co "oni" wyprawiali z Naszym Prezydentem nie da się zapomnieć. Do dziś mam przed oczami parkę wygłupiaczy Wojewódzkiego i Majewskiego jak rechotali z karykaturalnie wyretuszowanego zdjęcia Braci Kaczyńskich. W tym dniu wyszarpałam antenę telewizyjną z odbiornika i do dziś jej nie podłączyłam. Ci którzy tak łatwo, za pieniądze wygłaszają dobrze płatne posłuszne reżimowi opinie, udowodnili że dla nich awans na kapo obozowego to bułka z masłem. Wiemy, że takim łajdakiem jest Olbrychski, Wajda, Kutz, Hołdys i wielu wielu innych. Może to był właśnie dowód, że nie wystarczy być sławnym, trzeba być człowiekiem. Panu bardzo serdecznie dziękuję za mądrość i wytrwałość. Wierzę, że i my znajdziemy tutaj naprawdę NASZ kawałek kraju.Serdecznie Pana pozdrawiam!
Dziekuję za konkretne cytaty i przypomnienie. Tak trzeba działać i pisać częściej. Ma Pan świetne archiwum, jak przypuszczam, niech Pan przypomni jeszcze troche takich cytatów, m.in. chamskie wypowiedzi Arabskiego. Ale Komorowski i Tusk - ich trzeba kompromitować prawdziwymi cytatami z ich wypowiedzi. dziś wielu tzw. komentatorów uważa Komorowskiego i Tuska za ostoje umiarkowanej frakcji PO, teraz i kiedyś. Tymczasem obaj maja na koncie tyle wypowiedzi aroganckich, bezczelnych i pogardliwych wobec śp. L. kaczynskiego i PIS-u, że własne ich słowa wystarczaja, aby ich pogrążyć politycznie. Pamiętam przykładowo, jak Tusk nawoływał do nieposłyszeństwa wobec władzy. Warto byłoby sporządzić wykaz najbardziej kompromitujacych wypowidzi owych polityczków i umieścic to na wielu portalach ku pamięci pod hasłem - Wielka MySl Polityczna DT i BK. A zatem - tak trzymać! Rowienski
Do wpisu: Naród, czyli między Baumanami, a bałwanami
Data Autor
Piekny tekst - pozdrawiam serdecznie BHK
komuszym zbrodniarzom i mordercom...pies go tracal; POlszewicki kundel najlepiej.
NASZ_HENRY
nawóz historii będzie przedni ;-)
Do wpisu: „Nasza kanalia” Bauman
Data Autor
Rodak z Kanady
Przynależność do mafii oraz wszelkiej przestępczej organizacji ma to do siebie ,ze trzeba być posłusznym,gotowym do poświeceń zawsze i wszędzie. Dodatkowo gdy chodzi o tzw  resorty specjalne czy siłowe jak mawiali starożytni czerwonoskórzy, czekistą  jest się do samej śmierci,ba, nawet rodzina powinna przejąć również  zobowiązania bo żyła i egzystuje z tego.Na zew służby trzeba zrobić wszystko ,by właśnie nie przestać być czekistą /zob.powyżej/. Tak wiec wezwanie służby jest tym najświętszym aktem  poświecenia  na ołtarzu systemu i wszelkich profitów.Takie widać zaistniały potrzeby i nawet "naukowy socjolog", choć leciwy niczym sam TW Wolski, staje gotowy służyć socjalistycznej ojczyźnie.Swoją drogą to ciekawe jak  się rozwijała linia jego potomków i sukcesorów.Dziadek czy ojciec który kładł podwaliny pod system ,nie będzie wszak zatapiał fundamentów kariery swojej rodzinie. Pamiętajmy ,ze służba bywa bezwzględna,przede wszystkim dla odstraszenia naiwnych naśladowników typu np. gen.Petelickiego, który nagle zapomniał skąd jego rod i skąd rosną nogi.System zaś/którego dawno już ponoć nie ma/ wykorzystuje ich niczym diabeł ,bo jest i był diabelski.Udziałowcy tego biznesu zawsze jednak przegrają, i to jest dla Nas pocieszeniem... lecz bardziej nadzieją.
przeciwnikow nie jest niczym innym niz rasistowskim, nazistowskim atakiem. Nazisci robili wszyskto, zeby Polska zniknela, zeby Polakow exterminowac. Obecnie nazisci jak widac maja dokladnie te same cele polityczne tylko antysemityzmem sie posluguja. PS. "Komunisci to na czerowona poalkierowani nacjonalsocjalisci (nazisci)" stwiedzil niemiecki socjaldemokrate Schumacher. Ataki z czerskiej prowadzone przez baumana potwierdzaja jeszcze raz trafnosc tej wypowiedzi.
NASZ_HENRY
Hajdarowicz tylko za POsłańca robi, Michnik by tego przecież nie wydrukował ;-)
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Myślę, że nie ja jeden, dlatego podaję link do kontrowersyjnego dla GW artykułu, w którym prosi o "przebaczenie w imieniu Żydów, którzy wraz z innymi Polakami przyczynili się do umocnienia okupacji sowieckiej w Polsce" rp.pl, zgrzytając zębami, że Hajdarowicza niechcący promuję. Po lekturze mam wrażenie, że wyraża opinię znacznej części Żydów żyjących w Polsce, być może nawet większości, że wreszcie zostało przełamane tabu i przyznany sobie patent na rację post-stalinowskich kanalii z GW i Polityki.
NASZ_HENRY
więc nie wypada mi zaprzeczać. Banan w klatce miał być jeszcze POkazany w grodzkiej bramie w Lublinie ;-)
Do wpisu: „Poprawka Michnika”
Data Autor
Barszcz
Znaczy, mamy podobne skojarzenia... Pozdrawiam.
Jest tu pewien szczegół. Nie ujmując skali cierpień, jakie ponieśli Polacy ze zbrodniczych łap Niemców, to nikt nie cierpiał tak samo, jak ci, co ponosili śmierć ze strony UKRAIŃSKICH REZUNÓW. Oni w tamtych chwilach potrafili nawet marzyć... O śmierci od karabinowej kuli.
Cytat: „Na Wołyniu doszło do czystki etnicznej, nie do ludobójstwa” stwierdziła arbitralnie na łamach Gazety Wyborczej Katarzyna Wiśniewska." 50-60 tys. Polaków okrutnie zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów OUN-UPA na Wołyniu w latach 1939-1945 CIERPIAŁO TAK SAMO jak 6 mln Polaków zamordowanych przez hitlerowskich Niemców. Różni zbrodniarze ale cel był ten sam - eksterminacja narodu polskiego. W 1945-1946 r. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze nazwał zbrodnie hitlerowców LUDOBÓJSTWEM. Wyrok za zbrodnie na Wołyniu nie powinien być inny!
że punkty b, c, d, e, można śmiało odnieść do współczesnej Polski, pod światłymi rządami tusko-niemieckimi. Oczywiście, środki stosowane przez ten konglomerat mafijno-państwowy jest bardziej cywilizowany niż w XX wieku.
Do wpisu: Polacy – podludzie i ofiary drugiej kategorii?
Data Autor
Od dawna czytam Pańskie teksty i kupiłam książki. Dziękuję za niezłomność. Przyrzekam rozpowszechniać gdzie będzie tylko możliwe, dokonania "rycerskiego wermahtu". Pozdrawiam serdecznie!
"Jest nadal wiele miejsc zagłady Polaków, o których nic lub prawie nic nie wiemy. Okupanci - zarówno niemieccy jak i sowieccy - dokładnie zacierali ślady swych okrutnych zbrodni.[..] Obóz jeńców wojennych w Macikai (Matziken), Stalag Luft VI na Litwie, założyli w 1939 r. Niemcy na obszarze 2,9 ha. W początkowym okresie kierowano tu głównie lotników z państw antyhitlerowskiej koalicji: Polaków, Belgów, Francuzów, Rosjan, Anglików, a nawet Amerykanów. Pierwszymi jeńcami już we wrześniu 1939 r. byli Polacy, których natychmiast zatrudniono do rozbudowy obozu. Według niepotwierdzonych dotychczas danych, trzymano w nim ok. 3 tys. jeńców. Warunki obozowego życia były różne, w zależności od narodowości jeńców. Jeńcy państw zachodnich, których było stosunkowo niewielu, nadto otoczeni opieką Czerwonego Krzyża, mieli znacznie lepsze warunki niż Polacy czy Rosjanie.[..] Od 1946 r. nowa władza „wyzwolicieli narodów” - NKWD i pochodne kierowała do Macikai tzw. wrogów władzy ludowej, skazanych przez kapturowe sądy sowieckie na długie lata łagrów, czyli na wykończenie." [..] O wszystkich, którzy ginęli za naszą wolność, za naszą Ojczyznę -pamiętajmy! Napisał Zbigniew Sulatycki w tygodniku "Niedziela" nr 31/2008
Brawo brawo i jeszcze raz brawo.Serdecznie Panu dziekuje. Boguslaw Henryk Kaczorowski.
Do wpisu: Przyszedł człowiek i odstawił końskie zaloty
Data Autor
Panie Mirku Kokos, dla mnie był pan zawsze najlepszym z najlepszych. I drobne potknięcie tego nie zmieni. To jednak panu powiem: nie warto tracić czasu na godzenie ognia z wodą. Z ludźmi, którzy budują suwerenność Polski na bazie przyjaźni rosyjsko-polskiej wcześniej sowieckiej... Z ludźmi, którym nie przeszkadzają rozbiory, carska ochrona, NKWD-KGB... Z ludźmi, którzy nigdy tej orientacji nie odrzucili aż w końcu stała się ich grzechem pierworodnym – inteligentym Polakom jest nie po drodze! To byłaby zdrada polskiej racji stanu. Sam antysemityzm narodowów to stanowczo za mało, żeby się wkupić w łaski przytomnych Polaków. Na zakończenie pozwolę sobie zacytować słynne powiedzenie polskiego bohatera wszechczasów – marszałka Piłsudskiego! „Kury wam szczać prowadzać panowie narodowcy, a nie politykę robić” Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Gwoli ścisłości dodam jeszcze, że bracia Kaczyńscy nigdy nie byli politykami z mojej bajki; ale na obecnym etapie nie ma dla Jarosława alternatywy. Obawiam się czego innego. Jestem pewien, że najbliższe wybory zostaną sfałszowane tak jak poprzednie tylko na dużo większą skalę. A może pełniący obowiązki prezydenta wprowadzi pod byle pretekstem stan wyjątkowy i dojdzie do konfrontacji. Będziemy do niej przygotowani pod każdym względem. Mogą zapewnić żydo-bolszewicki układ, że wojna, którą sprowokują, wykroczy daleko poza Polskę. Z poważaniem Korniszon25 (Legion Wolności) P.S. Korzystając z okazji pragnę zaawizowac kolejny wpis na blogu dowodzący, że marszałek Piłsudski został otruty. Przez kogo, na czyje zlecenie, a zwłaszcza dlaczego – dowiecie się, jeśli Bóg pozwoli... i administrator. Mój adres e-mailowy: [email protected]
Zabieram głos w dyskusji, sprowokowany wpisem red. Kokoszkiewicza na jego blogu. Wpis nosi tytuł „przyszedł człowiek i odstawił końskie zaloty” i jest odpowiedzią na zarzuty red. Osiejuka dotyczące – z grubsza biorąc – roli narodowców w historii Polski. Osobiście bardziej cenię publicystykę pana Kokosa aniżeli pana Osiejuka – jednak w tym akurat przypadku muszę przyznać rację red. Osiejukowi. Pomijam tu ledwo skrywaną niechęć narodowców do piłsudczyków, na co jak uczy historia nigdy sobie nia zasłużyli... Wręcz odwrotnie: to oni wywalczyli dla Polski niepodległość (kłania się tutaj pierwsza kompania kadrowa – zalążek polskiej armii). Gdzie był i co robił w tym czasie Roman Dmowski – przywódca narodowców? To wojsko polskie złożone w głównej mierze z piłsudczyków i przez nich dowodzone obroniło Polskę przed żydo-bolszewicką nawałą! Gdzie był wówczas R. Dmowski i co robił kiedy marszałek Piłsudski i jego żołnierze gromili – zdawałoby się w beznadziejnej sytuacji – watahy Tuchaczewskiego i Budionnego? Albo, czy R. Dmowski polityk gabinetowy odważyłby się jak komendant Piłsudski „zamachnąć” na „demokrację” widząc jak syjoniści z prezydentem Wojciechowskim na czele przechwytują władzę w Polsce? Której, jak to w ich zwyczaju, pewnie nigdy by nie oddali. Wreszcie to panslawistyczne, a konkretnie prorosyjskie skrzywienie narodowców czyni z nich potencjalnych agentów, a w najlepszym wypadku pożytecznych idiotów. Przy okazji, warto zapytać, co robi red. Rafał Ziemkiewicz – Polak z żydowskim rodowodem w ruchu o zabarwieniu antysemickim? Czyżby był koniem trojańskim Sanhedrynu? Znając ekwilibrystykę pisarską od lewa do prawa (sięgnij do zszywek „Nowego świata” lub początków „Gazety Polskiej”) a takie pytanie staje się uzasadnione. Dla mnie osobiście kojarzy się on z piskorzem i dużą ilością śluzu. CDN
Do wpisu: W hołdzie „ojcom założycielom”
Data Autor
Pisał też o tym Grzegorz Wszołek w artykule "Luki w polskiej historiografii". (niezalezna.pl) Najlepiej byłoby, gdyby tego zadania / wyzwania podjęli się tacy historycy jak: prof. Marek Chodakiewicz, prof. Jerzy Robert Nowak, dr Sławomir Cenckiewicz, dr Piotr Gontarczyk, prof. Andrzej Nowak, prof. Jan Żaryn,
Kiedy w zaciszu peerelowskiego pierdla można było radośnie płodzić kolejne rozdziały wybitnych dzieł, to trudno dzisiaj przedstawiać siebie jako ofiarę obecnych "ludzi honoru". Wszak się pisało, się czytało, się wewnętrznie doskonaliło. Czy ktoś słyszał o tym, by klawisze w wyjątkowo bestialski sposób pastwili się nad Nadredaktorem i nie dawali mu do celi do czytania dzieł Lenina?