Otrzymane komantarze

Do wpisu: Jestem antysemitą!
Data Autor
Alina@Warszawa
Drugi materialny dowód boskości Chrystusa to Chusta z Manopello.Wystarczy trochę poczytać, żeby jeśli ktoś nie wierzy, nabrać wątpliwości co do swojej "NIEWIARY": Chusta z Manopello. „Obraz nie ręką ludzką uczyniony” Chusta z Manopello to obok Całunu Turyńskiego – najcenniejsza relikwia chrześcijaństwa. Legenda głosi, że Chusta z Obliczem Chrystusa znalazła się w Manopello w XVI w. (...)  Albo ten artykuł:Nowa interpretacja „jaśniejącego Oblicza Chrystusa” na Chuście z Manoppello Przeprowadzone ostatnio przez niemieckiego lekarza-chemika Gosberta Wetha badania Chusty (Sudarionu) z Manoppello rzuciły nowe światło na widoczne na niej „jaśniejące Oblicze Chrystusa”. 26 września 2024 naukowiec wypowiedział się jako lekarz, że „ta osoba musiała być ciężko torturowana”. Wyjaśnił on, iż „krwiaki są wyraźnie widoczne zarówno na nosie, jak i w okolicy prawego policzka. Na obrazie nie można wykryć śladów ani farby, ani krwi”. Zaznaczył, iż „inne płyny ustrojowe, takie jak krew czy pot, nie są rozpoznawalne. Tkaninę tę można było zatem nałożyć tylko na osobę, która już umarła”. Podsumowując swe prywatne „śledztwo” Weth stwierdził, że „w sumie istnieje tylko jedno wyjaśnienie powstania obrazu świętej twarzy. Przemiana azotu (N14) w węgiel (C14) musiała nastąpić pod wpływem ogromnego promieniowania neutronowego (energii świetlnej).  "«Obraz» nie powstał zatem przez nałożenie farby na tkaninę, ale w wyniku spowodowanej przez silne promieniowanie zmiany włókien materiału nośnego”.Chusta z Manoppello  (wł. Volto Santo di Manoppello – Święte Oblicze z M.), zwana też „Zasłoną Weroniki”, to relikwia chrześcijańska, znajdująca się w sanktuarium w miasteczku Manoppello w środkowych Włoszech. Uwieczniony jest na niej wizerunek, uważany za twarz Jezusa Chrystusa. Na Półwysep Apeniński dotarła ona przez Kapadocję i Konstantynopol. Jej historia i tajemnicze pochodzenie zaintrygowały m.in. innego niemieckiego badacza i dziennikarza Paula Baddego, który poświęcił temu tematowi książkę „Boskie Oblicze. Całun z Manoppello” (wyd. polskie w 2006). (...)
spike
@papa, problem z całunem jest taki, że mimo wszelkich sztuczek dowodzących fałsz całunu, skrzętnie pomija się istotny szczegół, powstały obraz Jezusa, nie da się zidentyfikować, fizycznie i chemicznie on nie istnieje, nie da się pobrać próbki, by stwierdzić co tworzy obraz.Dowodem na jego prawdziwość, jest wiele cudów ozdrowień,  jeden chyba najgłośniejszy, gdy pewna sparaliżowana od urodzenia dziewczynka, dotknęła Całun, po krótkim czasie ozdrowiała, nauka i medycyna nie potrafi tego wyjaśnić.
Tezeusz
@ mrówa, vel Pers, vel viva Izrael vel Ruszkiewicz twoi w Izraelu już sie do świąt przygotowują. Ty nie jesteś antysemitą ty jesteś rusofilem.....
Mrówka
Również Asyryjczycy, Aramejczycy, Fenicjanie i inni. 
Mrówka
@jazgdyni - Obiecałeś, a ja czekam.Dwóch żandarmów, zgodnie z ich obowiązkiem, wysiliło się na "intelektualny" komentarz. Ty zaś obiecałeś cyt: "właśnie jeszce dzisiaj opublikuję". Ciekaw jestem, dlaczego, jeśli dobrze odebrałem Twój komentarz, czemu nie lubisz antysemitów (czyt: nie-żydów). Zapewniam, że przeczytam w całości, jeśli Twój komentarz się pojawi.
Mrówka
Czego to się nie robi, jakich sposobów i interpretacji się używa, by wiarę chrześcijańską zdeprecjonować!
Marek Michalski
Relatywiści są wszędzie, chodzi o to, by nie robić z relatywizmu doktryny państwowej, a zrobiono.Na 1968r. uprawia się dzisiaj tzw.politykę historyczną jakby nie żył już nikt, kto cokolwiek pamięta. Pobiły się "chamy i żydy", czyli dwie bandy okupantów Polski i robienie z tego martyrologii powinno skutkować konsekwencjami. Wcześniej cierpiał Gomułka, gdy w tak samo w cieplarnianych warunkach siedział w więzieniu. Poza tym okoliczności było wiele: towarzysze radzieccy stracili sympatię do Izraela w zw. z wojną sześciodniową, ale wyjazdy do Izraela i na Zachód były i wcześniej i później.
jazgdyni
Część Mrówko! Jeżeli ktoś nie wierzy w łączność międzyludzką bez słów i z dala, to niestety jest ułomny. Własnie napisałaś =Jestem antysemitom= , a ja właśnie jeszce dzisiaj opublikuję dlaczego antysemitą nie jestem, a dlaczego ich nie lubię.Nie wiem, czy to w całości przeczytasz, bo to mój długaśny wywiad z tym nowym mędrcem.Pozdrawiam
paparazzi
 Analiza przy użyciu 3D pokazała że  Całun Turyński mógł powstać w wyniku kontaktu z rzeźbą. Ale każdy może wierzyć w swoje bo i tak część naukowców tego nie potwierdza.
spike
Jak to w życiu bywa, antysemita najgłośniej wrzeszczy kto jest antysemitą, a paradoksem jest, że ci co tak wrzeszczą, to samozwańczy Semici, czyli Chazarowie którzy przed wiekami, przyjęli wiarę Mojżesza, stając się z wyznania żydami, bo nie narodem, którego nigdy nie było, nie ma i nie będzie, podobnie jak nie ma narodu katolickiego, prawosławnego, czy innego.Piszę o tym dość dokładnie nie kto inny a żydowski profesor historii z Izraela:zydowski prof. historii z Izraela Szlomo-Sand-kiedy-i-jak-wynaleziono-narod-zydowski.klubinteligencjipolskiej.pl Kolejna sprawa to fakt, że biblijni żydzi mieli ciemną karnację skóry, podobnie jak Palestyńczycy, nawet GW to wam potwierdzi, opublikowali domniemany wizerunek Jezusa, poszukajcie, to zobaczycie, mają on jedną wadę, że nie pokrywa się z wizerunkiem z Całunu, który uznawany jest za autentyczny.
Hornblower
Tak nieśmiało chcę przypomnieć, że Semitami są też Arabowie, część Etiopczyków...
Dark Regis
Ojciec mi opowiadał, że na Uniwersytecie Warszawskim na wydziale matematyki w tym czasie wprowadzono przyspieszone kursy dla studentów .... nie będących zadowolonymi z kojarzenia ich z Polakami ... najkrócej opisowo i politbezpiecznie mówiąc. Wyglądało to w ten sposób, że studenci nawet drugiego roku mogli zrobić magisterkę, albo studenci ostatniego? roku mogli zrobić doktorat i następnie wyjechać z Polski. Ciekawe czy ten ich mityczny wybitnie wysoki poziom kształcenia i nauczania matematyki z tego powodu nie był zanadto ucierpiał? Jak widać wszystko bywa względne, kiedy spotyka się nos w nos z tą nacją ;)
Marek Michalski
W 1968r. twierdzono, że "nie ten Żyd, co Żyd, tylko ten, kogo partia wskaże". (Antoni Zambrowski cytuje swojego towarzysza z więziennej celi) dziennikpolski24.plOd czasów Gazety Wyborczej mamy sytuację, gdy nie ten jest antysemitą, kto jest, tylko ten kogo Gazeta Wyborcza wskaże.Oczywiście antysemityzm realnie istnieje, ale głównie mamy do czynienie z podżeganiem do antysemityzmu przez piętnujących antysemityzm w sposób irracjonalny, za to zorganizowany.W definicji „Antysemityzm to określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać jako nienawiść do nich. Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami, oraz ich własności, a także przeciw instytucjom i obiektom religijnym społeczności żydowskiej.” zwraca uwagę "określone postrzeganie" używane do nadinterpretacji i manipulacji.wiadomosci.onet.plJak zresztą widać z linku rząd Tuska jest kolejnym, który działa na szkodę Żydów i Polaków, podżegając do czynów opisanych w art. 256 KK (nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym, wyznaniowym lub z powodu bezwyznaniowości).
Tezeusz
Ruszkiewicz co ty pierd...jesteś rusofil z korzeniami w Izraelu. To wiedzą wszyscy. Wytrzeźwiej. 
Izabela Szymura
To jest naprawdę kontrowersyjny temat. Ważne, aby podchodzić do krytyki w sposób rzeczowy, a nie przypisywać negatywnych cech całej grupie ludzi.
Do wpisu: Kto jest kim
Data Autor
Mrówka
Znani, nie znani szerszemu ogółowi.Taką elitę społeczeństwo wybierało i wybiera.
Do wpisu: S.....ny, nie! To ŻYmianie!
Data Autor
Ijontichy
NAJWAŻNIEJSZE TO NIE MYŚLEĆ,A JAKOŚ TO BĘDZIE"---S.LEMZ rozważań o Polakach...
Do wpisu: Zagrożenie z zachodu cz.2
Data Autor
Mrówka
W uzupełnieniu dorzucam artykuł z WP o tym Gero. 
Do wpisu: Smyczkowe wariacje
Data Autor
Admin Naszeblogi.pl
@Mrówka. Spoko. To się nazywa netykieta. Choć NB są oczywiście specyficzne, jak na dzisiejsze czasy, to stare jak Internet zasady mają zastsowanie. Dla dobra ogółu rzecz jasna, nie widzimisię administracji.
Mrówka
@Es - Cyt: "I tu mnie masz. Przyznaję- zabiłeś mi ćwieka. "W rzecz samej, każdy się na tym wykłada. I choć to mój, niekoniecznie słuszny wybór, najwspanialszym instrumentem muzycznym jest ludzki głos. Odnośnie organów, nie upieram się nad ich wyjątkowością. Podkreśliłem tylko ich przewagę nad fortepianem z powodów wymienionych wcześniej.Odbieram Twoją muzyczną domenę z wysoką oceną, miej jednak na względzie, że kontemplacja muzyki to indywidualna sprawa. Wspomniałem wcześniej o szpinaku, nie wszyscy za nim przepadają.
Es
@mrówkaktóry z instrumentów muzycznych uważasz, oględnie mówiąc na najdoskonalszy". I tu mnie masz. Przyznaję- zabiłeś mi ćwieka. Bo ciężko niezmiernie wskazać ,czy to mają być wspaniałe organy: te przytoczone przez Ciebie , czy też te w Oliwie chociażby jako przykładami tych monumentalnych konstrukcji, lub nowoczesnmi ich odmianami począwszy od organów Hammonda,oraz pochodnymi syntezatorami i całą elektroniką którymi niezmiennie od lat jestem zachwycony. Czy może "drewniane pudełko z końskim włosiem"- dzieło Stradivariusa, a może powyginany przez Adolphea Saxa "łatwy " w obsłudze(ponoć),ale efektowny w brzmieniu kawałek mosiężnej rury z dziurami. Chyba jednak pierwszeństwo- jeśli w ogóle o czymś takim można mówić- przyznał bym skrzypcom i ich pochodnym. Ze względu na niezwykłe bogactwo możliwego do wydobycia dźwięku przy bardzo ograniczonej, można powiedzieć prostej budowie. Oczywiście , że osiągnietych kosztem lat doświadczeń, znajomości struktury i właściwości akustycznych drewna,oraz wrażliwości uszu twórców. No ale Buddy Rich powiedział by pewnie, że wyłącznie porządny zestaw bębnów i talerzy zasługuje na to miano.
Mrówka
"zawartość w nim słyszalnych dla ludzkiego ucha składowych harmonicznych" - zgadzam się całkowicie. Nigdy nie analizowałem harmonicznych dźwięków w muzyce, to moje subiektywne odczucie jej odbioru wybiera muzyczne "rodzynki" do delektowania się dźwiękami. Jeśli, mając niegdysiejsze doświadczenie z elektroakustyką stwierdzisz, że klasyczne organy (nie elektryczne) mają uboższe spektrum od fortepianu, to zaskoczysz mnie i to ogromnie. Na moje odczucia i ucho fortepian ma ubogie spektrum, takie niezasobne."nie szybkość narastania dźwięku decyduje o jego"wadze" " - tu się nie zgodzę, To właśnie specyfika szybkiego narastania, gwałtowność, swoistego ataku, powoduje że długie słuchanie muzyki fortepianowej męczy.Jeśli jest w nas rozbieżność w ocenie powyższego, to pozostaje kwestia indywidualnych preferencji.Mam do Ciebie pytanie, jak do kogoś, kto muzykę traktuje z dużym zainteresowaniem - który z instrumentów muzycznych uważasz, oględnie mówiąc na najdoskonalszy.
Es
Tak jak to zapamiętałem z czasów zainteresowania elektroakustyką ,opisujesz tzw obwiednię dźwięku. Ale to nie szybkość narastania dźwięku decyduje o jego"wadze", czyli wrażeniu jakie on powoduje na słuchaczu, a zawartość w nim słyszalnych dla ludzkiego ucha składowych harmonicznych. Inaczeej można by uznać,że dźwięk skrzypiec jest cięższy niż dźwięk kontrabasu czy bębnów.
Mrówka
Dla mnie spektrum dźwięków organowych jest lżejsze, szczególnie w połączeniu z akustyką przybytków sakralnych. Być może jest to również kwestia dominujących swoistych stuków, uderzeń w fortepianowe klawisze. Organy "wchodzą" raczej miękko. To również indywidualna kwestia preferencji, odmienna u każdego z nas. Wiesz, że kiedyś nie lubiłem szpinaku? Dziś schabowy ze szpinakiem to jest to.
Do wpisu: Whiskey w i przy muzyce
Data Autor
Mrówka
Czy ktoś wie, w jakim filmie Alan Price wypełnił swymi utworami fabułę? Podpowiem tylko, że Malcolm McDowell zagrał według mnie swą życiową rolę.