|
|
Dark Regis Dlaczego ruskiego trolla od razu? ;)
To jakby ktoś kupował książki po niemiecku, to by był hitlerowskim trollem? A jak po francusku, to pewnie vichistą. Po prostu u nas przyjęło się, że jak ktoś się czymś więcej interesuje niż szkoła karmi, to chyba ma jakiegoś świra. Ja dostrzegam w tym celową manipulację, a ludzie dopuszczający się tego - nie bójmy się użyć formalnej definicji - ludobójstwa na polskim narodzie (blokowania edukacji dla grupy etnicznej) nadal żyją i są nobilitowani oraz odznaczani przez władze.
PS: Te twarde skóro podobne okładki z tłoczonymi literami. Aż przyjemnie pogładzić mimo kilkudziesięciu lat używania. A tomy Biblioteki matematycznej wydane w miękkich okładkach z papierowymi obwolutami już się powydzierały i pożółkły jak kły. Typowe uczelniane zbiory zadań połamały się na grzbietach, pogubiły kartki i tyle ich było. |
|
|
Pani Anna @Imć
Nie prosze Pana. Wystarczy czasem opowiedzieć taką historię, żeby dać przykład do czego jest zdolny sam tylko umysł ludzki bez pomocy elektornicznych urządzeń do liczenia.To nie stoi w kolizji z interesem narodowym... Nic Panu nie poradzę, że Antyk i jego dorobek w dziejach ludzkości był pierwszy, przed Polakami i nigdy nie sadziłam, że z tego można wyprowadzić takie wnioski ja Pan, że nas to może ośmieszać. Rachunku różniczkowego Pan do tego użył? Problem z poczuciem chumoru i dystansem do siebie macie wy Panowie matematyczno-techniczni niemal wszyscy tutaj, niestety. To wiele tłumaczy. |
|
|
Dark Regis Tak, odkryłem metodę jak naprawić system edukacji i metody nauczania ;)
A co do notki, to nie bagatelizowałbym tego rodzaju wypowiedzi w przestrzeni publicznej, ponieważ nasz interes narodowy polega na tym, że to młodzi Polacy muszą mieć wrażenie, że ucząc się dokonują rzeczy wielkich i pięknych, odkryć, postępów, choć nie pierworodnych, ale subiektywnie ważnych. A nie że jak ktoś umie coś więcej od innych, to trzeba go gnoić choćby przykładami greckich filozofów, żeby mu się uczyć na wyprzody odechciało, a i nos zadzierać bez obcych nagród i ciepło poklepujących plecy obcych tytułów. Na przykład "on skończył wyższą szkołę Indian w rezerwacie Kaoma i doktoryzował się w obdzieraniu bobrów ze skóry, znany w całych USA, a ty tylko miałeś jakąś matematykę na UW w Warszawie! Wstyd. Szkoła Lwowsko-Warszawska? To byli Żydzi!":). Nasz punkt widzenia musi więc być taki (przypomnę "wzorujmy się na 'mądrzejszych'", tych, których mądrzejszymi każą nam uważać), że wszystko może albo mógł odkryć Polak, a jak odkrył to ktoś inny, to miał farta, pomogli mu, zakosił, ostatecznie wypracował w znoju ale nas to wcale nie ośmiesza i nie może rozleniwiać. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ Imć
dokladne doświadczenie mam z księgarni w Gdańsku. Nawet pamietam zapach tych książek. Tez kupowalem zbiory zadań z rachunku rozniczkowego. No i z zeglarstwa katiera i jachty. To byly pozycje na wysokim poziomie. No jak ruskiego trolla przystalo. Pzdr |
|
|
Pani Anna @Imć
Nie koniecznie to miałam na myśli. Eratostenes z Cyreny był Grekiem, matematykiem ale także poeta i filozofem, bibliotekarzem biblioteki Aleksandryjskiej nie żydem i nie ma nic wspólnego z pedagogiką wstydu, tylko z ogromnym dorobkiem naukowym antyku. A facet nie miał nawet matury... To tak a propos tematu notki i poziomu nauczania. Może Pan też coś wynalazł, coś odkrył, bo takie samo liczenie tylko dla liczenia...A może Pan tylko przez skromnośc o tym nie mówi ? Mam nadzieję, że te ciągłe obliczenia nie stępiły w Panu całkiem poczucia chumoru, bo w końcu właśnie on jest prawdziwym wyznacznikiem ludzkiej inteligencji, ktora odróżnia nas od takich trochę sprytniejszych małp. |
|
|
Dark Regis Szkoda, że to nie był Polak i to nawet na początku XXI wieku. Tak... To jest właśnie przykład pedagogiki wstydu. Nie mamy czym się pochwalić, bo nam nie wolno i zaraz jakiś usłużny miejscowy kapo wyciągnie z kapelusza jakiegoś żyda, który zrobił to wcześniej albo lepiej ;) ... droga pani. |
|
|
Dark Regis @tricolour
W końcówce lat 80-tych byłem stałym klientem księgarni, która mieściła się na parterze Pałacu Kultury. Była to księgarnia naukowa. Moją uwagę przykuły książki matematyczne, które wtedy kosztowały kilkanaście lub kilkadziesiąt starych złotych (rzadko setkę), a które były po prostu tłumaczeniami na język rosyjski kluczowych pozycji z różnych dziedzin i teorii. Dlatego mam dziś w księgozbiorze dzieła Hilberta, Szafarewicza, Switzera, Olvera, Langa, Ito, Kobayashiego itd. Był oczywiście w tym pewien szkopuł. Musiałem nauczyć się czytać matmę po rosyjsku. Ale to nie przeszkadzało mi wcale, bo rosyjski był i tak w szkołach obowiązkowy. Za to per analogiam zacząłem czytać w pakiecie jeszcze po angielsku i po francusku (Bourbaki). Obecnie dla sportu spróbowałem wczytywać się w matmę po japońsku i też nie jest to aż tak trudne, jak wygląda ;))) W przyszłym roku spróbuję chińskiego lub koreańskiego. Albo obu naraz :]
Przykładowo tak wygląda teoria Galois po japońsku: ritsumei.ac.jp
Tak po chińsku (Tajwan): web.math.sinica.edu.tw |
|
|
Pani Anna @Imć
panie, to jeszcze nic, jeden gość, żyjący w III w. przed Chr. Eratostenes z Cyreny dokonał pierwszego pomiaru wielkości kuli ziemskiej i długości południka, biorąc za podstawę kąt padania promieni słonecznych w Asuanie i Aleksandrii, oraz odległość między obydwoma miastami. Doszedł do wniosku, że obwód kuli ziemskiej wynosi 252 000 stadionów (40074 km). Czyli z dokładnością niemal równą wspólczesnym obliczeniom ze zdjęć satelitarnych. |
|
|
Dark Regis @Pani Anna
Ogólniak w pewnej Pipidówie. Lekcja wzorów skróconego mnożenia i tematy pokrewne. Nauczyciel chodzi z założonymi rękami po klasie i zadaje losowym uczniom pytania w formie: "Ile wynosi 17^2?", "A ile jest 52^2?" albo "Ile jest 27*23?" czy "Kto policzy 42*58?". Należało policzyć to bez kartki, wyobrazić sobie obliczenia i odpowiedź podać z pamięci. Większość uczniów kompletnie nie rozumiało o co chodziło i po co to coś liczyć. Burzyli się i wieszali psy na nauczycielu na przerwach. Przenosimy się w czasie. Dziś. Niedawno rozmawialiśmy w kuluarach Naszych Blogów o rozkładach liczb żłozonych z samych jedynek ("repunits") i to w zapisie w dowolnej całkowitej bazie B=n, czyli także dla n ujemnego, a nawet dla baz z pierwiastkiem (ciała liczbowe kwadratowe, bo pierwiastki równania kwadratowego) lub baz zespolonych (też kwadratowe). Większość tego, co napisałem, wymyśliłem lub obliczyłem, policzyłem w pamięci bez udziału kartki. Działa? Działa. Czyli jest to dobra metoda nauczania. |
|
|
RinoCeronte W tym temacie doszliśmy już do absurdu. Nawet generał Gromosław stwierdził, że PO nie ma już potencjału intelektualnego do wygrania wyborów. Czyli jest nieźle... |
|
|
Pani Anna III klasa podstawówki - tabliczka mnożenia na wyrywki, każdy z nas musiał wyrecytować całość na stojąco przed całą klasą. Dopóki każdy z 34 uczniów tego nie potrafił, nie poszliśmy dalalej z materiałem. VII klasa podstawówki - recytowanie z pamięci na stojąco przed klasą słownika ortograficznego i wszystkich wyjątków ortograficznych od zasad pisowni ż/rz, h/ch, ó/u, recytowanie z pamięci jednej wybranej księgi Pana Tadeusza... Nikt nie płakał, wszyscy sobie z tym radzili. Pamięć miałam tak wyrobioną, że wystarczyło mi zadany do nauczenia wiersz 2razy przeczytać. I żadnych problemów na studiach z nauka pamięciową olbrzymiej ilości materiałów. |
|
|
tricolour @Imc
Z pewnością jest, jak piszesz. Ja do tego nie sięgam, nie potrzebuje więc nawet nie wiem... ale wtedy, przed półwiekiem, gdy dostałem kalkulator z odwrotną notacją polską, to jakbym sukni Pana dotknął. A ta książka, ta Math on Keys, to w takim stopniu rozbudziła moją wyobraźnię, jaka była różnica wydawnicza między nią, a Młodym Technikiem.
I czar prysnął jak kropla wody wrzucona do kwasu - to był podnóżek merytoryki MT. |
|
|
foros do - AŁTORYDET |
Jeszcze jedno, apropos trwałości wiedzy i umiejętności.
Aby taką trwałość osiągnąć potrzebna jest praktyka. Albo ciągłe, samodzielne praktykowanie uzyskanych wiedzy i umiejętności - przez odpowiednio długi czas
Albo powtórki w odpowiednio dobranych interwałach czasowych, stale wydłużających się, samodzielnie.
W ten sposób zdobywa się wiedzę trwale, jak jazdę na rowerze. Pierwsze powtórki muszą jednak być szybko po I opanowaniu. Inaczej trzeba się tego uczyć od nowa. |