Otrzymane komantarze

Do wpisu: Gambit Kaczyńskiego wg. Radziejewskiego
Data Autor
foros
nie wiem, wątpię jednak, by urządzał sobie tutaj safari, jak Tusk
foros
wybijanie się na niepodległość z pozycji kolonii nigdy nie było i nie będzie łatwe i bezkosztowe. Zwykle jednak się opłaca.
A nawet gdyby na miejsce Tuska został wybrany jakiś socjalista, to czy ta nasza pozycja byłaby lepsza?
Gambit – otwarcie szachowe, w którym gracz poświęca jedną lub kilka bierek, w zamian za uzyskanie lepszej pozycji. Było wiadomo, że UE nie będzie chciało teraz zmiany na tym stanowisku. Możliwe, że przeciwko Tuskowi będzie jedynie Polska. Gdzie tu lepsza nasza pozycja? J.K. mówi opozycji żeby zmądrzała. Niech J.K. zanim coś zaproponuje najpierw zrobi rozpoznanie, czy to co proponuje ma jakieś szanse. Podobnie było z pomysłem - lider opozycji - który też był bez szans, bo nie pasował do naszej sceny politycznej. Opozycja nie czekała na lidera opozycji, jej warunki były żadne - powtórka głosowania, co byłoby dla PiS-u formalnością i zostawienie dziennikarzy na starych zasadach. I jeszcze jedna uwaga - to są działania podejmowane niemal w ostatniej chwili, więc jak to się miało udać?
Do wpisu: Czy Sąd Najwyższy wstrzyma udzielanie kredytów hipotecznych?
Data Autor
Anonymous
Prawo jest niespójne i przepisy kolidują ze sobą bo jest ich za dużo, a tworzy się ciągle nowe. Sędziowie, prokuratorzy, policjanci, czują się w tym jak ryba w wodzie, bo jak im pasuje to się przepis znajdzie, a jak nie to każdą sytuację ztalmudyzują wbrew oczywistości. Tymczasem prawo nie jest po to by wyłączyć samodzielne myślenie i odpowiedzialność za decyzje, ani by było pretekstem do urągania sprawiedliwości w trosce o literę prawa. Konkretna sprawa jest rozwiązywalna. Wystarczy zlikwidować te konta i obciążyć ich prywatnych właścicieli, skoro nie są to konta państwowe, a nie są bo właściciel, czyli państwo miałoby prawo wglądu. Kto by to jednak osądził, skoro sędziowie nie mogą byś sędziami we własnej sprawie. Nie mogą? A właśnie się osądzili.
Śledztwo przeprowdzone przez Piterę było najdroższym śledztwem we współczesnej Europie,poniewż w peło obowiązują najwyższe standfardy to nawet dojśc do prawdy co sie stało z 8 zł i dotrzeć do nicponia który je sprzeniewierzył na dorsza. Pani Prezes jest niewyobrażalnie wprost głupia ale i jenocześnie musi być i sprytna aby dochrapac sie aż takiego stanowiska.
To co Pan tu obszernie opisał jest tak kuriozalne, że prowadzi do wniosku iż TO TOWARZYSTWO na prawdę uwierzyło, że jest "wyższą kastą". Ktoś musi im pokazać właściwe miejsce inaczej w Polsce będzie zawsze "tak jak było".
Czesław2
Od wielu lat w komentarzach podnoszę fakt, że w polskiej Konstytucji istnieje przepis o równości obywateli wobec prawa. Ale przecież to nie znaczy , że prawo musi być równe dla wszystkich. To nie jest implikacja w dwie strony. Z tego wynika m. in. funkcjonowanie stref ekonomicznych dla wybranych, mimo zapisu Konstytucji o wolności i równości gospodarowania. Z powodu tak sprecyzowanej "równości" Konstytucja jest dla mnie świstkiem papieru.
Do wpisu: Merkel upokarza Schetynę
Data Autor
lala
bardziej niepokojący jest fakt utajnionego spotkania Kaczyńskiego i Merkel latem ubr. Dopytywany Kaczyński, gdzie miała miejsce, stwierdził, że nie jest upoważniony do ujawnienia tej informacji. - Odbyła się we wschodniej części Niemiec, w bardzo ładnym miejscu, w bardzo ładnym pałacu - odpowiedział. Pytany o inne szczegóły spotkania, m.in. o to, z czyjej inicjatywy się odbyło, odpowiedział, że "to jest wszystko tą mgłą tajemnicy owiane".
Nie chodzi o partie lecz dwu opozycyjnych polityków, którzy z przywódcą obecnie skłóconego nieco z nami państwa spotykają się na terenie jego ambasady ! Cóż za tajemnice mają do ukrycia? Zresztą, wiedząc, że JK spotyka się w hotelu nie powinni oprawiać swojej inicjatywy w szemrany mundurek. Jako obywatel uważam, że powinni zostać przesłuchani, ostrzeżeni ( w trybie pierwsza wina - darowina) i wreszcie pouczeni o należytej postawie jaką obywatele muszą przyjmować wobec wydarzeń z krytycznego dla nas obszaru stosunków m-państwowych (z Niemcami).
paparazzi
To przynajmniej kontrwywiad.
mmisiek
Podejrzewam, że w mniemaniu takiego typa jak Schetyna spotkanie z kanclerzycą w niemieckiej ambasadzie to raczej zaszczyt, a nie upokorzenie. Z kolei dla strony polskiej to bardzo jasny sygnał - Niemcy w najmniejszym stopniu nie zamierzają rezygnować z ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy i z całą ostentacją pokazują, że mają do tego odpowiednie narzędzia.
Witam . Stan na dzień dzisiejszy - chłopaki zawołani na dywanik do pani kontra spotkanie na neutralnym gruncie dwóch poważnych osobistości pragnących ubić interes polityczny . Świadome poniżanie opozycji totalnej , ale w jakim celu ? Prawdopodobnie jest to środek dopingujący do intensywniejszego działania wszystkich jahrgeld"ników . Spowiedż na terytorium ambasady jest bezpiecznym sposobem do przekazania wytycznych oraz gwarancji , czego z taką łatwością nie można byłoby zrobić na terenie neutralnym . Stan na dzień jutrzejszy - objawi się to większym ujadaniem lub zmniejszeniem jazgotu . Jeśli ujadanie straci na sile , to będzie znaczyło jedno - kundle dostały tajne rozkazy całowania " Kaczora " w tylną część ciała . Pozdrawiam .
Pan J.K. nie musi się sprawozdawać. Przyjął niemieckich gości w hotelu dając tym samym pełną możliwość podsłuchu polskiemu wywiadowi. Jeżeli nasze spec-służby z tego nie skorzystały, to ich szefowie powinni tłumaczyć się przed p. Premier.
foros
bez przesady. ABW nie jest od tego by inwigilować legalne partie polityczne, lub nadzorować ich działalność. Po prostu PO sama daje świadectwo o sobie.
Wg mnie, sprawa ma posmak skandalu na pograniczu podejrzenia o knucie aktu zdrady stanu. Powinniśmy być wdzięczni p. Merkel, że ośmieszyła obu "polityków". Jeżeli sama nie była tego świadoma, to jej doradcy na pewno. ABW powinna zażądać szczegółowego sprawozdania, lub dokonać przesłuchania, z zakresu tematycznego rozmów oraz stanowisk stron, w wątkach, w których zachodziły okoliczności informowania o stanie lub dokonywania ocen - Państwa Polskiego.
Do wpisu: Czy Solidarność wywalczyła Polsce niepodległość?
Data Autor
"śmieciu" napisał: ... Tu działały siły i układy na takim szczeblu że myślę ludzie nie są gotowi na wiedzę o tym co w istocie się wtedy stało. I do tego są potrzebne różne Solidarności,... Sądzę, że "śmieciu" utrafił w sedno. Ze swej strony dodam jednak, że decyzja o rozwaleniu imperium sowieckiego od wewnątrz zapadła długo, długo przed Solidarnością - myślę, że z chwilą gdy okazało się, że Beria (z rozmaitymi Mołotowami w tle) nie zdołał uchwycić władzy po śmierci Stalina. Zaczęło się w związku z tym systematyczne psucie gospodarki, wpuszczanie w niepotrzebne interwencje zbrojne, wreszcie wychowanie i wypromowanie rosyjskiego Wałęsy (w osobie Gorbaczowa) i wspomożenie go(?) serią śmierci sekretarzy generalnych KPZR (Breżniew, Czernienko, Andropow). Polska scena z odgrywaną sztuką "Solidarność, okrągły stół i miękkie przejęcie władzy" (w czerwcu 1989 r.) była chyba pomyślana jako narzędzie oswojenia aparatu władzy w Związku Sowieckim z możliwością nie tylko utrzymania się we współrządzeniu ale także zdobycia wreszcie bogactw poprzez legalne uwłaszczenie się na gigantycznym majątku Rosji. My, ludzie Solidarności odegraliśmy rolę licznego tłumu statystów, którym sterował "zarząd w Polsce" poprzez KOR i Wałęsę jako kaprala w okopach (nie pamiętam, który z KOR tak go nazwał). Polityka Reagana, aktywność n. Papieża, Solidarność, wreszcie problemy z efektywnością gospodarki nie miały istotnego znaczenia dla rozpadu Związku Sowieckiego. To zrobiono od środka.
Dark Regis
Nie wiem, bo nie siedziałem nigdy w głowach sztabowców z UB/NKWD.
Witam I szansa - najwieksza - to byl 1980, gdy komuchy stracily kontrole nad sytuacja w ferworze walk wewnetrznych, gdy ZSSR obrywal stingerami od mudzachedinow jak w kaczy kuper, gdy Reagan nazwal ich imperium zla i wyzwal na pojedynek w kosmosie - wtedy zbuntowana Polska, a po niej Litwa i Wegry - to byl realny scenariusz buntu. Polska to nie malutkie Czechy czy 10mln Wegry - to byl TRZON skandynawskiego uderzenia na Zachod, poltora miliona zolnierza POD BRONIA, niekoniecznie lojalnego nawet wsrod wyzszych oficerow. Eskalacja konfliktu grozila erupcja i dokonczeniem II wojny swiatowej, z nieuchronnym starciem tytanow na horyzoncie - a na to czujac zielona wlocznie Proroka na azjatyckim podbrzuszu sowiecki miszka nie byl gotowy, Sowieci byli w strategicznej defensywie. Potrzebowali Polski zbrojnie, przemyslowo i terytorialnie - czyli absolutnie nie mogli dopuscic do dzialan wojennych na naszym terenie, tym bardzej ze zaraz za miedza stacjonowali Amerykanie [najblizej w Berlinie Zachodnim]. Wtedy mielismy pokera na reku, a zagralismy kolor. Pozdrawiam
foros
interwencja radziecka to jednak nie wojna domowa
foros
czyli przegrała, przynajmniej na polskim podwórku, ale ma wkład w zwycięstwo w zimnej wojnie
Niepodległość ?!!! To absurd ! Solidarność walczyła najpierw o wolne związki zawodowe i prawa pracownicze, a następnie o wyzwolenie kraju spod ruskiego jarzma, a skończyło się to, między innymi przez Bolka, grubą kreską.
Dark Regis
Może im chodzi o wojnę domową Polski z ZSRR? To by tłumaczyło wiele późniejszych decyzji i wolt politycznych.
smieciu
Jest w tym sporo sensu ale ciągle pozostają pytania odnośnie tamtego okresu. Np. jaki wpływ miała Solidarność na rozpad ZSRR? Patrzymy sobie na Polskę i wydaje się że Solidarność może miała jakieś znaczenie. Ale naprawdę mamy wierzyć że miała jakiś wpływ na sytuację w Moskwie od której wszystko zależało? Choćby że „wykazała aparatowi partii komunistycznych, że ewentualna transformacja nie zagraża ani ich bezpieczeństwu ani ich pozycji czy interesowi ekonomicznemu”? Gdyby Solidarność nie powstała ZSRR by się nie rozpadło? Bo np. nie doszłoby do „mobilizacji społeczeństw Zachodu przeciw komunizmowi”? Według mnie Solidarność miała zerowy wpływ na cokolwiek naprawdę kluczowego. Jedyną jej rolą była kreacja różnych Bolków. A także odpowiedniej legendy. Romantycznej legendy mającej przykryć prawdziwe podłoże politycznych zmian. W Moskwie odpowiednie decyzje musiały zapaść dużo wcześniej. Tzn. decyzja o rozpadzie ZSRR z resztą domina. Przeprowadzono także nieco później Erdoganowski pucz Janajewa. Wokół niego zebrano ludzi niechętnych tej antypaństwowej idei a potem wyeliminowano. Ciekawe czy ktoś dzisiaj zastanawia się jak w istocie szokujące było to zdarzenie? Kto 2 lata wcześniej myślał był że będzie okrągły stół a ZSRR po prostu rozleci się? Bez istotnego oporu w KGB, GRU, Armii, Partii? Przecież można było to z pewnością rozegrać inaczej. Do przeprowadzenia reform rynkowych nie był potrzebny rozpad ZSRR czyli w istocie kasacja globalnej roli tego państwa. Tu działały siły i układy na takim szczeblu że myślę ludzie nie są gotowi na wiedzę o tym co w istocie się wtedy stało. I do tego są potrzebne różne Solidarności, których przecież nie było w innych państwach satelickich nie wspominając o takiej choćby Ukrainie.
Do wpisu: Puczyk, puczyk i po puczyku?
Data Autor
angela
Uzależnić wejście do sejmu dziennikarzy, z opuszczeniem sejmu przez ciamajdan, cyrki pójdą w świat, i o to im chodzi, a hiennikarze przyjaznych stacji, będą jeszcze sytuację podgrzewać.