Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sankcje i co z tego?
Data Autor
u2
Pan Woźniak to ci wszystko powie co chcesz słyszeć. No nie, nie odpowiedział ostatnio na moje pytania w Klubie Ronina. Fakt, były podchwytliwe :-)
RinoCeronte
Najbardziej spodobało mi się takie zdanie "Rosję trzeba raz na zawsze oduczyć wtrącania się do spraw europejskich" Właśnie poszukuję kandydata do udzielenia tej nauczki... Stary już jestem i wiem, że nie doczekam.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ ubot Pan Woźniak to ci wszystko powie co chcesz słyszeć. Wy naprawdę nie kumacie o co w tej rozgrywce chodzi? Rozumem, że ty ubot to za głupi ale pan Owsinski to powinien raczej wiedzieć. 
u2
Właśnie obejrzałem na Polsacie wywiad z p. Piotrem Woźniakiem, byłym prezesem PGNiG oraz ministrem gospodarki. Pan Woźniak twierdzi, że od ruskiego gazu Polska uniezależni się już w tym roku dzięki Baltic Pipe. Zaś EU ma również plan w miarę szybkiego uniezależnienia się od ruskiego gazu.
Do wpisu: Duch Chamberlaina ciągle krąży
Data Autor
marsie
Od dawna ma pan rację! Mogę dołożyć swoje "trzy grosze"? biuletynnowy.blogspot.com Pozdrówka!
u2
zaskoczyło mnie oświadczenie Zełeńskiego, że jest gotów do kompromisu, a nawet dymisji na rzecz pokoju Prezydent Ukrainy jak widać nie jest przyspawany do stołka jak Putler i chwała mu za to, że to normalny polityk, a nie despota :-)
Do wpisu: ...Żądamy amunicji
Data Autor
keram
Co to znaczy "żądamy" ?!  przecież amunicję tak samo jak inne produkty trzeba kupić a nie żądać !!!  Oligarchowie ukraińscy opływają w bogactwie a biedny zełeński żąda ?!  To jakieś nieporozumienie tych ludzi !!!!!
chatar Leon
Niemcy, Francuzi, zaczekajcie nieco! Bo gdy wam w uszy zabrzmi huk ukazów, Gdy knutów grady na karki wam zlecą, Gdy was pożary waszych miast oświecą, A wam natenczas zabraknie wyrazów; To też jakby napisane dzisiaj...
u2
jego opanowanie lub zniszczenie przez Rosjan przesądzi los niepodległego państwa ukraińskiego Tak sobie wyobraża Putler, ale on tej wojny po prostu nie może wygrać :-)
Do wpisu: Czym żywi się agresor?
Data Autor
Maverick
Ukraińcy walczą jak lwy: youtube.com
Do wpisu: Dziwna wojna
Data Autor
JzL
Zastanawia fakt, że Putin rozpętał piekło dopiero po odejściu Angeli Merkel, która faworyzowała i wprowadziła na europejskie salony Donalda Tuska. Czy kontrwywiad bierze pod uwagę jego obecną rolę i bada dlaczego został wysłany do Polski tuż przed wybuchem wojny Rosji z Ukrainą?
Darek
@ImicWaszec Musielibyśmy mieć polski rząd, a nie namiestnika. U nas trzeba mieć pozwolenie na kamizelkę kuloodporną. Bo znowu okaże się, że bohatersko ginęliśmy.
Czesław2
Olbrzymi ruski konwój wojskowy stoi pod Kijowem i nic.Widać, że Ukraina nie ma ( i nie będzie miała) już broni ofensywnej, żeby ten konwój zlikwidować. Bez broni ofensywnej nie da się odzyskać terenu, więc tak ma zostać.
Adam66
@ paparazzi Tylko do obrony i tylko z amunicją defensywną...
paparazzi
Te bazy to do ataku czy do obrony?
Adam66
@Zbyszek_S Trochę inne spojrzenie na ten konflikt. Nareszcie coś bez teorii spiskowych i co najważniejsze, to tłumaczenie ma sens. Ja od początku tej zawieruchy zadaję proste pytanie: co zrobili by Amerykanie gdyby Justin Castro zwany dla niepoznaki Trudeau, pozwolił na budowę baz rosyjskich w południowej Kanadzie. Rozmówca zwykle reaguje miną karpia wyciągniętego z wody i zmienia temat… youtube.com
Zbyszek
To jest bardzo dziwna wojna. Mieszkańcy Kijowa mają przez cały czas internet. Słyszałem jak ktoś tłumaczył, że to od ruskich firm, to ruscy ich nie bombardują, bo to swoi. Jakieś kolumny czołgów ciągną na Kijów, ale w mieście czołgi to margines, bo są łatwym łupem dla broni przeciwpancernej - patrz Grozny. Czołgi jadą już 6 dzień a odległość z Białorusi to 80 km. Niestety giną ludzie i na szybkie zakończenie się nie zanosi, chyba, że wewnątrz Rosji zapadnie taka decyzja. Może jest też i tak, że Rosja chce odciąć wojska ukraińskie na wschodzie kraju, a to pewnie ze 30 tys. Życzyć wypada Ukraińcom jak najszybciej obronienia się i pokoju. Ale do tego droga nieprosta i niepewna.
JzL
10.04.2010  to wtedy wszystko się zaczęło. Wszystko, czego konsekwencje widzimy dziś i doświadczać będziemy wkrótce Star chińskie przysłowie mówi, że jak kot gania myszkę, to mu szczury do kuwety srają...  To fakt. Nie opinia
JzL
Ford zawiesza swoją działalność w Rosji ze skutkiem natychmiastowym
JzL
Wstrzymały się Indie i Chiny co i tak na jedno wychodzi
Dark Regis
Ja nigdy wojny nie widziałem na żywo, ale wiem jak wygląda oczami cywila. A wiesz skąd? Kiedy po 17.09.1939 ruscy okopali się nad Bugiem i rozpoczęli wznoszenie linii bunkrów zwanej linią Mołotowa, wszystkich Polaków pakowano w kibitki i wywożono na Syberię lub do Kazachstanu. Spakowano też moją rodzinę, bo pradziadek był leśniczym, czyli jakby nie patrzeć urzędnikiem. Zostali wywiezieni do Kazachstanu. Wszyscy, poza jednym młokosem. To był mój dziadek. Nie załapał się na wywózkę, bo poszedł do panny z sąsiedniej wsi, bawił tam ze dwa dni i wracając nocą zabradziażył w lesie. Obecnie też młodzi ludzie jeżdżą tam na dyskoteki na cały weekend. Gdy wstał świt i dziadek wytrzeźwiał, w domu nie było już nikogo. W międzyczasie miejscowi Białorusini wynieśli wszystko wartościowe z domu i podzielili się inwentarzem. Został sam jak palec. Będę skracał, bo to długa historia. W każdym razie już w roku 41 mieszkał razem z babcią w starej leśniczówce jakiś kilometr dwa (zależy jak liczyć) od tej linii bunkrów wgłębi lasu. Wybudowali sobie ziemiankę, czyli ówczesną lodówkę. Nagle o świcie "zaczęli bić tak, jakby się niebo urwało i zawaliło. Robiło się jasno jak w dzień", jak wspominała babcia. Uciekli do ziemianki. Pociski spadały wszędzie, na bunkry i na las, wyrywały drzewa z korzeniami, które leciały w górę jak płonące pochodnie. Niebo zrobiło się czarne od dymu. Opowiadali jak zaskoczeni we śnie ruscy w białych kalesonach uciekali przez las, żeby tylko uciec spod bombardowania. Jest tam taka legenda, typowa dla komunistów, że jeden z bunkrów się bronił do końca i został zniszczony. Lecz prawda była taka, że ktoś w tym bunkrze zrobił błąd i wybuchła cała amunicja do działa. Do dziś bardzo mało bunkrów miało jakieś poważne uszkodzenia. Lubiliśmy je zwiedzać jako dzieci, bo interesowało nas wojsko, a dziadek miał w szopie z tych czasów stary ruski szynel (płaszcz wojskowy) do przykrywania krajzegi i kilka skrzyń amunicyjnych na gwoździe i narzędzia. Dla mnie w tamtych czasach największym barbarzyństwem wydawało się zastrzelenie śrutem z fuzji (dziadek też był leśniczym po ojcu) naszej kotki, której lis lub inne dzikie zwierzę wyrwało dziurę w brzuchu tak, że wlokła jelita za sobą. A dziś młodym ludziom się wydaje, że jak wkroczą ruscy, to będą z nimi grac na komputerze. Niestety, kształcenie młodzieży w oderwaniu od realiów życia, od brutalności i poczucia konieczności, "w ciepłym kurwidołku" jak mawiał mafiozo grany przez Bohdana Łazukę, może się dla nas skończyć tragicznie. Teraz widać do czego to prowadzi, do jakich aberracji w myśleniu o Ojczyźnie i Jej obronie, choćby tylko obserwując wyczyny POlszewików i ich durną przedszkolną wiarę w wodzów na białych koniach z Europy, a zwłaszcza z Niemiec.
Jabe
jesteśmy świadkami powstawania prawdziwego narodu, którego istnienie dotąd było przez wielu [...] kwestionowane. – Właśnie.
JanAndJan
Co to znaczy: zdecydowanie, na tak? Dwa x głosowali, czy może...? Chłopcze - mordercy i bandziory grają w karty, a kibice dokładają do puli. Bez wpływu, bez bonusów.. My, mamy prze... Zwłaszcza my - Polacy. 
Jan1797
Cześć, 141 państw w tym Chiny -znacząca rezolucja.
Dark Regis
@sake3 Tak, ale mamy do czynienia też z ludźmi, którzy nigdy nie widzieli wojny, nie wyobrażają jej sobie, a nawet nie chcą się dokształcić w tym zakresie, bo nie za to im płacą. Ja mam takiego w domu, to wiem jak media manipulują (właśnie to co napisałem o lekkiej piechocie). To jest właśnie groźne, bo ukierunkowuje nasze myślenie o obronności na jakieś manowce nie mające nic wspólnego ze sztuką wojenną. Tym groźniejsze im większa liczba decydentów da się temu zwieść - owej hurra optymistycznej propagandzie pokazującej sceny żywcem z Czterech Pancernych i Psa. Wojna tak nie wygląda i nigdy tak nie wyglądała. Często z Ukrainy płyną do nas zdjęcia miast, gdzie trwa normalny ruch samochodowy, ludzie pracują na polach, obrazy z kamerek zamontowanych w miastach np. z Kijowa nie pokazują nic prócz jakichś zabłąkanych świerszczy przelatujących na tle latarni ulicznych, płatków śniegu. Niektórym wydaje się, że wojna to ściema i już są na ten temat nowe/stare teorie spiskowe. Ale to autosugestie, automanipulacja, bowiem wojny na przestrzeni wieków zawsze tak wyglądały. Tymczasem w tych miejscach Ukrainy, gdzie stykają się dwie wrogie armie już tak słodko nie jest. Widzimy potem jakąś spaloną kolumnę sprzętu na środku drogi w jakiejś wsi, wokół chodzą miejscowi i filmują. W nocy w tym miejscu było piekło, ginęli ludzie z obu stron i my tego z tych zimnych wraków nie odczytamy. Tworzy się legendy, które mają z rzeczywistością tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem. Tak samo gdzieś tam w środku Ukrainy wyobrażamy sobie partyzantów w lesie, którzy puszczają sobie drona lub podkradają się z Javelinami i polują na głupich rusków. To fejk. Tam staczane są regularne bitwy pancerne, ale nie ma z tego żadnych filmów, bo nikt nie chce poinformować wroga o kierunku natarcia, sile, liczbie i typach sprzętu, wreszcie stratach własnych. Musi trwać teatrzyk tak długo, jak długo trwa wojna. I generałowie, także polscy to wiedzą, bo kształcą się w taktyce i strategii pola walki. Czasy malowanych ułanów z szabelkami i partyzantów przy ognisku w lesie odeszły bezpowrotnie w przeszłość. Teraz mamy dwudziestolufowe działa wypchane ładunkami termobarycznymi, z których każdy zabija małą wieś wraz z inwentarzem i nawet pszczołami, kiedy po wybuchu następuje nagłe podciśnienie, które wszystkim istotom żywym potrafi wyssać płuca przez nos i mózg przez oczy. Wiem, że to straszne wizje, ale taka jest dzisiejsza wojna, a z ruskimi przede wszystkim. Ruscy to masowi mordercy, ale w tych zabawkach nie są jedyni. USA też to stosowała w Iraku i Afganistanie, więc ruscy poczuli się zaproszeni. W Iraku na miasto, gdzie w piwnicach byli poukrywani bojownicy i ludzie, zrzucano bomby z białym fosforem, który wnikał do piwnic. Ludzie ratowali się ucieczką na dachy, a wtedy zrzucano na nich bomby kasetowe, które zabijały wszystkich bez wyjątku i zapadała cisza. Takie same bomby kasetowe jak te z Charkowa. Gdyby co, my też będziemy to robić i nasze miasta też tego doświadczą.