Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dobrodziejstwa UE
Data Autor
Jabe
Zjawiska zwane nie­widzialną ręką rynku dzieją się nie­zależnie czy się w nie wierzy, czy nie – nawet gdy uczestnicy nie są ich świa­domi. Nie jest to zatem ideo­logia. Nie wolno wrzucać do jednego worka li­be­rali­zmu, ka­pitali­zmu korporacyjno-giełdowego i finansjery. Wpojono lu­dziom takie skróty myślowe, co skutkuje pseudo­dy­lema­tami, czy to albo owo jest planem soc­jalistów, bądź finan­sjery. Przekonanie, że wolny rynek nie działa też wpojono – brak nań ar­gumentów. To ono raczej można uznać za ideologię, która pcha umysły w stronę lewicy w po­szukiwaniu złotego środka.
Francik
Jabe, to ty myślisz oderwanymi od rzeczywistości pseudoliberalnymi kategoriami, które pięknie wyglądają w teorii, a w praktyce nie działają. A propos mieszkań - słyszałeś o aferach związanych z tzw. Fannie Mae i Freddie Mac? Życie społeczno-gospodarcze jest bardziej skomplikowane niż sobie to wyobrażają ideolodzy neoliberalizmu. Problem jest taki, że w obecnym kapitalizmie korporacyjno-giełdowym finansjera oderwała się od realnej gospodarki (vide Soros et consortes). Za działania spekulantów giełdowych płacą zwykli przedsiębiorcy i konsumenci. Dla komunistów rozwiązaniem wszystkich problemów było centralne planowanie, dla neoliberałów - niewidzialna ręka rynku. Żadna ideologia, która chce jedną - jakoby "złotą" zasadą - regulować życie społeczno-gospodarcze nie sprawdza się w praktyce. Co do covida - czy to nie Unia zakupiła - oczywiście na koszt poszczególnych państw (czyli podatników) - setki milionów szczepionek? Co oczywiście nie zwalnia z odpowiedzialności Morawera i Niedzielera - mogli się przeciwstawić unijnym naciskom, gdyby mieli na względzie dobro Polaków i kierowali się zdrowym rozsądkiem. Zastanawia mnie czy bankster jest socjalistą? Czy plan Morawieckiego - będziemy pracować za miskę ryżu - jest planem socjalistów czy finansjery?
Francik
Naprawdę nie rozumiesz o co chodzi, czy udajesz? Bo jeśli nie rozumiesz to postaram się to wytłumaczyć (choć nie wiem czy się uda), jeśli udajesz i tylko rżniesz głupiego to szkoda czasu na polemikę.
Jabe
Pan Owsiński wciąż myśli kategoria­mi PRL. Oto „my” budujemy za mało mie­szkań, nie mamy stoczni i fabryk trak­torów. Nie za­stanawia się, jak to się dzieje, że jest niedosyt, jakie są prze­szkody. Nie rozumie, że w świecie wolnych ludzi na produkcji rzeczy potrzebnych się zarabia – to jest okazja do wzbogacenia się. Jeśli się tak nie dzieje, ktoś to u­niemożli­wia. Gene­ralnie tym kimś jest państwo, choć czasem tylko pośrednio. Dla myślącego po soc­jali­sty­cznemu świat jest postawiony na głowie – dochód „prywa­ciarzom” przy­noszą zbytki, a do za­spokajania żywotnych potrzeb ko­nieczne są rządowe zachęty, regulacje i narodowe programy. Dobrze, że choć w przypadku mleka Autor wskazał po­wód – regulacje unijne. Lecz czy unia jest jedynym źródłem absurdów? Czy bez niej nasi socjaliści nie poradziliby sobie ze zduszeniem przed­siębiorczości? Unia jest im przydatna tylko do zwalania na nią win. Dlatego się jej trzy­mają. To nie ona na­rzuciła nam takie choćby restrykcje kowidowe, czy też kazała puścić „norkarzy” z torbami.
smieciu
Jesteś właśnie taką klasyką NB. Nie dziwi mnie że nie potrafisz zrozumieć co napisałem. I po co to robię. Spoko. Jednak są też inni, dzięki czemu jest szansa że w końcu będzie dało się pogadać wychodząc poza infantylnego pudelka. Dlatego wałkuję swoje.
chatar Leon
Niestety @Śmieciu, ale Twój problem polega na tym, że uprawiasz polemikę z czymś, co sam sobie upitoliłeś we własnej głowie. To już jest maniactwo.
smieciu
Czyli co PRL nie był taki zły? Skoro budowano więcej mieszkań a i także w innych działkach gospodarczych mieliśmy dużo więcej do powiedzenia niż obecnie? To może wróćmy do PRLu? Nie? Autor, jak wielu, wylewa żale że spotkała nas transformacja, Polsce zrobiono kuku. Złe ludzie to zrobiły. Tylko zapomina dodać że właśnie tak działa świat, do którego zapragnęliśmy wejść. Są w tym świecie ludki, które lubią zbijać kasę i jeśli przykładowo zbijają ją na budowaniu statków to dbają o swój interes a nie czyjś. Autor jednak nie jest w stanie zauważyć tej prostej zasady zamiast tego doszukuje się podstępnych politycznych działań w szczególności ze strony Niemców. Standardowo nie potrafi wydobyć się z klasycznego tutaj pudełka myślowego, w którym istnieje tylko Polska i jej źli sąsiedzi. Nie przyjdzie mu do głowy że gdyby mieszkał w Meksyku czy ogólnie Ameryce Łacińskiej to pisałby elaboraty o złych USA, które zamieniły te kraje w bananowe republiki a gdyby mieszkał w Afryce to pewnie jęczałby nad rasistowskimi działaniami Francuzów. Ku...a  jak długo można tkwić w tym pudełku? Ja mam wrażenie że wielu ludzi tutaj stworzyło sobie jakiś idealizowany świat do którego Polska miała wkroczyć a gdy się okazało że ciągle coś nie gra to nie potrafią przyjąć do wiadomości że właśnie gra, bo tak to działa. Dlatego ciągle muszą szukać gdzieś winnych. Najlepiej u Niemców albo Rusków. Bo przecież ten świat, do którego aspirują musi być dobry i tylko my mamy pecha mając takich sąsiadów. Bo przecież problem nie może leżeć w systemie, w fundamentach działania Zachodu.  Te muszą być dobre, ciągle o tym świecie marzyliśmy w PRLu. A skoro są dobre ale nie dzieje się dobrze w Polsce to tylko dlatego że Niemce nas nie lubią, postanowiły dogadać się Ruskami. A cała esencja istnienia Niemców i Rusków sprowadza się do ciągłego przemyśliwania jakby tu dokopać Polsce. Podczas kiedy reszta świata jest w porządku i nie dybają tam na wielkie firmy, zasoby innych państw. Taka jest wymowa większości chyba pisanych na NB tekstów. Ciągle trzeba to powtarzać i utwierdzać się w tym bo gdzieś tam z boku do głosu dochodzi rzeczywistość. Ale tą trzeba zagłuszyć pisząc nieustannie te same coraz bardziej wytarte i oklepane frazesy. Podczas kiedy ktoś mógłby pojechać do tych Niemiec, pogadać z Niemcem i dowiedzieć się czy lepiej się żyło tam 20, 15 lat temu kiedy (zła niemiecka) Unia właśnie wbijała szpony w Polskę czy teraz kiedy już wyssała z niej krew.
chatar Leon
Warto dodać, że przed rokiem 2004 Polska rozwijała się szybciej aniżeli w latach po wstąpieniu w tymże roku do UE.
Do wpisu: Prognozy na nowy 2023 rok
Data Autor
Zbyszek
To wszystko jest niezrozumiałe. Rosja musi mieć pieniądze na zakup i produkcję broni, którą niszczy Ukrainę i odbiera Ukraińcom życie i majątek. Te pieniądze pochodzą ze sprzedaży węglowodorów także do krajów UE. Tę sprzedaż wspomaga i umożliwia władza Ukrainy, bo przyjmuje od Rosji wynagrodzenie za transport przez Ukrainę tych węglowodorów do odbiorców w Europie, bierze pieniądze od tych, których określa jako ludobójców, żeby mogli zarabiać na dalsze prowadzenie swoich działań. Dzięki temu Rosja może kontynuować swoją agresję, ale od samego początku czyni to tak, aby nie powalić Ukrainy całkiem, tylko, żeby żołnierze ginęli w nieustannych starciach. Pokój? Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój.
u2
na poziomie geo­politycznym to Rosja jest agre­sorem Jasne, to jak zwykle Rosja została napadnięta i musi się bronić, bo musi to u was na rusi :-)
Czesław2
Maszynka do drukowania kasy w dobie komputerów nigdy się nie zatrze. Nawet globalna wojna jej nie zatrzymała.
Adam66
@Autor "zbiorowe kierownictwo" - to nie jest wymysł Putina ani nawet Stalina, to zostało wymyślone w czasach starożytnych i zawsze działało w ten sam sposób.  Silna grupa pod wezwaniem $zatana wystawia jakiegoś ludka na piedestał i czerpie z tego korzyści. I dopóki czerpie z tego korzyści, ludek jest przy władzy.  Kiedy coś się posypie, ludek zostaje rzucony na pożarcie plebsu i nowy ludek zostaje wystawiony na widok publiczny.  Ci, którzy czerpią z tego korzyści, prawie zawsze siedzą w cieniu ale ka$ę zgarniają.  I tak to się kręci, oni cały czas chcą żeby ludzie tracili wiarę, że można coś zmienić. A można, tylko to długo potrwa, trzeba z uparciem sypać piach w tryby tej maszyny, pewnie w końcu się zatrze.  
Jabe
Bezrefleksyjne powtarzanie tezy, że na poziomie geo­politycznym to Rosja jest agre­sorem, świadczy, że Autor ze smakiem raczy się papką dla ludu. Może to wiek. Jednak stawiam na uprzedzenia i schematy myślowe pow­stałe przez dzie­sięcio­lecia pod za­kłamanymi rzą­dami Sanacji i PRL.
Do wpisu: Polski język dyplomatyczny
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ Ijontichy a trzecim ukraiński.pzdr
Ijontichy
Polskim językiem dyplomatycznym...jest język hebrajski...i jidysz.
Obserwator
Przepraszam, "się zdublowało"...
Obserwator
@Andrzej Owsiński Zna-ko-mi-te, ale - jak zdecydowana większość bardzo dobrych analiz i rad - właśnie dlatego będzie zlekceważone, bo inaczej ktoś mógłby zadać niezręczne pytanie: "...a to właściwie, co robią przez ostatnie trzydzieści lat w tych wszystkich ministerstwach te tabuny urzędasów, ekspertów i radców?...", w odpowiedzi na które zapadnie taka (równie niezręczna) cisza... Pozdrawiam noworocznie 
Jabe
Błędem zasadniczym naszej, już nie tylko dyplomacji, ale polityki rządowej, jest przyj­mowanie z dobrą wiarą, jako prawdy, oświadczeń przed­stawicieli obcych rządów. – To nie błąd, to głupota, bądź zdrada. Trzeba jednak stworzyć możliwości zorganizowania odpowiedniej re­prezen­tacji naszych spraw na przekór wszy­stkim zmobilizowanym siłom dążącym do naszego po­gnębienia. – Jak? Jak od­sunąć od władzy okrągło­stołowców w szcze­gólności?
Piotr Węcław
Panie Andrzeju, uprzejmie proszę o kontakt na [email protected]  Pozdrawiam, Piotr  
u2
#fekaliusz youtube.com
Pani Anna
@u2 Zgadnij, potforku. Dobrze ci zrobi, na rozum.
u2
A wy, to kto ?
Zbychbor
Dyplomatów nie, mamy za to dyplomatołków
Pani Anna
A dyplomatów posiadamy?
u2
Czasami trzeba strzelać z armaty do wróbelków, ale wróbelki mogą się okazać bardzo mściwe : youtube.com 8 minut które zabiło Andrzeja Leppera