Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sądowy pretekst
Data Autor
Czesław2
Panie Andrzeju, widać jak na dłoni, że cale KPO to teatr dla Polaków. Mamy zrzec się państwowości. I PMM robi to.
Ijontichy
Najciekawsza jest wypowiedź jakiegoś Prusaka i potwierdzona przez Scholza..."w razie ataku Rosji na Polskę,nie przyjdzie nikt w UE na pomoc,a NATO zanim sie zbierz i dogada..." A Niemcy? Owszem pomogą....Rosji!
u2
To było wieeele stuleci pokoju. No nie, wystarczy przypomnieć sobie rok 1410 i bitwę pod Zielonym Lasem. Wojny polsko-niemieckie zakończyły się dopiero hołdem pruskim w 1525. Ale sprytny Hohenzollern przeszedł na protestantyzm i przez parę stuleci do 18 wieku hodowali Niemcy zawiść wobec potężnej Polski. Dwie kadencje Niemców na tronie Polski dokonały spustoszenia w 18 wieku i zakończyły się rozbiorami.
smieciu
Osłabienie dynamiki cesarstwa niemieckiego, powodowane głównie wewnętrznymi kłopotami, spowodowało, że przez kilka wieków nie mieliśmy z tej strony otwartej agresji. Wobec tego stworzyliśmy ją sami, sprowadzając Krzyżaków, a następnie hodując Prusy. Jedną z najciekawszych rzeczy w historii stosunków polsko - niemieckich jest niewiarygodnie długi okres pokojowej koegzystencji. Pewnie bez precedensu w całej Europie jeśli chodzi po sąsiadów. To było wieeele stuleci pokoju. Ponieważ nasze stosunki były pokojowe trzeba było z Niemcami utożsamić Krzyżaków oraz Prusaków. A przecież były to w owym czasie zupełnie niezależne byty polityczne. Krzyżacy byli Zakonem. A Prusacy toczyli wojny z innymi państwami niemieckimi też przecież. Dzięki temu uproszczeniu rzeczy zaczęły wyglądać nieco lepiej: biliśmy się z Niemcami  ze względnie standardową częstotliwością dla sąsiedzkich stosunków w Europie. Cały powyższy wywód autora jest nie tylko wielkim uproszczeniem ale też bazuje na szkolnej prawdzie historycznej, która ma dość niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ale nawet jeśli ktoś polega tylko na tej szkolnej wiedzy to łatwo zauważy że stosunki między Prusami (i Niemcami) a Rosją raz były wrogie raz przyjazne. Był moment kiedy faktycznie Rosja o włos nie skasowała Prus ale wtedy nastąpił cudowny zwrot sytuacji. Który powinien dawać do myślenia gdyż w jednej chwili Rosja z kraju których chciał usunąć Prusy z mapy Europy stała się ich sojusznikiem. Ta historia powinna ludziom uzmysłowić jakim beznadziejnym uproszczeniem jest posługiwanie się geograficznymi bytami jakby reprezentowały jakieś stałe ciągle chcące tego samego siły. To dlatego ludzie tak mało rozumieją z polityki także dzisiaj. Bo bazują na tych uproszczeniach. Posługują się kompletnie fałszywymi uogólnieniami i skrótami myślowymi. To dlatego między innymi nie rozumieją postępowania Morawieckiego czy prawdziwej roli Tuska. To dlatego tak łatwo łykają podrzucaną im propagandę - ponieważ ta właśnie bazuje na tych uproszczeniach. Oraz naiwnej wierze w dobroć rozgrywających. Ale najgorsze chyba jest przekonanie o głupocie, naiwności i niewiedzy tych rozgrywających. Podczas kiedy ich gry dawno weszły na poziom niemal niedostępny do ogarnięcia przez kogokolwiek tutaj łącznie ze mną. Chociaż ja przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę. Czytając NB mam bardzo często wrażenie że ludzie tutaj nie przeczytali żadnej książki szpiegowskiej ani nie obejrzeli żadnego dramatu politycznego. Prostego filmu jak „Syriana” Clooneya choćby. Czy jakiegoś innego. Ludzie tutaj z jednej strony zakładają istnienie jakichś światowych sił zła a z drugiej wierzą że pojawił się PiS, jedyna taka partia na świecie, która stanęła do walki z tymi siłami. I wystarczy tylko tupnąć, nogą, co powinien zrobić Morawiecki (Kaczyński, ktokolwiek) i będzie dobrze. Niestety. Wygląda na to że jest inaczej.  
Jabe
Skoro Amerykanie na to pozwalają, mają kogoś innego na oku.
Do wpisu: Tworzenie narodu ukraińskiego
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
O tym Wasilewskim to akurat słyszałem. Szkoda tylko, że do takiego wyważonego tekstu do spokojnego czytania doczepia się natychmiast moskiewska szczekaczka, a za nią ci, co nie umieją ominąć moskiewskiej szczekaczki z godnością. W rezultacie nie ma w Sieci miejsca na spokojną rozmowę o Ukrainie.
u2
sowieckich oprawców. Czyli wiadomo jakich oprawców Ano, czyli rosyjskich oprawców. Wyróżnił się w zabijaniu Polaków niejaki Iwanow, pisał o nim na NB Tezeusz. To są znane sprawy. A ty zbychbor chciałbyś zmanipulować i wskazać winnych mitycznych nazistów i mitycznych sowietów. Takich ludków nigdy na świecie nie było. Byli Niemcy i Rosjanie, którzy popełniali masowe ludobójstwa i zbrodnie wojenne. Rosjanie nadal brną w tą ślepą uliczkę popełniania ludobójstwa. Warto więc przypominać ich poprzednie zbrodnie.
Tezeusz
@Persik czytając co piszesz i kogo tak mocno wspierasz i popierasz to mamusia pewno z syberii tatuś gdzieś spod granicy rosyjsko chińskiej..
Pers
U-bucik Jaki ty jesteś nieskomplikowany. Po mamusi litwak, po tatusiu ofiara akcji Wisła. Niezła kombinacja :)))
Zbychbor
@u2 manipulancie, sowieckich oprawców. Czyli wiadomo jakich oprawców
u2
Petlura – twórca „Ukraińskiej Republiki Ludowej”, wykazał kompromitujący brak poparcia „ludu”. Petlura nie miał wyboru, musiał być w sojuszu z Polakami, bo wiedział, że rzeczywistym wrogiem Ukrainy jest Rosja. Tyle, że Ukraińcy z zachodniej Ukrainy traktowali Petlurę jako ... zdrajcę. Pamiętali, że Polacy podbili ZURL, czyl Zachodnią Ukraińską Republikę Ludową i traktowali Polaków jako wrogów. Późniejsza polityka Polski wobec Galicji wschodniej była typowa dla kolonizatorów. Nie dopuszczano Ukraińców do żadnych stanowsk administracyjnych, likwidowano szkolnictwo w języku ukraińskim, w 1938 roku spalono ponad setkę ukraińskich cerkwi. Ukraińcy nie dostali, obiecanej przez traktat w Wersalu, autonomii. To były koszmarne błędy 2 RP. W 1930 roku była szansa na powtórkę z wyprawy kijowskiej. Były tworzone dywizje ukraińskie pod wodzą generała Szandruka, ale sanacja wolała pójść na "reset" z Rosją, co skutkowało Wielkim Głodem, a potem Operacją Polską, wtedy zginęło setki tysięcy Polaków z głodu i od strzału w potylicę oddanych przez rosyjskich oprawców.
angela
@lion...To po coście nas,  wespol z niemieckim bandytą, mordowali, wywozili, katowali, głodzili, okradali ze wszystkiego podczas II wojny światowej, jak i okupacji po wojnie, kiedy na półkach tylko sól i ocet były.  A teraz wytykacie palcem komuchy, ze jestesmy biedni, I mało nas jest Polaków. 
Ijontichy
Zrobiliśmy z żoną "podróż życia" z Petersburga...Czernichów...Kijów...i na Słowacje....byle szybciej zwiac z Ukrainy.,wiem o czym piszesz!  Swoja podróż kiedys tu opisałem,ale co  administracja z tym zrobiła...mam podejrzenia :-)) Mój komentarz do P.Owsińskiego leży na tej półce serwera...z napisem: JAK BENDĘ CHCIAŁ TO PUSZCZE!   
Ijontichy
Czy tych kilkunastu indian znad Orinoko nazwie pan Narodem/narodem? Przecież etnicznie są narodem!!  W Europie,Azji,obu Amerykach...jest MIESZANINA ras i czego sobie można wyobrazić...Australia...troche Aborygenów,których Angole nie zdążyli wymordować. Narodu--Ukraińcy---nigdy nie było,nie ma i nie będzie...Rosjanie to też miszung tatarsko--mongolski...podrapać ruska papierem ściernym,to wyjdzie tatar. A teraz pana dobiję! Polaków też nie ma:Narodu/narodu/społeczeństwa...dodać jeszcze 8 milionów Ukraińców...i minusowy przyrost naturalny...cmentarze XIX wieczne...tam są Polacy.
Tezeusz
@Pers w roSSji nie uczyli liczyć ?
Tezeusz
@Pers "Tylko, że ta Ukraina będzie bardzo malutka" jak twój rozumek...
chatar Leon
Tekst pana Owsińskiego świetny (ciekawa też historia o tym, jak to tekst traktatu ryskiego po ukraińsku napisał Leon Wasilewski). Imć Admin powinien takie teksty wrzucać do działu Opinii na Niezależnej.
JzL
pam..pers Wiarygodny jak ruszkiewicz bo kilka dni temu czyli W czwartek, 31 marca 2022 o godzinie  08:58:29 Rosja wygrała wojnę, pozostaje sprzątanie СЛАВА УКРАЇНІ ТА ЇЇ ВОЇНАМ!       Chwała Ukrainie       Chwała gierojom z Azow       Wieczną im Chwała Śmierć polskojęzycznym rosyjskim żołdakom z Szamba 24r.u  
Pers
@r102 //że ich dzieci nie pójdą w kamasze gdzieś tam na koniec świata ginąć za nieswoje sprawy...// Próbowałem policzyć wszystkie wojny, które prowadził ZSRR po 45' ale zgubiłem rachunek... To ile ich było?
smieciu
Panie Autorze myślę że nie czytuje pan komentarzy ale być może trochę przesadziłem pod poprzednim tekstem używając także brzydkiego słowa. I trochę mi głupio. Zwykle tego nie robię jednak czasem coś się nagromadzi i musi znaleźć ujście... Wracając zaś do obecnego tekstu Takich niedostatków ukraińskiej zdolności tworzenia niezawisłego państwa jest zbyt wiele co powodowało rosyjskie przekonanie o łatwości jej opanowania. Te wszystkie niedostatki raczej pokazują że dość częste traktowanie Ukrainy jako fikcyjnego i sztucznego tworu ma swoje uzasadnienie. Nie tylko Ukraina wydaje się być historyczną fikcją i nie wiadomo skąd wziętym bytem. Ale też taka była tam rzeczywistość przez ostatnie lata. Rząd był zwykłą fikcją. Państwo także. Pewnie ludzie co tam byli znają tysiące przykładów. Ja przytoczę od mojego znajomego muzyka, który miał tam okazję zagrać. Pieniądze wyłożył jakiś oligarcha. Czyli standardowo. Przecież nie państwo i jego organizacje. Chłopaki przybyli ale coś pokiełbasili i nie mogli się dostać do miejsca gdzie mieli dać koncert. A to dlatego że zatrzymał ich policjant standardowo żądając finansowego wsparcia w zamian za możliwość dotarcia na miejsce. Wiadomo. Człowiekowi się wydaje że jeśli np. jest budynek publiczny to możesz tam wejść. Ale nie w państwie zwanym Ukraina. Szczęśliwie mieli nr tel. do tego oligarchy więc zadzwonili. Przyjechał osobiście. Pierwsze co zrobił to dał w mordę policjantowi. Ten spłynął i droga była wolna. Ot, taka specyfika Ukrainy. Warto zauważyć przykładowo że działania obronno zaczepne po 2014 wobec separatystów też były finansowane przez oligarchów. Tak więc po prostu naprawdę śmieszy mnie że ludzie biorą ten kraj na poważnie. Oraz teza że ruskim błędem było takie właśnie, niepoważne potraktowanie Ukrainy. Prawda (którą pewnie uznaje tylko kilku uparciuchów takich jak ja) jest taka że Putin nie podszedł poważnie nie do Ukrainy ale do wojny z nią.  On nie traktuje tej wojny poważnie. Nie było i nie jest jego celem zwycięstwo nad żałosnym pseudo bytem. Ta wojna jest częścią większej operacji. Prawdziwej wojny o prawdziwe zdobycze. Stąd prawdziwe trupy. A Ukraina odgrywa swoją pseudo rolę w typowy z historii dla siebie sposób, który autor wyżej opisuje. Włożono wielki wysiłek by Ukraińcy ruszyli swoje skopane przez państwo tyłki by ginąć za oligarchów. Musiał Putin postrzelać do szpitali. Musi Zełenski ogrywać swój teatr. Muszą być i trupy. By ludzie uwierzyli. A o to teraz w tym chodzi. By uwierzyli Ukraińcy, uwierzyli Polacy. To jest ta pierwsza część gry.  
r102
I posiadanie swojego państwa osobnego - miało od razu swoje plusy - np służba wojskowa tylko na terenie Ukrainy a nie na terenie całego Imperium - np na Kamczatce - co Ukraińcy chyba w końcu zrozumieli że ich dzieci nie pójdą w kamasze gdzieś tam na koniec świata ginąć za nieswoje sprawy...
Pers
//Jesteśmy zatem świadkami tworzenia prawdziwego ukraińskiego narodu, w którym różnice językowe, religijne, a nawet stosunku do własnej historii nie grają decydującej roli w zestawieniu ze wspólną ideą wolnego państwa.// To prawda. Język rosyjski, którym od zawsze mówiła i myślała większość obywateli Ukrainy został zakazany. Dozwolony jest tylko ukraiński i angielski. Słusznie zakazano wszelkich rosyjskich publikacji a nawet tłumaczeń. Nawet zaczęto likwidować Ukraińską Cerkiew Prawosławną bo zachodzi podejrzenie, że to moskiewskie szpiony (to znaczy duchowni i miliony wiernych). Już niedługo na Ukrainie będą sami Ukraińcy. Tylko, że ta Ukraina będzie bardzo malutka...
Mikołaj Kwibuzda
Bardzo ciekawy tekst, zwłaszcza tam, gdzie nawiązuje do tradycji rodzinnej. A czy można zapytać, skąd pochodzi wiadomość o genezie niebiesko-żółtej flagi? To interesujące.
Do wpisu: Dobrodziejstwa UE
Data Autor
juur
@smieciu  robi się przykro jak czyta się ten komentarz. Co to tezy, że mamy to na co zasługujemy nie można się nie zgodzić. Tak wybieramy i jeżeli mamy na to jakiś wpływ to mamy to co mamy. Cyba celowo pomijasz rolę Eskimosów w kształtowaniu naszej rzeczywistości. Wiadomo, uważają gojów, między innymi, za głupków ale tych z nad Wisły za wyjątkowych durni. To im się pod jarmułkami nie mieści, że można tak dawać wodzić się za nos. Ale jak ktoś się sam prosi..... Co do relacji Polsko, Rosyjsko, Niemieckich to opowieść raczej dla marsjan gdyby tu się nagle pojawili nic nie wiedząc i nie znając historii. Ci co jakiś czas byli w Niemczech i mogliby uchodzić, przynajmniej za tych z DDR-u szybko poznali ich obecny stosunek do Słowian i Polaków. To nie są opinie to genetyka, że jesteśmy dla nich podludźmi......Rosjanie z innych pobudek ale sądzę, że podobnie. Ignorowanie historii tej ostatniej i ostatnich 1000 lat nie świadczy o roztropności.
juur
"...nie­widzialną ręką..." to chyba tą pod stołem i powinno być "niewidoczna " no chyba, że ktoś nagra np. "...daje zieloną ręke..."