Otrzymane komantarze

Do wpisu: 17 września 1939 r. to gorzej niż zbrodnia, to błąd Stalina
Data Autor
Sowieci wkraczaja do Polski ... kroniki zdjeciowe Wjazd do Lwowa.. i wiele innych goo.gl Po otwarciu ..klikac najlepiej w prawo A tu odezwa wzywajaca Polskich zolnierzy do przejscia na strone sowietow goo.gl
Przedstawione przez Pana kalkulacje Stalina na skierowanie pierwszego uderzenia Hitlera na Francję mają jedną, moim zdaniem, słabość. Otóż Hitler faktycznie rozważał pierwotnie uderzenie na Francję (odwrócenie rozstrzygnięć wersalskich) ale zmienił zdanie po jednoznacznym stanowisku Polski udzielenia pomocy zaatakowanej Francji i uderzenia na Rzeszę od wschodu. Postanowił najpierw rozprawić się z Polską, przeciwnikiem słabszym trafnie odgadując pacyfistyczne nastroje we Francji. O ile bowiem udzielenie przez Polskę wsparcia zaatakowanej Francji było bezsporne (przecież już Piłsudski proponował wojnę prewencyjną) to w drugą stronę nie bardzo, zatem opłacało się podjęcie tego ryzyka. Stąd też parcie Hitlera do zawarcia porozumienia ze Stalinem - pakt Ribbentrop-Mołotow. Stalin, niewątpliwie marzący o eksporcie rewolucji na zachód, nie był tu czynnikiem decydującym. W Pańskiej wersji nie byłoby w/w paktu, nie wiadomo zatem czy w obliczu wojny francusko-niemieckiej, interwencji Polski na wschodzie Niemiec Stalin zdecydowałby się na wkroczenie do Polski.
Stalin był bardzo przebiegły i bardzo ostrożny. Z ostrożności właśnie nie zaatakował Polski od razu, jak się umówił z Hitlerem a co dopiero miałby ruszać na Europę. Wolał poczekać i upewnić się, że najazd będzie całkowicie bezpieczny. Dopiero jak zobaczył, że Polska nie stawiła Niemcom skutecznego oporu oraz, że alianci poprzestają wyłącznie na gestach, przynaglany przez swojego przyjaciela Adolfa wydał rozkaz do inwazji. Myślę, że nie popełnił błędu. Polska miała ok. miliona żołnierzy, dobrze wyposażonych i bardzo chcących się bić. Gdyby nie ciągłe maszerowanie "w te i wewte" polskich armii, gdyby nie bieganie jedynowładnego Marszałka Śmigłego za prezydentem Mościckim w nadziei otrzymania namaszczenia na następcę prezydenta, może dalibyśmy Niemcom silny odpór, uruchomili tym samym interwencję francuską (no bo przecież nie brytyjską) i Stalin czekałby jeszcze dłużej i może w ogóle by się nie doczekał.
Do wpisu: Senat do całkowitej wymiany
Data Autor
Anonymous
@autor Wietrzę w tym podstęp. Za mało wiem ale to się kupy nie trzyma. Nie znamy skali problemu ani treści umów. Widać za to presję propagandową. Jest odwołanie się do współczucia i sprawiedliwości. Są działania legislacyjne. Jakie będą ich konsekwencje? Czy przewalutowanie miałoby np. wpływ na WIBOR a w konsekwencji na dług publiczny i indywidualne kredyty złotówkowe? Bezwzględnie w imię sprawiedliwości należy karać oszustwa. Zwłaszcza wobec agresji w skali państwa i użycia prawa do wojny ekonomicznej ze społeczeństwem. Czy drogą do tego jest unieważnienie umów czy unieważnienie prawa? Czy ci konkretni kredytobiorcy rzeczywiście są w gorszej sytuacji od tych, których nie było stać na kredyt we frankach? Czy to największe oszustwo z jakim mamy problem? Skala tego problemu jest niczym wobec długu państwowego wynikającego z planowania deficytów budżetowych i długu ZUS. Rozwiążmy ustawowo te oszustwa a sprawy oszustw na obywatelach powierzmy służbom i sądom, dla których państwo nie będzie istniało teoretycznie. Senat oczywiście niezbędny, zwłaszcza w tym kontekście, o którym Pan pisze, a do wyłonienia reprezentantów konieczne są prawybory. Prawyborów nie będzie bo zagrażają partiokracji więc i konsensus konstytucyjny będzie zawarty dla ochrony status quo. Idea referendum też została osłabiona dla taktyki walki politycznej.
ZGODA !!!
NASZ_HENRY
Senatorowie PO spadochrony w bankach sobie szyją ;-)
Senat do likwidacji, sejm i rząd do wymiany!
Jestem innego zdania: Senat do likwidacji !!!
Do wpisu: Sprawa niemiecka
Data Autor
Anonymous
@autor Za podstawę trzeba przyjąć okupacyjny charakter obecnych władz Niemiec i Polski, niezależenie od ich wzajemnych obecnych relacji, i fakt, że władze te legitymują się pozorami demokracji a w rzeczywistości mają niejawnego suwerena. Widać to po koordynacji działań chociażby w sprawie skierowanej przeciw nam agresji z użyciem tzw. imigrantów. Koordynacja dyspozycyjnych mediów i polityków jest faktem. Z łatwością można przewidzieć jakie stanowisko zajmą. Ich władza to jednak bańka mydlana. Woda z mediów a mydło z politycznej poprawności.
Do wpisu: Co jest najważniejsze?
Data Autor
Ptr
Sądzę ,że ważne może być przecinanie czegoś, co określiłbym mianem węzła gordyjskiego nieprawdy. To coś co nazywam węzłem , czego na świecie jest w nadmiarze, pęta wszystkie ludzkie umysły i pobudza dziwaczne emocje. Codziennie widzimy cały ten cyrk medialny, ktorego owocem są emocje i podświadomie ukształtowane preferencje i przekonania, które na koniec przekładają się na wzmocnienie władzy ludzi , ale już tych całkowicie świadomych, o co im chodzi. (Ewentulnie tylko na zysk ze sprzedaży produktów) Poznajcie prawdę , a prawda was wyzwoli. Trzeba to robić w wymiarze osobistym i społecznym. Czy to doprowadzi do zbawienia duszy ? Sadzę ,że jest potrzebne i wskazane. Czy umocni pozycję państwa ? Sądzę ,że może wyzwolić naród do racjonalnego działania, a to najważniejsze.
Anonymous
@autor Hołd pruski jest dla mnie do dzisiaj wydarzeniem równie niezrozumiałym co brzemiennym w skutki. Zhołdowanie księstwa zamiast inkorporacji można byłoby uznać za słabość. Powstało tam jednak państwo protestanckie, źródło nieszczęść nie tylko Rzeczypospolitej ale i samych Niemiec - państwo cywilizacyjnie wrogie. Współczesne Niemcy są wypadkową już nie naszej - wspólnej Polakom i Niemcom - cywilizacji łacińskiej, tylko cywilizacji socjalistycznej z elementami bizantyjskiej. Co gorsza identyfikacja narodowa łączy się u współczesnych Niemców i ich przywódców z Prusami. Pierwszym przejawem tej identyfikacji było po zjednoczeniu przeniesienie stolicy do Berlina. To nie było wówczas oczywiste. To wyraz identyfikacji ze zdominowanymi przez Prusaków kajzerowskimi Niemcami i również tymi hitlerowskimi. Pomimo bolesnych doświadczeń Niemcy nie odstąpili od realizacji pruskich celów politycznych. Obecnie wykorzystują do tego pozycję w socjalistycznej Unii Europejskiej. Nie wiadomo jednak czy są siłą sprawczą czy narzędziem. Drugim punktem zwrotnym naszej historii jest upadek wielkiego księstwa ruskiego jakim był Nowogród Wielki. Wśród różnych Rusi wyróżniały się te ziemie tym, że nie były okupowane przez Tatarów. Płaciły im tylko haracz. Ominęły je dzięki temu wpływy cywilizacji turańskiej, która odcisnęła piętno na mentalności władców i poddanych państwa moskiewskiego. Utratę niepodległości przez tę bliską nam cywilizacyjnie Ruś wiązać należy niestety z odmową pomocy przez Kazimierza Jagiellończyka. Dotarcie przez Wielkie Księstwo Moskiewskie do brzegów Bałtyku i Morza Białego a następnie do Morza Czarnego zmieniło układ sił. Ponosimy tego skutki.
Do wpisu: Sprawa najważniejsza – nasza pozycja w Europie
Data Autor
Anonymous
@autor Słów takich jak Pańskie mamy prawo oczekiwać ze strony polityków partii o dominującym poparciu. Myślę, że politycy mają z kolei prawo wymagać od społeczeństwa poparcia na drodze do realnych celów. Te cele Pan wskazuje. By mówić wspólnym językiem trzeba określić wspólne zasady. Istnieją takie zasady, które sprawdziły się w czasach świetności Polski. Są to zasady cywilizacji łacińskiej. Są też zasady cywilizacji socjalistycznej, obecnie dominującej, które czynią nas słabymi. Nie da się ich pogodzić. Trzeba wybrać. O drugiej przyczynie słabości przestrzegał Marszałek Piłsudski: „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”. W obu sprawach mamy prawo stawiać wymagania politykom, którzy swoimi słowami i czynami przekonują, że przyszłość Polski widzą u boku organizacji ponadnarodowych o socjalistycznej ideologii. Nie mamy możliwości innej ich weryfikacji niż dzięki słowom i czynom ale to aż nadto. Fakt. My tylko marzymy o przystanku Niepodległość ale nie musimy wsiadać gdy oni nam proponują bilety do czerwonego tramwaju.
No to życzę powodzenia w przywracaniu obowiązkowego poboru. Pierwsza partia, która z takim pomysłem wyskoczy, przerypie sromotnie wybory. Zresztą, już widzę np. ściąganie na pobór czy ćwiczenia tych wszystkich, którzy pracują za granicą...
Do wpisu: O wojnie która nie wybuchła, moje wspomnienia z sierpnia 193
Data Autor
Valdi
"Traktat Ribbentrop – Mołotow został ze strony polskiej potraktowany jako element tej wojny. Do dziś nie wiemy czy ktokolwiek z polskiej strony był poinformowany o tajnym protokóle tego traktatu, bowiem oficjalnie Brytyjczycy ze strachu że Polska może przyjąć niemieckie warunki / nota bene formalnie wyjątkowo łagodne/ nie podzielili się tą informacją." Polacy wiedzieli ! Wspomina o tym np. pan Piotr Witt, który jest korespondentem Radia Wnet w Paryżu. Jego ojciec był w 1939 roku łącznikiem przy wywiadzie francuskim. Osobiście nadawał informacje o tym tajnym protokole. Pozyskał ją od Francuzów. Piotr Witt wspomina o tym w jednej z audycji Radia Wnet. Pod Beresteczkiem mieszkała moja rodzina do 1943 roku. Wieś Janówka. Wszyscy przeżyli .
Nie po raz pierwszy wpisuję pod Pańskim tekstem pochwały i podziękowania(na ogół cenzura ich nie puszcza, nie wiem czemu). Na forach tzw. niezaleznych trwa nagonka (trolli?) na prezydenta Dudę i pokrzykiwanie, żeby się "nie osmieszał" chęcią reprezentowania nas i paru sąsiedzkich państewek w Berlinie, a także pomstowanie, że oto chce on wywołać wojnę z Niemcami, nie mówiąc już o Rosji. Pasuje do tej sytuacji, jak ulał, zdanie o "trollujących" Anglikach podczas II WŚ : "A wszystko to na skutek błędnej oceny rzeczywistości i najpodlejszej tchórzliwej gry wobec bandytów".
Do wpisu: Sezon ogórkowy
Data Autor
Anonymous
@autor To chyba jakieś nieporozumienie. Sport jest prywatną sprawą ludzi. Niezależnie czy uprawiany dla rozrywki czy dla wyczynu czy biernie oglądany. Finansowanie organizacji sportowych, jak PZPN, jest czystą patologią. Ludzie masowo uprawiają sport prywatnie i jeśli się zlikwiduje dotowane struktury to może w niektórych dyscyplinach zrzeszą się w prywatnych klubach. Problem z budowlami socjalizmu czasów Tuska. Nawet orliki są balastem w budżecie niejednej gminy a co dopiero stadiony. Jedyną dyscypliną, której uprawianie ma sens dla dobra wspólnego jest strzelectwo mężczyzn, które zasługuje na gratyfikację w systemie podatkowym przy zakupie określonego typu broni pod warunkiem osiągania pewnego minimum na regularnie odbywanych zawodach. Wracając do przymusu dotowania przez zwykłych zjadaczy chleba struktur typu PZPN, jest to tym samym co przymusowe dotowanie przez nas "genialnych" biznesmenów przez równie genialnych urzędników i polityków, którzy mają rozmach byle nie ze swojego.
Do wpisu: Cud nad Wisłą - 95 rocznica
Data Autor
Byłby jeszcze lepiej zapisany w naszych pamięciach, gdybyśmy pomogli Janowi Pietrzakowi wybudować łuk triumfalny w Warszawie !!!
NASZ_HENRY
Taki cud się zdarza raz ;-)
Do wpisu: O powstaniu warszawskim i nie tylko
Data Autor
Marcus Polonus
Bardzo dobra i wnikliwa analiza - bardzo niewielu piszących dzisiaj na nią stać. Tylko w jednym i wyłącznie jednym punkcie się z Panem nie zgadzam - sprawa tzw. "dyskusji" na temat naszych powstań. Moim zdaniem te "dyskusje" są tylko i wyłącznie bronią propagandy komucho-lewactwa, używaną w mniejszym lub wiekszym nasileniu w zależnosci od aktualnej potrzeby. Proszę zwrócić uwagę na fakt,że pod koniec PRL-u, krytyka powstań była bardzo słabiutka - "rządzące" naszym krajem od lat komuchy, uważały się za tak mocno siedzących w socjalistycznym siodle, że nawet podziw narodu i jego pamięć w kwestii jakichs tam powstań -co zresztą były dawno - nie były w stanie ich z tego siodła wysadzić. My Polacy, oprócz wad, które nam (słusznie lub nie) przypisują inni, mamy też sporo zalet; jedną z nich jest umiłowanie wolnosci. To dlatego nigdy nie mówilismy - w odróżnieniu od wielu innych "bardziej cywilizowanych" narodów -że pada deszcz, kiedy nam pluto w twarz i tak będzie zawsze, dopóki istniejemy jako naród. W XXI wieku, kolejne czerwone parchy usiłują zniszczyć i odebrać nam naszą Ojczyznę, ale i tym razem im się to nie uda - nie z takim gównem Orzeł Biały dawał sobie radę w przeszłosci - pomimo zidiociałego nasilania "dyskusji" np. pod tytułem "Czy warto było wywoływać powstanie"? Jest pewna niewidzialna granica mordowania (psychicznego i fizycznego) Polaków - kiedy jakas gnida ją nieostrożnie przekroczy, nawet nie usłyszy swistu Szczerbca - będzie bowiem już pozbawiona głowy razem z uszami. Ta granica została własnie przekroczona. Pozdrawiam serdecznie MP.
Do wpisu: Mały Rocznik Statystyczny 2015 /cd./
Data Autor
NASZ_HENRY
Młodzi wyjechali w ZUSie POwstała dziuuuuuuuuuuuura ;-)
Do wpisu: Czy będziemy mlecznym rajem?
Data Autor
Anonymous
@autor Niech ci co głosowali za wejściem do Unii biją się w piersi. Niektórzy nadal widzą co powstało "dzięki unii" a nie chcą widzieć tego co straciliśmy. Opowieści o podróżach bez paszportów i wspólnym wolnym rynku nie miały i nie mają pokrycia w faktach o czym świadczy przykład Norwegii, Islandii albo Szwajcarii. Zwraca też uwagę, że nastąpiła zmiana dominującego wcześniej określenia więzi gospodarczych ze wspólny rynek na jednolity rynek. Nie bez powodu. To nie jest to samo. To jest "urawniłowka".
Nie predko mleczny raj nadejdzie. Socjotechnika poszla juz tak daleko, ze rewolty zadnej nie bedzie. Jesli nawet to wjada obce wojska dzieki Lechu Kaczynskiemu. Gleboki i wielki szacunek czlowiekowi. Zapewne chodzilo o obrone przed bolszewizmem, lecz to jest tak jakby z deszczu pod rynne. Nieciekawie to wszystko wyglada.
NASZ_HENRY
Bul już odchodzi ale nowotwór PO-PSL jeszcze POzostał ;-)
Do wpisu: Mały Rocznik Statystyczny 2015
Data Autor
NASZ_HENRY
Nie po to PO prezesa GUSu zmieniała aby cokolwiek POlepszyć ;-)
Do wpisu: Co z „pałacem”?
Data Autor
NASZ_HENRY
Od razu burzyć! Skuć Stalina wydrapać myszke miki ;-)