Otrzymane komantarze

Do wpisu: Co z „pałacem”?
Data Autor
Anonymous
Symbol sowieckiej okupacji w sercu Polski to kara za to, że jesienią 1920r. nie zdobyliśmy Moskwy i nie zgładziliśmy bolszewizmu. Tęcza na Placu Zbawiciela i unijne gwiazdki to współczesne symbole lewicowej większości.
Do wpisu: Rachunek krzywd
Data Autor
NASZ_HENRY
Kawalerów czekoladoPOdobnego Virtuti Militari do rostrzelania znalazłoby się więcej ;-)
Do wpisu: „Konfederacja” polsko czeska
Data Autor
niezalezna.pl Walka o przejęcie, z rąk Habsburgów, w obszar działania Jagiellonów, Państwa Czeskiego, jest doskonale znana każdemu kto się historią Polski interesuje.
szara_komórka
Co ma polityka jagiellońska do Czech i PISu? Zdzichowi wszystko się musi kojarzyć z d.pą maryni?
Szanowny Panie, dobrze że zebrał Pan tę wiedzę o Czechach w przejrzysty artykuł (dla młodziutkiego pokolenia).Jakkolwiek Czesi potrafią być sympatyczni i umieją pożartować, to jednak szczyt czeskiej walki o niepodlegośc to stwierdzić przy piwie:"Muchy obesrały portret najjaśniejszego pana".My, Polacy, nie mamy co liczyc na jakiekolwiek dogadanie się z nimi w sprawach dot. wolności. Wiemy o tym od dawna, a wielu z nas pamieta dowcip o psach: tych polskich, wychudzonych i szczekających oraz tych czeskich- najedzonych i cichutko siedzących pod stołem.
Obywatel
Byłoby czymś dziwacznym, gdyby interesy wszystkich państw regionu były całkowicie zbieżne. Po drugie, samo sformułowanie "polityka jagiellońska" jest nietrafne, co podkreślał prezydent Kaczyński. Właśnie z okresu prezydentury Lecha Kaczyńskiego wiemy, że możliwe jest nakreślenie wspólnych zasadniczych celów oraz stworzenie koalicji obejmującej większość krajów Europy Środkowej i Wschodniej - przy poparciu m.in. Szwecji.
NASZ_HENRY
Na Czechy nie ma co liczyć to już @Coryllus stwierdził ;-)
Prawidłową ocenę stosunków polsko-czeskich prezentują historycy związani ze Śląskiem Cieszyńskim. Jedynie ten region ma wielowiekowe związki z Czechami, rozumie mowę czeską, swobodnie ogląda czeską telewizję, ma rodziny po tamtej stronie, itd. Niejednokrotnie ze zdziwieniem wysłuchujemy "mądrości" warszawskich historyków nt. polskiej inwazji na Zaolzie w 1938r (jak gdyby nie było roku 1919). Na skutek doświadczeń do czego mogą być zdolni Czesi (czechizacja Zaolzia), nie zapomniano tu powiedzenia "Jak świat światem Czech nie będzie Polakowi bratem". Co nie znaczy, że nie organizuje się wspólnych polsko-czeskich inicjatyw przygranicznych.
Trzeźwy osąd rzeczywistości nie jest na rękę PiS -owi, ponieważ zaburza lansowany mit polityki jagiellońskiej jako kierunku na najbliższe lata. Praktycznie każdy sąsiad Polski prowadzi politykę partykularną i oczekiwanie jakiś zmian jest dowodem na naiwność oraz robieniem elektoratowi wody z mózgu.
Do wpisu: Pan Ziemkiewicz ma rację, tylko co z tego?
Data Autor
No nie zgodzę się, że drachma niewiele by zmieniła. IMO spowodowałaby, że poziom zadłużenia na tą gonitwę za konsumpcją byłby ZDECYDOWANIE niższy. Problemy z płynnością Grecji wzięły się z tego, że do kryzysu 2008 stopa obligacji wszystkich państw Eurostrefy była identyczna - inwestorzy traktowali te wszystkie papiery jak równe. Po 2008 rynek powiedział "sprawdzam" i okazało się, że niemieckie obligacje dalej są na stopie np. 2%, ale greckie już na 12% I płynność "pękła". Dopóki Grecy byli do 2008 roku w Eurostrefie w warunkach braku zawirowań na światowych rynkach - można się było radykalnie zadłużać i obsługiwać ten dług na stopie 2% - co za problem? Obsługiwać dziś i w przyszłości. Aż tu nagle zawirowało na rynkach, rozjechały się stopy obligacji różnych krajów eurostrefy i nagle nie można obsłużyć tego długu na stopie dwucyfrowej. My też byśmy padli gdybyśmy musieli obsłużyć nasz dług publiczny na 12% odsetek. Zatem, gdyby Grecy mieli drachmę, to cały czas mieliby wyższą stopę obligacji, a co za tym idzie nawet jako socjalNarkomani nie zaciągnęliby tak wysokiego długu. Ponadto, o wiele dynamiczniej rozwijałaby się greka gospodarka, bo drachma mogłaby reagować dewaluacją tak jak dzisiaj PLN. Nie dziwię się Grekom i greckim politykom, że przy obowiązującej w UE socjalistycznej doktrynie ekonomicznej zaciągnęli te zobowiązania, bo to tak jak by się dziwić narkomanowi, że wziął gdy położono mu "działkę" na stole przed nosem. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że BND (główny "sznurkowy" 4RZeszy) doskonale wiedziało co robi, implantując większości krajów Europy, w tym gorącokrwistym krajom południa, system euro i z premedytacją doprowadzając do możliwości wykupienia dzisiaj najcenniejszych południowych aktywów za bezcen (podbicia bez jednego wystrzału). Dealer dawał darmowe działki, a teraz trzeba płacić :-)
Do wpisu: „Odkrycie Ameryki” z wyciekiem miliardów
Data Autor
Bardzo ciekawy artykuł. Przykłady przedwojenne interesujące. Podaję dalej link do Pańskiego artykułu.
Do wpisu: Jak blisko do wojny?
Data Autor
NASZ_HENRY
Zciepę zrobimy narodową na bombkę atomową ;-)
Do wpisu: Dbałość o obywateli
Data Autor
Z tak umiarkowaną kampanią wyborczą nie da się zmobilizować elektoratu, ma Pan rację. Do zmanipulowanych ludzi nie trafia wiedza:"Jesteśmy orzynani na wszystkim, w pierwszej kolejności przez władze centralne i „samorządowe”, instytucje powołane dla dobra publicznego jak ubezpieczenia, służba zdrowia, służby bezpieczeństwa itp. Szczególnie uprzywilejowane w uprawianiu tego procederu są banki i różnorakie instytucje finansowe, a ze specjalnych uprawnień korzystają przedstawiciele kapitału zagranicznego bezkarnie drenujący nasz kraj". Nieszczęśnicy odpowiadają: wszędzie tak jest, bo jest kryzys. A co, PiS to zmieni? Oni tacy sami.-- Pan Duda ze swoją powsciągliwością niknie w tym wszystkim. Pozwolono mu wygrać wybory- może,co nie daj Boże, dlatego?
NASZ_HENRY
Nie PO to PO prezesa GUSu mianowało aby ten informował ;-)
Do wpisu: Kredyty frankowe, totalne oszustwo
Data Autor
Jabe
To była spekulacja. Klienci spekulowali na niski kurs franka, banki na wysoki. Przez lata klienci byli na tym do przodu, teraz banki. Banki przypuszczalnie asekurowały się w ten sposób na wypadek zwyżki franka. Niskie odsetki o tym świadczą. Reguły były jasne i oczywiste. O czym niby zapomniano klientów poinformować? Nieuczciwie jest nazywać to oszustwem, Pan sam padł ofiarą oszukańczej nagonki. Bankowcy zachwalają swoją ofertę, jak baba pietruszkę na targu. Nie wolno im? Jak Pan kupuje lodówkę, nie wie Pan, czy podziała 2 lata, czy 20. Tak samo nie wiadomo było, jak długo ten frank będzie miał stabilny kurs. Nie ma znaczenia, czy kredyt denominowany w jakiejś walucie, jest wypłacany i spłacany w niej, czy w złotych. Natomiast kombinacje ze spreadem pachną szwindlem (nie przyglądałem się temu), ale to nie zmienia istoty kredytu frankowego.
Leszek Smyrski
Bardzo trafna analiza. Interesują mnie sposoby dokonywania oszustw i kradzieży, bardzo mi się przydała. Pozwoliłem sobie skopiować. Dziękuję i pozdrawiam.
Do wpisu: Szczyt G -7, czy świadectwo upadku?
Data Autor
Strzał w dziesiątkę, Szanowny Panie Andrzeju! Tzw. "mafia 300" rządzi światem i posiada ponad 90% całego światowego majątku.Jedynym jej celem to utrzymanie władzy i majątku.
G7 to optimistyczna historyczna dezygnacja tej samo-uzurpujacej grupy. Dziesiejszym prawidlowym odwzorowaniem w kontescie swiatowym jest : G1 + G.1.2-G1.7 (szczekajace pieski) Procz tego ekonomia Chinska jest juz na pierwszym miejscu a wlacznie z BRICS (48 % ekonomi I 65 % ludnosci) to tylko klub wasali pretendujacy do dyktowania innym.
NASZ_HENRY
G7 bombek atomowych ma najwięcej ;-)
Do wpisu: Sondaże a rzeczywistość
Data Autor
NASZ_HENRY
Sondażownie przygotowują teraz grunt pod wariant niedopuszczający PiSu do samodzielnego rządzenia ;-)
Do wpisu: Ranking najgorszych okupantów
Data Autor
Nie mam personalnego rozeznania uczestników Forum, ale z dotychczasowych lektur zamieszczanych not zaciekawił mnie Pan jako jedna z kilku osób. No i już ciakawość zaspokoiłem: "...Jeżeli tego nie zdołamy dokonać to czeka nas umocnienie okupacji niemiecko rosyjskiej, którą może zastąpić okupacja amerykańska..." Sprytne, podprogowe.
Do wpisu: Oskarżam rządy warszawskie o współdziałanie
Data Autor
2 Wiersz Ewy Lipskiej to utwór stroficzny, przedstawiający "Polaków portret własny", czyli stereotypy, klisze społeczne, przywary i skłonności narodowe. Autorka twierdzi, że Polska to kraj w rzeczywistości posiadający bardzo dużo wspólnego z innymi narodami, ale mający pewne cechy, które sprawiają, iż staje się zupełnie wyjątkowy. Pierwsza zwrotka opisuje zepsucie społeczeństwa. Poetka opisuję tę sytuację używając metaforycznego języka: "włókno jest z domieszką tworzyw sztucznych", jednak pojawiają się również osoby wyjątkowe "jedwab, kaszmir, batyst". Trzecia strofa prezentuje jak ogromną rolę w naszym narodzie odgrywa religia, czyli "wpływowe niebo". Każdy powinien być katolikiem, człowiekiem pobożnym i chodzącym do kościoła. Kolejne wersy prezentują zawiłe losy Polaków, wyliczone zostają fakty, które odegrały istotny wpływ na historię i kulturę: "chaos, pożogi, przewlekłe choroby historii". Autorka stwierdza także, że każdy Polak ma tendencje do zbędnego i ciągłego rozpamiętywania starych dziejów, przypominania sobie dawnych urazów i niedopowiedzeń. Kolejne zwrotki prezentują standardowy obraz Polaka, wyolbrzymiając jego najwyraźniejsze cechy. Pojawia się także ironia. Autorka wskazuje na ogromną megalomanię, czy ksenofobie Polaków. Uwypuklone zostają takie wady jak lenistwo, bezczynność, wieczne narzekanie i bierne oczekiwanie na poprawę sytuacji państwa. Autorka nie zapomniała oczywiście podkreślić zamiłowania naszych rodaków do spożywania alkoholu. Mówi, że "pijemy za lepszy czas" przy każdej nadarzającej się okazji. Pojawia się parafraza "Drang nach Osten" (niemieckiego planu zajęcia terenów wschodnich) na "Drink nach Osten". Ewa Lipska dochodzi do smutnego stwierdzenia, że współczesnego Polaka nie obchodzi dobro ojczyzny, czy społeczeństwa, ale wyłącznie jego własne szczęście. Dla niej współczesny Polak to egoista dbający wyłącznie o własne korzyści i interesy. Końcowy wers mówi o konserwatyzmie i tradycjonalizmie Polaków. Prezentuje mit sarmatyzmu, wielką wartość żołnierza. Lipska prezentuje ujemne strony narodu polskiego, skupia się niemal wyłącznie na ułomnościach i wadach Polaków. Wyolbrzymia od dawna utarte wyobrażenia i stereotypy o Polsce. Mocno ironiczny wiersz pisarki zmusza do zastanowienia i przemyśleń.
Skoro tego uczą w dzisiejszej szkole, m.in. i moje dziecko: 1 www.byrk....: "Adam Zagajewski „Klęska” i Ewa Lipska „Kraj podobny do innych” – analiza porównawcza. Oba utwory, którymi chciałabym się zająć są zarówno wierszami współczesnymi, jak i podejmują podobną problematykę dotyczącą narodu polskiego i zachowań samych Polaków. Każdy autor pochodzi do tego problemu zupełnie inaczej. "Klęska" Zagajewskiego traktuje o postępowaniu Polaków w momencie grożącego zagrożenia suwerenności ojczyzny, a "Kraj podobny do innych" przedstawia stereotypowy obraz, czy wizerunek Polaków. W wierszu Zagajewskiego panuje nastrój refleksyjny i idealistyczny. Jest to liryka bezpośrednia, w której występuje zbiorowy podmiot liryczny: "umiemy", "mówimy". Autor zabiera głos w imieniu całego społeczeństwa. Sama struktura wypowiedzi jest mocno ironiczna. () Ale autor wprowadza w jednym z ostatnich wersów zaskakujące sformułowanie. Idealistyczna wizja Polski i Polaków nagle ulega zmianie. Poeta pisze bowiem "oby nie zaskoczyło nas zwycięstwo". Podkreśla fakt, że Polacy paradoksalnie od lat nie potrafią uporać się ze zwycięstwem. Żyją w taki sposób jak gdyby nie potrafili w sytuacji pokoju i stabilizacji państwowej wytyczać dal siebie ważnych i potrzebnych planów i celów. Jak gdyby obecność wroga była im konieczna do zorganizowania się na nowo. Pozostawieni sami sobie, bez obowiązków i przymusów, które narzuca walka z najeźdźcą staja się bezradni.
Do wpisu: Kto jest naszym sojusznikiem?
Data Autor
Cd. Mamy inną epokę. Imperatywem dla normalnego świata jest dzisiaj spowodowanie aby super potęgi ograniczyły rozmieszczenie swoich wspaniałych sił zbrojnych do obszaru swojego terytorium. I wówczas niech się sku......y biją. Napisał Pan na końcu noty: „...propozycja zmian w układzie zależności na jakich obecnie funkcjonuje UE powinna przyciągnąć i inne kraje, a w konsekwencji stworzyć siłę przebojową dla budowy nowej Europy. Tylko że trzeba zacząć od siebie i nie wystarczą tu poprawki w obecnym systemie, ale wymagana jest całkowita zmiana zasad funkcjonowania państwa.” No i to jest chyba wszystko co możemy i co powinniśmy zacząć robić. Przepraszam za przydługi komentarz.
Odnoszę wrażenie, że nie znalazł Pan odpowiedzi na tytułowe pytanie. Byłbym w podobnym kłopocie. Pozwolę sobie jeszcze na parę własnych refleksji. Widzi mi się mianowicie, że „sojusz” dostrzegalny na gruncie stosunków międzynarodowych musi łączyć państwa będące „podmiotem” tych stosunków. Sojusz ma też kontekst wspólnego dla sojuszników (potencjalnego) wroga. Zdrowy sojusz może być zawarty pomiędzy partnerami o zbliżonej mocy, w przeciwnym przypadku jest przyjęciem protektoratu silniejszego partnera. Potencjał sojuszu pozostaje w sensownej relacji do potencjału wroga. Jeżeli to, co wyżej ma sens, to realia są takie, że od zakończenia II WS Polska nie miała i nadal nie ma zdolności zawierania sojuszu. Jesteśmy wprawdzie w NATO, ale nie jesteśmy w nim „w sojuszu”. Naszą pozycję, nie tyle nawet protektoratu, co podręcznego „chłopca” USA, potwierdza przypisany nam przez regionalne potęgi, przydomek „osła trojańskiego USA”. Dalibóg, coś w tym jest. Sojusz z Rosją nie wchodzi w rachubę, bo ktoś poprzez Smoleńsk ukształtował - i Rosjanie na to przystali – nową przepaść w stosunkach wzajemnych. Zresztą, ewentualny sojusz z Rosją byłby samobójczy – wszak już w okresie zimnej wojny ukochany przez nas Zachód miał w planie gorącej wojny zrzucenie na Polskę 70 bomb atomowych. Taki sam sens ma sojusz przeciw Rosji tyle, że pociski czy samoloty nadlecą z przeciwnego kierunku. Zdaje się, że na razie nie jest to pewne, bo na terenie Polski bodaj brak jest nadal groźnych dla Rosji broni ofensywnych. Oby tak dalej zostało, wbrew durniom wyrywającym się do zakupu broni, którą będziemy mogli „zagrozić w Moskwie”. Chcąc sprawie naszych sojuszy przydać właściwą ekspresję, powiedziałbym, że mamy możliwość zawarcia sojuszu z Norwegią przeciwko Luksemburgowi albo z Litwą i Łotwą przeciw Finlandii ... Cd w kolejnym komentarzu, bo łącznie jest „za długo”.