Otrzymane komantarze

Do wpisu: W obronie „wielkiego przemysłu”
Data Autor
NASZ_HENRY
Sabotaż gospodarczy kosmoPOlitów widoczny gołym okiem ;-)
Do wpisu: Najpierw gospodarka
Data Autor
Małe uwagi: "nota bene niemal dwukrotnie wyższy niż obowiązujący Polskę przy tym samym areale" - może dlatego, że jest ich dwukrotnie więcej? "a w szczególności węgiel, który powinien być wykorzystywany bardziej wszechstronnie" - węgiel nie ma przyszłości 'Wpłynie to na poprawę poziomu wykorzystania potencjału produkcji materiałów budowlanych" - i jednocześnie wzrost ich cen, czyli wzrost cen mieszkań "to powinno się opłacić zarówno przez powiększenie własnej floty jak i przez eksport" - są ważniejsze rzeczy niż wykładanie pieniędzy na stocznie, które zresztą mają się całkiem dobrze w prywatnych rękach "Szczególnie bolesny jest upadek przemysłu elektronicznego i wytwarzania własnych maszyn i urządzeń dla całej gospodarki." - a produkcja autobusów, tramwajów, pociągów, ciągników to upadek przemysłu? "Między innymi i dlatego niezbędne jest odbudowanie wielkiego przemysłu w Polsce" - a tym przemysłem zarządzać będą politycy.....jak za komuny... Polecam nie patrzeć na Polskę tylko i wyłącznie jak na ruinę. Dzieją się tu też dobre rzeczy. Serio.
Anonymous
@autor We wspólnocie europejskiej jest tak źle, że bez trudu można sprzedać każdą ideę opartą na europejskiej cywilizacji. Tyle, że nie ma komu tego zrobić. Kto w Polsce miałby to uczynić? Nie widzę. Nie słyszę. Głucho. Zamiast tego forsuje się ideę, że wydoimy z naszej unii forsę całą i pobudzimy koniunkturę. To już było za Tuska. Zamiast tego dostaliśmy nowe RWPG, z tą różnicą, że nie mamy nowego rubla transferowego zwanego po odwróceniu sojuszy mianem EURO, że niby taka europejska waluta. Zamiast tego mamy nowego Balcerowicza w aranżacji na lata dwudzieste/lata gierkowskie w zależności od tego co komu w duszy gra. Sedno sprawy jest od blisko stu lat to samo. Żal patrzeć jak tyle dobra z postępu technologicznego i kumulacji kapitału się marnuje, więc trzeba nadwyżkę ściągnąć z rynku a prosperity kontrolować. Dlatego mamy interwencjonizm, bo by się ludziom w głowach poprzewracało od nadmiaru forsy i wolności. A tak? Wszystko zawdzięczają władzy. Władza broni, władza radzi, władza nigdy cię nie zdradzi. I dotuje oczywiście, i doi. Jedną ręką (tą niewidzialną ręką władzy) doi, a tą widzialną dotuje, rozdaje, wręcz szasta. Te ręce władzy to ręce magików makroekonomii. W komplecie z ustami magików od propagandy.
Do wpisu: Budowanie państwa polskiego
Data Autor
Zygmunt Korus
Trafnie i klarownie wyłożone kierunki pożądanych zmian ustrojowych w oparciu o naszą sprawdzoną, chlubną przeszłość. Ale chyba nierealne, ponieważ moment, kiedy partiokracja nie była tak silnie ugruntowana, przegapiono, a zamiast rewolucyjnych przemian zmamiono postpeerelowskie społeczeństwo nazywając przełom 1989 roku transformacją w oparciu o tzw. grubą kreskę (która, poza innymi kwestiami, jak np. uwłaszczenie się nomenklatury PZPR, w gruncie rzeczy odcinała Polskę od przedwojnia, o którym Pan mądrze i słusznie przypomina). Teraz nie jest już taki DOBRY moment, by skorzystać z zaistniałego/możliwego przewrotu jak wówczas - a zrobić go obecnie nie ma powszechnej woli. Tak gruntownej zmiany całościowego historycznego myślenia nie ma. To, co Pan proponuje, to mrzonka. Jednak. Naród jest podzielony, mimikrowaty, rozlazły i ospały. Ruchy są pozorowane, w gruncie rzeczy trwa ideowy letarg. A przywództwo nawet nie śmie mieć takiej dalekosiężnej odnowicielskiej wizji państwa. I jeszcze jedno: jak zerwać pęta brukselskie, by to, co Pan proponuje, osiągnąć? Ukłony i szacunek - ZK
Anonymous
@autor "Formalnie wymagałoby to uznania za nieprawny obecny stan państwa rządzonego według bezprawnej konstytucji i równoczesnego uznania za jedynie prawomocną konstytucję z 23 kwietnia 1935 roku." Przestawił Pan konkretne i umotywowane rozwiązanie. Mnie to przekonuje. Kto może nadać temu skuteczny bieg? Potrzebna byłaby autorytarna decyzja albo referendum a następnie rozpisanie wyborów wg konstytucji kwietniowej. Do tego trzeba wolności mediów, w których trwa okupacja V kolumny. Czasem kłamią wprost, czasem używają do propagandy krzywego zwierciadła, najczęściej stosują cenzurę poprzez zamilczanie jednych i nagłaśnianie innych, niewiele znaczących dla życia publicznego faktów. Media, sądy, służby są kluczem. Mamy pełzający stan wojenny z udziałem tej Targowicy. Nic w tym dziwnego, bo jest to kolejna forma bytu formacji znanej z 13 XII 1981 i wcześniejszych okupacyjnych aktywności.
Do wpisu: Precz nie tylko z „trybunałem”
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Obecna unia jest narzędziem hegemonii Niemiec w Europie kontynentalnej. Zdaje się, że jedyną nacją która to dostrzega są Anglicy. Polskie " elyty " nie wyłączając obecnych kierowników statku tego nie rozumieją albo nie chcą. A polskie społeczeństwo ? Szkoda gadać. Pozdrawiam ro z m
Nic dodać nic ująć !
Do wpisu: Instytucje zastępcze
Data Autor
Anonymous
@autor Mateusz Kijowski i KOD są dzisiaj jawną agenturą i nie musimy widzieć kwitów, bo pokazują nam kto, gdzie i kiedy go zaprasza i jaką z tych demonstracji robią propagandę. Przez analogię z Kostką-Napieralskim można przypuścić, że za wiele lat nikt nie będzie o tym pamiętał, bo "reżimowa" telewizja nie nazywa spraw po imieniu tylko podtrzymuje wersję agentury. Po kolejnych wielu latach ktoś w archiwach znajdzie dowody na to co dzisiaj jest oczywiste ale poza oficjalnym obiegiem informacyjnym. W tym głównym obiegu mamy właśnie postać Tomasza Sakiewicza i jego spontaniczną reakcję o charakterze świętoszkowatego oburzenia, którą zademonstrował w studiu Pospieszalskiego w reakcji na słowa człowieka z Krytyki Liberalnej. Uderzyło mnie to oburzenie na miarę propagandystów TVN i GW. Tak jakby nie chodziło o prawdę, tylko o propagandę. Zastanawia przyjmowanie zasad wrogiej manipulacji. W sprawie 10 IV 10 nie ma co kluczyć a ludzi traktować jak stado.
Do wpisu: Biurokracja signum temporis
Data Autor
Ale nie tylko czasy ale i ludzie się zmienili. Pisze Pan że określoną pracę wykonywało z Panem 8 ludzi i wszystko szło. Mnie się zaraz narzuca refleksja że wystarczyło tych 8 ludzi bez komputerów. Zauważyłem że wśród dzisiejszych, zwłaszcza młodych kadr, brak komputera to tragedia. Jeżeli się nie ma dobrej orientacji w temacie to pogadać z kimś kompetentnym o czymkolwiek też jest trudno. Wszędzie żądają kodu komputerowego bez tego ani rusz i to wszędzie. W sklepie np. bez tego nie kupisz nawet worka do odkurzacza. Co do tej autonomii poszczególnych segmentów władzy oraz skutecznej ich kontroli i koordynacji to też byłbym ostrożny. Wymaga to od personelu owego ośrodka kontroli i nadzoru sporych kwalifikacji bo inaczej łatwo o brzemienne w skutkach błędy. Czy mamy ludzi o takich kwalifikacjach? No i czy nie oznacza to groźby powrotu do nadmiernej centralizacji?
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Zgadzam się z autorem całkowicie. Najbardziej po powrocie do Polski raził mnie totalny brak organizacji i bezmyślność ( nepotyzm i kumoterstwo - całe klany rodzinne rządzą na poziomie gmin ) urzędników. Najlepiej odpowiedzieć odmownie lub przynajmniej wymijająco. Wiele pary idzie w gwizdek i tak marnowany jest potencjał Polaków. Czy jet to celowe działanie ? W każdym szaleństwie jest jakaś metoda. Sądzę, ba jestem pewien, że jest to celowe działanie - tak zaprojektowano system po 89 - tym, by Polska się zwijała. Zarówno konstytucja z 1997 jak i zablokowanie potencjału gospodarczego Polaków służą temu celowi. Obecna ustawka z obrotem ziemią jest tego najlepszym przykładem - ręce opadają. Jeśli ktoś tego węzła gordyjskiego jednym cięciem miecza nie rozetnie to nie ma szans na autonomiczny rozwój - zawsze zostaniemy zapleczem ekonomicznym Niemiec- zdani na ich łaskę lub nie. Pozdrawiam ro z
NASZ_HENRY
Za komuny istotnie "dobór kadry był bardzo staranny" ;-)
Anonymous
@autor Czystki wśród urzędników są niezbędne. Niech nawet PiS zastępuje tych niezastąpionych swojakami skoro musi, ale niech pozwoli na NEP, w którego polskim, powojennym odpowiedniku pracował Pan osobiście. Jeżeli ktoś jest przekonany o słuszności doktryny Hilarego M. to nie musi obawiać się o Mateusza M., że rozdziobią go kruki kapitalizmu. Przydałby się alternatywny projekt gospodarczy i niech konkurują ze sobą.
Do wpisu: To nie był tylko pusty gest
Data Autor
Admin Naszeblogi.pl
Ano właśnie. Z tego, co czytałem już w kilku książkach to z nikim się nie liczył, nawet z Mościckim, który wszystko przyklepywał. W polityce zagranicznej był właśnie jak Marszałek. No i efekt był opłakany, bo do geniuszu Marszałka było mu daleko. Zakiwał się z tą grą na 2 fronty: niemiecki i anglosaski oraz równego dystansu do Niemiec i Rosji. Polska nie była na tyle silna żeby można było sobie pozwolić na tak nonszalancką dyplomację, ale on tego nie widział, bo był tylko sprawnym dyplomatą. Zagubił sens tych działać przez co skazał Polskę na największą klęskę w 1000-letnich dziejach..
Anonymous
@autor Znowu jesteśmy w podobnej sytuacji. Znowu nie bierzemy z góry żadnej zaliczki. Jest gest w postaci przesunięcia jednego oddziału. Nie są zresztą w naszym interesie bazy NATO tylko fabryki nowoczesnej broni na terenie Polski i nasze własne koszary koło Berlina i Królewca, bo tam są nasi miłujący pokój sąsiedzi. Nie jest w naszym interesie sojusz krępujący nasze ręce i nadstawiający nasze karki. O wartości takich porozumień przekonała się Ukraina - minęło jedno pokolenie i okazało się, po głębszej interpretacji, że oddali bomby atomowe za friko.
Witam. ..."Czy tylko jego pycha, wynikąjca z jego praktycznego jedynowładztwa w polskiej dyplomacji?"... Duzo prawdy w tym pytaniu,bowiem Beck uważal się za najlepszego spadkobiercę politycznej mysli Marszałka indentyfikował jego wcześniejsze idee z własnymi i nadawał im taką samą absolutną wartość uważając, w zmieniającym się świecie, siebie za polityka nieomylnego.
NASZ_HENRY
Wiadomo, że Anglia prowadzi wojny do ostatniego żołnierza swojego sprzymierzeńca ;-)
Admin Naszeblogi.pl
Pełna zgoda z autorem, że to nie był pusty gest. Zasadnicze pytanie, dlaczego Beck nie odczytał rzeczywistych intencji Anglii? Męczy mnie to od dawna. Czy tylko jego pycha, wynikąjca z jego praktycznego jedynowładztwa w polskiej dyplomacji?
Do wpisu: Uwagi na temat „uwag”
Data Autor
NASZ_HENRY
Jan Krzysztof Bielecki to z tej samej bandy co Tusk, Lewandowski, Boni. Składam kondolencję, że można było w nim pokładać nadzieje ;-)
Do wpisu: Co zrobić w gospodarce?
Data Autor
NASZ_HENRY
Gospodarkę stawiamy na nogi w trzech krokach, dając: wolność gospodarczą - precz koncesje odbiurokratyzowanie gospodarki zmniejszenie fiskalizmu państwa Pomysł gratis ;-)
Jabe
E tam, ja panu Owsińskiemu dogryzam, ale on przynajmniej pisze o sprawach ważnych, zamiast zajmować się aktualnymi błahostkami. Soziale Marktwirtschaft zaś, to wciąż „soziale”.
@ Jabe Ja tam sie nie dziwie, ze autor niedorzecznosci pisze, w koncu wychowal sie w czasach " prosperujacej " gospodarki nakazowo-rozdzielczej PRL-owskiego realnego socjalizmu. Dlatego tez obce sa mu zasady dzialania systemu gospodarczego zwanego na zachodzie " Soziale Marktwirtschaft ", po polsku " socjalna gospodarka rynkowa ", ktora jest odmiana kapitalizmu jednak w bardziej humanitarnej formie niz ta z ktora spotykamy sie w np. USA. W sumie nie ma sensu polemizowac z autorem, bo dla niego i tak wszystkiemu winni sa Niemcy.
"Są to w pierwszej kolejności: przemysł okrętowy" - po co, skoro działa kilka firm na terenie Gdańska i na pewno nie można powiedzieć, że jest to "tania" siła robocza, bo zarobki są naprawdę dobre. "maszyn rolniczych" - po co, przecież jest Ursus? "transportowych" - po co? aby na siłę mieć "polski" samochód? "przemysł chemiczny, farmaceutyczny i kosmetyczny" - po co, przecież już mamy firmy z tych gałęzi, które mocno eksplorują zagranicę (np.Ciech, Polpharma, Inglot)? "musimy się oprzeć na węglu." - pewnie. Dopłacajmy jeszcze więcej do nierentownych kopalń. Zamiast ładować środki w el.atomową to marnotrawmy je na niedoinwestowane kopalnie czy przywileje górnicze.... Gdzie tu sens, gdzie tu logika?
Jabe
Nawet gdyby siedząca na dyrektorskich stołkach nomenklatura nie była zajęta rozkradaniem majątku, nie była zdolna do działania w nowych warunkach. Co innego z rozkradzionego majątku zbudować coś od podstaw, co innego zreformować. Po prostu nie było komu zarządzać. Eksportowano na rynek sowiecki, który się sypał. On zresztą też nie kupowałby dziadostwa w nieskończoność. Fabryka albo by i tak padła, albo poszła w obce ręce – w ręce kogoś z umiejętnościami i kapitałem. Twierdzenie, że Leszek Balcerowicz zniszczył to „nasze” cudo prześliczne, tę chlubę, polski przemysł, jest po prostu bujdą. Obok ścierwa gospodarki planowej działała grupa ludzi, którzy wzięli sprawy w swoje ręce. Oni jeździli handlować z innymi demoludami, przesiadywali na bazarach, zajmowali się drobną wytwórczością. To był zalążek prawdziwie naszego przemysłu. Garstka z tych ludzi byłaby dziś miliarderami i organizowała polskie życie gospodarcze, gdyby ich nie wytępiono. Badylarze i rzemieślnicy pobrali kredyty, które po zmianie oprocentowania doprowadziły ich do bankructwa. Oczyszczono pole dla nomenklatury. To jest prawdziwa wina Leszka B. i jego kompanów. To jest strata nas wszystkich, nie upadek gierkowszczyzny. Autora jednak takie drobiazgi nie zajmują. Przemysł ma realizować zadania nakreślone przez rząd. Bo Autor ma sentyment do czasów, gdy potokami lała się surówka, walcowały walcownie, bohatersko podnoszone były kwintale z hektara, a on młody z dumą maszerował ze szturmówką w pochodzie pierwszomajowym. A propos: Kiedy nasz konserwatywny i prawicowy rząd zamierza zlikwidować święto 1 maja?!
Anonymous
@autor Dzięki pseudoliberałowi Balcerowiczowi kolonizatorzy się uwłaszczyli. Mateusz Dyzma-Morawiecki ich dofinansuje. Gore!
Do wpisu: Co Polska powinna zrobić?
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Dokładnie. Bez pokonania wrogów wewnętrznych nie ma co nawet marzyć o odegraniu jakieś znaczącej roli w polityce europejskiej. Tej woli faktycznie nie widać i co więcej to wewnętrzne rozbicie staje się wręcz czymś normalnym. Człowiek się przyzwyczaja. Jestem pewien, że problem nie rozwiązany będzie się tylko potęgował i prowadził do dalszego osłabienia pozycji Polski. E.. tam - jakoś to będzie. Brak profesjonalizmu ze strony rządzących jest wprost porażający. Zaprosimy komisję wenecką? - Zaprosimy. Przyjechali, najedli się i napili za nasze a co mieli zrobić i tak zrobili. Nikt nawet za to nie odpowiedział. A może w MSZ poleciały głowy ? Niestety nie będzie. Pozdrawiam ro z m