Otrzymane komantarze

Do wpisu: Plan Morawieckiego
Data Autor
NASZ_HENRY
TW na emeryturę odchodzą ;-)
Anonymous
Dziękuję i pozdrawiam. Na polskich uczelniach - jak mnie dochodzą słuchy - jakieś początki nieśmiałych prób zmian personalnych.
Marek1taki: 100/100! Absolutnie PRAWDA i zgoda! Ciekawy jestem ile pieniedzy ( w wiekszosci z naszych danin/podatkow) rzad bedzie w stanie "utopic" w projekty ktore "nie wypala"? Kiedy i w ktorym momencie podejmie krytyczna decyzje? Byly Prezydent USA Ronald W.Reagan powiedzial ze PROBLEMEM JEST RZAD. Aby osiagnac sukces musi byc "mniej rzadu" i "mniej matkowania", trzeba pozwolic biznesom robic "swoje", rozwijac sie, podejmowac ryzyko czyli trudne decyzje i NIE PRZESZKADZAC IM tylko uproscic system opodatkowania do minimum. To napewno wyzwoli te "ukryta energie", bo proste, czytelne i latwo przewidywalne NISKIE PODATKI i tak wygeneruja wyzsze dochody panstwa wedle zasady: Wilk syty i owca cala! Takze nalezy stworzyc warunki takie dla biznesu aby oplacalo sie wyksztalconym obcokrajowcom emigrowac do Polski za praca ktora bedzie dobrze oplacana. Cos taki plan jak "Drenaz mozgow # 2". Trzeba stworzyc bardzo silna "srednia klase" bo to panstwo bedzie silne dzieki tym ludziom. Tak wlasnie powstala potega gospodarcza USA, na stworzeniu warunkow i na emigracji zarobkowej. Polska powinna tez sprobowac tak postapic. Takze Polska powinna stworzyc warunki aby promowac i wygenerowac NOWA ELITE ale juz bez "bagazu z przeszlosci" czy "bagazu politycznego". To musi byc elita z prawdziwego zdarzenia wyznajaca honorowe zasady jak np: raz trafiony i raz zatopiony! I tutaj klania sie LUSTRACJA I DEUBEKIZACJA WYZSZYCH UCZELNI w Polsce, po to aby podniesc prestiz i poziom akademicki polskich uniwersytetow i wprowadzic przynajmniej 5-10 uczelni do pierwszej setki najlepszych uniwersytetow swiata. Nauka jest tutaj kluczem do sukcesu. Dzisiaj w pierwszej 100-tce najlepszych uniwersytetow swiata jest okolo 60 z samego USA. To o czyms swiadczy. Pozdrawiam ze stanu New Jersey w USA gdzie znajduje sie jeden z najlepszych uniwersytetow swiata PRINCETON UNIVERSITY
Stworzenie branżowego układu preferencji rozwojowych (przemysł stoczniowy, czy zbrojeniowy, czy maszyn energetycznych, czy spożywczy etc) trzeba koniecznie poprzedzić „detoksykacją” gospodarki tj. wyeliminowaniem pewnych mechanizmów, które powodują systematyczne jej rozstrajanie. Chodzi mi o takie mechanizmy jak np. upartyjnione decyzje kadrowe w sektorze państwowym. Powoływanie durniów na kierownicze stanowiska rodzi niewyobrażalne wręcz szkody i w duchu i w materii. Kolejna gangrena to zróżnicowane warunki kredytu dla różnych klientów. Jak to zwykle bywa, dogodniejsze dla swoich. W skutkach powoduje to nierówne warunki gospodarowania zaprzeczając podstawowym regułom wolnego rynku. Jeżeli kredyt jest obciążony, zdaniem banku, atrybutem wysokiego ryzyka, to można go po prostu nie udzielać a nie podrażać - bo podwyższając koszt takiego kredytu podwyższamy stopień ryzyka co czyni to podejście całkowicie bezsensownym! Kolejna sprawa, to zatory płatnicze. Dlaczego np. bank finansujący nie miałby natychmiastowo przejmować wierzytelności swego klienta(tak, jak firmy windykacyjne), podstawiając mu należną od dłużnika płatność w dowolnej formie i trybie – przecież to takie proste ! Nie na ostatnim miejscu powinno być natychmiastowe rozciągnięcie ochrony twórczości inżynierskiej. Sabotaż i wywożenie pomysłów na Zachód rozpoczęło się wg mnie gdzieś od czasu przechwycenia w Sowietach władzy przez Chruszczowa i wypączkowało w całym chyba, w każdym razie na pewno w Polsce - obozie demoludów. Główną stacją przechwytywania pomysłów jest u nas z definicji Urząd Patentowy, którego „stajnie” należałoby wreszcie solidnie przewietrzyć, zmieniając przy okazji prawo patentowe (jak się poczyta argumentacje na rzecz ignorowania w świecie nauki i wynalazczości np. konstrukcji L. Łągiewki, to ze zdumienia portki mogą opaść). Ochrona twórczości inżynierskiej, to nie tylko sprawy patentowe. To też sprawy ABW! Od bardzo dawna nie jestem już zawodowo aktywny, więc zbyt dużo do łepetyny mi nie przychodzi, ale przecież są całe rzesze ludzi z otwartymi głowami, którzy wiedza wszystko. Trzeba pomyśleć jak do nich dotrzeć a później do nich po prostu dotrzeć! Rekapitulując, z chorego zawodnika i do tego w kiepskich "adidasach", niczego się nie wyciśnie, choćby nie wiem jak sensowny był program zawodów.
Anonymous
@autor Sprawa jest trudna bo brak nam kapitału zdolnego do wielkich inwestycji. Jednocześnie droga proponowana przez Morawieckiego jest błędna, bo oparta na inwestowaniu pieniędzy budżetowych a nie na stwarzaniu możliwości inwestowania prywatnego tych samych pieniędzy. Zdaniem Morawieckiego i innych socjalistów własność państwowa tych samych środków zdobytych drogą opodatkowania przewyższa wartość własności opartej o te same środki w rękach prywatnych, chociażby w postaci akcji. Nie umniejszając nic Mościckiemu i Kwiatkowskiemu, widzimy efekty ich pracy a nie widzimy tego co nie powstało gdyż państwo nie pozwoliło gospodarować środkami zabranymi w postaci podatków. Nie widać jednocześnie aby rząd wycofywał się z wprowadzonych w III RP zasad preferowania kapitału zagranicznego - pisał o fabryce Mercedesa Gadający Grzyb. Są za to zapowiedzi systemu dotacji. Zatem nie ulgi dla wszystkich aby zabrali się do pracy i inwestowania tylko dalej ulgi i przywileje po uważaniu władzy. Zmiany personalne i kontynuacja gospodarki wg zasad tzw. Zachodu nie da nam najmniejszych szans. Nie mamy elit jak w I RP. Oparcie państwa na klasie średniej urzędniczej i dotowanej oligarchii gospodarczej to nie trzecia droga to ślepy zaułek socjalizmu.
NASZ_HENRY
Dla naukowca grunt to grant ;-)
Do wpisu: Geneza „III Rzeczpospolitej”
Data Autor
Bardzo celnie nakreślone. Część tych strategii niemieckich odczułem na własnej skórze.
Do wpisu: Jeszcze o siatkówce
Data Autor
Nie załatwienie udziału w reprezentacji Leona to skandal, jeden z najlepszych zawodników mający obywatelstwo Polskie nie może wziąć udziału w igrzyskach olimpijskich. Co to ma być ? PZPS to dno i kupa mułu.
Do wpisu: „Wybory” 4 czerwca 1989 roku
Data Autor
NASZ_HENRY
Kijowski okrada swoje dzieci, okradnie i ciebie, chociaż na rozumie to się nie obłowi ;-)
A nasz świętobliwy klęcznikowy prezydent zamiast wyjść do demonstrantów KOD pojechał na pielgrzymkę do Rzymu na jakąś kanonizację. Jaka jak birety! Skąd oni tego świętego wytrzasnęli? Owieczki dziwują się bo mało kto o nim cokolwiek wcześniej słyszał, o cudach już nie wspominając. Pozostańmy przy nadziei że to już koniec bo ten papież nie ma zamiaru stać się rekordzistą - wystarczy nasz Wielki Heros Cnót Wszelakich co to naprodukował tych świętych że już kroniki watykańskie popadły w zagubienie. Natomiast z tymi cudami to lipa, bo jak powiada wielki święty rezydent nieba co to z Opatrznością i Duchem Świętym bywa na co dzień św. Jan Chryzostom oglądający boga twarzą w twarz w Homilii na Dzieje Apostolskie, XL, 2: „Największe dobro mamy przez Chrzest; otrzymaliśmy odpuszczenie grzechów, uświęcenie, uczestnictwo Ducha, przybranie za synów (Bożych), żywot wieczny. Czegóż więcej chcecie? Cudów? Ale te już ustały. Masz wiarę, nadzieję, miłość, które zostają; tych szukaj; te są większe od cudów. Nic nie dorównywa miłości: Większa niż wszystko jest miłość" (P. G. 60, 285).
NASZ_HENRY
4 czerwca to lewy sierpowy ;-)
Do wpisu: Najbliższe zagrożenie
Data Autor
Ryszard Surmacz
Odnoszę takie same wrażenie. Gdyby Niemcy nie miały swojego nawisu historycznego, deklarację woli współdziałania w tworzeniu nowego świata, można by uznać za efekt aspiracji państwowych. Ale wszyscy wiemy, że tak nie jest. Wobec tego akt ten jest nieformalnym wypowiedzeniem wojny nie tylko Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, ale całej Europie. Warto za Gombrowiczem zapytać: co też tym razem te rączki zmajstrują? Ciekawe jest, że polscy politycy nadal większe zagrożenie widzą w Rosji. Nie ma mniejszego/większego zagrożenia - jest ono pół na pół. Pozdrawiam
Do wpisu: Perspektywy dla Europy
Data Autor
Unia od dawna kroczy ku zagładzie przez brak wspólnej polityki zagranicznej, brak kontroli granic, nieumiejętność radzenia sobie z emigrantami i wywyższanie interesów niktórych państw nad inne. Pytanie tylko kiedy to wszystko padnie
Ponizszy artykul, napisany przez Paula Craig Robertsa, polecam Szanownemu Panu Andrzejowi Owsińskiemu do przeczytania. Podaje ten artykul w dwoch wersjach jezykowych, angielskiej i niemieckiej. paulcraigroberts.org info.kopp-verlag.de
Anonymous
@autor Takie czasy, że indywidualizm nie jest trendy nawet u aktorów.
Do wpisu: Ranking polityków
Data Autor
Anonymous
@autor UE pełni rolę hybrydowego okupanta Europy w wojnie hybrydowej. To nie tylko zamachy terrorystyczne i najazd tłuszczy rewolucyjnej na Europę, do którego wydelegowani zostali muzułmanie. To również podbój Europy i okupacja polityczno-gospodarcza i ideologiczna, do której po raz trzeci w ciągu stu lat wydelegowani zostali Niemcy. Zastanawiające jest to co Pan pisze, że orędowniczka "wspólnoty europejskiej" Francja oddała prymat w tej wspólnocie Niemcom. Mimo, że Wielki Wschód, który uczestniczył personalnie we wszelkich inicjatywach bratania się Europy, ma silną pozycję właśnie we Francji. Ta sama Francja, zarządzana przez masońską nomenklaturę, oddała Algierię (po wojnie domowej) a za to sprowadziła sobie "na socjal" muzułmanów. Czyż nie zadziwiające podobieństwo? Wracając do ustąpienia prymatu Niemcom: zmierzałem do wniosku, że elity Francji mają cele ponadnarodowe i ponad państwowe. Po prostu szerokie horyzonty.
Do wpisu: Rozliczenie z przeszłością
Data Autor
Jabe
Ja tam żadnych (oficjalnych) alkoholików nie znam. Mimo to będę się upierał, że alkoholikiem się zostaje nie dlatego, że pozwolono pić. Przeciwnie, do pomyślenia jest, że zakaz stanie się zachętą (owoc zakazany). Straszenie dzieci w szkole jest czymś takim. To nie jest kwestia wiedzy, a kultury picia raczej Pan tam uczył nie będzie. Ponoć główną przyczyną utonięć jest alkohol. Analogicznie, alkohol nie jest główną przyczyną alkoholizmu. Inaczej za jedyną przyczynę utonięć należałoby uznać wodę. Pierwszym krokiem powinno być wyzbycie się paternalistycznego podejścia do bliźniego. Zachęcam.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Nie powinniśmy tolerować jakichkolwiek stanowisk tworzonych dla pozorów. Powinniśmy być wrogami ustroju państwa i rządu, który coś pozoruje. Taką obłudną postawę reprezentuje aktualnie prawo polskie zezwalając na reklamę piwa. Znam alkoholików, którym piwo w zupełności wystarcza albo wystarczało do kompletnej degradacji i śmierci. Społeczeństwo polskie nie w pełni sobie uświadamia, jak chlanie czy "choroba alkoholowa", jak kto woli, degraduje naród. Nie zgadzam się z Pańskim stanowiskiem, dobrze, że je poznaję, gdyż zachęci mnie to do ruszenia tematu. Polacy naprawdę nie rodzą się pijakami. Nie muszą schlebiać niszczycielskiej "kulturze", przed czym nikt ich nie ostrzega. Niby każdy z nich zna powiedzenie, że "z wódką nikt nie wygrał", ale dopiero na własnej dupie muszą się przekonać, że faktycznie tak jest. W durnej polskiej szkole uczeń więziony w ławce przez tysiące dni i skazany na słuchanie bzdetów, może w tym czasie nie dowiedzieć się, jak groźnym narkotykiem jest alkohol. Ma mu za naukę starczyć to, co przeżyje w rodzinnym domu albo zobaczy i usłyszy w rodzinie sąsiedzkiej. W Stanach, kierowca, który ma zawieszone za picie prawo jady musi chodzić na ciekawą reedukację. W jej trakcie ogląda godzinami filmy policyjne na których pokazane są okropne skutki wypadków drogowych. Można by to rozszerzyć i tym, którzy z powodu alkoholu, popadają w kolizję z prawem, zalecić oglądanie maratonów rodzinnych awantur, płaczących dzieci alkoholików itd.
Jabe
Pan się spodziewał, że taki pełnomocnik do spraw jest po to, żeby coś robić? Takie stanowiska istnieją dla pozorów. W rzeczywistości państwo niewiele może zrobić w tej sprawie, chyba że zepsuć. Wydawało mi się, że alkoholu nie wolno reklamować. Skąd wogóle pomysł, że ludzie piją do tego stopnia, że popadają w alkoholizm, bo się do nich uśmiechnęła z telewizora panienka z butelką? To może wypromować produkt, ale nie pijaństwo. Nakazami, zakazami i kampaniami uświadamiającymi nic się nie zdziała, przeciwnie. Swego czasu rząd zorganizował kampanię antynarkotykową. O ile dobrze pamiętam, ostrzegano na bilbordach, że coraz więcej młodzieży po nie sięga. Zrezygnowano, gdy podniósł się krzyk, że to w istocie reklama: Jest ci źle – ćpaj! – inni tak robią. Gorzałki w ten sposób reklamować nie trzeba – jest częścią naszej kultury. Przyczyn popadania w alkoholizm z pewnością jest wiele, ale nie są to reklamy wódki, jeśli już to alienacja, brak perspektyw, frustracja wynikła z niemożności stanięcia na własnych nogach. To odległe przyczyny, a przecież chodzi tylko o stworzenie pozorów, bo państwo ma ładny grosz z akcyzy, więc się udaje.
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Na ten przykład. 1. Ukazywało się kiedyś pismo kapitalne czasopismo pt. "Zdrowie i trzeźwość". Prenumerowała je moja babcia, która czasopisma w formie uporządkowanej gromadziła. gdy przyjeżdżałem do niej na wakacje, rozczytywałem się w nich. Dzięki "ZiT" poznałem m.in. całą historię przedwojennych zapasów. Itd. Chciałem coś na temat tego bogatego czasopisma znaleźć w internecie, praktycznie nie ma śladu, co odbieram jako społeczną wzgardę wobec tego rodzaju przeciwdziałań. Kto wie, może dzięki temu pisemku nie zostałem alkoholikiem? 2. Kiedyś sierpień, był przez Kościół na serio traktowany, jako miesiąc trzeźwości. Obecnie nie ma to miejsca. W ogóle to w homiliach o grzechu słyszy się mało. 3. Kiedyś miałem do czynienia z gminnym pełnomocnikiem wojewody do spraw alkoholizmu. Próbowałem tą panią wciągnąć do moich działań z młodzieżą. Wypadło to fatalnie ze względu na brak kompetencji pani. Sytuację należy rozumieć: kasa na to żeby bronić dzieci, rodziny i słabych ludzi jest, ktoś ją bierze i nie wykonuje swojej pracy. 4. Można było zakazać reklamy papierosów, nie ma ideologicznych przeszkód, żeby zrobić to z napojami alkoholowymi. 5. Zohydzać i ośmieszać pijaństwo - forma dowolna. youtube.com 6. Itd. Coś może dopiszę ekstra:) Pozdrawiam
Jabe
Jak by sobie Pan wyobrażał próby walki z alkoholizmem?
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Podpisuję się pod tym wszystkim, co Pan tu wymienił. a) Demografia – widać kompletną katastrofę. W mojej gminie dzieci i młodzież to 63% stanu z roku 1990. Przygnębia dalsza dynamika tego zjazdu: przez ostatnie 18 miesięcy ubytek 7%. b) Zamiast spodziewanej czytelności życia politycznego mamy niejawność, mącenie wokół statystyk wymierzone z premedytacją w zdolność planowania i możliwość ratowania państwa. c) Na przestrzeni 25 lat, biorąc rzecz ogólnie, nastąpiła dewastacja rolnictwa, przemysłu i potencjału intelektualnego. Nie ma już nawet tego, z czego śmialiśmy się przed laty: „Mądry Polak - głupi świat, wielki przemysł – mały fiat”. d) Trwa proces rozbrajania Polski pod względem militarnym i politycznym. e) Edukacja polska jest anachroniczna, nieefektywna, pozorowana. f) Bagatelizuje się patologie społeczne – nie widzę nawet prób walki z nepotyzmem czy alkoholizmem. Dołożę jeszcze utratę przez Kościół Katolicki roli przewodnika duchowego narodu; brak dekomunizacji; bagatelizowanie patologii społecznych; politykę liberum veto, co gorsza, jest ono teraz w dyspozycji dowolnego Szwaba; kompletny upadek samorządności. Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
Trzeba treściwie: Tusk zatopił stocznie ! Komorowski rozbroił armie !! Hall i Szumilas otworzyły szkoły dla gender ;-)
Jabe
Czytałem kiedyś fragment wspomnień warszawskiego fabrykanta. Była mowa o próbie zbudowania fabryczki urządzeń elektrycznych, wiążąca się z niekończącą się walką z biurokracją. Niestety nie pamiętam tytułu. Ale pamiętam, że działo się to w II RP. W kraju, w którym potrzeba decyzji politycznej, żeby było zielone światło i przestano przeszkadzać, prywatna inicjatywa istotnie się nie sprawdza, ale problem jest oczywiście gdzie indziej. Rozumiem, że komuś, kto poświęcił życie myśleniu nad korektami absurdów systemu nakazowo-rozdzielczego, trudno przyjąć do wiadomości, że jego nie powinno być wcale. Proszę jednak spróbować. I proszę przestać szerzyć mit o wspaniałym przemyśle odziedziczonym po PRL. To było dziadostwo, jak wszystko wówczas. A najbardziej brakowało mu właścicieli z inicjatywą. Jak najbardziej prywatną inicjatywą.
Do wpisu: W obronie „wielkiego przemysłu”
Data Autor
Jabe
Zadziwia mnie gigantomania.