Otrzymane komantarze

Do wpisu: Do czego zmierza CETA?
Data Autor
mmisiek
Wkleiło się do wątka w niewłaściwym miejscu.
Jabe
Rozumiem, że to do mnie. Powiem tyle, że czym innym jest rozmontowywanie państwa, a czym innym sprzeciw wobec wmontowywania w nie wszystkich przejawów życia społecznego. PiS nie ma pojęcia o gospodarce, nie ma własnej wizji, co należy zrobić i jak, więc padł ofiarą typowej socjalistycznej łatwizny, do której realizacji wykorzystuje najemnych ekonomów. Kiedy PiS może przegrać, byśmy nie przegrali wszyscy, pytam? Gdy tamci zewrą szeregi? Gdy państwo zacznie się sypać pod ciężarem biurokracji? Gdy Dobra Zmiana zacznie dawać owoce, a reformatorzy uciekną z kilkoma śróbkami w kieszeni? Wygląda na to, że wszystkim ma zależeć na Polsce, tylko nie PiS-owi, bo on jest niezastąpiony i dany przez Boga raz na zawsze, na dobre i na złe.
mmisiek
Żeby skomplikowany mechanizm dobrze działał to pewne luzy trzeba zmniejszyć, a inne zwiększyć żeby się wszystko nie zatarło. Problem PiSu polega na tym, że wprawdzie słyszą, że coś gdzieś dzwoni (i to już duży plus), ale nie bardzo wiedzą w którym kościele (to oczywiście minus) w związku z czym dokręcają śruby nie zawsze tam gdzie trzeba, a nie luzują praktycznie nigdzie. Gospodarka nigdy nie była najmocniejszą stroną tego ugrupowania, a ma ono jeszcze i tą paskudną przypadłość, że nie niezbyt potrafi się uczyć. Biorąc to pod uwagę można się zastanawiać czy aby nie rzucają się na zbyt ambitne projekty z tej akurat działki. Co do państw z kolei to również są organizacje i jako takie wymagają zarządzania. Zmiana stolicy to natomiast już sama końcówka procesu rozkładu - prowadzi do niej szereg etapów pośrednich. Skoro w pewnym momencie zdecydowano się wykorzystać Bolka do wypuszczania szokujących balonów próbnych (słynne "Polskę należy przyłączyć do Niemiec") to można podejrzewać, że tej końcówki byliśmy już dramatycznie blisko. Dlatego, cokolwiek by nie mówić, PiS nie może obecnie przegrać bo przegramy wszyscy. I to błyskawicznie oraz ostatecznie.
Jabe
Państwo nie jest korporacją. Nie powinno być tak postrzegane. Nie jesteśmy „pracownikami” państwa. Jeśli korporacja jest źle zarządzana, to (w normalnym kraju) plajtuje i na jej miejsce wchodzą inne firmy. Źle zarządzana korporacja-państwo też upada, ale jeśli nawet nie poleje się krew, to zmienia się stolica, itd. Choćby z tego powodu z państwem trzeba obchodzić dużo ostrożniej. Ono powinno się zajmować sprawami, którymi zajmować się musi. Naturalnie że PiS dokręca śrubę, zamiast poluzować. To wynika właśnie z takiego koroporacjonistycznego spojżenia.
mmisiek
Sęk w tym, że przez ostatnie ponad 25 lat nie było u nas żadnego zarządzania. Jakie są efekty każdy widzi. Gdyby taką filozofię braku zarządzania zastosować w dużej firmie to stosunkowo szybko zniknęłaby z rynku. Państwa w podobnej sytuacji co prawda tak łatwo nie znikają, ale za to przekształcają się w byty "istniejące jedynie teoretycznie" oraz "ch., d. i kamieni kupę". Jest natomiast podstawowa kwestia w jakim kierunku będzie to zarządzanie prowadzić - biurokracji i duszenia gospodarki na coraz to nowe sposoby czy luzowania gorsetu i stwarzania jej warunków ekspansji. Tutaj niestety PiS chyba nie zupełnie czuje problemu.
Jabe
Kraje UE są na dorobku, w większości. Ale czy to znaczy, że UE jako całość jest na dorobku? Chyba tak, skoro Pan się obawia, że wielkie światowe korporacje wykorzystają „kanały do penetracji”. Wygląda bowiem na to, że chodzi po prostu o korporacje amerykańskie, bo przecież nie europejskie. Jakoś tak się stało, że amerykańskie są drapieżnikami a europejskie – nie. No ale widzi Pan światełko w tunelu – „Europa może stać rzeczywistym przewodnikiem w światowej gospodarce, ale wymaga to zarówno ochrony własnej wytwórczości, jak i zupełnie innego zarządzania jej gospodarką.” – To przypomina czasy dawno minione, kiedy po wprowadzeniu nowych zmian w zarządzaniu, nasz wyższy moralnie blok miał być na najlepszej drodze do przegonienia gospodarek podlejszego sortu. Może już czas wyciągnąć wnioski i przestać „zarządzać”? To nie folwark.
Do wpisu: Debata prezydencka w USA
Data Autor
Anonymous
Wygra Trump, żeby ludzie się cieszyli z dobrej zmiany, a wszystko pozostało po staremu.
gorylisko
MatkaKurka nazwał debatę tych dwojga...głupi i głupsza... moim zdaniem bardzo celnie...
Trzy punkty. 1. O wladzy prezydenta USA: " i to prezydentem obdarzonym wielką władzą formalną nie porównywalną z jakąkolwiek prezydenturą europejską" *** Zaskakujace, ale wszyscy twierdza, ze prezydent Francji ma duzo wieksza wladze. 2. Trump o zbrojeniach: w jednej z wypowiedzi postawil Polska jako przyklad panstwa wydajacego wlasnie 2% na zbrojenia w przeciwienstwie do innych panstw NATO. 3. Cytat: "Ponadto ustosunkowanie do grabieżczych zapędów holokaustbiznesu w odniesieniu do Polski": Jak dlugo Polska nie upora sie w Polsce z polakofobia srodowisk zydowskich wlacznie z celem politycznym likwidacji Polski przez przylaczenie do Niemiec, tak dlugo nie ma co oczekiwac ze ktokolwiek inny bedzie cos na tym polu dla Polski robic. Zwlaszcza ze polski prezydent jest nieprawdopodobnym filosemita tepiacym polski antysemityzm ktorego nie ma i nie odnoszacy sie ani slowem do zydowskiej polakofobii. Polakofobi depcza rowniez grom Ulmow, mowiac prezydentem.
Do wpisu: Nord stream 2 – klęska nie tylko Polski
Data Autor
Wszystko zgadza sie poza jednym zasadniczym bledem, cytat: "Reprezentujące Polskę warszawskie rządy nie skorzystały z możliwości zablokowania budowy bałtyckiej rury z tytułu konwencji gdańskiej i helsińskiej." *** Warszawskie rzady (poza PiS i Olszewskiego) nie reprezentowaly Polski tylko wlasnie Niemcy i Rosje i w tym sensie byly rzadami okupacyjnymi. Co widac na kazdym kroku, we wszystkich "przemianach i transformacjach" po 1989 ktore nie byly niczym innym jak precyzyjna stopniowo przeprowadzana egzekucja Polski przez srodowiska bedace kontynuacja zydkomunistycznej antypolskiej dyktatury.
smieciu
A po co Rosjanie mieliby nam odcinać gaz? Może to byłoby nam na rękę? Okazja do wypowiedzenia niekorzystnych umów. Druga korzyść to UE. Jeśli w przypadku odcięcia nie zorganizują nam gazu to będzie okazja do wypięcia się na UE. Tylko mam wrażenie że PiS boi się UE bardziej niż Rosji. No to zostają jeszcze dwie możliwości: Rosjanie odcinają nam gaz ze względu na wojnę? Wtedy będą poważniejsze problemy niż brak gazu. No i ostatnia możliwość. Rosjanie dali się wpuścić w kosztowny projekt, który będzie tylko obciążeniem ich finansów. Podobnie jak dali się wpuścić w zakup naftowych pól arktycznych tuż przed załamaniem cen ropy. Ceny ropy i gazu spadają. A Rosjanie ładują kasę w zbędne inwestycje. My jak zwykle wszystkiego się boimy podczas gdy to Ruskie cienko przędą. Zamiast się przejmować tą rurą to lepiej pomyślmy czy w Polsce nie ma złóż gazu. I nie myślę tu o łupkach.
Do wpisu: Co nam grozi?
Data Autor
Powiem tak, próbę podjęcia/rozwijania Pańskiej koncepcji wypada podjąć. Po prostu wypada. Ze swej strony żywię wszakże obawy o sukces. Gra będzie toczyć się z „przełożonymi” Sorosa a więc w nieznacznym tylko stopniu (powiedziałbym w wymiarze technicznym) z gremiami kierowniczymi Niemiec czy Francji. Rosja, znienawidzona przez globalistów za odzyskanie niepodległości przez ekipę Putina, będzie się temu przyglądać może neutralnie a możę złośliwie rozbawiona. --- Jeśli już, to sprawą powinno raczej zająć się jakieś stowarzyszenie, oficjalnie sponsorowane przez nasze Państwo (potrzebne są pieniądze, ułatwienia infrastrukturalne oraz komunikacyjne - ze społecznymi grupami nacisku na Zachodzie) .
Anonymous
Póki byliśmy protektoratem niemieckim, Niemcy były zainteresowane naszą obecnością w UE. Warunkiem była gospodarka rabunkowa naszego kraju. Interes narodowy Niemiec i międzynarodowych socjalistów zachodnioeuropejskich był zbieżny. Poddawanie się pod kuratelę amerykańską daje nam równowagę, ale eurosocjaliści nie chcą Polski w roli amerykańskiej V kolumny w UE. Przy okazji zwrócę uwagę, że niemiecki interes narodowy jest realizowany tylko jako funkcja socjalistycznej unii i jako kontynuacja zamierzeń politycznych Prus. Szukanie porozumienia z Niemcami zgodnie z duchem ich tożsamości sprzed 1871r. i z czasów Ottona IIIgo jest trudne. Niemieckość jest zaorana jak polskość. Łączy nas wspólny scojalistyczny okupant, ale to nie jest dostrzegane. Natomiast podmiana awatara w pikelhaubie na awatara z półksiężycem działa konsolidująco.
Czesław2
"Trzeba przyznać, że w tej dziedzinie w ciągu ostatniego ćwierćwiecza zostały dokonane znaczne postępy zarówno w sferze demograficznej jak i gospodarczej, politycznej i militarnej" I mentalnej. Dla znaczne części "polaków" Niemcy to raj obiecany, a zrobienie zakupu w Lidlu, a nie u Pani Basi, to europejska nobilitacja. Mentalna "wieś".
Do wpisu: Gotowość do obrony
Data Autor
Anonymous
Z tego co mówi rząd oficjalnie wynika, że nas zbroją. Jeśli tak zbroją jak innowują gospodarczo to szkoda gadać. Polityczno-gospodarczo-militarne szachy są podporządkowane finansom. To ten świat finansów determinuje ideologię lewicową jako doktrynę państwa bo jest to gwarancją sprawowania kontroli. Wolno się nam "zbuntować" ale nie wolno odejść od idei Marksa i reprezentowanego przez niego kapitału.
Anonymous
Wspomniał Pan hipotetyczną sytuację sojuszu polsko-niemieckiego. Znamy wynik II wojny w sytuacji gdy do tego sojuszu nie doszło. Wynikiem był podział świata na dwie strefy wpływów z wyraźnym pompowaniem strefy sowieckiej przez Roosevelta. W oparciu o to stawiam hipotezę, że po zawarciu sojuszu polsko-niemieckiego i tak doszłoby do zaorania Europy i podobnego podziału łupów. Celem jest rozgrywanie Europy pod fałszywymi flagami lewicy międzynarodowej i lewicy narodowej. Jak widzimy w Niemczech budzone są jakieś nowe zmory. Jak wygra multikultiinternacjonalizm to "dobrze" a jak wygra nacjonalizm to też "dobrze." W interesach najgorsza jest stagnacja.
Polska zostala praktycznie calkowicie rozbrojona przez antypolskie, rasistowskie rzadu w ciagu ostatnich 25 lat. Macierewicz, a wiec ten rzad, PiS, zbroi Polske. Jezeli tego nie widzisz, to jest problem albo braku spostrzegawczosci poniewaz ktos zrobil ci wode z mozgu albo celowo dezinformujesz.
USA przystapily dlatego do wojny poniewaz GB byla zaatakowana. Z tego powodu po dwoch latach wojny zaatakowana Rosja automatycznie stawala sie sojusznikiem GB. Gdyby nie bylo ataku na GB, nie byloby wojny z GB i GB bylacy szczesliwa, gdyby hilter Rosje zalatwil. Na co zreszta spekulowali. Tylko ze hitler ruszyl w druga strone, czym ich (Francje i Anglie) zaskoczyl.
Anonymous
Stany Zjednoczone i Wielka Brytania przystąpiłyby do wojny po stronie Rosji sowieckiej.
Anonymous
Mam nadzieję, że Macierewicz robi więcej niż się mówi - ostatecznie w jego ministerstwie musi być zachowana tajemnica. Z odsłanianych działań trudno wyciągać zbyt wiele. Np. czym są dzisiejsze Patrioty i co nam dają w świetle rozbudowywania systemu od 1976r. Fakt rozbrojenia społeczeństwa jest jednak oczywisty. Ignorowanie go przez rząd i same, uprzedmiotowane po stuleciu socjalizmu, społeczeństwo jest błędem. Można oczywiście stawiać hipotezę, że rozbrojeni przetrwamy bo nikt nas nie będzie zwalczał, bo nie będziemy dla nikogo zagrożeniem. Z tą hipotezą się nie zgadzam. Aby Polski nie opłacało się atakować broń w domu musi być czymś tak oczywistym jak parasol. Z takim postawieniem sprawy nie zgodzi się z kolei żadna agentura wpływu niemiecka, rosyjska, żydowska i amerykańska, ani ci, którzy jej ulegają. PiS trzeba łoić za robienie nam wody z mózgu. Chyba, że sami są przerobieni. Ktoś dał im władzę i ma wymagania. Jak robią za Wallenrodów to muszą znosić konsekwencje. Nie ma żadnej pewności, że są dobrą zmianą. Na razie robią wszystko na opak.
Ad. Spifierow: produkcja naprawde ruszyla w 1940 pomimo, ze pierwszy prototyp wylecial w 1936. Wiecej info w wiki
Panie Owsiński, dwa punkty: 1. Gdyby Polska poszla z hitlerem to by nie bylo moim zdaniem 2.WS. Rosja zostalaby rozjechana, Francja i Anglia nie wypowiedzialyby wojny Niemcom bo niby dlaczego tylko przystapilyby do owczesnej UE, III Rzeszy niemieckiej hitlerowskiej (do ktorej obecna UE zaczyna sie pod wieloma wzgledami upodabniac). Rosja zostalaby tym bardziej rozjechana, poniewaz Polacy nie przekazaliby Anglikom kodu Enigmy.. tzn. Anglia przegralaby rowniez bitwe lotnicza, gdyby wogole sprobowala. Slynny Turing i paru innych spedziloby dalsze lata na probami zlamanie kodu enigmy. Glownym celem hitlera bylo zdobycie Lebensraumu, a wiec przestrzeni zyciowej dla herrenrasse. Tylko tak sie glupio sklada, ze ta przestrzen zyciowa byla zamieszkana przez podludzi Polacken. Dezynfekcja lebensraumu byla absolutna koniecznoscia. Plan hitlera namawiajacego Polske do sojuszu byl genialnie prosty. Oto jedni podludzie (Polacken) mordowliaby innych ruskich podludzi a herrenrasse z trybuny zagrzewalaby ich do boju. Po wojnie najpierw zostalby rozwiazany problem zydowski rowniez przy pelnym udziala Polakow. Na czele Polski wtedy stalby absolutnie filogermanski rzad skladajacy sie z samych Ziemkiewiczow, Zychowiczow czy tez Adamow Lipinskich (obrzydliwy germanofil jak wynika z ksiazki J.Kaczynskiego) a pozniej polski. Do konca lat 50 tych byloby posprzatane rowniez po Polakach. Punkt 2. Nie pojmuje dlaczego w Polsce nie powstala infrastruktura obronna w postaci redut bunkrow umieszczonych w waznych miejscach. Przykladem sa bunkry na Wizma, ktore zaczeto budowac w 1939. 350-400 takich redut bunkrow calkowicie zmieniloby przebieg wojny. Na wybudowanie ich wystarczyloby bez problem dwa lata, a wiec zaczynajac w 1937, w 1938 bylyby de facto gotowe. Moze wie Pan cos na ten temat?
Macierewicz robi doskonala robote. To jest poczatek. Jak bedzie szlo dalej zalezec od wyborcow za 3 lata, czy PiS wygra i jak wygra. Jedno jest pewno, jezeli PiS nie wygra Polska zostanie unicestwiona. Natomiasts dyskredytowanie PiS jest czystym sabotazem agentur wplywow: niemeckiej, rosyjskiej i zydowskiej. Ich celem jest unicestwienie Polakow a PiS jest wlasnie ta ostatnia przeszkoda przed osiagniaciem tego celu.
Spitfirow wtedy nie bylo a najlepsze konstrukcie polskie byly. Zginal w wypadku, o ile bylo to wypadek, szef konstruktor polskich silnikow. Reszta teamu wyprodukowala silnik daleko nie spelniajacy koniecznych parametrow a Francja nie dostarczyla zamowionych silnikow. Polska nie zerwala paktu z Niemcami, pakt z Niemcami nie wykluczal innych paktow obronnych. A wiec to Niemcy zerwaly pakt a swoja droga podaj link do tej informacji niemieckiego MSZ. Moze i byla ale powiedzialbym 17 wrzesnia, znajac Niemcy. Nazywanie paktu ribbentrop-molotow paktem obronnym jest czystym przykladem praktykowanego niemieckiego hitleryzmu i obledu dzisiaj, w UE. Zakladam, ze wspopracujesz z ambasada niemiecka. Gdyby Polska na zyczenia Francji i GB nie odwolala mobilizacji z marca 1939, przebieg wojny moglby byc zdecydowanie inny. Polska rozpoczela mobilizacje 3 dni przed wybuchem wojny.
mjk1
Szanowny autorze, dlaczego powiela Pan kłamstwa przedwojennej i obecnej propagandy? Polska zerwała na własne życzenie pakt o nieagresji z Niemcami z chwilą zawarcia, jak Pan to ładnie określił, paktu „obronnego” z Francją. O tym fakcie Polska została poinformowana przez niemieckie MSZ w stosowny czasie. Pakt ten był tak samo paktem obronnym, jak późniejszy pakt obronny zwany paktem Ribbentrop – Mołotow. Przyznaję jednak Panu rację, że posiadanie 600 nowoczesnych myśliwców rozbiłoby niemieckie lotnictwo bombowe. Proszę więc wytłumaczyć, czym kierowały się władze II-giej RP, utrzymujące czterokrotnie większe rezerwy złota niż da razy bogatsze Niemcy? Za jedną czwartą owego kruszcu można było kupić dokładnie 600 Spitfire-ów a wojsko zamiast rozbić nimi niemieckie lotnictwo, pojechało na wojnę na kobyłach?