|
|
"Polacy zamiast kupowa polskie wyroby
ruszyli na zachod ( do Niemiec ) kupowac tamtejsze " swiecidelka "
i zwozic zlom w postaci kilkunastoletnich aut, tymczasem upadalo FSO
Pollena itd."
To zupełnie jak DDRowcy po zjednoczeniu ,
W RFN przez parę lat brakowało tanich mieszkań a wszystkie "świecidełka" co o własnych silach potrafiło się po drodze poruszać
zostało zarejestrowane w byłej NRD
A tymczasem światowe marki motoryzacyjne Wartburg i Trabant padły.
Padło ORWO, Praktica ( Foto) ,Ruhla ( Zegarki) tez padły .Praktycznie wszystkie VEB zbankrutowały.
Pan przypomni jaka narodowość w "sztambuchu" mieli wpisana mieszkańcy Niemieckiej Republiki Demokratycznej? |
|
|
" Albo Pan tego nie rozumie albo na lekcjach, w ramach pedagogiki wstydu - nie powiedziano."
----------------------------------------------------
Przeciez napisalem:
" Do tego dodaj Pan powszechna w latach 90 korupcje panujaca w urzedach
wladzy nie tylko centralnej ale przedewszystkim lokalnej.
Nic dziwnego, ze na tak " przygotowana glebe " rzucily sie zachodnie
firmy wybierajac co lepsze kaski, a nieprzydatne podmioty skazano
na zaglade."
##############################
Niestety szanowny Panie Twardek, Polacy zamiast kupowa polskie wyroby
ruszyli na zachod ( do Niemiec ) kupowac tamtejsze " swiecidelka "
i zwozic zlom w postaci kilkunastoletnich aut, tymczasem upadalo FSO
Pollena itd. |
|
|
Były produkty konkurencyjne i to wcale liczne. I nawet te niekonkurencyjne byłoby komu sprzedawać. Albo Pan tego nie rozumie albo na lekcjach, w ramach pedagogiki wstydu - nie powiedziano. Zresztą Autor niektóre z ich macierzystych branż(wyrobów)wymienia. Rzecz jednak w tym, że Pan/Pani nie łapie istoty sprawy. Dobrze będzie więc zadać sobie pytanie jak to się stało, że takie kraje jak Japonia i reszta azjatyckich „tygrysów” a także Chiny, startowały swoją „transformację” z gorszej pozycji jakościowej w gospodarce i strukturze społecznej niż Polska (w gospodarce poza Japonią). A co jest dzisiaj?
Gdybyśmy powielili choćby model płd. koreański bylibyśmy już od dobrych kilku lat potęgą gospodarczą. Ma Pan zatem gotową odpowiedź, że to nowi kolonialiści, wykorzystując wiarę i ufność ale też i głupotę niektórych Polaków, także – jak by inaczej – od wieków obecną u nas V kolumnę, spowodowali poprzez instrumenty w rodzaju planu „Balcerowicza” to, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.
Co do stworzonych przez nich miejsc pracy – kupa śmiechu, gdy ich liczbę przyrówna się do zafundowanego nam w ”najlepszym” okresie 4,5 milionowego bezrobocia.
Było, minęło. Zajmą się tym właściwi badacze i - marzy mi się - narodowy trybunał. Teraz mamy dramatyczną sytuację wyboru ścieżki, która umożliwi narodowi przetrwanie. Do wejścia w globalizację nie jesteśmy przygotowani. Zresztą to co nam i takim jak my zaoferują oznaczać będzie przejście w niebyt. Ta sprawa, jak sądzę, leży Autorowi na sercu. |
|
|
Nie wiem o czym pisze?
Prosze mnie wiec oswiecic i napisac jakie POLSKIE firmy, na przelomie lat 1980 /90
produkowaly wyroby ktore byly konkurencyjne ( jakosciowo, cenowo itd. ) do podobnych
wyrobow produkowanych na zachodzie przez firmy niemieckie, wloskie, francuskie
czy angielskie. Prosze mi podac jaka byla produktywnosc w polskich firmach,
a jaka byla w firmach zachodnich itd. Podobnych zestawien mozna przytoczyc znacznie
wiecej i prawie wszystkie beda negatywne dla polskiego przemyslu. |
|
|
Pan/Pani nie wie o czym pisze. |
|
|
Placz nad rozlanym mlekiem.
Dlaczego Pan nie napisze kto jest winny, ze " mleko sie rozlalo ",
pisze Pan, ze stocznie zostaly zlikwidowane, ale nie pisze pan
dlaczego je zlikwidowano?
( W Niemczech tez niektore NRD-owskie stocznie padly, dlaczego?
ano dlatego, ze NIE mialy odpowiedniego zaplecza technicznego,
ktore by pozwalalo byc tym stoczniom konkurencyjnymi na swiatowych
rynkach. )
Podobnie bylo z calym po PRL-owskim przemyslem, byl przestarzaly
i produkowal wyroby ktore w swiecie nikt NIE chcial kupowac.
Do tego dodaj Pan powszechna w latach 90 korupcje panujaca w urzedach
wladzy nie tylko centralnej ale przedewszystkim lokalnej.
Nic dziwnego, ze na tak " przygotowana glebe " rzucily sie zachodnie
firmy wybierajac co lepsze kaski, a nieprzydatne podmioty skazano
na zaglade.
Moim zdaniem i tak Polacy powinni sie cieszyc, ze z biegem lat
naplynal zagraniczny kapital, pobudowal fabryki ( montownie jak niektorzy powiadaja )
w ktorych znalazlo miejsca pracy setki tysiecy Polakow.
Tak Panie Owsiński, nie ma sensu tracic czasu na mzonki o konkurowaniu
z wielkimi zachodnimi koncernami, one zawsze beda mialy przewage i zniszcza
kazdego kto bedzie probowal im zagrozic.
Szansa Polskiego przemyslu, a takze polskiej mysli technologicznej lezy w szukaniu
i zagospodarowywaniu nisz w globalnej gospodarce, szukac i wchodzic tam gdzie
jeszcze nie ma innych. |
|
|
mmisiek Tak to niestety wygląda.
Jednak ciągle zbyt mało ludzi ma u nas świadomość na jakie dno nasi zachodni "przyjaciele" nas sprowadzili. W sporej mierze wynika to z kolejnego faktu, o którym Autor nie wspomniał - absurdalnie wielkiego udziału Niemiec w naszym rynku medialnym. A reszta też ani propolska ani polska... |
|
|
Bardzo trafne spostrzeżenia. |
|
|
Anonymous Gdyby było kilkudziesięciu Morawieckich i każdy dostałby od państwa gwarancje wniesienia 10% kapitału uzyskanego ze sprzedaży peselowiczom akcji na swoje wizje lub miraże biznesów lokalnych lub globalnych, to 10% wizjonerów wzbogaciłoby peselowiczów zamiast ich obdzierać ze skóry podatkami, a 90% mirażystów straciłoby pieniądze swoich akcjonariuszy. Taka forma demokracji - głosowanie dorobkiem pracy własnej a nie cudzej.
Tymczasem możemy spodziewać się, że Mateusz Wielki zakaże wjazdu do miast samochodów innych niż spalinowe. Pojazdy konne też się ureguluje ze względu na emisjęCO2. Pewnie każe koniom żreć siano niskoemisyjne, a i to po uzyskaniu certyfikatu od etnografa. Właśnie, od etnografa. |
|
|
To swietny art. Powinnismy wiecej miec takich wpisow , opracowan. Wiem ze malo kto przeczyta do konca ten wpis. Ale moze ... |