Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie mnożyć prawa bez potrzeby
Data Autor
Anonymous
Gdyby Prezydent chciał pomóc frankowiczom to poparłby zmiany w sądownictwie. Frankowicze mogliby zyskać realne szanse ugody. Umowy bankowe dają wiele podstaw do zakwestionowania ich ważności (np. spraedy) co jest wystarczającym powodem do arbitrażu traktującego obie strony jako równoprawne. Dotychczasowa nie równoprawność stron wynika z monopolu emisji waluty, oligopolu w zakresie usług kredytowych i bagna prawnego, w którym silnemu wolno więcej. Zwraca uwagę fakt, że nie funkcjonuje na naszym rynku leasing nieruchomości. Jest ograniczony dla właściwych osób. Mogę dać sobie rękę uciąć, że min. Mateusz Morawiecki, z zawodu bankier, nie jest nieświadomy finansów, tylko właśnie świadomy konsekwencji dla rynku nieruchomości uwolnienia możliwości w tym względzie. Kto by wówczas, przy braku zmowy, dawał po kilka zabezpieczeń oprócz hipoteki? i Kto nie kupiłby sobie lokalu pod działalność gdyby zamiast go amortyzować mógł go sobie leasingować i wrzucić w koszty? I gdzie byliby wtedy wielcy biznesmeni niepłacący podatków?
Jabe
Banki nie są od brania na siebie ryzyka. Od ryzyka jest pożyczkobiorca. Prowadzenie działalności gospodarczej – ba, życie wogóle – jest tak rozumianym hazardem, Panie Owsiński. Istota oszustwa polega na tym, że udzielający kredytu posiada przewagę nad odbiorcą w postaci wiedzy na temat przyszłych wydarzeń – Co za niedorzeczne stwierdzenie. Ci „banksterzy” to jakieś istoty nadprzyrodzone najwyraźniej! No chyba że Pan ma na myśli przewidywanie przyszłości. Wobec tego przypisuje Pan im cechy Homo sapiens, zarazem odmawiając ich reszcie. Wniosek – pozostali to bydło. Banki doskonale wiedziały, że frank szwajcarski pójdzie mocno w górę, ale tą wiedzą nie podzieliły się z kredytobiorcami – Kolektyw banków wiedział... Jeśli nawet wiedział, to pytanie, czy miał obowiązek o tym ostrzegać. A jeśli nawet miał taki obowiązek, to inkryminowane powinno być niedopełnienie tego obowiązku, a nie samo udzielenie kredytu frankowego. Przestępstwo istnieje niezależnie od tego czy okradany jest biedny czy bogaty – Trudno zaprzeczyć. O ile mi wiadomo to w Polsce już zapadł wyrok w przedstawionym przeze mnie duchu – W tym kraju sądy robią to, czego się od nich oczekuje. Jest tylko kwestią, kogo słuchają. Wielu z towarzystwa miało takie kredyty. III RP jest do tego stopnia państwem bezprawia, że mało kto czegoś innego oczekuje. Przykładem są ostatnie próby reform, które miały ten stan rzeczy sformalizować, tworząc centralny ośrodek samowoli. prawo jak i cały ustrój „III Rzeczpospolitej” jest nieodrodnym dzieckiem PRL, cokolwiek się nie zjawi natychmiast trzeba stworzyć dlań odrębne prawo. – Znowu zgoda. Do tego dochodzi typowy dla bolszewickiego sposobu myślenia brak zaufania do wykonawców, wobec tego ustawa musi wypełniać warunki rozporządzenia wykonawczego. – Ja miałem wrażenie, że często w kluczowych sprawach ustawa odsyła do rozporządzeń. Tymczasem generalnie ustawa powinna być stosowalna, nawet gdy rozporządzeń brakuje. Przy takim podejściu, jakie Pan tu prezentuje, nie da się tego wszystkiego ominąć. Skąd niby biedny sędzia ma wiedzieć, że coś jest oszukańcze? Ma czytać emocjonalne blogi? Bowiem jeśli sumiennie zabierze się za ocenianie, zaglądnie do umowy, przyglądnie się, czy tam czegoś nie przemycono i wyda wyrok. Dla uczciwie sporządzonej umowy frankowej wyrok może być tylko jeden – obie strony mają się do niej stosować, niezależnie od jadu wyplutego na „banksterów”.
Do wpisu: Wizerunek Polski i niepodległość
Data Autor
Zygmunt Korus
Wspaniały, lapidarny tekst ujmujący ISTOTĘ zagadnienia. Dziękuję, i mój Wielki szacunek dla Autora! Przy okazji serdeczności z uwagi na to, co Pan robi... Podziękowanie także za przywołanie na wstępie Alka Szumańskiego, zacnego człowieka, któremu należy się na tym forum należne miejsce po spostponowaniu Go przez poprzedniego Administratora. [Ciekaw jestem, czy Nowy byłby gotów wpuścić Aleszuma na Nasze Blogi ...? Może zawalczymy o to?; ja w każdym bądź razie jestem w stanie pośredniczyć...]  
Do wpisu: Co dalej w sprawie sądów
Data Autor
gorylisko
hmmm... w XVIII wieku caryca musiala się podzielić bo nie była w stanie chapnąć wszystkiego, co było efektem kreciej polityki prus... zaś w pewnym momencie austria była gotowa do zwrotu zagrabionych ziem, co z kolei powstrzymała rosja... generalnie najwiecej zła narobil obóz zdrady czyli targowica, zdaje się, ze oni nawet wierzyli, że caryca i reszta  chce pomóc... co nie zwalnia ich z odpowiedzialności... dzisiejsza targowica to są tylko polskojęzyczni zbóje...
Zygmunt Korus
Panie Andrzeju, pisze Pan: "pozostaje [...] nasilanie działania nękającego", co, moim zdaniem, okaże się nieskuteczne, i wówczas trzeba będzie sięgnąć po inny podział rodaków: bardzo korzystny dla Berlina. A jakże łatwy do sprokurowania: zrobić próbę wypchnięcia Polski ze struktur Unii. Zwracam na to uwagę we wpisie obok: naszeblogi.pl Generalnie jednak wszystko, co Pan wyraził powyżej, jak najbardziej słuszne... Z tym, że nic Pan nie napomknął o niebanalnej obecnie roli USA (prezydenta Trumpa) zarówno wobec Niemiec, Rosji jak i Polski (Trójmorza) oraz Chin (OK, "błękitny szlak", ale nic bez NAS). Pozdrowienia.
Do wpisu: Toczy się wojna
Data Autor
paparazzi
"Prowadzimy wojnę o niepodległość i działania obecnej władzy są elementem tej wojny" I to jest to, zachód to wie a i lewica USA a jakże. God Bless Mr. Trump.
Anonymous
Zdarza się, że pacjent dysymuluje, czyli udaje zdrowego. Polacy dysymulują utratę suwerenności. I nie podejmują leczenia.
Anonymous
Ciągłość prawna z państwem poprzewrotowym, bo jest. Wymaga uznania się władz za tymczasowe, do czasu odzyskania suwerenności niezbędnej do przeprowadzenia wyborów.
wielkopolskizdzichu
Debata konstytucyjna....czyżby? Ta debata to coś całkowicie obcego obecnej polityce partii rządzącej której strategia komunikacji społecznej zasadza się na  założeniu: skoro wygraliśmy wybory - warto przypomnieć, raptem na PiS głosowała . .. Uwaga !!! 1/5 uprawnionych - to mamy prawo do robienia wszystkiego co nam się w głowie zrodzi, a każdego wyrażającego wątpliwości nazwiemy  zdrajcą i kanalią.
Jabe
Na czym powinna polegać proponowana przez Pana powszechna debata konstytucyjna? Każdy ma podebatować 15 minut dziennie, bo tak ogłoszono? Gdy się chce rozmawiać, rozpoczyna się rozmowę, nie ogłasza rozpoczęcie i czeka, aż ktoś się odezwie. Może Pan wybiegnie przed szereg i przedstawi nam swoje pomysły? Tak, tak, wiem, ma być tak, jak przed wojną. Państwo ma być tak zorganizowane, jak było przed klęską. A rozmowa o konstytucji niestety wygląda zwykle tak: ― Trzeba koniecznie zmienić tę postkomunistyczną konstytucję. ― Na jaką? ― Na lepszą! A ta ciągłość prawna ma być zachowana z państwem przedprzewrotowym czy poprzewrotowym?
Do wpisu: Nasze miejsce w UE
Data Autor
Jabe
Wszystko? Tylko zabawki pupilom politbiura, bo za to tubylcy płacą. Przedsięwzięcia pożyteczne przynoszą zysk, łaskwa Pani. Przynajmniej do czasu, gdy je rząd wykontroluje, wypodatkuje, czy zrepolonizuje. Proszę się wyzbyć komuszej mentalności, wg której zarabia się na rzeczach niecnych, a do rzeczy potrzebnych trzeba dopłacać. A dopłacać do tego „naszego” trzeba by było w nieskończoność. Ewentualnie zabronić sprowadzania np. aut, by tubylcy byli zmuszeni polonezami jeździć. Tfu!
xena2012
Jasne ,najlepiej nic nie robić,wszystko zlikwidować,a co jeszcze zostało oddać za grosze.
Jabe
Jedynym sposobem jest szybkie zwiększenie produkcji energii do poziomu przynajmniej 200 mld kWh rocznie. – Za wszelką cenę? Jaki miałby być cel tego zwiększenia? Żeby statystyki lepiej wyglądały? Przecież energię można importować. To powinien być rachunek strat i zysków. Co do rolnictwa, w całej unii bierze ono dopłaty, zatem jest ciężarem. Jeszcze gorzej wypada nasz udział w przemyśle samochodowym. – I co w związku z tym? Należy przeznaczyć nadmiar pieniędzy, byśmy wypadli lepiej? To nie jest nasz udział, tylko łączny udział producentów. To nie nasz, tubylców, przemysł samochodowy zlikwidowano (ach te polonezy), tylko wasz – biurokratów. A właśnie. Ciekaw jestem, czy w tym roczniku są dane na temat biurokracji.
mmisiek
"Ciągle niedobrze jest z wydajnością pracy w Polsce, osiągamy zaledwie 74,3 % średniej unijnej" - - - Piekarz piecze mniej chleba, a fryzjer strzyże mniej głów niż jego odpowiednik na Zachodzie?  
Do wpisu: 15 lipca 1946 proces likwidacji Stronnictwa Pracy
Data Autor
Anonymous
Chylę czoło. Po raz kolejny.
Do wpisu: Wizyta Trumpa w Europie
Data Autor
Anonymous
"wolnosc24.pl" Lepszej miary wagi tej wizyty być nie może. I poparcia dla naszych roszczeń za miejsce w sojuszu.
Do wpisu: Czy istnieje ochrona wspólnego rynku UE?
Data Autor
Anonymous
"Sukces wspólnoty węgla i stali polegał na tym, że jej twórcy potraktowali równorzędnie interesy członków wspólnoty i że obok celów ściśle gospodarczych miała ona na względzie cel nadrzędny w postaci obrony przed zagrożeniem bolszewickim." Teraz zagrażają bolszewicy brukselscy a jakoś nie słychać dyskusji o wspólnych planach pod egidą Wielkiego Brata od Abramsów. Zrozumiałe, że politycy wyznają zasadę cicho idziesz dalej zajdziesz, ale doświadczenie uczy, że oni cicho siedzą.
Do wpisu: „Czarnowidztwo” czy realizm?
Data Autor
Anonymous
Dla tych, którzy czekali na czwartą wywózkę w czerwcu 1941r. Niemcy byli wyzwolicielami. Tej perspektywy ( i obycia z bolszewizmem z lat 1919-1921 ) brakuje Polakom z tej strony linii Curzona. M.in. z nieznajomości trylogii Józefa Mackiewicza.
mjk1
Szanowny Panie. Będąc młodym człowiekiem, całkiem rozsądnie Pan myślał. Niestety pod wpływem tzw. szeroko pojętej edukacji i wszechobecnej propagandy, już Pan myśli, tak jak inni chcą, żeby Pan myślał. W czym rzecz? Oczywiście, że należało zrobić wszystko, aby nie dopuścić do sojuszu Niemiec i ZSRR. Nie Hitlera ze Stalinem, bo to różnica fundamentalna. II Rzeczpospolita taką właśnie politykę prowadziła. Niestety do stycznia 1939 r. Sojusz z Francją i Anglią był błędem za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. W czasie wojny i po wojnie. Sojuszem tym zerwaliśmy pakt o nieagresji jaki mieliśmy z Niemcami. Dzisiaj wszyscy milczą na ten temat, ale wtedy drogą dyplomatyczną Niemcy nas poinformowały, że zawarcie tego sojuszu uważają za zerwanie przez Polskę paktu o nieagresji. Proszę choć trochę pomyśleć, umysłem tego młodego kresowego chłopca. Późniejszy pakt Ribbentrop- Mołotow, zawarty ponad naszymi głowami i przeciw nam, uważamy, za pakt zdradziecki. Dlaczego Niemcy nie miałyby uważać za zdradziecki, sojusz zawarty przeciw nim i ponad ich głowami? Dzisiaj sytuacja jest identyczna z jednym małym wyjątkiem o którym na końcu. Najbliższa wojna, której smród czuć za rogiem, toczyć się będzie nie przeciw Niemcom, które z poprzedniej wojny wyciągnęły wnioski, ale przeciw Niemcom będącym w sojuszu z innymi państwami. Co jest tym wyjątkiem? W żaden sposób nie można Niemcom wcisnąć nowego austriackiego artystę. Robi się wiec wszystko, aby podstawić go u jakiegokolwiek sojusznika Niemiec. Też nie wychodzi, więc próbuje się skłócić państwa UE. Też nici. Naprawdę chciałbym się mylić, ale wszystko wskazuje na to, że znowu my robimy to samo i wchodzimy do tej samej wody, jak roku pamiętnego. Konsekwencji nie tylko nie chcę, ale najnormalniej w Swiecie się ich boję. A o co toczy się ta wojna? Dokładnie o to samo co poprzednia. O odebranie międzynarodowym grandziarzom finansowym ( Grzegorz Braun) monopolu na bezkarne okradanie całych społeczeństw. To jednak temat na osobny i dłuższy wpis . Pozdrawiam Pana.
Jabe
W Europie są państwa wielonarodowe – Królestwo Belgii i Zjednoczone Królestwo (właściwie dwa). Oczywiście trudno powiedzieć, czy są to państwa, skoro są częścią brukselskiego imperium. A z imperiami już tak jest, że, gdy przestają rosnąć – upadają (dlatego „jedynym wyjściem jest dalsza integracja Europy”). Rosja też jest imperium, a nawet czymś w rodzaju cywilizacji, jak Chiny, dlatego trwa. Wydaje mi się, że Winston Churchill w sprawie powojennych porządków w Europie wiele do powiedzenia nie miał. Jego imperium istniało już jedynie teoretycznie. Zgadzam się z Panem, że wspólnota gospodarcza (i, na ile to się da jeszcze utrzymać, otwarte granice) to jedyne jednoczenie się jakiego nam trzeba. Dodałbym, że w minionych wiekach Europa była bardziej zjednoczona kulturą niż teraz jest biurokracją.
Do wpisu: Czy jesteśmy gotowi na zmiany?
Data Autor
mjk1
Oczywiście, że dałem przykład pięknej integracji NRD i dalej nie rozumiem, dlaczego nie chcemy integracji na tych samych zasadach!!! Co w tym takiego fantastycznego, że w porównaniu z byłymi NRD-dowcami jesteśmy dzisiaj totalnymi szmaciarzami a byłym .....manom, córki i wnuczki naszych sanitariuszek dupy podcierają. Na miłość Boską, dlaczego nie chcemy przestać być gołodupcami i nie chcemy nawet spróbować żyć na takim samym poziomie? Wybacz, ale nie rozumiem.
mjk1
Napisałeś, ze jesteś dupą i nie masz zamiaru dogadywać się z batem. Wybacz, ale nie rozumiem, dlaczego nie chcesz przynajmniej pogadać z tym batem, aby przestał Cię tłuc. Co Ci z tego przyjdzie, że do końca Świata będziesz dupą i ten bat będzie Cię tłukł?
szara_komórka
Miałem już ie ciągnąć tej próby zmobilizowania Ciebie do myślenia, ale jeszcze na koniec podrzucę link toyah1.blogspot.com Może po przeczytaniu przemyślisz co to jest Europa.
szara_komórka
"Dlaczego mieliby się nie dogadać?" Tak jak dupa z batem? Rozumiesz na czym polega to dogadanie się?
szara_komórka
"Wydaje mi się, że powinieneś uzasadnić dlaczego jest nietrafiony." Odpowiedz na pytanie (bo to ty dawałeś przykład pięknej integracji NRD w ramach UE) : "kiedy NRD została przyjęta do UE"! Nie możesz na nie odpowiedzieć, bo twój wcześniejszy wywód nie ma sensu. Nie ma też sensu dłużej z tobą dyskutować. Staje się to nudnei pozbawione sensu. Walenie grochem o ścianę przynosi więcej pożytku.