Otrzymane komantarze

Do wpisu: Perspektywy rozwoju polskiej gospodarki
Data Autor
Jabe
Polska miałaby Zelmera, ale paśliby się na nim partyjni prominenci. Polacy co najwyżej mieliby do tego dopłacać, okresowo ratując firmę podatkami. Ten wariant ćwiczony był już za PRL. Na co nam to?
Polska
Jabe
Chodzi o to, żeby nikt naszym uczonym dorobku nie ukradł.
Anonymous
Gersdorf ma podobno zdjęcie z Jaruzelem. Jak ma funkcjonować w tej sytuacji cela+. Zatory się robią - czegóż to się nie można dowiedzieć od pacjentów!
Anonymous
Sabotażyści są wszędzie (jak motocykliści). W rządzie III RP jest min. Gowin. Właśnie się dowiaduję, że powołując się na jego reformę utajnia się dorobek naukowy. To ma sens. Uczelniane rady kapturowe będą przydzielać habilitacje za tajny dorobek np.z genderstudies, a nominacje na normalnym wydziale z tytułu tych habilitacji już jawnie. Prezydent podpisze belwederską profesurę i autorytet wystrugany w dowolnej dziedzinie.
Jabe
My, czyli kto?
NASZ_HENRY
Odnoszę wrażenie, że Polską bez przerwy rządzą jacyś koszmarni sabotażyści wyselekcjonowani przez Jaruzelskiego i Kiszczaka. Parę prostych rzeczy trzeba zrobić, żeby było łatwiej i lepiej, a opór jest straszny ☺  
Jabe
Można powiedzieć, że wychodzimy z orbity świata kapitalistycznego, więc właściwe proporcje udziału produkcji przemysłowej zostaną zapewne przywrócone. Właściwe? Skąd Pan wie, jakie są właściwe? Skąd ktokolwiek może wiedzieć? To jest myślenie z czasów RWPG właśnie. Tak czy owak, jak Pan słusznie zauważył, nie będzie łatwo, czego dowodem jest los polskich aut na baterie. A i odtwarzanie polskich firmowych wyrobów w odpowiednio zmodernizowanej formie wraz z aparatem partyjno-państwowym zapewne trochę potrwa. Najpewniej, jak w przypadku samochodów, odtwarzanie się powiedzie, pominąwszy wszakże owe wyroby. Ech, a tu jeszcze państwo dobrobytu budować każą. Zaległości cywilizacyjne jednak nadrabiamy. Mamy ministra od klimatu. Wie Pan może, ilu jest obecnie wiceministrów?
Swoją drogą to kiedyś będę musiał przysiąść i poszukać co niby mogliśmy w ramach RWPG produkować. Bo zazwyczaj to czytam / słyszę czego nie mogliśmy... A tak na poważnie to rzeczywiście mamy problem z produkcją. Albo jesteśmy poddostawcą bądź wytwórcą pod obcą marką albo pchamy się w dziedziny, gdzie nie mamy doświadczenia (np. elektryki). A wystarczyłoby na przykład w ramach repolonizacji wykupić prawa do Zelmera i jego produktów (btw wyprzedanych za PO).
Do wpisu: Lud chrześcijański i „narodowy”
Data Autor
Ryszard Surmacz
Dziękuję za odniesienie się do moich słów. Jak zwykle trudno się z Panem nie zgodzić. Oczywiście, Polacy mają swój kod kulturowy, w którym mocnym punktem jest wiara. To pewne. Nie mniej jednak, wiara w ostatnich latach po prostu słabnie. Coraz mniej jest powołań, księża na coraz niższym poziomie intelektualnym - kazania na miernym poziomie. Często mamy do czynienia z bełkotem, z którego nic nie wynika. Gdy jest powtarzamy, nie sposób tego słuchać. Ale najgorsze, że swój dwutysiącletni dorobek duszpasterski Kościół udostępnił innowiercom. I oni robią z tego użytek. W ostatnich kilkudziesięciu latach nastąpiło przyspieszenie. Mam wrażenie, że spowodowało to odrzucenie cezury proboszcza. Naiwnie naprzyjmowano różnych i przeróżnych. Dziś wszyscy ponosimy tego konsekwencje - do tego stopnia, że należy postawić straszne pytanie: czy Kościół jeszcze można uratować? Jego słabość odbija się na polskim kodzie kulturowym źle, upadek byłby uderzeniem z flanki. A jeżeli nie sposób go uratować powszechny, jak uratować go w Polsce? Co do ratowania Rosjan, to okazuje się, że nie tylko Żydów ratowaliśmy. Może warto i ten kontekst pokazać światu, aby nie zostać, jak to powiadają "psem wartowniczym"? Pozdrawiam serdecznie. PS. Proszę Pana, Pańskie uwagi są tak cenne, że po raz kolejny muszę zapytać, czy pisze Pan jakieś pamiętniki lub książkę uwzględniającą Pańskie doświadczenia kulturowe? Pytam, bo takich rzeczy jest bardzo mało i możemy w przyszłości pozostać bez punktów odniesienia.  
Anonymous
Z tego sojuszu wynikają w/w wątpliwości.
Jabe
Marsze najbezpieczniej jest wygaszać wrogimi rękami.
Anonymous
Spotkajmy się we Wrocławiu na tym marszu. Warszawa wybaczy, tylko kto we Wrocławiu wprowadzi zarząd komisaryczny aby nie dochodziło do samowoli antypolsko nastawionej administracji.
Do wpisu: Mentalność Polaków
Data Autor
Jabe
Od początku rzuca się w oczy alienacja „centralnego ośrodka” związanego z Jarosławem Kaczyńskim. Nic dziwnego, że zdecydowano się na socjal jako wabik. No ale lepiej zwalać na polską duszę. Wolność nam nie grozi, zwłaszcza bez granic. Zarówno PiS jak i postępowcy wiedzą lepiej, jak tubylec ma żyć. Zwracam przy okazji uwagę, że przedwojenną inteligencję kształtowały zabory, nie II RP.
Ryszard Surmacz
Pański artykuł jest niedokończony. Przedwojenne społeczeństwo wychowywała zgodna triada: państwo, kościół, rodzina. Po 1945 r. ta wartość uległa roztrzaskaniu. Dziś ponosimy tego konsekwencje. Przed wojną polska inteligencja we krwi miała poczucie niepodległości - co zresztą często Pan wykazuje w swoich wpisach. W III RP inteligencji już nie ma, są owszem jakieś rozpędzone niewielkie jej obszary lub wręcz pojedyncze osoby, które jeszcze żyją dawnym etosem. Najlepszym sondażem jest sytuacja negatywna. Gdyby Kaczyński stracił w Polsce władzę, wówczas społeczeństwo dałoby odpowiedź na pytanie, jakimi wartościami się kieruje. Gdyby nie socjal, PiS wybory przegrałby. A skoro tak, to wygrałaby mało zidentyfikowana siła wolności bez granic (anarchia) i antypis - coś tak głupiego, że aż wierzyć się nie chce. Odpowiedź dałoby może nie tyle społeczeństwo, ale ci którzy przejęliby władzę. Społeczeństwo pozostałoby bezradne, bez chęci jakiegokolwiek oporu. Najlepiej wychodzi nam ucieczka. O tym doskonale wiedzą ci, którzy chcą nami zawładnąć. Nie mamy wychowania, nie mamy idei, nie mamy centralnego ośrodka, nie mamy przewodników narodu, ale będziemy mieli dobrobyt. Bardzo trudno jest więc ocenić jaką myślą przewodnią kieruje się obecne społeczeństwo, czym jest wypełniona polska dusza i do czego dziś jest zdolna? To nie II RP. Pozdrawiam
Jabe
Być może współczesne społeczeństwo zmądrzało i dostosowało się do poziomu warstwy rządzącej? Zastanawiał się Pan nad tym? Cóż Polakom przyszło z poświęcenia? Ano niewola! A to z powodu niedowładu, wręcz zgnilizny rządzącej kliki. No ale jak coś źle się dzieje, to winny jest tubylec, nie ci, którzy życie państwowe organizują. Taka mentalność. Uczestnicy marszów niepodległościowych jakoby nie reprezentują jakiejkolwiek idei kształtowania życia Polski. No dobrze, a kto reprezentuje jakąś ideę? Bo np. wielu z nich chciałoby powrotu niepodległości, czemu się sprzeciwiają się niezmiennie rządzący okrągłostołowcy. Jednak kto winny? Tubylec! Taka mentalność. Prawda, że ani rząd, ani opozycja – ta oficjalna, której się nie przemilcza, jak rozumiem – nie są w stanie zademonstrować poparcia na taką skalę w dobrowolnej manifestacji swoich zwolenników. No dobrze, ale czy jest Pan pewien, że granica między władzą a opozycją przebiega właśnie tam, gdzie przedstawiają ją główne szczekaczki? Czemu odmawia Pan zasługi narodowcom? Choć manifestują różni, to właśnie narodowcy – jako jedyni – zdołali powołać do życia coś prawdziwego. A że reprezentacja w Sejmie mizerna? Cóż, wrogość ze strony układu zrobiła swoje. Być może faktycznie manifestujący mają przeważnie negatywny stosunek do wszystkich opcji politycznych, zarówno pro- jak i antyrządowych. Nie świta Panu, że to dlatego, że granica jest gdzie indziej, a żarliwa antyrządowość i uwielbienie dla obecnej władzy to dwie strony tej samej monety – ludzie zbałamuceni? Na fundamentalne znaczenie uczestnictwa władz w Marszu Niepodległości zwracałem uwagę już cztery lata temu. To, że do tego nie doszło, wiele mówi – słupy.
Jan1797
Inauguracja Sejmu. Pan Prezydent Andrzej Duda w orędziu: Polakiem jest ten, kto ma Polskę w sercu. ------------------------------------------ Grodzki, w sejmie o współpracy, a jak mówił-to mówił, jedyne co w tej sytuacji zrobić trzeba było to pozbawić PO wice marszałka sejmu.  Braun po jego wystąpieniach w sejmie, ich wspólne jasnowidzenia człuchowskiego kółka POlitycznego; nczas.com; Tyleż warte co dywagacje w senacie o senacie i roli koła niezależnych w podwyższaniu standardów-dobranoc. PSL poza powyższym pominę, ale nie wpis Bogny Janke o PKiN, z którym się zgodzić trzeba i niech zostanie, że tak wypada.             Ma Pan Panie Prezesie zdrowie i cierpliwość oraz co pochwalić trzeba, sprawne procedury Państwa, za co podziękować Panu należy.  
Do wpisu: Co dalej?
Data Autor
angela
Podejmą się tego zadania , panie Andrzeju, bo w tym kierunku cały czas idą, a odwrotu nie ma. Oni wiedza, ze mają doczynienia z przestepcami, dla ktorych prawo jest unicestwione w ich przestepczych  sądach.  Będzie bardzo  trudno, ale mają na to 4 lata. Dlatego tak wazne, zeby wygrali wybory prezydenckie, żeby nastąpiła maksymalnie mobilizacja wyborców,  bo żartów nie ma.  To jest walka o Polskę,  a jak z naszego powodu przegrają,  to ci przestepcy ich zniszczą.  Ufff
megalampus
Opinia Jaja kobyly ( ja ,jako byly..) WGAS co stare pryki ze zrytymi mozgami pod beretam maja do powiedzenia.... Jak sie to czyta tym bardziej rozumiem dlaczego w Polsce jest taki syf jaki jest..Kuzwa experci od 7 bolesci..
Jabe
Znowu nic o traktorach. Ale jednak trzeba szukać rozwiązań. Kto ma szukać, a zwłaszcza, kto miałby za to szukanie zapłacić, Autor milczy. Jednak my przecież wiemy, że, gdy nie mówi się, kto ma zapłacić, to zapłacić mamy my. Łaskawy Panie, Już ogłoszono budowę państwa dobrobytu, a dobrobyt tani nie jest. Sądzi Pan, że będzie nas, tubylców, stać na sfinansowanie dodatkowo szukania nowych rozwiązań? Toż jeszcze trzeba zapłacić za auta na baterie, elektrownię atomową, przekop i centralny port śródlądowy oraz sojuszniczą obronę i 447. Pomiłuj, please!
NASZ_HENRY
Przegrane batalie Szydło, Ziobry, Jakiego to głównie "zasługa" Dudy. Na wszelki wypadek CELI+ PiS nie buduje aby opozycja ich nie wykorzystała w przyszłości ☺  
Do wpisu: „Szkodliwa” literatura
Data Autor
Anonymous
Książki Zychowicza nie czytałem ale wpis Szeremietiewa owszem i muszę powiedzieć, że jego argumentacja i wnioski są zupełnie nieprzekonywujące. Jak było wg Pańskiej wiedzy i z Pańskiego punktu widzenia z działaniami AK  dla obrony Polaków na wschód linii Curzona? To istotne bo skoro na poziomie oceny przeszłości nie możemy się porozumieć w ocenie błędów to jak na błędach się uczyć by nie powtarzać ich planując przyszłość? Dominuje utrzymywanie nas w determinizmie poświęcania się Polski dla "walki o wolność waszą i naszą". To nie nasza idea, pozornie w interesie naszej wolności, w rzeczywistości antypolska, traktująca nas instrumentalnie na potrzeby rewolucji a polskość i naszą cywilizację zwalczająca ogniem,mieczem i propagandą. Nie może mieć racji i Zychowicz, i Szeremietiew, ani nie leży ona po środku tylko tam gdzie jest. Wolno mówić o Wołyniu, wolno mówić o Niezłomnych byle hasłowo bezmyślnie. Analizować faktów nie wolno, wyciągać wniosków nie wolno, bo propaganda ma swoją rolę zwaną polityką historyczną. Nie jest w naszym interesie politykować o historii, nie mamy prawa tym bardziej używać historii Polski do podcierania tyłków politykom. My Polacy musimy o historii mówić prawdę, na żywca. To jesteśmy winni zmarłym, to nasz zwykły egoistyczny biznes, i obowiązek wobec przyszłych pokoleń.
Do wpisu: Skórka za wyprawkę
Data Autor
Anonymous
Wystarczy - by zmienić wynik wyborów - zakazać udziału w komisjach jakiegokolwiek szczebla osobom w jakikolwiek z nimi dotąd związanymi oraz budżetówce. Reszta miałaby szansę wykazać się postawą obywatelską. Poza tym 10 godzin musi wystarczyć, a o 18tej z minutami przekazanie papierów przez komisję pilnującą komisji liczącej - druga zmiana. Wszystko da się zrobić bo to arytmetyka młodszych klas podstawówki i organizacja na poziomie drużyny Zuchów. Tyle, że nie ma woli politycznej by uczciwie liczyć głosy.
Do wpisu: Instytucja „pedofilii w kościele”
Data Autor
Tomaszek
Ale nie zmienia to sytuacji , że pierdzenie nie nobilituje wilka . Znam kilku innych księży i oni projekty maja inne ale swoje . A  do badania problemów samozwańców badaczy się nie używa .I może wszędzie ale nie wszyscy chętni .
tricolour
@Tomaszek Można oczywiście uważać, że skoro Żak chciał być wszędzie, to dobrze dobrze, że dostał po łapach, za nadgorliwość. Ale ja uważam, że problem jest wielkoskalowy i najzwyczajniej, by go zbadać, to trzeba "być wszędzie". I dlatego utrącono projekt, bo by się za dużo wydało. Oglądałeś wczorajszego Głódzia?