Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy rodzi się nowy układ czy wojna?
Data Autor
Anonymous
"Prywatne zbiegowisko zorganizowane przez czołowego przedstawiciela rosyjskiej oligarchii i równocześnie działacza światowych organizacji żydowskich pod pretekstem uczczenia rocznicy zdobycia przez Sowietów Oświęcimia wraz z obozem Auschwitz - Birkenau – ma na celu stworzenie platformy współpracy z USA w rozwiązywaniu amerykańsko izraelskich kłopotów na Bliskim wschodzie." W punkt, ale - jak Pan pisze dalej - współpraca Rosji, Izraela i USA nie ogranicza się do Bliskiego Wschodu. Wspólny atak na Polskę nie jest zasłoną dymną jest celową akcją propagandową. W tym kontekście wypowiedź Morawieckiego jest anty polskiej racji stanu: "Prawdziwym zagrożeniem dla Moskwy są już od dawna Chiny. Wraz z państwami Europy Rosja mogłaby przeciwstawić się Pekinowi. Jednak Putin odrzuca współpracę z nami..." To niewiarygodne. W rękach Dudy i Morawieckiego jesteśmy politycznym popychadłem. kresy.pl
Do wpisu: Szczyt NATO – co my na to?!
Data Autor
live free or die
Ty nie udawaj dobrze wiesz o co chodzi.
Ryszard Surmacz
Przepraszam, ale jak czytam Pańskie teksty, to przypomina mi się cytat z Krasickiego: Do błędów nagromadzonych przez przodków dodali to, czego nie znali ich przodkowie - wahanie się i bojaźń. I stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi i wielkie milczenie jest po nich. Pozdrawiam
Anonymous
Dr Jacek Bartosiak też wychodzi z nerw. Nie dziwię mu się. Nawet w niesamodzielności powinien byc jakiś umiar. youtube.com
Anonymous
A czyjżeś ty?
live free or die
Na Kowno!
Anonymous
Obnażył Pan NATOwksą nędzę. Krepujące są te kolejne sukcesy na szczytach, w dodatku krępują naszą gotowość wojskową. Nie stać nas na takie sojusznicze dziadostwo jakie mamy z Amerykanami. Sami damy radę. Zaopiekowani nigdy. Niech się wypchają.
Do wpisu: Stulecie ważnych dla Polski wydarzeń
Data Autor
Anonymous
"...jest winą wyłącznie naszego zaniedbania i w stosunkach z Francją i przede wszystkim w negocjacjach ryskich..." Zaniedbania takie jakie negocjacje, czyli jedno i drugie podporządkowane interesom globalnym o całkiem ideologicznym i utajnionym podłożu. Słaba Polska jest nadal potrzebna jako bufor, jako siła robocza, jako polityczny substytut, jako posiłki i jako posiłek. Dlaczego czekać z czymś do 23 stycznia? Ze wstawaniem z kolan? wolnosc24.pl
Do wpisu: Co nowego w nowym roku?
Data Autor
Anonymous
Polityka przyspieszyła. Po serii eskalacji w wojnie amerykańsko-irańskiej Pompeo odpuścił wizytę na Białorusi, a w Jerozolimie możemy się spodziewać przyklepania nowego dealu USA-Izrael-Rosja naszym kosztem. To się zaczyna układać w całość. Wiszenie u klamki USraela skończy się zgodnie z przewidywaniami.
Do wpisu: Wojna z Putinem /znaj proportium mociumpanie/
Data Autor
Anonymous
Przestrzenią i przyjaźnią, wspólną tradycją - kapitałem w odbudowie I Rzeczpospolitej. Płodami rolnymi oczywiście i robocizną. Otwarciem na inwestycje. Wpływami z taniej bandery im.kap.Hatalskiego może? Albo budową Fortu Batory ;-)
Czesław2
Mógłby Pan powiedzieć, czym może Białoruś spłacić potencjalny kredyt udzielony przez Polskę?
Anonymous
Wypowiedzi maja znaczenie. Czyny większe. W sferze faktów mamy nieskonsumowane uczucia Rosji do Białorusi przy biernej postawej "naszych sojuszników" Niemców i Amerykanów. Na szczęście geopolityka działa nie tylko wbrew naszym interesom opartym na umowach śmieciowych (zresztą nawet dosłownie). Z radości otwarcia nowych granic z Rosją wybawiła nas interwencja Chin. Z opóźnieniem dowiadujemy się o pożyczce dla Łukaszenki, który zyskał oddech. rp.pl "Nasza" władzuchna nawet się nie zainteresowała, co innego jak sypała grosiwem na pomoc Grecji czyli ratowania Euro (Tusk) albo równie bezwarunkowo Ukrainie (Duda). Tymczasem akurat Białoruś, Mołdawia czy Liban są obszarami inwestycyjnymi na które nas stać.
Jabe
Che, jakaż symetria!
Czesław2
Nie ma znaczenia, czy Putin jest tylko frontmenem, czy rozdaje karty. Od zawsze wiadomo, że każdy system totalitarny ( jak nasza totalna opozycja ) musi mieć wroga. Potencjalne mięso armatnie musi w coś wierzyć.
Do wpisu: Moje stałe Świąteczne Życzenia
Data Autor
Jan1797
<Dla mnie miarą pozostanie zawsze wola narodu, a ta objawiła się w stopniu daleko posuniętej nieufności do „III RP” objawiającej się, chociażby we frekwencji wyborczej, która wzrosła powyżej 50 % dopiero kiedy objawiła się możliwość odzyskania atrybutów niepodległości.>  Dokładnie tak, Szanowny Panie Andrzeju, Pani Anno, Oczywiście, życzymy sobie, żeby „Polska była Polską”, żeby polskie rodziny miały warunki rozwoju, zapewnioną godziwą pracę, służbę zdrowia do której mamy zaufanie i pomoc w każdej potrzebie a dzieci dobrą szkołę, po której odróżnią Słowenię od Słowacji. I wreszcie, żeby we własnym kraju czuli się jak u siebie, nie na łasce obcych i by nikt nam nie narzucał stylu życia. Dla zagwarantowania tych życzeń niezbędna jest procedura tworzenia elit narodu, o postawie ideowej wolnej od spadku po PRL-u, w postaci „negatywnej” selekcji dla realizacji obcych interesów.   Stworzenie mocnego Państwa, gdy faktycznie rozpoczęliśmy od „wdepnięcia buciorami”; -) w misterny plan V rozbioru a charakter narodu „ochrzczonego” „polskiej Polski” trzeba z Bożą pomocą przypominać i przywracać, jest wyzwaniem i aż dziw bierze, wlecze się prawie trzy stulecia. Trzeba mówić o palącej potrzebie zmiany „realiów”, lecz w trakcie świąt Bożego Narodzenia ograniczę się jedynie do odpowiedzi dla stacji radiowej z lasu; - Zdecydowanie macie prawo obchodzić święta Bożego Narodzenia, przy naszym stole, po modlitwie prowadzonej przez gospodarza, według naszej wiary i tradycji. Niechaj więc jeden z trzech Mędrców, ten który był Słowianinem, przyniesie nam w nowym 2020 roku, złoty pył rozwoju. Pozdrawiam serdecznie, Jan
Pani Anna
 Zdrowia przede wszystkim i spełnienia Pańskich marzeń o Niepdległej Polsce. Dla Pana i wszystkich czytelników Spokojnych i Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.
Do wpisu: Realia naszego usytuowania w Europie
Data Autor
megalampus
When radical inbred nationalism  ( like the one presented by PIS ) blindly serves in subordination to the plutocracies of international corporate-states, masquerading as so-called free marketplaces, the emergence of an oligarchy ruling-class within a state of neo-feudalism seems inevitable. The force of the bonds between international corporatocracies and their quasi-citizen consumers is so powerful, that even strong-armed imperial constructs of governance like America are squeezed out, dethroned, and ultimately must also bow in servitude to the consolidated global fiscal state. This is one of the reasons the completely "bought-out" by special interests, Polish ( & not only Polish ) left-and-right duopoly has become a sad and sick joke, like a real life Tweedledee and Tweedledum. Sadly, even many of the universities which are also tightly tied to government and corporate interests financially fall in line to the tune of the power elite, and act as major components of the iron curtain of propaganda. No amount of propaganda can conceal the obviousness that wealth has consolidated, and the government is profoundly influenced by those powerful consolidated entities. These corporate mafias use their influence to legislate more laws and policies ensuring that wealth consolidation continues in their favor, and that their society of criminals may continue operating with impunity. We must dilute and disperse all forms of concentrated power that refuse to be accountable to majority wishes. Corporate power consolidation is so enormous that even the government could be viewed as a small appendage of a larger corporate organism. This is a World we are already live in...and there is no escape from it...czyli praktycznie wszystko jest " umoczone"..Szczesliwych i radosnych Swiat Bozego Narodzenia !
Do wpisu: Jeszcze o „wyższości” Gdyni
Data Autor
jazgdyni
Żyje pan w zamierzchłej historii. Może i pan wchodził do gdyńskiego portu na żaglach, ale we współczesnym świecie nawigacji, to przykład conajmniej śmieszny. Gdynia nie ma miejsca dla portu na lądzie. Nie wie pan? Widocznie nie. Dlatego będzie się budować za falochronami port zewnętrzny. Na przedłużeniu pirsu węglowego. Tymczasem Gdańsk już ma port zewnętrzny - Port Północny. Nie wie pan? Gdańskowi to nie wystarcza i będzie budować kolejny port zewnętrzny - Port Centralny - równoległy do brzegu Westerplatte. Nie wie pan? Przywoływanie doświadczeń z przed półwiecza nie ma sensu. Gdynia, w której mieszkam od urodzenia, ma swoje ograniczenia. Czas temu władze miasta odwróciły się od morza. Czego smutnym przykładem jest likwidacja części zaplecza kolejowego, gdzie już bogaty deweloper buduje luksusowe osiedle Międzytorze. Dlatego, jak gdański, gdyński port musi wyjść na morze, na Zatokę Pucką. Lecz problemy komunikacyjne pozostają. Natomiast gdański projekt już w trakcie realizacji za 3 miliardy dolarów ma duże naturalne możliwości. Za zgodą rządu nadzór nad wszystkim ma Singapur - największy i najnowocześniejszy zespół portowy na świecie. BY THE MARITIME EXECUTIVE 2019-11-07 16:46:46 The Port of Gdansk, Poland wants to become one of the biggest ports in the Baltic with a multi-billion-dollar plan to double its cargo volume.  The port's plans center on a giant new $3 billion terminal complex, Euro Central Port. According to Port of Gdansk Authority VP for infrastructure Marcin Osowski, the plans for Euro Central Port include 12 miles of new quays, five miles of breakwaters, nine terminals for a variety of cargo uses, four turning basins and three approach fairways. The extra space would be enough to double Gdansk's cargo volume from 50 million tonnes per year to 100 million tonnes per year.  maritime-executive.com Wrzuciłbym zdjęcie lotnicze, by pokazać ile jest wolnego terenu w kierunku Mierzei Wiślanej dla Gdańska, a jak ciasno jest wokół Gdyni. W biznesie nie ma miejsca na sentymenty, czy górnolotny patriotyzm. Liczy się realizm i ekonomia. Zamiast walczyć o coś bzdurnego, niech pan walczy o prawdziwy port handlowy w Ustce. Jest bardzo potrzebny, bo na ponad 300 kilometrach miedzy Trójmiastem a Szczecinem nie ma nic. A musi być. Bo w końcu się zatkamy. Niech się pan nie obraża i zejdzie na ziemię, nawet jeżeli był pan kżw. Proszę podyskutować z kapitanem Hatalskim, który jest naszym blogerem, lecz także doradcą ministra żeglugi. Polska będzie się dobrze rozwijać jak będzie pragmatyczna, a my będziemy realistami a nie romantykami. I przestaniemy zadzierać nosa.  
Do wpisu: Gazoport II w Gdyni
Data Autor
jazgdyni
Parę poważnych nieścisłości które należy sprostować. 1. Gdynia wcale nie ma najlepszych warunków nawigacyjnych. Po wykopaniu i wybudowaniu najlepsze walory portowe ma gdański Port Północny. To tylko tu mogą przybijać największe kontenerowce na świecie i wielkie tankowce. 2. To obok Gdańska jest rafineria naftowa Lotosu z całą infrastrukturą. Gdynia infrastruktury nie ma ( o kawernach będzie dalej) a i terenów na inwestycję też specjalnie nie ma. 3. We wstępnym założeniu, jak słyszałem, trójmiejska baza LNG ma być tak jak w Kłajpedzie, czyli wyczarterowany duży tankowiec LNG, zakotwiczony na stałe, gdzie przepompowuje się ciekły gaz od statku dostawców, a następnie rurociągami odprowadza się na ląd do powtórnego zgazowania. Tu jest nie cumowanie do nabrzeża tylko operacja STS - ship to ship. 4. Kawerny są poza Gdynią w gminie Kosakowo. Nie ma znaczenia więc i ekonomicznego sensu, czy gazociąg będzie z Gdyni, czy jak się już planuje, na dnie zatoki z Gdańska. Rozważania, że Gdynia jest "polska", a Gdańsk nigdy nie wiadomo, są bez sensu. Szybciej odzyskamy Królewiec niż stracimy Gdańsk.
W kwestii drugiego gazoportu, to należałoby wpierw policzyć na ile jest to sensowne. A później się zastanowić czy nie skopiować rozwiązania od naszych sąsiadów, gdzie za "gazoport" robi przycumowany statek odbiera i rozpręża skroplony gaz.
Jabe
chyba warto pomyśleć o możliwościach rozwoju własnej żeglugi – Własnej, czyli czyjej?
Anonymous
W Gdyni bo sentyment? Czy w Gdyni bo niewiara w gwarancje amerykańskie wobec zagrożenia królewieckiego? Czy do Sztutowa źle się płynie albo na port się nie nadaje?
Do wpisu: Wybory prezydenta, Czy tylko o to chodzi?
Data Autor
xena2012
Nie pasjonowała bym się tak sondażami,one maja zadanie usypiające.To żaden przekaz do społeczeństwa.Niewazne teraz dywagacje ,że Polacy nie poszli do urn stercząc przed telewizorami.Palacy zwłaszcz ci co okreslają sie jako prawica w ogole nie zamierzają sie spod tych telewizorów ruszyć.A szkoda widząc aktywność opozycji.Czy trzeba bylo dopuszczać do takiej anarchii w kraju jak to widac teraz po sądownictwie?Gdzie protesty z konkretnymi sprawami a poszkodowanych przez sądy? Bezradność i indolencja wychodzą w każdej sprawie,w kazdej dziedzinie,a naród nie potrafi się zorganizować przeciw bandytom w togach.Potulnie tracimy majątki,kariery rodziny ,zdrowie a nawet zycie przez stronnicze wyroki,a w sieci filozofujemy oderwani od rzeczywistości.Nawet ie wiem czy teraz nie jest zbyt późno.
angela
. Znalezione w sieci. Sondaż z dnia 06 grudnia br. PiS – 45%; KO – 22%; Lewizna – 11%. Co ciekawe, ponad cztery piąte wyborców (81 proc.) zadeklarowało gotowość pójścia do urn wyborczych. Jestem ciekawa, czy w tych 81%-ach jest ten mniemany elektorat prawicowy? Więc ponownie, teraz zapytam tego mniemanego elektoratu prawicowego. Czy macie wyrzuty sumienia, że siedzieliście przed telewizorami i popijaliście sobie piwko/drinki/ kawę/herbatę/inne* (niepotrzebne skreślić*) zamiast iść do lokalu wyborczego i głosować! Jak się więc teraz czujecie? Mam przekonanie, że ten niby prawicowy elektorat, to warstwa wałkoni, zmanierowana i leniwa, wgapiająca z zachwytem w ogłupiające seriale lub słuchających „złotych myśli” TVN, brukowca z Czerskiej czy kamaryli Waltera, mająca odciski na palcach od telewizyjnych pilotów, zamiast iść do urn wyborczych. Tym samym, jesteście podobni do pospolitego lumpenproletariatu. Tak, to dzięki Wam leniwi Polaczkowie, w Senacie mogą być zadymy, gdzie większość - niestety - ma KO i tam będą „hamulce” dla „dobrej zmiany”, dalszego rozwoju Polski, w tym części programów socjalnych, dla których, w czasach rządów tego łachudry z Brukseli i tej słynnej Kopaczki, kopiącej grunt Smoleński na metr głęboko…Dla społeczeństwa i wspierania jego zamożności będą teraz tylko znane już słowa pewnego pajaca …, „piniędzy(!) NIE MA I NIE BĘDZIE” jak mawiał pewien V.Rost…ki! Brzydzę się Waszym zachowaniem… Moim - niestety - marzeniem byłoby, aby te wałkonie, o których piszę, honorowo zrezygnowali z rządowych pomocy socjalnych, jak m.in. 500+. P.S. Będę pytać o uczestnictwo w najbliższych wyborach tego elektoratu – jak mantrę – już po raz kolejny, mniemając, że w końcu usłyszą lub przeczytają moją, niechwalebną o nich opinię i zastanowią się nad swoim zachowaniem?
Jabe
A co, jeśli urzędujący prezydent odmówi uroczystych zobowiązań do zaangażowania się w konkretne dzieła rozwoju narodu i państwa, pomnożenia bogactwa narodowego i poziomu materialnego życia? Tym bardziej, że doświadczenie uczy, że raczej nie możemy się spodziewać żadnych konkretów, a jedynie permanentnej wojny na górze. Ja bym od przyszłego prezydenta oczekiwał, że będzie z całych sił blokował zakusy unionistów, klimatystów, przyjaciół futrzaków, segregacjonistów śmieciowych, kolektywistów transportowych i generalnie całej rządzącej postępowej lewicy.