Otrzymane komantarze

Do wpisu: „Solidarność”. Fenomen „Lubelskiego Lipca”
Data Autor
u2
solidarnościowcy wylądowali w skarpetach na ulicy Większośc tak, ale nie wszyscy, ci którzy poszli na współpracę z Kiszczakiem typu Frasunik aka Józef Grzyb, ujadają obecnie na Dobrą Zmianę na zamówienie totalnej opozycji i mają się świetnie majątkowo.
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
u2 : Jak czytam nazwisko Geremek czy Mazowiecki to mi się coś w kieszeni otwiera. Przez takich typów ostatecznie bolszewicy / partia, służby itd /społeczeństwo oszwabili. Ale nie tu miejsce ... Tak, bolszewicy przysłali "swoich" doradców. i oni wspierani po cichu zostali do końca, do wykończenia Solidarności. Było prawie 10 mln, dziś jest ponoć 500? 600 ? tysięcy. Dajmy na to że 1/15 ze stanu w 80 r. Ładne mi zwycięstwo, tamci się spaśli na majątku państwowym i uwłaszczyli, a solidarnościowcy wylądowali w skarpetach na ulicy, bo zakłady tamci polikwidowali. Jeszcze wina poszła na Solidarność. Ruskie i ich tutejsze dobrze to wykombinowali i rozegrali. Ale.... póki życia, trzeba jeszcze coś z siebie dla Polski dać.
Tomaszek
Ale wieść miała uderzenie atomowe . Tym bardziej że o strajkach też poszła fama i nikogo to nie dziwiło że Lublin się podniósł . Bo to od Lublina się zaczęło . Trochę to żenujące że w świadomości ogólnej ta wiedza słąbo funkcjonuje .
u2
Jak wprowadzić prowokatorów i konfidentów ? Ten problem SB i WSW Kiszczaka rozwiązało w 1980 za pomocą kutra marynarki wojennej oraz tzw. doradców "S". pl.wikipedia.org
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
Ponoć nieprawda. Ale nie byłem, nie wiem. Ponoć nie, ale muszę w takim razie u kogoś jeszcze potwierdzić. Kolejarze to nie jest nacja, która by sobie przypisywała coś co nie było. Wystarczy historycznie potwierdzonych spraw, które o nich jak najlepiej świadczą.
Tomaszek
Panie Bogdanie A jak to było z przyspawaniem do szyn pociągu z mięsem i jego przetworami na olimpiadę w Moskwie przez kolejarzy lubelskich ? 
Do wpisu: „Kto ty jesteś, Polak mały...” . I Paderewski.
Data Autor
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
u2 : .. " Z tego co czytałem tik-tok podaje inne treści dla Chińczyków, a inne dla młodych ludzi z zachodu. W ChRL stawia się na naukę, dla zachodu wciska jak najgłupsze treści"... :) . No a my na zachodzie... :) A dzieci i młodzież kochają tik-toka .
u2
Kiedyś była kontrola dorosłych, w jakiś sposób prawie do pełnoletności,  nad treściami które docierają do młodego pokolenia To prawda, ale młodzi zawsze się buntują przeciwko kontroli dorosłych i znajdują sposoby, aby tę kontrolę obejść. Zakaz smartfonów w szkole uważam za słuszny. W domu niekoniecznie, ale powinni mieć dorośli możliwość wyłączania szkodliwych treści w internecie, co postuluje prof. Zybertowicz. Jednak w świecie internetu trwa bezwzględna walka o rząd dusz.  Niedawno kupiłem smartfon Motoroli i tam była preinstalowana aplikacja tik-tok. Smartfon wyprodukowano w PRC, czyli po polsku ChRL. Od razu zlikwidowałem tę apkę. Nigdy z niej nie korzystałem i nie zamierzam korzystać.  Z tego co czytałem tik-tok podaje inne treści dla Chińczyków, a inne dla młodych ludzi z zachodu. W ChRL stawia się na naukę, dla zachodu wciska jak najgłupsze treści. W ChRL zakazuje się grania w gry komputerowe dla młodych i słusznie, bo można łatwo wpaść w nałóg. Na zachodzie nie ma takich zakazów. Tutaj rolę do odegrania mają rodzice.
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
u2 : Kiedyś była kontrola dorosłych, w jakiś sposób prawie do pełnoletności,  nad treściami które docierają do młodego pokolenia. To może było dla dzieci i młodzieży nudne, z czasem, jako nastolatkowie zaczynali zrzucać "pęta" :) ale jedno jest pewne, to co otrzymywali zanim się uformowali, te informacje o życiu, w przygniatającej większości otrzymywali z miłości i troski (dziadkowie, rodzice, starsze rodzeństwo, ciocie i wujkowie itd ) , lub przynajmniej z rozsądku, troski i odpowiedzialności ( nauczyciele, wychowawcy, księża, spotkani dorośli itd). I tak z pokolenia na pokolenie. Żywi ludzie i z bliska. Wychodziło w życiu potem różnie, ale nikt nie powie, że wzorce, rady i wychowanie były interesowne lub w zlej wierze czy dla zysku ( chyba , że sierotę wychowywał złodziej :). Wychowanie starało się pokazać dziecku i wydobyć z dziecka to co najlepsze, a wytłumiać i uczyć samokontroli i świadomości tego co złe . Dziś, czy tego chcemy czy nie, dla ogromnej rzeszy  dorastających dzieci ,głównym dostarczycielem  informacji i wzorców jest smartfon . Odpowiednio preparowane wzorce by zawładnąć jego umysłem, są podawane silnym strumieniem Z BOKU,  z daleka, z miejsc często niewiadomych, z niejasną a najczęściej złą intencją, z powodów NAJCZĘŚCIEJ komercyjnych, zarobkowych, bez odpowiedzialności a i często ze złą intencją by OD DOBREGO ODCIĄGNĄĆ i wprowadzić na fałszywe ścieżki. Zło przedstawiane jako dobro ( np. aborcja ), dobro jako zło ( np wiara w Boga ). Jeszcze jak były duże komputery, w domu, można było interweniować. Dziś młoda osoba, jeszcze dziecko, o nastolatkach nie wspomnę,  już za progiem domu, w autobusie, na ławce w parku,  jest zdana tylko na siebie, i z podobnymi sobie, z mózgiem wrażliwym  jak jajeczko na miękko. A może jak gąbka. Np. nasz rząd próbuje przeforsować ustawę, o ograniczeniu dostępu przez dzieci do pornografii. A jakie przeszkody. 
u2
wystarczy wyłączyć internet, co prorokuję, że się stanie Chyba, że jakaś wojna atomowa się zdarzy i padną serwery w USA. Moim skromnym zdaniem lepiej wyłączyć TV i włączyć myślenie. Internet pozwala na wielostronną komunikację, TV tylko na jednostronną. W dodatku zwykle to propaganda. Jak nie sukcesu, to klęski i tak w koło Macieju. YT "philadelphia streets" Też obejrzałem to co Maweryk zaserwował na NB. Ma to wskazywać na wyższość wschodu nad zgniłym zachodem, tyle że prawda jest odwrotna. To wschód goni zachód. Rosja chce zniszczyć zachód, bo chce się przypodobać komunistom z ChRL i przy okazji odrodzić wielkie imperium, co prawda wątpię, aby ChRL im na to pozwoliło. :-)
Roz Sądek
@Autor A na normalną albo znakomitą społecznie i wzorcowo rodzinę, jak Pańska, przypuszczane są szydercze  ataki, że to nie "nowocześnie". ========= No, nie jest (jeszcze) tak źle. Faktem jest, że świat w ciągu kilkunastu lat sfiksował, ale jak już tu na NB pisałem, by znowu wszedł na swoje tory wystarczy wyłączyć internet, co prorokuję, że się stanie. Lewactwo jest za słabe, by wywracać świat do góry nogami - to robi komercja i jej konsekwencja, którą jest upadek moralności, a potem już wszelkich reguł społecznych. Nie chce mi się tego tu pisać, bo codziennie różnych analiz powstają TB. Jakieś trzy lata temu obejrzałem jeden i drugi filmik YT "philadelphia streets", dziś widzę, że jest niesamowita progresja, i do Filadelfii możemy dopisać dziesiątki innych miast. Do tego prowadzi życie bez moralności, życie bez Boga. Świat się wielokrotnie nawracał - nawróci się kolejny raz.  
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
Sake3 :Tak, jeden z elementów ataku
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
u2 : W Warszawie, w szkole PODSTAWOWEJ, relacja dziadka dla mnie, w klasie 8 u wnuka chodzi 3 na 30. W Poznaniu, Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, w ostatnich klasach szkoły średniej chodzi często po...5 %, kilka osób. Te 30 % bierze się ze zliczeniem "średniej", razem z podstawowymi, tam rodzice każą, a oczywiście są rejony Polski, gdzie, na szczęście, dzieci chcą, bo dla nich to naturalne. Nawet jak młody/a  w mniejszym ośrodku, chodzi jeszcze w klasie maturalnej, to wyjeżdżając od rodziny "na studia", trafia w zupełnie nowe, "bezbożne" środowisko wielkomiejskie, między "tutejszych" :) . A tu religia jest czymś wypromowanym jako "obciachowe". Jak powiedział kiedyś "prof" Hartman, " to my wychowamy wasze dzieci". Na ateistów, to jeszcze nie tak źle, ale często na wojujących lewaków.   
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
Roz Sądek : Jak pięknie się to czyta. Absolutna racja, w tym jest siła i samoobrona. W takim życiu. Wyrazy szacunku. Ale niestety, bolszewia zrobiła i robi swoje, ale i zachodni wrogowie pracują nad tym, by co innego stało się normą, i staje się. Następuje atomizacja społeczna, na 1000 zawieranych małżeństw w największych miastach, które są dla młodych "punktem odniesienia", przypada 500 rozwodów. Kobiety są "judzone"  mirażami "lepszego życia" ( na starość zapłaczą na swoim losem, czytam dzisiaj, że jedna nie chce być chyba "krową rozpłodową, coś tak ). A dla młodych mężczyzn swego rodzaju wzorem stał się facet, co to się chwali iż miał 200 kochanek i ma , tych oficjalnych, 8-ro dzieci z czterema kobietami, nie stroniąc też od mało zawoalowanej promocji pedofilii. A sondaże "idą w górę" :). (JKM, hedonista,  żyjący dobrze z robienia zamętu w młodych , męskich umysłach  ). To staje się dzisiaj rzekomo "trendem". A na normalną albo znakomitą społecznie i wzorcowo rodzinę, jak Pańska, przypuszczane są szydercze  ataki, że to nie "nowocześnie". Gratuluję i pozdrawiam. Ale ten przykład, to niestety już nie norma, a szkoda. Piękne.    
u2
W przypadku naszego domu (rodziny) cytowane zdanie jest nieprawdziwe. Pamięć mnie jeszcze nie zawodzi. PRL dość dobrze pamiętam i pamiętam te tłumy w kościele. Ludzie stali nawet na zewnątrz, bo się nie mieścili wewnątrz.  Teraz kościołów kilka razy więcej, ale świecą pustkami. Z danych statystycznych wynika, że tylko ok. 30 % wiernych chodzi na msze. Co do religii w szkołach to około 2/3 dzieci chodzi na lekcje religii. W PRL to było 99,99%. Nawet partyjniacy chrzcili swoje dzieci :-)
Roz Sądek
@u2 "Teraz w erze tik-toka młodzi chcą żyć szybko i na pokaz. Wiara im niepotrzebna." =========== To stwierdzenie dotyczy oczywiście części młodych ludzi. Rozwój dziecka - to co nazywamy "wychowaniem" niepodważalnie zależy od rodziny w której się wychowują. Mieszkam w tabunem wnuków i prawnuków w domu zamieszkałym przez 3 pokoleniową rodzinę. W przypadku naszego domu (rodziny) cytowane zdanie jest nieprawdziwe. Dzieci i młodzież traktują religię w szkole tak samo jak inne przedmioty, ciesząc się z każdej dobrej oceny, natomiast wg mojej oceny, "wyjdą na ludzi" mając wokół siebie wyłącznie kochające je osoby i to z zdrowym kręgosłupem moralnym.  
sake2020
Dzisiaj już mamy inne wiersze jak ten Krzysztofa Wychowałka uważającego się za poetę.To parodia wiersza ,Murzynek Bambo.-------------Polaczek Stasiek na polskej wsi miieszka,koszulę w zębach ma ten koleżka.Uczy się pilnie przez całe ranki ze swej polackiej ,pierwszej czytanki----------Mama powiada napij se mlika ,a on z owcami w szopie se znika------------Mama mu mówi daj spodnie do prania,bo z przodu zrobiła się na nich plama---------Szkoda,że Staś z kołtunem wesoły,nie chodzi razem z nami do szkoły.Prawda jakie ,,dzieło''?Zachwyciła się nim pani Róża Thun znana z dośc specyficznego stosunku do polskości.Przecież patriotyczny dziecięcy wierszyk nie może konkurować z głębią poezji pana Wychowałka.Poecie opluwanie Polski i jej osmieszanie wychodzi równie dobrze jak pani Thun.
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
u2 :  .. "W czasach PRL wiara kwitła, ale do tego przekonywał ludzi sam PRL, ponury i bez nadziei. Teraz w erze tik-toka młodzi chcą żyć szybko i na pokaz. Wiara im niepotrzebna. Zwłaszcza że jest w murach szkolnych, a przecież nęci młodych tylko to co zakazane :-) "..  Chyba dokładnie tak to wygląda. Ale natura nie znosi pustki. natura umysłu też, "niezabezpieczony" niczym młody umysł wchłania różne suflowane  "trucizny", słucha szamanów społecznych, również politycznych. I nie myślę tutaj o jakiejś szczególnej religijności, ale o zwykłym uznaniu, że Bog jest siłą wyższą, nawet jak różnie to rozumiemy, albo z naszą praktyką ziemską słabo. Pozdr
u2
młode w szkołach średnich z lekcji religii korzysta w sposób szczątkowy. To „nienowoczesne”. Za moich czasów, lata 70-te, lekcje religi nie były w szkole tylko w budynku parafii. Młodzież chodziła tam tłumnie, z własnej nieprzymuszonej woli. Ja co prawda nie chodziłem, ale to kwestia mojego rusińskiego pochodzenia. Dziadkowie byli i prawosławni i katoliccy. Teraz chowamy wszystkich krewnych na katolickim. Oprócz mnie nie było żadnego dzieciaka, które by nie chodziło na religię. W czasach PRL wiara kwitła, ale do tego przekonywał ludzi sam PRL, ponury i bez nadziei. Teraz w erze tik-toka młodzi chcą żyć szybko i na pokaz. Wiara im niepotrzebna. Zwłaszcza że jest w murach szkolnych, a przecież nęci młodych tylko to co zakazane :-)
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
Kto Ty jesteś... ?
Do wpisu: Konfederacja i jej pro rosyjskie nitki
Data Autor
Niezalogowany
Panie Bogdanie, nihil novi, "Konfederosja" od zawsze była przechowalnią "kadr" minionego ustroju. Nie sądzę, że to przypadek, ci ludzie zostali po prostu odddelegowani do tej pseudopartii przez swoje dawne "naczalstwo": "Na początku maja „Gazeta Polska” ujawniła, że jednym z kandydatów Konfederacji do Sejmu będzie Ireneusz Jabłoński, który współpracował z wywiadem PRL. Informacje o jego starcie potwierdzono na wtorkowej konferencji prasowej ugrupowania." niezalezna.pl
marsie
- Alina@Warszawa – tylko, że ja wziąłem dwie i dość – pozdrówka!
Alina@Warszawa
[23:55] - marsie  Skutki uboczne preparatów “p. Covid” – bulwersujące świadectwo umierającego Pascal Najadi, potomka byłego prezydenta Szwajcarii. Trzy dawki szczepionki… 
Bogdan Jan Lipowicz "Skaut"
marsie : I ja, zgadzając się akurat z zamieszczoną  treścią, pozdrawiam.
Darek
@jabe Odpuść sobie. Jakakolwiek próba racjonalnej dyskusji nic nie daje. Fakty? Jeśli są przeciw nam, tym gorzej dla faktów.