Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tusk chce osaczyć Brzoskę?
Data Autor
juur
To była dużo większa akcja niż tylko informatyka. Czerwoni chcieli przejąć wszystkie firmy, które odniosły sukces a nie miały odpowiedniego rodowodu SB lub WSI. Ciekawe, że nikt nie poniósł za to odpowiedzialności chociaż władze się zmieniały. Czyli porozumienie ponad podziałami.
Tomaszek
Pchał się sam na arenę w tym cyrku . Tylko że lwy wypuścili . Zobaczymy co z tego będzie .
Tomaszek
 "Takich rzeczy po 89 r nie było "w programie demokracji". To jest proste wytłumaczenie tego co było i jest . A Brzoska jest tu obrotowym po obu stronach tej demokracji . Nic nowego .Tysiąc albo i więcej "upadłości "po podstawieniu nogi rzez "demokrację ". Wiele z nich wcale nie mniejszych jak Kluska . Tylko to że przeżył jest jego profitem. Wielu miało mniej "szczęścia ".
Bogdan Lipowicz - Gawęda
Tomaszek: I w tej UK też Brzoska coś tam z pocztą angielską kombinował ?, dlaczego tam jakiś " tamtejszy" tego nie zrealizował? Ma do tego  smykałkę i odpowiedni charakter i kropka. Świat biznesu jest bez "zmiłuj się", nikt mu tam niczego nie podarował. Pasja, wizja i charakter, jedni mają inni nie. Ale jak z próżności da się wrobić szmaciarzowi, nic dobrego dla niego. Lecz jak ma się tyle pieniędzy, to chce się tej "ważności", "znaczenia społecznego". :)
Tomaszek
Słyszy dzwon i nie wie gdzie on". Takie jakieś dyrdymały panu wychodzą , ale nic dziwnego . In post mocno siedzi w UK ii widać to po paczkomatach i to bardzo . UK jest najwiekszym internetowym rynkiem handlu w Europie . Paczkomaty Inpostu to jedna z opcji "click and collect" Ebaya na ten przykład . Inpost po prost widać . Jeżeli chodzi o deweloperke na wysokim poziomie obrotu jest to bardziej zamknięte niż bramka w Vacie . Stąd taka marża . "Kruczkiem pierwotnym " Brzoski był strajk listonoszy i "dziwna synchronizacja Inpostu". Takich "kruczkó" było więcej bo działał w ogródku Poczty Polskiej . Ten przykład z "życia" to inna para kaloszy , której zapewne też Pan nie zna jak krowie na miedzy trudno mi wytłumaczyć . "Kruczkiem " czyli dziurą w płocie był tu mały ZUS przez dwa lata dla rozpocynających DG . Ale to była dziurka dla myszy . Nie ten świat .
Bogdan Lipowicz - Gawęda
Sake 3 : Wielu ludziom miło usiąść "w pierwszym rzędzie", pewno i Brzosce. Co on dzisiaj może mieć z Poczty, gdy jest miliarderem?  Czy da się wrobić ? Może tak, ale nic dobrego go chyba nie czeka, chyba, że wrzucą mu tą "uciętą głowę konia do łóżka", bo na pewno jest już rozpracowany i może będzie musiał w to wejśc. Sam jestem ciekawy. Tyle, że z czasem straci tzw "dobre imię", ale "mus to mus". Stary numer Tuska. Zawsze szuka frajerów.
Tomaszek
To było dobre naście lat temu , jak był strajk listonoszy a na drugi dzień dostałem list z blachą z inpostu . Przypadki chodza po ludziach . To był ten kawałek tortu wyrwany na starcie . Jest jeszcze pytanie o akumulaję pierwotną , czyli skąd byłą kasa na rozruszanie. Bo ot tak se po prostu w wieku 29 lat chłopak z wioski ( Chyba celowo nie użył sobie w Wikipedii ze wsi )zaczyna swój życiorys w Wikipedii . Wcześniej to się tylko urodził . "Brzoska w oficjalnym oświadczeniu oskarżył „Gazetę Wyborczą” o „brak rzetelności dziennikarskiej” i poinformował, że wszelkie środki finansowe zostały pozyskane na rozwój InPostu na rynku rosyjskim" to z Wikipedii . Było jeszcze wielu co se pojechali do Rosji i pozyskali kasę na rozwój . Prekursorami w III RP byli Rakowski z Millerem . Jeden i drugi biznes kręcą się do dziś .
Bogdan Lipowicz - Gawęda
Marek Michalski : I tak i nie. Co dojrzał to dojrzał, okoliczności mu sprzyjały, w jego biznes nikt jednak na początku nie wierzył, on tak, trochę się przyglądałem, miał dużo determinacji, jest b. sprawny logistycznie, to chyba nie tak, że to "delegat układu", najprostszy i najpewniejszy biznes dla nich, dla "układu", to "deweloperka", też miliardy i  żadnego ryzyka, gruba marża, i w tym Brzoska bez trudu by się odnalazł, ale jest ambitniejszy, marzył o "zdobywaniu i poszerzaniu" rynku, to nie jest , ten jego biznes logistycznie prosty jak start Palikota przy produkcji palet. A że na pewno po drodze musiał "pokonywać przeszkody" na "różny sposób", zapewne tak. I Poczty Polskiej "nie żałował" Pilnował swego, jak każdy biznes i wykorzystywał momenty, robił różne kruczki, pewno i "problematyczne" ale każdy mógł chociaż "próbować" na drugim końcu Polski, nie, to nie tak, że jak się niby ma "drogę usłaną różami", to musi dać efekt, wszystko można spieprzyć, jak się nie ma daru do takiej czy innej roboty i jednak, wiem to "pasji" :) . Podam Panu przykład z życia. Pracownicy biurowi, wtedy najniższa 1000 zł. I handlowcy. W jednej firmie. Oni przymusowo "własna działalność", ZUS, własny samochód, paliwo ich konta przelewy 6 -7 tys. Konflikt. By to zażegnać, firma pozwala KAŻDEMU  przejść na "etat" handlowca. Z "piękną" perspektywą.  Chociaż te 4 tys dobre. No 3. Nie zgłasza się nikt. Jednosobowa działalność, to to często była praca dla kamikadze. Ludzie mają różne dary. Po co miałby Brzoska robić coś za granicą. Przecież tu ma też miliony. Już bez większych kłopotów. Ale coś niektórych pcha.
Marek Michalski
O strajku już nie pamiętałem, a o innych kawałkach rynkowego tortu nawet nie wiem. Wystarczy mieć kilka lat żeby pamiętać o nomenklaturze partyjnej, o firmach polonijnych, o prywatyzacji cudzego mienia, albo państwowych fabryk za wartość stanu magazynowego. Nic się nie zmieniło poza tym, że mamy unijne regulacje i wszystko jest pozornie zgodnie z przepisami i innymi podkładkami. Ot, postęp cywilizacyjny, aby niepoważni ludzie nie przyjmowali zegarków albo reklamówek z pieniędzmi, bo psuli poważne interesy.
Bogdan Lipowicz - Gawęda
Tomaszek : Od końca. To ABC albo abc czy jak tam. Swego czasu pewien delikwent, teraz jakoś mało go widuję, miał zwyczaj dyżurować ( cala dobę?, jak to możliwe) i każdego patriotę uszczęśliwiać swoim pierwszym, złośliwym wpisem. No więc, żeby nie był pierwszy, na samej górze, bo to drażniące, zacząłem robić tak jak robię. Przyzwyczajenie. Tak, dużo prawdy, Roman Kluska działał w branży internetowo-komputerowej, miał kadry, i psuł szyki "układowi". M.in a może zwłaszcza Krauzemu i tym co za nim, gdy były w perspektywie przetargi na komputeryzację największych polskich przedsiębiorstw, ZUS, PZU itd. Ogromne, w setki milionów zlecenia. Krauze je potem "wygrywał", nie mając kadr, zatrudniał podwykonawców. Była jeszcze np. inna firma z tej branży, z Wrocławia, tam mieszkałem, rozwijała się potężnie, też ją wykończyli m.in "dla Krauzego". Po kilku latach wygrała batalie sądową i na otarcie łez dostała zasądzone  "od państwa" 10 mln zł., bo też zniszczyli ją na chama, przez UKS, Przed 2000tys .r. Straciła 100 mln. ? 200? Z Kluską szło jeszcze o coś innego. Był religijny. Zobaczyli, że stać go było na to, by grubymi milionami finansować różne sprawy z tym związane, chyba jak pamiętam ??  10 mln. na druk dużej ilości Dzienniczka św.  Faustyny Kowalskiej i darmowe rozprowadzanie. I wiele innych religijnych  spraw, imprez i zdarzeń. Wtedy. A co było by później? Gdyby to byl miliard, a byłby. Takich rzeczy po 89 r nie było "w programie demokracji" ze strony "układu postkomunistycznego " i lewactwa różnej maści. Starczy. Były jeszcze inne sprawy które wymykały im się spod kontroli.
Tomaszek
Tak się "dziwnie" debiut Inpostu zbiegł ze strajkiem listonoszy . Tylko nikt inny nie pchał sie do bramki o której pisałem niżej i może to była dziura w płocie . Jak nie patrzeć , sam sobie w cudzym płocie sztachet nie wyrywał . O pasji nie piszę bo to mi raczej inaczej się nazywa . a nowa Dziura czy bramka w tym  płocie to TVN
sake2020
Nieudolna trupa tuskowa złożona z samych błaznów tak się zaplątała w cyrkowej ewolucji zwanej ,,rządzeniem'' że musi wezwać posiłki które ją uwolnią od tak ciężkiego zadania.Pan Brzóska nie przypadkiem siedział na tej sali, błagalna propozycja padła już wcześniej i zgoda również. Poczta Polska do likwidacji by wkroczył inPost. Za PRL-u chyba też tak było-ratunkiem miał być Rakowski,a za wczesnego Tuska ,,Przyjazne Państwo'' Palikota. Uratowany od problemów rząd spokojnie będzie mógł zając się niszczeniem opozycji zaludniając nią więzienia, wyjazdami w Dolomity ,mmiłym leniuchowaniem i paleniem drogich cygar. 
Tomaszek
Kluska "nie należał do klubu" i skorzystał jako "nieuprawniony " z bramki otwartej nie dla niego . Była to "bramka w VAT" . Bramka była dla Krauzego . Kluskę udusili za to jak by tego nie nazywać . A Krauze bez takich i innych bramek żyć nie umiał i mu sie uwaliło , bo jako oligarcha był zależny od układów politycznych i łaski budowniczych bramek . P.S. A co to za ABC zawsze w pierwszym komentarzu . cyżby jakieś "znaki dymne"?
Marek Michalski
"Niewątpliwie biznes Brzoski powstał  z jego prywatnej pasji, wizji przyszłości i na bazie jego charakteru." Nic nie wiem o pasjach wizjach i charakterze Brzoski, ale pies z kulawą nogą by o nim nie słyszał, gdyby nie szczęśliwy przypadek "restrukturyzacji" Poczty Polskiej, który każdy może oglądać na własne oczy. Do tego kosztem Poczty Polskiej dostał na start umowę na doręczanie listów polskich sądów - zapewne wygrał przetarg startując jako prosty przedsiębiorca w konkurencji z państwową sieciówką. Znana była wielkość tego gwarantowanego przychodu, więc żadną sztuką nie było doręczanie listów urzędowych w sklepach z kredkami, albo z karmą dla chomików zlokalizowanych na zadupiu. Zapewniam Pana, że też odkryłby Pan w takiej sytuacji wizję, pasję i siłę charakteru.  
Bogdan Lipowicz - Gawęda
ABC
Do wpisu: Czy w Polsce istnieje niemiecka V kolumna?
Data Autor
jawsiowy
W Polsce to nie ma tylko polskiej kolumny- ani pierwszej , ani drugiej, żadnej! Taki to naród...
spike
Przestępcza Organizacja jest niemiecką V kolumną, za ich pieniądze powstała a przewodzi im gubernator Tusk, a @śmieciu tańczy jak mu zagra.
Es
Przekupstwa politycznego i szantażu nie wymyślili niemcy a tym bardziej niewydarzony artysta z Wiednia. Ich V kolumna zresztą nie jest jedyną z sukcesami dzialającą w Polsce .Dobrze jedynie wykorzystują stworzone przez samych Polaków sprzyjające im okolicznosci. Co prawda usilnie od obalenia muru o to zabiegali, ale powodzenie tej operacji zależało od nich tylko częściowo. W Polsce działają jakieś dziesiątki tysięcy różnych fundacji instytutów ngosów w wiekszosci finansowanych z zagranicy. I wspólnie z donatorami sponsorującymi różne szkolenia, stypendia, staże itditd. Ilu agentów wpływu można przez trzydzieści pięć lat wyszkolić i  zainstalować? Więc ten burdel w Polsce może dziwić?
sake2020
@smieciu.....Nie trzeba sięgać pisowskim wzrokiem poza Niemcy by widzieć ich niezdrowe zainteresowanie się nami. Choćby ta niemiecka eurognida Weber ostatnio pouczająca, wtrącająca się w polskie sprawy,decydująca kogo odsyłać na emeryturę,chwaląca się,że z sukcesem obalono rząd ZP. Przecież to do Polski przyjeżdżała wysuszona mumia Leyenowa by zwracać się do Tuska gnącego się w lansadach ,,panie premierze''przed wyborami.Co powiedzieć o mentorze Tuska -dziennikarzynie Klausie Bachmannie który postulował i pokierował utworzeniem ,,państwa policyjnego'' i demokracji walczącej. Pan cały czas twierdzi ,że taka postać nie istnieje,a on teraz piastuje prestiżową funkcję w muzeum w Gdańsku,rządzi się jak namiestnik na Polskę.Niedługo tej niemieckiej kolumny będzie więcej niż Polaków az staną się większością. Nasza niemiecka kukła Nowacka przecież tak się stara wyrzucając polską historię ze szkół.
smieciu
Nie ma żadnej niemieckiej V kolumny. No chyba że w Niemczech. Jak pisałem wielokrotnie, wzrok PiSowców nie sięga poza Niemcy. Dlatego nie widzą tego co jest za nimi. Mają ludzie ten swój zaściankowy grajdołek ograniczony złymi (jest któryś dobry?) sąsiadami i ot cały ich świat.
Tomaszek
Bo historycy też jeżdżą Volkswagenami i Audikami .
Tomaszek
I nawet się zgadzam choć z cyframi niekoniecznie ale trend podobny . To pewnie syndrom zatrucia wurstem chemicznym z wyżej wymienionych , bo oni to wpieprzają . Innych sugestii nie mam . Sorry ale prawie sie zgadzam . No może jakichś Toyot i Hyundaiów trochę więcej .
tricolour
Szanowny Kolego, Piąta kolumna to Lidle, Aldi, Obi i Castoramy, montownie samochodów i fabryki niemieckich silników. Biedronka też. To tylko zaplecze zresztą... Bo realna piąta kolumna to 9/10 importowanych samochódow niemieckich czyli świadomość, że dobre musi być niemieckie. Kolega czym jeździ? A koledzy Kolegi?
AŁTORYDET
Prof. Bogdan Musiał, w jednym z Biuletynów IPN, zamieścił raport Abwehry (Wydział Breslau), z działań dywersyjnych zrealizowanych we wrześniu 1939 roku. I co z niego wynika: jeśli chodzi o działania dywersyjne-sabotażowe, to zrealizowano 100% (sic!) zamierzonych celów. Gorzej wypadły działania militarne, ale też imponująco. Prof. Musiał, podał te informacje, w kontekście wypowiedzi jednego z "historyków", który utrzymuje, że akcja WP, przeciw dywersantom w Bydgoszczy (która potem była pretekstem dla niemieckiego bestialskiego odwetu), była "nieadekwatna" do skali dywersji. Łagodzenie obrazu niemieckich represji, to nie tylko kwestia "polskich obozów zagłady". Towarzystwo idzie szeroko. 
Bogdan Lipowicz - Gawęda
abc